easyCALL.pl stawia na usługę wirtualnej konferencji i zamierza integrować rynek połączeń VoIP. Zapowiada też wzrost zatrudnienia

0

CEO Magazyn Polska

Świadcząca usługi telekomunikacyjne na łączach internetowych (VoIP, z ang. Voice over Internet Protocol) spółka easyCALL.pl stawia na rozwój oferowanej obecnie usługi telekonferencji. Dzięki ostatnim zmianom w prawie klienci w ten sposób mogą przeprowadzać m.in. walne zgromadzenia akcjonariuszy czy obrony prac naukowych. Firma rozwijać będzie także inne kanały komunikacji, takie jak e-mail. Zamierza również zwiększać zatrudnienie i integrować rynek tego rodzaju połączeń poprzez przejęcia mniejszych podmiotów.

Rynek połączeń VoIP jest w Polsce dość mocno zagospodarowany i sam z siebie nie będzie już szybko rosnąć – ocenia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Inwestor Michał Jakubowski, prezes zarządu easyCALL.pl. – W związku z tym nastawiamy się raczej na konkurowanie jakością usług, ofertą oraz przyciąganie innych, mniejszych operatorów, którzy korzystają już z tego typu usług resellingowych . W tym zakresie również zakładamy rozwój, aczkolwiek myślę, że nie będzie on aż tak spektakularny, jak w przypadku produktów międzynarodowych.

Według badającej rynki krajów Europy Środkowej i Wschodniej firmy analitycznej PMR Research udział VoIP w całkowitym czasie połączeń głosowych w sieciach stacjonarnych w Polsce jest coraz większy. Na koniec 2012 r. wynosił 34 proc., był o 5 proc. większy niż rok wcześniej i blisko 10 proc. niż w 2010 roku. PMR szacuje, że z telefonii internetowej korzysta obecnie ponad 2,5 mln osób, w tym blisko 550 tys. przedsiębiorstw (głównie małych i średnich).

Naszym wiodącym produktem na pewno będą telekonferencje – wskazuje Michał Jakubowski. – Zamierzamy oferować je w pierwszej kolejności spółkom giełdowym, ale nie tylko. Jest to usługa, która może być wykorzystywana w bardzo wielu przypadkach, np. w edukacji przy obronach wszelakich prac naukowych. Istnieją już uwarunkowania prawne, które pozwalają na korzystanie z tego produktu, zamierzamy więc go bardzo intensywnie rozwijać.

Tego rodzaju usługi dodane są korzystne dla spółki. Można bowiem doliczać do nich znacznie wyższe marże niż do zwykłych połączeń głosowych. Klienci w pierwszej kolejności zazwyczaj korzystają z najprostszych ofert w formule VoIP. Dopiero gdy przekonują się do ich jakości, podpisują umowy na bardziej zaawansowane usługi.

Czytaj również:  Strategia digital oraz innowacyjne platformy jednym z głównych filarów rozwoju AmRest

Drugi element, nad którym bardzo intensywnie pracujemy, to rozszerzenie usług o komunikację za pośrednictwem wielu innych kanałów – wskazuje Jakubowski. – Pierwsze pomysły i produkty już się pojawiają. Nie chcemy się po prostu ograniczać się tylko do głosu, szerzej: telefonu, ale pragniemy oferować także innego rodzaju formy kontaktu, takie jak na przykład e-mail. W związku z tym z całą pewnością liczba pracowników easyCALL w br. wzrośnie. Będziemy poszukiwać m.in. techników, programistów, informatyków i administratorów.

Wzrost zatrudnienia ma być także spowodowany rozwojem sieci sprzedaży. Spółka zapowiedziała niedawno, że w br. zamierza uruchomić oddziały w województwach sąsiadujących z Mazowszem, gdzie taka struktura już funkcjonuje i osiąga dobre wyniki.

Rozwój organiczny wymaga jednak dużej cierpliwości, czasu i nakładów pracy – zauważa Jakubowski. – My z tego nie rezygnujemy, bardzo w to wierzymy. Natomiast jesteśmy także przekonani, że musimy konsolidować rynek. Istnienie małych operatorów na tym rynku w dłuższej perspektywie nie ma prawa bytu. W związku z tym już w chwili obecnej prowadzimy zaawansowane rozmowy z kilkoma podmiotami, które działają na rynku telekomunikacyjnym i nie koniecznie z nami konkurują, a raczej uzupełniają ofertę. Zakładamy, że będziemy podmioty te integrować wokół easyCALL.pl.

Przynajmniej jedna tego rodzaju transakcja, jak zapowiada Michał Jakubowski, ma być zrealizowana w br. Wszystkie powinny wpłynąć zwiększenie skali przychodów, docelowo mniej więcej o 100 proc. (pojedyncze będą miały wpływ na obrót mniej więcej na poziomie 30-35 proc.).

– Nie wiemy dokładnie kiedy, bo to często są dosyć skomplikowane operacje, w związku z czym długotrwałe – tłumaczy Jakubowski. – Zakładamy, że za te udziały będziemy płacić częściowo gotówką, a w części działami easyCALL.pl. Natomiast o konkretnych kwotach trudno mi w tej chwili mówić.

W czwartym kwartale ubiegłego roku przychody ze sprzedaży spółki easyCALL.pl wyniosły 3,83 mln zł. Przedsiębiorstwo odnotowało zysk (netto) w wysokości 80 035 zł.