Dzień Sprzedaży Bezpośredniej – prawa konsumentów

0

Zakupy od akwizytora to dla wielu klientów wygodny i korzystny sposób zawierania umów, pod warunkiem, że konsument zna swoje prawa, a przedsiębiorca je respektuje. Tuz przed Dniem Sprzedaży Bezpośredniej przypominamy o prawach klientów i obowiązkach sprzedawców.

Jutro obchodzony jest Dzień Sprzedaży Bezpośredniej. Sprzedaż bezpośrednia to zakupy poza stałymi punktami sprzedaży detalicznej – np. w domu klienta, na ulicy lub podczas prezentacji organizowanej m.in. w hotelach, sanatoriach, restauracjach, domach kultury, remizach strażackich lub podczas wycieczek turystyczno-religijnych. Zawiera się wtedy umowę poza lokalem przedsiębiorcy. Klient często podejmuje decyzję pod wpływem chwili, nie może porównać towaru z produktami dostępnymi w sklepie, ulega presji sprzedawcy, dlatego jest szczególnie chroniony przez prawo. W Dniu Sprzedaży Bezpośredniej UOKiK przypomina podstawowe zasady zakupów poza lokalem:

·         Kupujący ma 10 dni na odstąpienie od umowy zawartej na pokazie, prezentacji. Przed transakcją sprzedawca musi poinformować o takim prawie i wręczyć formularz odstąpienia od umowy. Wzór odstąpienia od umowy można pobrać ze strony Urzędu. Warto pamiętać o zmieniającym się prawie – od 25 grudnia czas ten wydłuży się do 14 dni. Wtedy wchodzi w życie ustawa o prawach konsumenta.

·         Akwizytor, sprzedawca na pokazie przed zawarciem umowy muszą pokazać konsumentom dokument potwierdzający prowadzenie działalności gospodarczej oraz dowód osobisty. Odmowa powinna wzbudzić podejrzenia klienta.

·         Na żądanie kupującego sprzedawca musi wyjaśnić znaczenie poszczególnych postanowień umowy oraz obowiązki i prawa każdej ze stron. Klient musi poświęcić czas na dokładną lekturę umowy, powinien zwrócić uwagę na cenę towaru, wysokość rat. Warto przed podpisaniem zabrać kontrakt do domu i poprosić o pomoc w jego analizie rzecznika konsumentów w swoim miejscu zamieszkania lub skonsultować pomysł z kimś bliskim.

 

Czytaj również:  Kupowanie pochlebnych opinii to coraz częstsza praktyka w internecie. Firmy mogą zostać za to surowo ukarane