Wielkie zwycięstwo w Wielkiej Brytanii, wielka umowa USA-Chiny

0
Konrad Białas - Dom Maklerski TMS Brokers S.A.
Konrad Białas, Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

Partia Konserwatywna odniosła ogromne zwycięstwo w wyborach, okres paraliżu politycznego dobiegł końca a droga do brexitu 31 stycznia jest szeroko otwarta. Zwycięstwo torysów jest pozytywnym impulsem dla funta, ale na ten moment już w pełni zdyskontowanym. Dobre wieści z Wielkiej Brytanii zbiegają się z oznaki załagodzenia konfliktu handlowego USA-Chiny. Apetyt na ryzyko rośnie, ale z nim też ryzyko sprzedaż faktów i porządkowania arkuszy zleceń przed końcem roku.

Z danych zebranych z niemal wszystkich okręgów wynika, że Partia Konserwatywna odniosła zdecydowane zwycięstwo zgarniając ponad 360 miejsc w Izbie Gmin, co daje im bezwzględną większość prawie. Jest to najlepszy wynik torysów do 1987 r., deklasując Partię Pracy, dla której te wybory są najgorsze od 1935 r. Wielka Brytania w końcu będzie miała stabilny rząd z silnym mandatem na realizowanie polityki. W najważniejszej kwestii brexitu oznacza to, że umowa Borisa Johnsona będzie szybko ratyfikowana i zaimplementowana do brytyjskiego prawa, a termin wyjścia z UE 31 stycznia 2020 r. nie będzie ponownie odroczony.

Funt silnie skoczył po ogłoszeniu wyników głównie przez wyzerowanie ryzyka bezumownego brexitu, a skala ruchu wzięła się też z tego, że rynek nie do końca chciał wierzyć sondażom, które w ostatnich latach kilkukrotnie zawiodły. Ale teraz, gdyż wynik wyborów jest pewny, rynek mógł w pełni go zdyskontować. Dalej paliwa do wzrostów może chwilowo zabraknąć, gdyż utrzymanie daty brexitu nie oznacza jeszcze, że brexit się w pełni dokonał. Po 31 stycznia 2020 r. Wielka Brytania wejdzie w okres przejściowy, w trakcie którego będzie negocjować z Brukselą przyszłe wzajemne stosunki handlowe. Czasu jest jednak bardzo mało, bo do końca 2020 r. Przedłużenie (nawet o dwa lata) jest opcją, która jednak może nie spodobać się skrajnym brexitowcom w Partii Konserwatywnej. Jednak wysoka wygrana torysów może dawać Johnsonowi pole manewru, by nie być zmuszonym polegać na głosach eurosceptyków i szukać łagodniejszego porozumienia z UE. Taki scenariusz nie jest wykluczony i byłby podstawą dla dalszego umocnienia funta w przyszłości. Ale teraz są to tylko niczym niepotwierdzone spekulacje i szczególnie przed świąteczną przerwą inwestorzy mogą być bardziej zainteresowani zabezpieczeniem zysków z dotychczasowego rajdu.

Czytaj również:  Kurs dolara - prognoza 2020 r.

Efekt ulgi z wyparowania ryzyka bezumownego brexitu jest potęgowany pozytywnymi rozstrzygnięciami w sporze handlowym USA-Chiny. Według (niepotwierdzonych) doniesień prasowych strony planują podpisanie umowy Pierwszej Fazy, która przewiduje niewprowadzanie ceł na chińskie towary planowanych na 15 grudnia i obcięcie nawet o połowę stawek ceł na towary warte 360 mld USD. Dla inwestorów gwarantem wiarygodności porozumienia stal się tłit Trumpa, że USA „są BARDZO blisko WIELKIEJ UMOWY”.

To nie koniec wojny handlowej. Z informacji wynika, że kluczowe kwestie stanowiące pierwotne źródło sporu, nie są załatwione w umowie Pierwszej Fazy, a Druga Faza ma nastąpić dopiero po wyborach prezydenckich w USA na jesieni przyszłego roku. Ale dla rynku istotne jest, że nie dojdzie do eskalacji konfliktu, dzięki temu globalna gospodarka uniknie dalszej deterioracji zaufania. Mimo to mam wątpliwości, na ile euforia z tytułu porozumienia się utrzyma. W końcu zawarcie umowy było wyceniane przez rynki od tygodni przy częstym bagatelizowaniu wszelkich informacji wskazujących problemy w negocjacjach. Stąd dziś może być ostatnia szansa dla rynków, by świętować, za to w ostatnim „normalnym” tygodniu przed świętami czekają nas porządki i sprzedaż faktów.

Konrad Białas
Dom Maklerski TMS Brokers S.A.