Złota passa polskich gier mobilnych trwa

0

Po międzynarodowym sukcesie Bouncing Ball game-developerzy ze studia Cloud Technologies poszli za ciosem i stworzyli grę Arrow. Już teraz jest ona numerem 1. na rynku w USA. Tamtejsi gracze pobierają ją chętniej niż takie hity jak Jurassic World czy Fallout. Koszty produkcji gry zwróciły się w dwa dni.

Gigant z Cupertino wyróżnił polską grę mobilną tytułem „polecane przez Apple”, zarezerwowanym dla najlepszych produkcji w App Store. To drugi z rzędu tytuł i sukces warszawskich programistów.

Nowy, odświeżony, polski snejk. Tak w skrócie można opisać Arrow, najnowszą grę mobilną firmowaną przez Cloud Technologies. Arrow to przykład zręcznościówki i nowej interpretacji klasyka doskonale znanego graczom mobilnym. Głównym bohaterem gry jest tytułowa strzałka, której pomagamy pokonywać zawiły labirynt. Gra rozchodzi się jak świeże bułeczki zwłaszcza na rynku amerykańskim, gdzie według badań eMarketera w gry mobilne gra co drugi posiadacz smartfona.

Postawiliśmy na maksymalnie uproszczony gameplay. Do obsługi gry Arrow wystarczy jeden palec. Dotykając nim ekranu skręcamy strzałką w lewo, zaś puszczając palec strzałka sama odbija w drugą stronę – tłumaczy zasady gry Maciej Weiss, game-developer w Cloud TechnologiesZadaniem gracza jest przeprowadzenie strzałki przez labirynt i zebranie jak największej liczby kryształków po drodze. Każdy zebrany kryształ podczepia się do strzałki i ją wydłuża, tworząc ciągnący się za nią ogon. Część z kryształów rozmieszczonych na planszy to diamenty, które gracze mogą później wymienić na modyfikację wyglądu strzałki, np. zastąpić ją głową węża, żyrafy czy kaczki – dodaje Maciej Weiss.

Polskie gry w milionach

Arrow to druga z kolei produkcja ze stajni Cloud Technologies, warszawskiej spółki zajmującej się analityką danych i największą platformą Big Data w tej części Europy. Pierwszą grą była Bouncing Ball, która również okazała się międzynarodowym hitem. W nieco ponad dwa miesiące po premierze pobrano ją jak dotąd blisko 5 mln razy. Jednak twórcy Arrow spodziewają się, że nowa gra przebije popularnością i liczbą pobrań swoją poprzedniczkę. Od momentu swojej premiery Arrow notuje większą liczbę pobrań niż jej starsza siostra w analogicznym okresie.

Czytaj również:  Nadszedł czas bezpiecznych przystani

Cloud Technologies tworzy gry w modelu freemium. Gracze mogą je pobierać ze sklepów iOS oraz Android zupełnie za darmo. Produkcje zarabiają na siebie poprzez dodatkowo płatne pakiety (In-App Purchase) rozbudowujące rozgrywkę oraz dyskretne, spersonalizowane reklamy, wyświetlane użytkownikom poza obszarem rozgrywki i nie przeszkadzające w grze. Można je wyłączyć uiszczając drobną opłatę.

– W skład naszego studia developerskiego wchodzi raptem kilka osób, jednak pomysłowością i efektywnością dorównują spokojnie nawet stuosobowym teamom game-developerów. Wyniki pobrań mówią zresztą same za siebie: jesteśmy numerem 1. w USA i wyprzedzamy tak markowe produkcje, jak Jurassic World czy Fallout. Koszty produkcji naszej gry zwróciły nam się już w dwa dni – mówi Piotr Prajsnar, CEO Cloud Technologies.

Boom na polskie produkcje