DTP w przyszłym tygodniu rozpocznie przygotowania do nowej emisji obligacji. Rozważa też wypłacanie dywidendy

0

CEO Magazyn Polska

Spółka DTP spodziewa się, że jej wyniki w tym roku będą lepsze niż w ubiegły. Deklaruje, że nie musi szukać na środków na inwestycje z nowych emisji akcji. Zapowiada też ograniczenie planowanej emisji obligacji, do której przygotowania rozpocznie w przyszłym tygodniu. Pieniądze na rozwój pozyskała dzięki funduszowi sekurytyzacyjnemu Altus Wierzytelności.

Spółka DTP zapowiadała, że pod koniec tego roku chce sprzedać warte nawet 40 mln zł obligacje. Teraz jednak prezes spółki Michał Handzlik zapowiada, że emisja zostanie zredukowana do maksymalnie 30 mln zł, a może nawet o połowę. Spółka rozpoczęła współpracę z Altusem TFI, uruchomiła fundusz sekurytyzacyjny Altus Wierzytelności i już zebrała ponad 5 mln zł na inwestycje w portfele długów. Do emisji nowych obligacji ma dojść po 28 listopada.

 – Chcemy spłacić wcześniej nasze obligacje serii A i B – podkreśla Michał Handzlik, prezes DTP. – Zgodnie z zapowiedzią spółka, mimo że nie jest to najbardziej efektywna metoda, nie chce brać nowego długu, czyli nie chce rolować swojego długu, tak jak potocznie się to nazywa. Chcemy pokazać, że w naszej działalności zarabiamy adekwatne środki do uregulowania swoich zobowiązań finansowych, wobec czego ta emisja serii A i B będzie spłacona z własnych środków, bez żadnych dodatkowych zewnętrznych źródeł finansowania.

Spółka planowała też pozyskanie środków z nowej emisji akcji na warszawskiej giełdzie. Po pozyskaniu środków na inwestycje dzięki współpracy z Altusem jednak nie wydaje się już przekonana do tego rozwiązania. Jak przekonuje prezes Handzlik, emisja nowych akcji miała nastąpić przy wskaźniku zadłużenia spółki 0,6-0,7, podczas gdy dzięki współpracy z Altusem zadłużenie spadło do 0,3.

– Zastanowimy jeszcze raz, czy lepsze nie jest po prostu wypłacenie dywidendy i pokazanie obecnym lub też potencjalnym akcjonariuszom, że jesteśmy podmiotem, który wypłaca dywidendę – mówi prezes DTP.

Czytaj również:  Amerykańskie podbicie zmienności

Zajmująca się handlem wierzytelnościami spółka ma w tym roku na razie słabsze wyniki, jednak jej szefowie sugerują, by oceniać je, uwzględniając dużą, jednorazową transakcję, która bardzo podniosła zysk osiągnięty w 2013 roku.

Przychody ze sprzedaży spółki w trakcie trzech kwartałów tego roku przekroczyły 36,6 mln zł. Były niższe od zeszłorocznych o 5,5 mln zł. Zysk netto DTP spadł w tym roku o ponad 2 mln zł, wynosząc po III kwartałach 18,4 mln zł.

– Dobrze byłoby, gdybyśmy porównywali wyniki tak naprawdę z ujęciem jednorazowej transakcji – mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor Michał Handzlik, prezes zarządu DTP SA. – Czyli od wyników z zeszłego roku powinniśmy tak naprawdę odjąć 5,9 mln wyniku netto i wtedy sobie porównać dynamiki. One są, tak jak zapowiadaliśmy, dwucyfrowe i całkiem atrakcyjne. Tutaj przychody wzrosły ponad 60 proc., ale sam wynik wzrósł ponad 20 proc.

Prezes podkreśla, że wyniki te spółka osiągnęła przy zachowaniu na podobnym do zeszłorocznego poziomie marży netto i innych istotnych dla niej parametrów, takich jak zwrot z kapitału. Dlatego prezes liczy na to, że wyniki za cały rok będą jeszcze lepsze.