Apetyt na ryzyko rośnie po przebiciu poziomu 20 tys. punktów przez indeks Dow Jones

0

Hossa na globalnych rynkach akcyjnych nabrała tempa po tym, jak indeks Dow Jones Industrial Average przebił wczoraj po raz pierwszy w historii psychologiczny poziom 20 tys. punktów.

Globalny indeks spółek MSCI All-Country World Index mocno rośnie i znajduje się obecnie niecałe 1,5 proc. od osiągniętego w I połowie 2015 roku rekordowego w historii poziomu. Rekordowe poziomy, osiągnięte przez amerykańskie indeksy, wynikają z panującego optymizmu, iż silny wzrost amerykańskiej gospodarki przeniesie się na inne największe światowe gospodarki, tworząc zwiększony popyt na eksport surowców oraz dalsze wycofywanie się inwestorów z rynku papierów dłużnych oraz złota. Oczywiście wycofywany z tych rynków kapitał inwestowany jest w ryzykowne aktywa, takie jak akcje i surowce.

Indeks S&P500 na dzisiejszym otwarciu rynku osiągnął po raz pierwszy w historii psychologiczny poziom 2300 punktów, a obecnie handluje kilka punktów poniżej. 

Podobnie zachowują się inne amerykańskie indeksy, co oznacza, iż popyt nie zamierza dziś odpuszczać i można spodziewać się osiągnięcia przez nie kolejnych rekordowych poziomów. Niemiecki DAX rośnie około 0,3 proc. handlując w pobliżu poziomu 11840 punktów, a francuski CAC40 na neutralnym poziomie w pobliżu 4870 punktów. WIG20 po wczorajszych ponad 3 proc. wzrostach zalicza kolejną mocną sesję. Indeks polskich „blue chipów” rośnie już ponad 1 proc. przebijając psychologiczny poziom 2100 punktów. Ostatnio na tym poziomie indeks znajdował się w październiku 2015 roku. Motorem wzrostu są tym razem spółki energetyczne, takie jak Energa i Enea, które rosną już prawie 10 proc..

Rajd na ryzykowne aktywa szczególnie negatywnie odbija się na złocie, które w ciągu 3 dni straciło już 2,5 proc. i handluje obecnie w okolicy poziomu 1190 dolarów za uncję.

Dodatkowo na cenie złota ciąży trwający chiński Nowy Rok Księżycowy, kiedy to zwyczajowo spada fizyczny popyt na ten kruszec. Ceny ropy naftowej WTI rosną dziś 1,6 proc. zbliżając się do poziomu 54 dolarów za baryłkę, gdyż inwestorzy doceniają wypełnianie zobowiązań odnośnie cięcia produkcji przez członków OPEC. Również ropa Brent rośnie 1,6 proc. zbliżając się do poziomu 64 dolarów za baryłkę.

Czytaj również:  Nowa prognoza kursu korony norweskiej

Andrzej Kiedrowicz
Chief Operating Officer
KOI Capital