BossaFX: Dolar próbuje się stabillizować po silnych spadkach

0
Kluczowe informacje z rynków:

  • Chiny: Ludowy Bank Chin ustalił średni kurs USD/CNY na poziomie 6,5497 wobec 6,5793 w piątek. Podczas amerykańsko-chińskich dwustronnych rozmów na szczycie w Pekinie dyskutowano głównie nt. napiętej sytuacji na Morzu Południowochińskim. Niemniej sekretarz skarbu USA Jack Lew odnotował, że strona chińska poczyniła duże postępy w temacie bardziej otwartego kursu walutowego, chociaż stwierdził, że Ludowy Bank Chin powinien lepiej komunikować swoje plany, aby uniknąć sytuacji, jaka miała miejsce w sierpniu ub.r. (silne osłabienie CNY).
  • Japonia: Szef gabinetu premiera Suga, oraz przedstawiciel resortu finansów odpowiedzialny za kwestie walutowe (Asakawa) przyznali, że władze uważnie monitorują sytuację na rynku walutowym, powtarzając jednocześnie, że nadmierne wahania są niepożądane.
  • Wielka Brytania: Na rynek spłynęły kolejne sondaże dotyczące referendum zaplanowanego na 23 czerwca. Według Opinium 41 proc. chciałoby wyjścia z UE, a 43 proc. pozostania. Ale już TNS daje 43 proc. na Brexit i 41 proc. za pozostaniem, a YouGov aż 45 proc. dla przeciwników UE, wobec 41 proc. chcących utrzymania status quo. Wymowna jest ankieta przeprowadzona wśród czytelników Daily Telegraph, gdzie aż 69 proc. zagłosowałoby za Brexitem.
  • USA: Zdaniem opiniotwórczego Jona Hilsenratha z Wall Street Journal o ile temat podwyżki stóp przez FED w czerwcu nie będzie podejmowany, to lipiec nadal jest możliwym terminem, chociaż prawdopodobieństwo potencjalnego ruchu spadło. Zdaniem Erica Rosengrena z oddziału FED w Bostonie majowe dane z rynku pracy rozczarowały, ale nie jest to powód, aby rezygnować z potencjalnego zacieśnienia polityki w tym roku. W podobnym tonie wypowiadał się też Charles Evans z Chicago.

Naszym zdaniem: Członkowie FED nie mają teraz łatwego zadania. Majowe odczyty Departamentu Pracy, jakie poznaliśmy w miniony piątek były fatalne i w zasadzie odsuwają na dłużej temat zacieśnienia polityki, o ile nie nałożą się na to czynniki zewnętrzne (Brexit, czy też sytuacja w Chinach). Słowa Erica Rosengrena z Bostonu, który ma w tym roku prawo głosu FOMC można potraktować, jako element budowania scenariusza pod zacieśnienie w lipcu, choć wydaje się, że bardziej rozsądnym terminem byłby tu wrzesień, o ile oczywiście FED nie zaprezentuje bardziej „jastrzębich” perspektyw makro na posiedzeniu w połowie czerwca – szczególną uwagę skupi na sobie tzw. wykres pl-dot obrazujący oczekiwania członków FED dotyczące podwyżek stóp procentowych. Z tego właśnie powodu nie należy zupełnie ignorować faktu posiedzenia FED 15 czerwca.

Czytaj również:  Złoty: polityka bez wpływu, inwestorzy czekają na dane