Zmiana sił na rynku pracy

0
koronawirus

W ostatnich latach na rynku pracy rządzili pracownicy. Oferty pękały w szwach, a podaż na prace zdecydowanie przewyższała popyt. Wybuch pandemii koronawirusa drastycznie to zmienił. Przymusowy lock down spowodował odczuwalną zmianę w gospodarce handlowej, co przełożyło się na sytuację zawodową milionów pracowników. Czy są w Polsce branże, które radzą sobie lepiej od innych w tym okresie? O komentarz poprosiliśmy przedstawiciela jednej z firm od wielu lat działającej na polskim rynku. SoftBlue to notowana na NewConnect spółka działająca w obszarze nowych technologii.

Koronawirus spowodował kryzys na świecie, zarówno gospodarczy jak i finansowy. Jego ,,siła rażenia’’ porównywana jest przez analityków do kryzysu finansowego z 2008 roku. Różnica istnieje jednak w jego źródle, które tym razem jest pozarynkowe, co stanowi największe ryzyko, nie tylko zdrowotne. Epidemia wpłynęła na wszystkie sektory gospodarki większości krajów na świecie. Kryzys zaburzył logistykę, zmniejszył konsumpcję, spowodował znaczne spadki na światowych giełdach. Wpłynął także na organizację pracy i zmniejszył podaż zatrudnienia. Jak podaje jedna z agencji rynku ofert pracy, 44 proc. pracujących obawia się utraty zatrudnienia w związku z panującą epidemią Sars Cov-2. Sześciu na dziesięciu badanych martwi się także o możliwe zmiany zasad zatrudnienia.

Występująca recesja przełożyła się na silny przyrost globalnego bezrobocia, zwłaszcza w USA i Europie. Stany Zjednoczone, które od lat są potęgą gospodarczą świata, odnotowują wzrost bezrobocia, największy od Wielkiej Depresji z lat 30-tych. Stopa bezrobocia wynosi tam 14 proc., a od początku epidemii po zasiłek dla bezrobotnych zgłosiło się już 33 mln Amerykanów. Fala bezrobocia zalewa też resztę świata. W Irlandii stopa bezrobocia wynosi 28 proc., Francuzi walczą z największym bezrobociem od 10 lat. Epidemia koronawirusa wpłynęła również na polski rynek pracy, który jeszcze w 2019 roku był w szczytowej formie i osiągnął jedną z niższych wartości bezrobocia w historii Polski. Według danych Eurostatu w październiku 2019 roku stopa bezrobocia w kraju wyniosła 3,2 proc., co plasowało Polskę wśród trzech państw unijnych o najniższym bezrobociu.

Analitycy szacują, że w drugim kwartale br. PKB w Polsce obniży się o 10 proc. w porównaniu r/r. Już teraz części pracownikom zredukowano dochody lub odebrano benefity pracownicze. Dotknęło to w szczególności mikro- i małe- przedsiębiorstwa, zwłaszcza z branży gastronomicznej i beauty.

Istnieją jednak w Polsce sektory, które mimo kryzysu gospodarczego notują wysokie zainteresowanie swoimi usługami w tym okresie – mowa w szczególności o rynku nowych technologii, w tym branży IT, gamingowej i wirtualnej rzeczywistości, ale także sektorze usług z dziedziny biotechnologii. Rynek IT tworzą eksperci, szczególnie wyspecjalizowani w swoich dziedzinach. Dlatego też sektor IT od wielu lat jest jednym z najatrakcyjniejszych i najbardziej opłacalnych obszarów na rynku pracy. Od lat coraz więcej usług przenosi się do sieci, a więc zapotrzebowanie na specjalistów zajmujących się budową systemów internetowych i IT wciąż rośnie. – Obecna sytuacja związana z pandemią bez wątpienia przyczyni się do zwiększenia digitalizacji świata a co za tym idzie branża IT oraz innowacyjne usługi będą także wymagać nowych kadr. – mówi Michał Kierul, prezes SoftBlue. Eksperci jeszcze przed wybuchem epidemii, szacowali, że do 2024 roku zapotrzebowanie na specjalistów IT będzie wyższe o 27 proc.

– Naszym głównym celem jest dziś nie tylko troska o środowisko, które stanowi dla nas podstawę działalności, ale także zadbanie o pracowników, zarówno zatrudnionych w spółce matce, jak i w naszych spółkach zależnych. – dodaje Michał Kierul.Zdaję sobie sprawę, że bez pracowników nie udałoby się nam osiągnąć stabilizacji rynkowej. Utrzymanie stanowisk jest dla mnie priorytetowe, zwłaszcza w trudnej dla nas wszystkich sytuacji. – dodaje. Bydgoska spółka zatrudnia obecnie kilkadziesiąt osób, a także nieprzerwanie prowadzi działania rekrutacyjne. Zatrudnia wysokiej klasy specjalistów branży IT – developerów, architektów operujących wiedzą inżynieryjną z zakresu informatyki oraz analityków biznesowych i project managerów. – Od marca do maja zatrudniliśmy do naszego zespołu kolejne pięć osób. Nikt też z naszych pracowników nie stracił pracy. Jesteśmy dalecy od decyzji związanych z redukcją stanowisk. Zapewniamy ciągłość usług i obsługi, zachowując przy tym wysokie standardy ochrony i bezpieczeństwa pracowników. – komentuje Michał Kierul.