W tym roku plony kukurydzy o 1 mln ton niższe niż przed rokiem

0

To nie był najlepszy rok dla producentów kukurydzy. Zbiory są o 1 mln ton niższe niż w 2013 roku. Szczególnie słabe były w Wielkopolsce i województwie kujawsko-pomorskim, ale ze względu na niską podaż ceny kukurydzy były tam najwyższe. Polski Związek Producentów Kukurydzy ocenia, że mimo słabszego roku rolnicy nie będą rezygnować z tych upraw.

W ubiegłym roku rolnicy zebrali 4,5 mln ton ziarna. Krajowe zapotrzebowanie na kukurydzę to ok. 3 mln ton, więc nadwyżka trafiła na eksport. Polskie ziarno przetransportowano m.in. do Afryki Północnej i na Półwysep Iberyjski. W tym roku zbiory będą o około 1 mln ton niższe.

Tam, gdzie warunki były sprzyjające, zostanie nadwyżka dla rolników Tam, gdzie nie było warunków, gdzie była susza, plony są relatywnie niskie, dlatego być może trzeba będzie do produkcji dołożyć – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes dr Roman Warzecha, członek rady Polskiego Związku Producentów Kukurydzy.

Trudne warunki upraw w tym roku wystąpiły w części Wielkopolski i województwa kujawsko-pomorskiego. W pozostałych regionach zbiory były w miarę wysokie.

Mieliśmy niskie ceny w porównaniu z rokiem ubiegłym na kukurydzę, zarówno tą suchą, jak i mokrą, bo przedmiotem skupu jest też kukurydza mokra, bezpośrednio z pól rolników, która jest suszona przez firmy skupujące – firmy, które produkują drób czy innego rodzaju mięso – mówi Warzecha.

W tym roku łączna powierzchnia upraw w Polsce to nieco ponad 1 mln hektarów: z tego nieco mniej niż 500 tys. to zasiewy na kiszonkę, a ponad 600 tys. to kukurydza na ziarno.

Trzeci rok z rzędu mamy ponad milion hektarów kukurydzy. I jest to bardzo dobry trend, bo kukurydza jest rośliną bardzo wydajną. Nie widzimy zagrożeń dla utrzymania tej powierzchni, bo rolnicy są przywiązani do produkcji kukurydzy. Jest to jedna z głównych roślin, poza pszenicą i rzepakiem, która dostarcza gospodarstwom środków finansowych – mówi członek rady PZPK.

Czytaj również:  Polskim eksporterom owoców coraz mocniej zagraża konkurencja ze Wschodu. Branża boryka się też z brakiem pracowników

Jego zdaniem perspektywy zarówno dla producentów ziarna, jak i producentów kukurydzy na kiszonkę, która jest podstawą paszy, są dobre i nie powinni oni rezygnować z upraw.

Być może właśnie uprawa kukurydzy na kiszonkę z całych roślin wzrośnie, dlatego że trzeba będzie odtworzyć zapasy kiszonki, której w tym roku w niektórych rejonach było za mało – podkreśla dr Roman Warzecha.

Roczne spożycie kukurydzy cukrowej w Polsce wynosi niespełna 0,5 kg na mieszkańca, zaś w Stanach Zjednoczonych – ponad 20 razy więcej.