Czy można się ubezpieczyć od wojny handlowej?

0
  • Wojna handlowa z Chinami zaczyna dotykać również polskich przedsiębiorców.
  • Rynek ubezpieczeń wypracował rozwiązania, które zabezpieczają przedsiębiorstwa nie tylko przed skutkami awarii czy wypadków, ale też przed zmianami politycznymi za granicą.
  • Ubezpieczenie może być też sposobem na zwiększenie wiarygodności firmy wobec zagranicznego partnera biznesowego.

Konflikt gospodarczy z Chinami zatacza coraz szersze kręgi. Główną jego areną jest wojna handlowa z USA, jednak skutki rosnącego napięcia ekonomicznego zaczynają odczuwać również konsumenci i firmy w Europie. Pierwszym zdarzeniem, które miało wpływ na rynek europejski, było umieszczenie w maju firmy Huawei na czarnej liście firm, z którymi przedsiębiorcy z USA nie mogą prowadzić wymiany handlowej. Chińska marka jest jednym z czołowych dostawców telefonów komórkowych używanych przez Europejczyków. Choć sankcje te prawdopodobnie zostaną złagodzone, to ich użytkownicy nie mają jeszcze pewności, że nie stracą dostępu do usług i aplikacji dostarczanych przez amerykańskie koncerny. Cierpi na tym nie tylko chiński producent, ale również pośrednicy sprzedający jego produkty, w tym operatorzy komórkowi.

Pod koniec lipca powodów do niepokoju dostarczyło z kolei europejskim, w tym polskim, przedsiębiorcom wprowadzenie przez Chiny nowych ceł antydumpingowych na wyroby z żeliwa i stali. Ministerstwo Gospodarki Chin ogłosiło, że mają one niwelować efekt stosowania przez europejskie przedsiębiorstwa zaniżonych cen. Ucierpią na tym m.in. polskie huty, które eksportują swoje produkty do Chin.

Przedsiębiorca decydujący się na ekspansję na obce rynki lub współpracę z zagranicznymi podmiotami, oprócz „zwyczajnych” ryzyk biznesowych, musi brać również pod uwagę ewentualność zmian politycznych wpływających na relacje ekonomiczne, które mogą zajść na arenie międzynarodowej. Na szczęście branża ubezpieczeniowa wypracowała odpowiednie rozwiązania pozwalające zabezpieczyć się od tego typu zdarzeń. Oferują one nie tylko dodatkową ochronę bieżących transakcji i przebiegu współpracy, ale mogą także zapewnić wsparcie dla dużych inwestycji takich jak utworzenie zagranicznej filii czy też przejęcie lokalnej marki – zauważa Łukasz Zoń, prezes Stowarzyszenia Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych.

Zabezpieczenie własnego majątku

Podstawowym zadaniem ubezpieczeń jest ochrona firm przed negatywnymi skutkami finansowymi nieprzewidzianych zdarzeń. W przypadku działalności międzynarodowej może ona obejmować nie tylko wypadki, awarie czy inne zdarzenia o charakterze typowo biznesowym, ale też zabezpieczać przedsiębiorcę przed zmianami prawnymi czy zmieniającymi się uwarunkowaniami politycznymi, jak wojna handlowa. Jednym z ubezpieczeń zapewniających tego typu ochronę jest ubezpieczenie należności, które ma przeciwdziałać sytuacji, w której firma nie otrzyma płatności za swoje towary bądź usługi w wyniku niewypłacalności lub upadłości zagranicznego kontrahenta. W takiej sytuacji ubezpieczyciel wypłaci firmie odpowiednie odszkodowanie, które pozwoli utrzymać płynność finansową przedsiębiorcy, a przede wszystkim opłacić niezbędne podatki od towarów i usług.

Czytaj również:  ZPL: Rynek leasingu na podobnym poziomie jak przed rokiem

Do zdarzeń o charakterze politycznym, skutkujących niewypłacalnością partnera biznesowego, zalicza się m.in. decyzje administracyjne uniemożliwiające wykonanie kontraktu lub wstrzymujące płatność. Ubezpieczenie zadziała również w przypadku, gdy w oparciu o lokalne przepisy, kontrahent zapłaci w walucie lokalnej, a nie tej wskazanej w kontrakcie, bez uwzględnienia zmian kursów walutowych – dodaje Łukasz Zoń.

Bieżące kontakty handlowe to jednak tylko część działalności prowadzonej przez polskie podmioty. Coraz częściej nasze firmy decydują się też na realizację różnego rodzaju inwestycji w obcych państwach: przeniesienie produkcji, kupienie zagranicznego przedsiębiorstwa, czy otwarcie filii. Również takie działania można zabezpieczyć odpowiednią polisą. Podobnie, jak ubezpieczenie należności, również ono przewiduje ochronę na wypadek zmian o charakterze politycznym. Zaliczają się do nich m.in. działania administracyjne uniemożliwiające realizację inwestycji czy opóźniające płatności z nią związane.

Wiarygodność wobec partnerów

Dostępne na polskim rynku ubezpieczenia służą jednak nie tylko ochronie majątku i finansów polskich przedsiębiorców przed nieprzewidzianymi zdarzeniami. Mogą one być również środkiem pozwalającym na rozwinięcie działalności poza granicami naszego kraju. Jednym z rozwiązań, z których mogą skorzystać polskie firmy, są gwarancje kontraktowe. Jak one działają?

Powszechnym zjawiskiem, zwłaszcza w przypadku nowych relacji biznesowych, jest ustalanie i przekazywanie pewnego zabezpieczenia finansowego transakcji, jeszcze przed podpisaniem umowy. Nie każdego przedsiębiorcę jednak stać na wniesienie wadium, zwłaszcza w obcej walucie. Z drugiej strony, nawet jeżeli firma ma wolne środki, to woli je przeznaczyć na rozwój, a nie zamrażać. W takich sytuacjach pomocą służą gwarancje ubezpieczeniowe. Na ich mocy ubezpieczyciel przejmuje od przedsiębiorcy obowiązek zapłacenia partnerowi za nienależytą realizację kontraktu – wskazuje Łukasz Zoń.

Takie wsparcie ubezpieczyciela zwiększa wiarygodność firmy. Co więcej, pozwala mu zaangażować się w większą liczbę kontraktów, niż w przypadku, gdyby musiał samodzielnie zabezpieczyć odpowiednie rezerwy finansowe na zapewnienie wadium.

Źródło: Stowarzyszenie Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych