ASERTYWNOŚĆ 3.0, czyli budowanie zdrowych relacji, osiąganie celów i ochrona granic

0

Asertywność najczęściej kojarzona bywa z odmawianiem, umiejętnością obrony swoich racji czy też „nieranieniem” innych ludzi. Takie podejście skupia uwagę na emocjach i zachowaniach, które mogą utrudniać relacje, blokować porozumienie i zmniejszać skuteczność w działaniu zespołowym.

Warto uświadomić sobie, że asertywność nie jest cechą, lecz umiejętnością, czyli nabytą postawą i zestawem zachowań. Polega na dawaniu sobie prawa do posiadania i wyrażania własnego zdania, emocji, potrzeb, postaw i jednocześnie przyznania takich samych praw innym ludziom. Wymaga to szanowania granic innych osób oraz dbania o własne bez stosowania zachowań agresywnych czy też manipulacji. Natomiast współcześnie, aby postawić akcenty na pozytywnym wzmacnianiu relacji, budowaniu porozumienia i wspieraniu współpracy w zespole, ale nie rezygnować z klasycznej ochrony granic, proponuję podejście do asertywności opierające się na pięciu kluczowych zasadach, które budują Asertywność 3.0.

ZASADA 1.: Mosty porozumienia

Główną zasadą konstruktywnej rozmowy jest przyjęcie założenia, że nie trzeba darzyć sympatią drugiej osoby, żeby móc skutecznie negocjować z nią dowolne kwestie. Warto pomyśleć o niej, jak o partnerze relacji i traktować z szacunkiem. W praktyce oznacza to, że staramy się w czasie rozmów budować mosty porozumienia, dzięki dawaniu partnerowi przestrzeni na wyrażenie potrzeb i emocji oraz unikamy tego, co mogłoby obniżyć jego status. Warto też zwrócić uwagę na to, aby usunąć ze swoich komunikatów złośliwość, ironię i sarkazm, ponieważ działają one deprymująco.

ZASADA 2.: Konsensus tak, kompromis nie

Konsensus oznacza wypracowanie porozumienia, gdy wszystkie strony czują, że znalezione wspólnie rozwiązanie jest najlepsze i są z niego zadowolone, nawet jeśli zrezygnowały ze swoich pierwotnych stanowisk lub je ograniczyły. Konsensus prowadzi do budowaniu dobrych relacji. Natomiast kompromis to porozumienie zawierane w układzie bierno-agresywnym, gdzie przynajmniej jedna ze stron jest od początku z niego niezadowolona, więc w nadarzającej się sytuacji będzie starała się wyswobodzić z tego porozumienia dowolnymi metodami. Nie stanowi on optymalnego rozwiązania konfliktu, ponieważ opiera się na poczuciu straty. Proces wypracowania konsensusu trwa dłużej, lecz ten typ porozumienia jest za to trwały i angażuje w realizację wszystkie strony.

ZASADA 3.: Od uprzejmości do stanowczości

Warto zabiegać o swoje potrzeby oraz chronić granice maksymalnie uprzejmie, jak tylko jest to możliwe w danej sytuacji. Należy jednak podchodzić do partnera dyskusji życzliwie, łagodnie, mając na względzie uczucia i interesy tej osoby. Dopiero, kiedy taki sposób nie przynosi efektów, możemy stopniowo zwiększać dawkę stanowczości, zachowując jednak do końca bazowy poziom uprzejmości, wynikający z szacunku do drugiej strony. Pozwoli to zbudować nam dobrą relację z rozmówcą, ale jednocześnie nie utracimy naszej autonomii.

ZASADA 4.: Unikanie „wycieczek osobistych”