Branża cyfrowa do MC: unijne prawo o handlu elektronicznym powinno wspierać rozwój innowacji

0
Ministerstwo Cyfryzacji

Związek Cyfrowa Polska (ZCP), reprezentujący polską branżę cyfrową przesłał swoje stanowisko do Ministerstwa Cyfryzacji w związku z unijnymi pracami nad zmianami w Dyrektywie o handlu elektronicznym.

Jak podkreśla Związek, prawo dot. usług cyfrowych musi zostać ujednolicone w całej Unii, by możliwe było budowanie jednolitego rynku cyfrowego. „Zmiany w Dyrektywie powinny też wspierać rozwój innowacji i promować konkurencję, która pozwoli wchodzić na rynek nowym podmiotom. Jest to szczególnie ważne w kontekście rozwoju polskiej gospodarki – stworzenie przyjaznego środowiska na poziomie całej UE pozwoli zatrzymać utalentowanych ludzi w kraju” – zaznacza organizacja.

Prawo sprzyjające budowaniu jednolitego rynku cyfrowego

W swoim stanowisku Związek podkreśla, że dziś swobodny przepływ towarów i usług na wewnętrznym rynku europejskim jest możliwy dzięki funkcjonowaniu zasady kraju pochodzenia. W opinii przedsiębiorców z branży cyfrowej zmieniona Dyrektywa musi zatem gwarantować utrzymanie tej zasady. W przeciwnym wypadku powstanie ryzyko dla świadczących usługi i utrudnienia w transgranicznych transakcjach – przestrzega organizacja. Zdaniem Cyfrowej Polski konieczne jest również utworzenie takiego systemu, który w przejrzysty dla usługodawców sposób określi zasady obowiązujące wszystkie podmioty w państwach UE. Obecnie istniejące różne rozbieżności, np. w interpretacji przepisów uniemożliwiają stworzenie jednolitego rynku cyfrowego.

Jednym z najważniejszych wyzwań, zdaniem ZCP, przed którymi będą stali legislatorzy jest także zachowanie mechanizmu tzw. notice and takedown. Gwarantuje on, że firmy obecnie nie są pociągane do odpowiedzialności, jeśli nie wiedzą o tym, że na należącej do nich platformie zostały umieszczone treści naruszające prawo.

Przyjazne i równe przepisy dla wszystkich podmiotów, także dla nowych

W stanowisku przesłanym do Ministerstwa Cyfryzacji, branża cyfrowa zwraca również uwagę na to, że obecnie firmy narażają się na ryzyko odpowiedzialności prawnej podejmując działania wobec problematycznych treści. Dotyczy to zarówno tych usuwanych, jak i pozostawianych na danej platformie po wewnętrznej ocenie, że nie naruszają prawa. Rodzi to sytuację, w której firmy wolą zaniechać jakichkolwiek działań moderujących, by się po prostu nie narażać. „Dlatego ochrona zasady „dobrego Samarytanina” byłaby impulsem dla firm dla większej proaktywności w zakresie oceny zamieszczanych treści, a tym samym przełożyła się na zwiększenie wartości materiałów dostępnych w sieci” – czytamy w stanowisku.

Czytaj również:  Zarówno dłużnik, jak i wierzyciel mają swoje prawa

Zapisy zmienionej Dyrektywy będą miały wpływ na funkcjonowanie wielu podmiotów działających w kompletnie różnych sektorach, czy będących na innych etapach rozwoju. W opinii ZCP nie można pozwolić zatem na stworzenie przepisów, które będą korzystne dla firm działających w jednym obszarze, ale równocześnie ograniczające inne, mniej doświadczone lub dopiero rozpoczynające swoją działalność. Brak takich barier wspiera innowacyjność i pozwala na rozwój lokalnych gospodarek.

Dla Związku kluczowe jest również to, aby przyszłe obowiązki nie zwiększały obciążeń regulacyjnych i nie zwiększały barier wejścia na rynek. Nie mogą też naruszać tajemnicy przedsiębiorstw i innych danych wrażliwych (np. osobowych).