Aż 84 proc. niemieckich przedsiębiorstw doświadcza opóźnień w płatnościach

0

Pomimo dobrej sytuacji gospodarczej Niemiec, przedsiębiorcy skarżą się na problemy z terminowymi płatnościami

  • 84 proc. niemieckich przedsiębiorstw doświadcza opóźnień w płatnościach; w największym stopniu dotknięte są nimi firmy eksportowe
  • Średni czas opóźnień w płatnościach dla wszystkich sektorów przemysłu wynosi 41,4 dnia
  • Dla ponad 3/4 niemieckich przedsiębiorstw maksymalne opóźnienie wynosi 60 dni – to mniej niż w Chinach
  • 84,4 proc. przedsiębiorstw wyznacza okresy kredytowania. W przypadku 20 proc. firm odnotowano spadek liczby nierozliczonych należności, za to u 16,9 proc. nastąpił wzrost
  • Najbardziej dotknięty zaległościami jest przemysł tekstylny/skórzany/odzieżowy – opóźnienia w płatnościach wynoszą 94,4 proc.

Pierwsze badanie Coface dotyczące płatności w Niemczech przeprowadzone wśród 850 przedsiębiorstw pokazuje, że mimo stabilnej sytuacji gospodarczej kraju opóźnienia w płatnościach ze strony klientów dotyczą prawie 84 proc. przedsiębiorstw. Jednak pozytywną sytuację niemieckich przedsiębiorstw potwierdza niewielki spadek wolumenu nierozliczonych należności w ostatnim roku. Wśród badanych firm czas opóźnień w płatnościach mieści się w granicach dających się kontrolować. Potencjalne ryzyko płynności wynikające z długookresowych zaległości w płatnościach jest w związku z tym niewielkie.

Opóźnienia w płatnościach: niemieckie przedsiębiorstwa w lepszej sytuacji niż chińskie

Opóźnienia w płatnościach należności występują regularnie w 83,7 proc. przedsiębiorstw. Ponad połowa takich opóźnień wynika z trudności finansowych, jakich doświadczają klienci. Według najnowszego badania Coface wartość ta jest wyższa niż odsetek takich zdarzeń wśród chińskich przedsiębiorstw. Opóźnienia w płatnościach dotykają około 80 proc. chińskich firm, a w regionie Azji i Pacyfiku ten odsetek jest niższy i wynosi jedynie 70 proc. W Niemczech opóźnienia w płatnościach częściej dotykają przedsiębiorstw, które są zależne głównie od eksportu – dotyczą 90 proc. z nich; natomiast wśród firm prowadzących działalność na rynku krajowym taki odsetek kształtuje się na poziomie 82,8 proc. W porównaniu do zeszłego roku w wolumenie nierozliczonych należności widoczna jest tendencja spadkowa. Około 20 proc. badanych firm odnotowało spadek wolumenu nierozliczonych należności, natomiast u 16,9 proc. nastąpił jego wzrost. Dla ponad 60 proc. z nich poziom nierozliczonych należności pozostaje taki sam.

Wśród przedsiębiorstw ukierunkowanych na eksport wyniki są niejednorodne – 24 proc. z nich odnotowało spadek wysokości nierozliczonych należności, jednak u 23,3 proc. nastąpił wzrost w tym obszarze. Natomiast średnia wartość dla wszystkich przedsiębiorstw kształtuje się na poziomie 16,9 proc.

Z perspektywy czasowej opóźnienia w płatnościach utrzymują się w granicach podlegających kontroli. Dla ponad trzech czwartych niemieckich przedsiębiorstw maksymalne opóźnienie wynosi 60 dni. W związku z tym sytuacja niemieckich firm jest wyraźnie lepsza niż chińskich. Wyniki badania Coface dotyczącego płatności w Chinach pokazują, że opóźnienia w płatnościach do 60 dni dotyczą 60 proc. przedsiębiorstw, natomiast opóźnienia przekraczające 150 dni dotykają 10 proc. firm. W ciągu zeszłego roku druga wartość wzrosła niemal dwukrotnie, co było spowodowane osłabieniem wzrostu gospodarczego w Chinach. Ten 10-procentowy odsetek przedsiębiorstw borykających się z długoterminowymi zaległościami jest wyraźnie wyższy od 2,5-procentowego poziomu odnotowanego w Niemczech. Tylko 1,9 proc. niemieckich przedsiębiorstw koncentrujących się na krajowym rynku zbytu odnotowuje długoterminowe zaległości w płatnościach, podczas gdy problem ten dotyczy znacznie większej części firm eksportowych – 7 proc.

Dla wszystkich niemieckich przedsiębiorstw potencjalne ryzyko płynności wynikające z nierozliczonych należności z opóźnieniami przekraczającymi sześć miesięcy pozostaje w granicach podlegających kontroli. Doświadczenia Coface pokazuje, że około 80 proc. nierozliczonych należności nie zostanie w pełni uregulowanych, jeśli opóźnienie przekroczy sześć miesięcy. Płynność finansowa przedsiębiorstw może stanąć pod znakiem zapytania, jeśli nierozliczone płatności w takich firmach przekroczą 2 proc. ich całkowitego rocznego obrotu.

Opóźnienia w płatnościach powszechne we wszystkich sektorach przemysłu

W 13 objętych badaniem sektorach średni odsetek przedsiębiorstw borykających się z opóźnieniami w płatnościach wynosi 83,7 proc. z odchyleniami w granicach 10 proc. w obydwie strony. Wyraźny dystans od reszty sektorów gospodarki dzieli przemysł tekstylny/skórzany/odzieżowy, najbardziej dotknięty skutkami opóźnień w płatnościach, które dotyczą tu 94,4 proc. przedsiębiorstw; następny w kolejności jest przemysł papierniczy/opakowaniowy/drukarski z 89,3 proc. firm dotkniętych opóźnieniami oraz przemysł drzewny/meblarski z 87,5 proc. takich przedsiębiorstw. Co zaskakujące, przemysł tekstylny/skórzany/odzieżowy najczęściej udziela okresu kredytowania mimo najniższego wskaźnika płatności spośród analizowanych sektorów. Przemysł mechaniczny/precyzyjny znajduje się na szczycie listy najmniej dotkniętych sektorów, w którym „tylko” 75 proc. przedsiębiorstw boryka się z kłopotami w regulowaniu należności, na drugim miejscu plasuje się sektor motoryzacyjny z 78,8 proc. i następnie sektor handlu hurtowego — z 81,8 proc.

Czytaj również:  Pudełkowe data center na topie. Konwergencja warta już 3,5 mld dolarów

Według obliczeń Coface średni czas regulowania należności dla wszystkich sektorów wynosi 41,4 dnia. Jednak w niektórych segmentach odnotowano o wiele dłuższy czas zwłoki; dotyczy to w szczególności przemysłu mechanicznego (60,0 dni) oraz transportowego (55,2 dnia). W przemyśle chemicznym/naftowym/mineralnym oraz sektorze IT/telekomunikacyjnym zaległości w płatnościach są najkrótsze. W zakresie oczekiwań dotyczących zaległych płatności postawy optymistyczne i pesymistyczne pozostają w równowadze. Podczas gdy w przemyśle transportowym i sektorze handlu hurtowego oczekuje się pogorszenia sytuacji, w przemyśle papierniczym/opakowaniowym/drukarskim przewidywana jest znaczna poprawa.

W dziesięciu z badanych sektorów w zeszłym roku odnotowano niższą wartość zaległych należności. Szczególnie imponujący spadek nastąpił w przemyśle drzewnym i meblarskim, w którym 38,5 proc. przedsiębiorstw odnotowało niższy wolumen niezapłaconych należności, natomiast w przypadku 11,5 proc. firm doszło do wzrostu. Ponadto wyraźną poprawę można zaobserwować w przemyśle transportowym oraz sektorze IT/telekomunikacyjnym. W zakresie rosnącego wolumenu zaległych należności najwięcej zmartwień przysparzają przemysł rolniczy i spożywczy (+5,1 proc.), przemysł metalowy (+12,7 proc.), a w szczególności przemysł mechaniczny/precyzyjny, w którym tylko 16,7 proc. przedsiębiorstw odnotowało spadek w wolumenie zaległych należności, natomiast w przypadku aż 41,7 proc. firm nastąpił wzrost.

Większość przedsiębiorstw oferuje sprzedaż na kredyt z krótkoterminowymi okresami kredytowania

Badanie pokazuje, że wyznaczanie klientom okresów kredytowania jest powszechne. Spośród badanych przedsiębiorstw 84,4 proc. wyznaczyło swoim klientom okresy kredytowania w ciągu ostatnich 12 miesięcy. W przypadku firm eksportowych odsetek ten wzrasta do 92 proc. Prawie połowa przedsiębiorstw przyznających okresy kredytowania głównego uzasadnienia takich działań upatruje w „standardach rynkowych”. Około 15 proc. firm oferuje okresy kredytowania, ponieważ ma wykupione ubezpieczenie, które chroni je przed ryzykiem kredytowym.

Inne przyczyny, dla których przedsiębiorstwa zgadzają się na okresy kredytowania, często wynikają z bezpośrednich relacji z klientami. 14,1 proc. firm przyznaje okresy kredytowania, jako bufor, który ma pomóc klientom w sytuacjach restrykcyjnych wymogów dotyczących płynności. Kolejne 10 proc. przedsiębiorstw przedłuża terminy płatności, ponieważ ma zaufanie do swoich klientów, ale tylko 14 proc. spośród nich zabezpiecza swoje nierozliczone należności (ten odsetek jest znacznie niższy od ogólnej średniej wynoszącej nieznacznie ponad 43 proc.).

Konsumpcja prywatna napędza gospodarkę, dynamika inwestycji utrzymuje się na niskim poziomie

W tym i następnym roku gospodarka Niemiec odczuje wpływ znacznie wyższego ryzyka globalnego. Przyczyniając się do kontynuacji trendu wzrostu „do połowy masztu” na rynkach wschodzących, firmy eksportowe coraz częściej stają w obliczu ryzyka politycznego, które wynika bezpośrednio z sytuacji w Europie. Za sprawą wyników referendum w sprawie Brexitu taka polityczna niepewność osiągnęła apogeum. Zarządzanie tego rodzaju ryzykiem będzie odgrywało główną rolę zarówno na rynkach finansowych, jak w realnej gospodarce

Na pierwszy rzut oka zaskakującym może wydać się fakt, że Coface przewiduje solidny wzrost gospodarczy w Niemczech na poziomie 1,5 proc. w tym roku i 1,7 proc. w przyszłym, nawet mimo nacisków, pod jakimi pozostanie eksport. Silną pozycję niemieckiej gospodarki zapewnia w głównej mierze wzrost wydatków konsumenckich. Ponieważ eksport netto nie będzie już głównym czynnikiem napędzającym wzrost gospodarczy (ze względu na słabe perspektywy eksportu i silne zapotrzebowanie na import), wydatki na konsumpcję publiczną i prywatną staną się gwarantem wzrostu gospodarczego Niemiec. Gospodarstwa domowe odnoszą korzyści z doskonałej sytuacji na rynku pracy wraz ze wzrostem płac znacznie wyższym niż w przeszłości, ustawową płacą minimalną, znacznymi podwyżkami emerytur w połowie roku i utrzymującym się niskim poziomem inflacji

Tak więc konsumpcja prywatna i wydatki publiczne pozostają głównym buforem stabilizującym, absorbując i pomagając zrekompensować słabą kondycję sektorów gospodarki nastawionych na eksport. Obszar inwestycji – jako komponent gospodarki krajowej – również wykazuje oznaki słabości, będące wynikiem przede wszystkim ryzyka obecnego w środowisku zewnętrznym. W latach 2016 i 2017 niemieckie przedsiębiorstwa będą zwiększać inwestycje jedynie do poziomu pozostającego pod kontrolą w związku z dużą niepewnością w zakresie dalszego kierunku rozwoju gospodarki światowej.

Liczba niewypłacalnych przedsiębiorstw będzie dalej spadać

Stabilną sytuację gospodarczą Niemiec odzwierciedla dobra kondycja finansowa niemieckich przedsiębiorstw. Ważnym wskaźnikiem jest sytuacja w obszarze niewypłacalności firm, w którym w tym roku nadal przewiduje się tendencję spadkową. Po zeszłorocznym obniżeniu wynoszącym 4 proc. (po raz szósty z rzędu) Coface przewiduje dalszy spadek na poziomie 2,5 proc. w 2016 r. Decyzja Wielkiej Brytanii o wyjściu z Unii raczej nie zmieni tej tendencji.