Bank centralny Turcji podniósł główną stopę procentową do 24,00% z 17,75% przebijając rynkowe oczekiwania (konsensus na poziomie 21,00%). Co prawda efektywna (odczuwalna) skala podwyżki jest nieco mniejsza (do tej pory bank dostarczał środki po stopie lombardowej 19,25%, po dzisiejszej decyzji będzie to tygodniowa stopa repo), niemniej reakcja rynku (umocnienie liry, momentami o ok. 7%) wskazuje na pozytywną niespodziankę ze strony CBRT, który podkreślił dodatkowo swoją gotowość do dalszych działań w celu walki z inflacją.

Ruch banku może być odebrany jako sygnał jego niezależności w obliczu licznych komentarzy i działań ze strony R. T. Erdogana. Teraz uwaga rynków skupi się na tureckim prezydencie i jego reakcji na ruch CBRT. Przed samą decyzją Erdogan wzywał do obniżenia stóp w Turcji. Kolejne miesiące (a nawet tygodnie) będą stanowiły wyzwanie dla władz monetarnych. Z jednej strony rosnące ceny energii i koszty finansowania długu (stopy proc.) oraz słabnąca akcja kredytowa wpędzą gospodarkę w recesję. Z drugiej strony presja inflacyjna (słaba lira) oraz oczekiwania inwestorów będą wskazywały na konieczność kolejnych podwyżek. Powyższe oznacza, że to jeszcze nie koniec tureckiego kryzysu.

kurs liry tureckiej do dolara
Źródło: PKO Bank Polski
Czytaj również:  Złoty jest w słabszej formie