Co tak naprawdę podpisali Grecy?

0

Dziwnym nie jest, że Ateny niechętnie publikowały wczoraj detale porozumienia. W negocjacjach doszło niemal do zupełnej kapitulacji. Trzeba oddać przywódcom unijnym, że dopięli finalnie swego, nie dając jednocześnie sygnału innym państwom, że warto iść drogą Grecji.

Co tak naprawdę podpisano wczoraj na koniec negocjacji z Grecją? W dokumencie Grecy zgodzili się na “pierwszy zestaw legislacyjny” w celu odzyskania zaufania. Zestaw ten jest konkretnie wymieniony. Jest to między innymi: podwyżka VAT, a konkretnie likwidacja większości ulg, między innymi dla sektora turystycznego; podniesienie wieku emerytalnego. Takie detale jak uszczelnienie systemu podatkowego czy administracji, w tym głównie sądownictwa, pojawiały się w każdym dokumencie. Warto zwrócić uwagę na silne zaakcentowanie zmian w organach statystycznych, by nie dochodziło do zafałszowywania wyników. Dane prezentowane przez tamtejszy odpowiednik GUS są uważane za umiarkowanie wiarygodne.

Dodatkowo wymogiem jest udanie się po pomoc do Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Tej samej instytucji, której Grecja przestała płacić w czerwcu, a kolejnej raty nie zapłaciła wczoraj. Fundusz znany jest z udzielania pożyczek pod warunkiem reform gospodarczych, zatem należy spodziewać się kolejnych ciężkich negocjacji. Jak widać obietnice złożone w referendum nie są wiążące dla Syrizy, gdyż gdyby szanowała głos swoich obywateli nie mogłaby podpisać już tego dokumentu.

Ostatnim ważnym elementem jest wymuszenie na Grecji wprowadzenia dyrektywy BRRD. Co to za zjawisko? Chodzi o dokument na temat likwidacji niewypłacalnych banków. Zamiast opcji standardowej tzw. bail-out, gdzie na bankructwo niewypłacalnej jednostki składali się obywatele, znajduje się tam zapis o tzw. bail-in. Znanym z Cypru rozwiązaniu, gdzie wierzyciele i deponenci składali się na niewypłacalność banku. W tym kontekście osoby, które zostały z większą gotówką w greckim banku muszą czuć się naprawdę źle.

Grecka strategia negocjacyjna nie cofa się przed bardzo dziwnymi sztuczkami. Obecnie, by wywrzeć presję na swoich partnerów, premier Cipras wyraźnie straszy Rosją. Kraj ten wyraził nawet oficjalną chęć wzięcia udziału w prywatyzacji greckich przedsiębiorstw. Rosja, która sama ma problemy z regulowaniem zobowiązań, jak widać szybciej rezygnuje z wypłat emerytur niż z planów mocarstwowych. Jaki realny wpływ będzie mieć udział Rosji w ratowaniu Grecji? Unia Europejska będzie musiała dać prawdopodobnie łagodniejsze warunki tak, żeby nie wpuszczać Aten w strefę wpływów Moskwy. Takie podejście do negocjacji jest ostatnią szansą Syrizy, by uratować twarz.

Czytaj również:  Pierwszy krok do odrodzenia dolara

Nie tylko złe dane nadchodzą ze świata. Kolejne potencjalne zagrożenie, którym były negocjacje atomowe z Iranem zakończyło się sukcesem. Jaki wpływ ma Iran na rynki walutowe? Teoretycznie niewielki, aczkolwiek ma wpływ na ceny ropy, które już wielokrotnie pokazały, że potrafią namieszać na rynkach.

EUR/PLNKomentarz walutowy 14.07.2015
Wykres kursu średniego EUR/PLN za okres od 14.04.2015 do 14.07.2015

Kurs EUR/PLN po osiągnięciu minimów na 3,9700 utworzył trend wzrostowy. Oporem dla wzrostów jest ostatnie maksimum na 4,2400. Wsparciem jest linia łącząca minima lokalne na 4,1450.

CHF/PLNKomentarz walutowy 14.07.2015
Wykres kursu średniego CHF/PLN za okres od 14.04.2015 do 14.07.2015