Właściciel InPostu poszukuje inwestora. Potrzebuje pieniędzy na światową ekspansję

0

CEO Magazyn Polska

16 tys. paczkomatów do końca 2016 r. na całym świecie – to cel rozwojowy Integer.pl. Aby go zrealizować, właściciel InPostu, czyli największego prywatnego operatora pocztowego w Polsce, prowadzi rozmowy z prywatnymi inwestorami. Projekt rozwoju sieci pochłonął w ciągu półtora roku 100 milionów euro, a spółka zamierza pozyskać co najmniej drugie tyle.

 Finansowanie jest absolutnym kluczem tak szybkiego rozwoju sieci, który zakłada 16 tysięcy maszyn do końca 2016 roku. W pierwszym etapie finansowania wspólnie z naszym partnerem – funduszem private equity PineBridge Investments – zainwestowaliśmy 108 milionów euro. Oprócz tego Integer pozyskał kilka miesięcy temu z polskiej giełdy 33 miliony euro, które zamierzamy przeznaczyć – w ponad 90 proc. tej kwoty – na dofinansowanie projektu easyPackwymienia Rafał Brzoska, prezes zarządu Integer.pl w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes.

Dodaje, że prowadzone są zaawansowane rozmowy z funduszami, które chcą dołączyć do tego projektu.

 – Najprawdopodobniej będziemy mieli współinwestora – zapowiada Rafał Brzoska. – Kluczem jest utrzymanie większościowego pakietu. Akcjonariusze Integera mogą być spokojni, że zarząd zrobi wszystko, aby większościowy pakiet akcji w easyPacku został utrzymany albo wręcz zwiększony.

Prezes zapewnia, że spółka kończy proces rozlokowania 1100 paczkomatów w Polsce. W ramach międzynarodowej ekspansji sieci easyPack jeszcze w tym roku uruchomionych zostanie 2 tys. nowych paczkomatów, m.in. w Wielkiej Brytanii, Francji, Włoszech, Austrii, na Węgrzech, w Turcji, Norwegii i Szwecji. W 14 krajach na całym świecie jest około 2400 paczkomatów grupy. Są zlokalizowane np. w Arabii Saudyjskiej, Australii, Chile, Rosji czy na Cyprze.

 – W ciągu półtora roku zainwestowaliśmy prawie 100 milionów euro. Kolejny etap finansowania zakłada pozyskanie 100-150 milionów euro z rynku giełdowego, private equity bądź na zasadzie oferty private placement. Każdy z tych scenariuszy jest równie prawdopodobny, więc trudno mówić o szczegółach. Sytuacja wyjaśni się w ciągu kilku miesięcy – zaznacza prezes Integer.pl.

Czytaj również:  Idea Trójmorza szansą na ekspansję polskiego biznesu. Wykorzystają ją tylko te firmy, którym uda się pozyskać finansowanie

Zdradza natomiast, że spółka planuje jak najszybciej pozyskać kilka tysięcy partnerskich punktów, w których będzie można nadać i odebrać list, paczkę oraz przekaz pieniężny. To jest „absolutny priorytet” w zakresie rozbudowy infrastruktury InPostu. We wrześniu podpisano w tej sprawie porozumienie ze Stefczyk Finanse, operatorem placówek Kas Stefczyka, dzięki czemu sieć punktów obsługi klienta powiększy się o kolejne 400 punktów (w sumie będzie ich 1700).

 – Przykład SKOK-u jest namacalnym dowodem na to, że sieciowi gracze przestali traktować konkurencję Poczty Polskiej jako marginalnego, potencjalnego partnera, który być może wygeneruje jakiś ruch. Traktują coraz bardziej serio rosnącą pozycję InPostu na rynku i widzą w tym olbrzymią szansę również dla siebie, ponieważ my, generując ruch klientów, powodujemy, że mogą oni być także klientami SKOK-u czy każdego innego banku. I taki jest główny cel tego typu współpracy partnerskiej – tłumaczy Rafał Brzoska.