Większa aktywność małych firm – sezonowa zwyżka czy nadrabianie strat?

Tegoroczna jesień jest dużo lepsza dla polskich mikroprzedsiębiorców niż wiosna. Po bardzo dużym spadku działalności małych i mikro przedsiębiorców w marcu i kwietniu – obserwujemy spory wzrost ich ruchu na rynku. Widać to na przykład na portalu faktura.pl, gdzie liczba wystawionych we wrześniu faktur przewyższyła wynik z maja o 37%. To rekordowa liczba – wskazująca na to, że polscy mikroprzedsiębiorcy działają i z optymizmem patrzą w przyszłość. Taki wniosek można wysnuć również po liczbie nowo zakładanych przedsiębiorstw – która we wrześniu 2020 wróciła do czasów sprzed pandemii. Wciąż pojawia się jednak pytanie – czy jesienna tendencja zwyżkowa spowodowana jest nadrabianiem strat po pandemii, czy wynika z chwilowych, lepszych możliwości biznesowych – związanych z wakacjami i początkiem roku szkolnego?

– Czy ten wzrost jest spowodowany, tym że polski mikroprzedsiębiorca nadrabia stracony czas związany z lockdownem i chwilowym spowolnieniem swojego biznesu, czy też jest to przyspieszenie sezonowe? Trudno ocenić na tym etapie – powiedział serwisowi eNewsroom Marek Sikorski, dyrektor sprzedaży i marketingu w Finea S.A. – W wakacje nastąpił wzrost liczby wystawianych faktur przez firmy, które dostarczają swoje produkty – chociażby żywnościowe, do branży turystycznej. Wszyscy obserwowaliśmy bardzo duży popyt na usługi turystyczne na terenie Polski. Nie można jednak uznać, że branża turystyczna nadrabiała stracony czas i odradzała się po lockdownie. Skorzystała po prostu z możliwości, które dały jej regulacje rządowe oraz ograniczenie ruchu międzynarodowego. Wzrost działalności przedsiębiorstw zajmujących się turystyką lub dostarczaniem produktów dla turystyki wynikał z wykorzystania tych 5 minut, które branża dostała. Trudno jednak nazwać to podniesieniem się po pandemii – wskazuje Sikorski.