Budownictwo kontenerowe coraz bardziej popularne. To już nie tylko budynki na placach budowy, ale też szkoły czy dworce

0

Rocznie w wynajmie znajduje się nawet 70 tys. kontenerów, a sprzedaje się ok. 10 tys. To efekt większego zapotrzebowania na usługi firm budowlanych i przemysłowych. Coraz częściej w tym modelu powstają już nie tylko niewielkie obiekty, ale też tymczasowe dworce, szkoły czy przedszkola. Eksperci zauważają, że przewagami budownictwa kontenerowego są czas wykonania obiektu i dostawy, elastyczność, a przy tym odpowiednie bezpieczeństwo pożarowe i BHP.

– Od co najmniej 20 lat, od kiedy działamy na polskim rynku, obserwujemy prawie geometryczny wzrost zapotrzebowania na nasze usługi zarówno na rynku wynajmu, jak i sprzedaży. Obliczamy, że ten rynek to około 60-70 tys. kontenerów w wynajmie rocznie przez cały czas, a rynek sprzedażowy w granicach 10 tys. sztuk rocznie – ocenia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Jacek Staniszewski, dyrektor generalny Touax, firmy działającej na rynku kontenerowego budownictwa modułowego.

Dotychczas z takich rozwiązań korzystało przede wszystkim budownictwo, na placach budowy, tam, gdzie istniała potrzeba stworzenia zastępczych pomieszczeń. Także przemysł sięga takie rozwiązania, np. na potrzeby biura czy przebieralni dla pracowników.

– Potencjał rynku kontenerowego wydaje się nieograniczony. Patrząc na przykłady rynków zachodnich, widzimy, że rynek ten ma bardzo duży potencjał przed sobą. Rynki zachodnie są wielokrotnie większe od naszego, więc patrząc w perspektywie kilkunastu najbliższych lat, spodziewamy się bardzo dużego wzrostu – prognozuje Staniszewski.

Jak przekonuje ekspert, budownictwo modułowe nie tylko nie musi ustępować tradycyjnemu, ale ma też przewagi. Rozwiązania kontenerowe pozwalają na postawienie w bardzo krótkim czasie tymczasowych, wygodnych obiektów.

– Usługi kontenerowe charakteryzuje bardzo krótki czas dostawy, wykonywania obiektu – trwa to od kilkunastu dni do 2–3 miesięcy. W tym czasie jesteśmy w stanie dostarczyć obiekt dowolnej wielkości. Poza tym jest to skalowalność, możliwość rozbudowy bądź zmniejszenia obiektu – wymienia dyrektor generalny Touax.

Czytaj również:  Luksusowe limuzyny dla menadżera za około 1,5 tys. zł miesięcznie

Jak tłumaczy Staniszewski, choć budynki modułowe powstają znacznie szybciej niż tradycyjne, nie wpływa to na ich poziom bezpieczeństwa. Zachowane są wszelkie normy BHP. Budynki spełniają wymogi dotyczące m.in. bezpieczeństwa przeciwpożarowego, izolacji termicznej czy dostępności dla niepełnosprawnych. Ogrzewanie może pochodzić z centralnego systemu miejskiego, czy własnej kotłowni. Ponadto wykonawcy dużą wagę przykładają też do komfortu użytkowania.

Z budownictwa modułowego korzysta m.in. PKP, który w kilku miastach postawił takie tymczasowe dworce, które mają zastąpić na czas remontu dotychczasowe obiekty. Do 2023 roku – zgodnie z zapowiedziami z ubiegłego roku – przewoźnik ma zamiar rozbudować i wyremontować 464 dworców pasażerskich.

Także samorządy przekonują się do tego typu budownictwa, m.in. ze względu na możliwość zróżnicowanego finasowania takich obiektów (leasing, wynajem, sprzedaż z opcją odkupu). We Wrocławiu powstało 6 przedszkoli modułowych, takie placówki powstaną też m.in. w Warszawie, Poznaniu czy Szczecinie. Dodatkowym plusem jest możliwość zdemontowania takiego obiektu (w całości lub częściowo), jeśli zajdzie taka potrzeba.