Wyprzedaż złotego

0
Bartosz Sawicki, Dyrektor Departamentu Analiz w Domu Maklerskim TMS Brokers
Bartosz Sawicki, Dyrektor Departamentu Analiz w Domu Maklerskim TMS Brokers

Nieszczęścia chodzą parami – przysłowie znakomicie opisuje położenie złotego w ostatnich dniach. Pierwszym ciosem wypychającym EUR/PLN ponad 4,38 było upublicznienie daty wydania przez TSUE wyroku ws. hipotek walutowych. Drugim – podnoszącym kurs blisko letnich szczytów 4,40 – seria fatalnych odczytów indeksów PMI dla Niemiec.

Wyprzedaż złotego została wywołana podaniem terminu wyroku TSUE. Wcześniej nie widzieliśmy jednoznacznych oznak, że kwestia ta negatywnie wpływa na walutę. Potwierdza to też ewidentne podbicie zmienności opcji. Inaczej było w przypadku sektora bankowego. W wycenie instytucji od dłuższego czasu budowano premię za ryzyko niekorzystnego wyroku. Spodziewamy się, że w najbliższym tygodniu złoty pozostawać będzie słaby. Pod presją znajduje się też inny przedstawiciel koszyka CEE3, czyli forint. PLN i HUF to zresztą dwie najsłabsze waluty EMEA w tym kwartale, do euro straciły ponad 3 proc. EUR.HUF jest też najwyżej w swojej historii. Gołębie nastawienie Europejskiego Banku Centralnego, dezinflacja na Węgrzech i pogorszenie nastrojów w biznesie powinny znaleźć odzwierciedlenie w stanowisku węgierskich władz monetarnych. Nie należy oczekiwać jednak cięcia stóp poniżej 0,90 proc. W niesprzyjającym walutom naszego regionu otoczeniu forint nadal powinien być bardzo słaby.

Poniedziałkowe publikacje indeksów PMI dla europejskich gospodarek zszokowały rynek słabością. Negatywne zaskoczenie było tym większe, że przecież wcześniej wskaźnik ZEW sugerował, że kondycja gospodarek nie ulega dalszemu pogorszeniu. Dlatego też tak istotny będzie dzisiejszy odczyt indeksu Ifo. Będzie to swoista weryfikacja wniosków płynących z publikacji PMI. Trudno liczyć na trwałą i wyraźną aprecjację euro tak długo jak nad Eurolandem kłębią się czarne chmury recesji. Z drugiej strony nie można nie dostrzegać, że kurs jest w tej chwili jedynie minimalnie niżej niż tuż przed wczorajszymi danymi. Może to potwierdzać wyczerpywanie się pola do spadków kursu. W najbliższym czasie EUR/USD powinien pozostawać w zakresie wahań wokół 1,10. Na bardziej konstruktywne spojrzenie pozwalałoby dopiero wyjście nad 1,11.

Czytaj również:  Inflacja i stopy procentowe w Polsce. Glapiński uspokaja rynek

Przed południem zapadnie również wyrok brytyjskiego Sądu Najwyższego w sprawie legalności zawieszenia przez Borisa Johnsona prac parlamentu. Na rynku spekuluje się, że będzie on negatywny dla premiera Wielkiej Brytanii. Jednocześnie nie powinno to zmieniać w ewidentny sposób spojrzenia na brexit. Najbardziej pozytywny dla funta byłby wyrok pozbawiający Johnsona możliwości stosowania tego narzędzia w przyszłości. GBP/USD w ostatnich dniach z okolic 1,26 cofnął się w kierunku 1,24. Widzimy prawdopodobieństwo, że spadkowa korekta w notowaniach zostanie przedłużona.

Bartosz Sawicki
Dom Maklerski TMS Brokers S.A.