Wzrost niepewności i wyższe ceny ropy

0
Adam Czyżewski, główny ekonomista PKN Orlen
Adam Czyżewski, główny ekonomista PKN Orlen

Miało być tanio na dłużej, a jest drożej. Za wzrost cen spot powyżej 70 dolarów za baryłkę ropy Brent odpowiadają czynniki geopolityczne, mogące zakłócić bieżące dostawy ropy. Wśród nich najważniejsze jest ryzyko konfliktu w rejonie Zatoki Perskiej, ale też rozpad przemysłu naftowego w Wenezueli. W rezultacie mamy sytuację, która zapowiada utrzymanie się wyższych cen przez pewien czas. Dość powiedzieć, że prognozy średnich cen ropy Brent na lata 2018 i 2019, antycypujące skutki zerwania przez USA porozumienia nuklearnego z Iranem, są obecnie wyższe, co najmniej o 7-10 dolarów, niż przed miesiącem.

Nominacje generała Mike’a Pompeo na Sekretarza Stanu i Johna Boltona na Doradcę ds. Bezpieczeństwa, w opinii komentatorów, przesunęły akcenty amerykańskiej polityki zagranicznej na bardziej konfrontacyjne. Na reakcję rynku ropy nie trzeba było czekać. 23 marca cena ropy Brent przekroczyła 70 dolarów za baryłkę. Kolejny czynnik, podnoszący ryzyko, pojawił się 11 kwietnia, kiedy to Sekretarz Skarbu USA Steven Mnuchin zasygnalizował, że Stany Zjednoczone mogą nałożyć na Iran „bardzo silne” sankcje, ponieważ prezydent Donald Trump dąży do renegocjowania wielonarodowej umowy ograniczającej program nuklearny Republiki Islamskiej. Po tej wypowiedzi cena ropy Brent przekroczyła 72 dolary i pięła się do góry w miarę zbliżania się terminu decyzji, określonego na 12 maja. Wzrost cen wynikał z przekonania, że ponowne nałożenie przez USA sankcji na Iran jest przesądzone, a niewielkie spadki były przejawem niepewności, jak dotkliwe będą to sankcje.

8 maja prezydent Donald Trump, wbrew europejskim sojusznikom podjął decyzję o wyjściu USA z porozumienia nuklearnego z Iranem. Jakie będą tego konsekwencje? Dziś trudno je przewidzieć, poza tym, że najmocniej skutki odczuje Iran. Przed decyzją oczekiwano, że nie będą tak dotkliwe jak międzynarodowe sankcje z 2012 roku, ze względu na prawdopodobny sprzeciw Chin i Rosji oraz brak zgody na zerwanie porozumienia nuklearnego z Iranem ze strony Unii Europejskiej. Według szacunków IHS Markit, Iran może stracić 200 000 baryłek dziennie eksportu ropy w 2018 roku oraz 500 000 w 2019 roku. Zagadką jest reakcja samego Iranu, który dzisiaj deklaruje gotowość do kontynuacji porozumienia w zmniejszonym składzie, bez USA, nie wiadomo natomiast jak zachowa się w dłuższej perspektywie.

Czytaj również:  Kurs funta pod wpływem politycznych zawirowań