Brakuje środków na realizację nowych inwestycji w energetyce. Państwo musi pomóc

0

Ceny energii w Europie – także w Polsce – wzrosną z różnych względów. Wzrost będzie związany z regulacjami środowiskowymi, ograniczeniami technologicznymi – tzw. „baty” oraz „brefy” – oraz tzw. pakietem zimowym. Pakiet zimowy jest to zestaw dyrektyw regulujących sposób funkcjonowania naszego miksu energetycznego, odpowiedzialnego za produkcję prądu oraz ciepła. W wyniku tego polska energetyka, która jest oparta o węgiel, będzie potrzebowała impulsu inwestycyjnego. Impuls będą stanowić pieniądze, które będzie trzeba wydać na dostosowanie do nowych unijnych reguł, a także na modernizację i budowę nowych bloków, na które będzie zapotrzebowanie w Polsce.

– Budżet nie może bezpośrednio dotować energetyki w taki sposób, że z jednej kieszeni włoży do drugiej – powiedział agencji eNewsroom.pl Marcin Roszkowski, prezes zarządu Instytutu Jagiellońskiego – Środki powinny bezpośrednio trafić do spółek energetycznych. Mechanizm, na którym ten rynek jest oparty polega na rynku dwóch produktów. Z jednej strony mamy energię elektryczną, a z drugiej strony jest także rynek na gotowość do wyprodukowania i dostarczenia tej mocy. Dzięki rynkowi dwóch produktów koncerny energetyczne będą mogły realizować inwestycje przez następne 15-20 lat. Wszystkie pomysły, o których usłyszymy – np. budowa farm wiatrowych na morzu lub budowa elektrowni atomowej – związane są z kosztami. Spółki energetyczne w obecnym kształcie nie mają praktycznie żadnych pieniędzy na inwestycje. Przez regulacje unijne oraz bardzo mocne oparcie na węglu, spółki energetyczne mają bardzo małą lub zerową zdolność kredytową. Wszystkie instalacje muszą być realizowane „off-balance”, czyli poza dotychczasowymi aktywami, albo przez nowe źródło. Nowym źródłem jest rynek mocy – ocenił Roszkowski.

Czytaj również:  Blisko 50 proc. leków kupowanych w internecie to fałszywki. Polacy wydają na podróbki 100 mln zł rocznie