Był prezesem spółki giełdowej, „wraca do garażu” by robić startup

0

Bartosz Michałek, współtwórca porównywarki finansowej Comperia.pl postanowił raz jeszcze spróbować osiągnąć sukces budując startup. Z końcem czerwca zrezygnował z kierowania notowaną na GPW spółką i rozpoczął prace nad nowym biznesem. Wyzwanie polega na stworzeniu nowego przedsięwzięcia jak najmniejszym nakładem finansowym, w oparciu o własny pomysł, pracę i doświadczenie. Cały proces budowania firmy od zera postanowił opisywać na blogu: Startuplive.pl.

– Kiedy w 2007 roku razem z Karolem Wilczko zdecydowaliśmy się porzucić pracę w dużej korporacji finansowej i stworzyć coś własnego nie mieliśmy praktycznie żadnej wiedzy jak prowadzić firmę. Mieliśmy pomysł, dużo energii i trochę oszczędności. Udało się, dziś Comperia.pl jest stabilnie rozwijającą się spółka notowaną na GPW, jej zespół to blisko 100 osób – wspomina Bartosz Michałek – W mojej głowie od pewnego czasu dojrzewał jednak pomysł na kolejne przedsięwzięcie. Wiem, że aby mogło się udać, trzeba poświecić się mu w całości, dlatego zrezygnowałem z funkcji prezesa Comperii, przechodząc do Rady Nadzorczej – dodaje.

Nowy projekt to unikalny pomysł na polskim rynku, dlatego jego szczegóły do czasu uruchomienia owiane są tajemnicą. Obecnie wiadomo tylko, że będzie to przedsięwzięcie oparte o portal internetowy, bo usługi online i nowe technologie to żywioł Bartosza Michałka. Autor postanowił na początek stworzyć bloga, na którym opisuje kolejne etapy prac nad stworzeniem swojego kolejnego start-upu. Dzieli się nie tylko swoimi doświadczeniami zdobytymi przez ostatni 10 lat tworzenia firmy, ale także przedstawia różne sposoby podchodzenia do tworzenia nowej organizacji oraz pokazuje, w jakiej kolejności trzeba wykonać konkretne kroki.

Z bloga StartupLive.pl można dowiedzieć się, czy warto porzucać pracę na etacie i rozpocząć własny biznes, jak duże jest ryzyko z tym związane, od czego zacząć i na jakie wyzwania należy się przygotować. – To nie są rzeczy, o których można dowiedzieć się z podręczników, to bieżąca analiza i ocena podejmowanych przeze mnie działań. Oczywiście opieram się na zdobytym wcześniej doświadczeniu, nie jest to więc robienie nowej firmy metodą prób i błędów – tłumaczy Bartosz MichałekMam nadzieję, że to o czym piszę pozwoli każdemu na samodzielne podjęcie decyzji o tym, czy warto rozstawać się z dobrą pracą, aby iść na swoje. Moja odpowiedź na to nie jest taka prosta: to nie jest przedsięwzięcie dla każdego i zanim ktokolwiek się na to zdecyduje, powinien mieć świadomość z czym to się łączy – dodaje.

Czytaj również:  Powołanie Zarządu Instytutu Analiz i Ratingu drugiej kadencji

Nowa firma powstaje w oparciu o założenie, że jej twórca zaangażuje w przedsięwzięcie minimalne środki. Wydatki, finansowane z własnych oszczędności dotyczą wyłącznie technologii i IT – Chcę pokazać, że możliwe jest stworzenie firmy od zera przy minimalnych kosztach – wyjaśnia Bartosz Michałek.