E-mail marketing w startupie – jak robić to dobrze?

0
Tomasz Rowiński
Tomasz Rowiński, Project Manager Beemail

Startupy, szczególnie w momencie wejścia na rynek, z uwagą liczą wydatki w niemal każdym obszarze działalności. Cięcie kosztów nie omija również marketingu, który w początkowej fazie najczęściej prowadzony jest przez samego szefa spółki. Działaniem wymagającym stosunkowo małej inwestycji na starcie jest m.in. e-mail marketing. Jeśli dodatkowo wdrożymy w życie kilka wskazówek, na efekty nie będziemy musieli długo czekać.

Skutecznie nie znaczy drogo

Poczta elektroniczna jest jednym z najbardziej popularnych kanałów pozyskiwania informacji o interesujących nas produktach czy usługach. Według badań Direct Marketing Association, każda złotówka zainwestowana w e-mail marketing może przynieść średnio ponad czterdziestokrotny zwrot poniesionych nakładów. Autor badania wskazuje również na kampanie, w których inwestycja jednej złotówki poskutkowała wynikami sprzedaży sięgającymi 4000zł. Z kolei badania przeprowadzone przez Shop.org wskazują, że wydatki na działania e-mail marketingowe są trzykrotnie niższe niż wykupienie płatnych reklam w wyszukiwarkach.

Po pierwsze, odpowiednie narzędzie

O tym, czy nasza wysyłka zostanie dobrze przeprowadzona w dużej mierze decyduje narzędzie. Tak jak treść, grafiki, odbiorców i dobór przekazu jesteśmy w stanie zaplanować sami, tak bez dobrej platformy e-mail marketingowej nasze działanie zakończy się niepowodzeniem. Wiele dostępnych rozwiązań daje nam możliwości do samodzielnego tworzenia skutecznych kreacji. Jednak korzystając z nich mamy możliwość tworzenia i zapisywania baz, wysyłek testowych oraz gwarancję bezpieczeństwa przechowywania danych. Dodatkowo, korzystając z platformy e-mail marketingowej na bieżąco możemy obserwować wyniki naszych wysyłek, co pozwoli zaoszczędzić czas i zwiększyć efektywność kolejnych wysyłek.

Złote zasady e-mail marketingu

Aby mailing był skuteczny konieczne jest uwzględnienie kilku kwestii. Istotne jest jednoznaczne ustalenie tego, o czym ma się dowiedzieć adresat wiadomości. Wyjaśnienie tego ma wpływ na zastosowanie języka, który często jest wyznacznikiem skuteczności całej kampanii.

Warto także dokładnie zdywersyfikować swoje działania. W praktyce oznacza to, że do konkretnej grupy docelowej należy dopasować treści przekazywanej wiadomości. W tym celu trzeba dokonać segmentacji bazy danych, czyli podziału na listy przy uwzględnieniu podejmowanych wcześniej akcji na stronie, płci, reakcji na wysyłany mailing, wreszcie historii dokonywanych zakupów.

Czytaj również:  Polacy wracają z wakacji. Wzmożony ruch na drogach to większa liczba wypadków i awarii

Aby segmentacja przyniosła wzrost ze sprzedaży konieczne jest ustalenie tego, do kogo kierowana jest oferta. Często, przy szerszej grupie docelowej osiągamy większy zasięg, jednak znacznie niższą konwersję. Warto stworzyć segmenty tak, by przekaz dotarł do tych, którzy mogą być nim faktycznie zainteresowani.

Personalizacja i triggery kluczem do sukcesu

Nie należy zapominać o personalizacji – statystyki mówią, że dzięki niej współczynnik otwieralności mailingu może wzrosnąć o kilkanaście procent. Wykorzystanie samego imienia w temacie lub na początku wiadomości potrafi podnieść statystyki o 40%.