Komentarz dzienny, 29 kwietnia 2013

USA: słabsze od oczekiwań dane o PKB za I kwartał 2013.
Opublikowane w piątek dane o PKB za I kwartał 2013 okazały się słabsze od oczekiwań. Pierwszy szacunek (advance release, próba statystyczna obejmująca mniej niż połowę populacji generalnej, reszta doszacowywana statystycznie) wyniósł 2,5% SAAR (konsensus rynkowy 3,0% SAAR). Warto pamiętać, że w ciągu ostatnich kwartałów BEA miała raczej tendencję do nieoszacowywania wzrostu amerykańskiej gospodarki w pierwszych odczytach – dla przykładu odczyt za IV kwartał z biegiem czasu i napływu faktycznych danych zmienił się z -0,2% do +0,4% SAAR.

Polish Weekly Review, 26 kwietnia 2013

Retail sales were up by 0.4% in real terms in Q1 2013 (vs -0.8% in Q4 2012) which corroborates our view that consumption in Q1 was slightly better at +0,3-0,4% y/y (vs -0.2% in Q4 2012). It is also consistent with accounting based on real disposable income of households. However, such a rebound in consumption carries only statistical flavor since reacceleration is proceeding in a glacial pace, insufficient to bring a turnaround in moods of consumers and firms. As the MPC got stuck in a scenario which did not materialize, ans as economy fails to accelerate and inflation is heading for all-time lows, the only reasonable reaction is to cut rates. We expect this to happen in May already and possibly by 50bps since MPC waited for too long.

World Trends, 26 kwietnia 2013

gpwKluczowym wydarzeniem dzisiejszego dnia będzie publikacja danych w USA. O godzinie 14:30 światło dzienne ujrzy Produkt Krajowy Brutto za I kwartał 2013, a wg prognoz analityków należałoby oczekiwać dobrego odczytu na poziomie +3% w ujęciu k/k. Do tego momentu kalendarz makro będzie obfitował w wydarzenia makro, jednakże nie będą to żadne istotne informacje mogące mieć wpływ na rynek.

Komentarz poranny, 26 kwietnia 2013

W trakcie konferencji powynikowej, Zarząd poinformował, że koszty integracji mogą być wyższe w kolejnych kwartałach niż te poniesione w 1Q 2013 (26,5 mln PLN). W całym 2013 mają one wynieść ok 250 mln PLN, przy czym gro przypadnie na 2Q i 3Q, kiedy bank planuje rebranding, kampanię marketingową oraz integrację systemów IT. W naszych prognozach na 2013 zakładamy koszty integracji w wysokości 350 mln PLN.

Komentarz dzienny, 26 kwietnia 2013

Jeśli za probierz „jastrzębiości” zapisu z posiedzenia przyjąć fakt, że obniżki stóp nawet nie poddano pod głosowanie, nagłe umocnienie EURPLN tuż po publikacji nie dziwi. Treść zapisu wyjaśnia dlaczego zaobserwowane umocnienie polskiej waluty było tak krótkie – jest wiele przymiotników, którymi można podsumować dyskusję w gronie członków RPP, jednak słowo „jastrzębi” się w tej grupie nie znajduje.

Gdańska Platforma Edukacyjna uruchomiona

OTAGO, spółka z Grupy Asseco, będąc członkiem konsorcjum zakończyła projekt związany z uruchomieniem Gdańskiej Platformy Edukacyjnej. Jest to kolejny etap realizacji Centralnego Systemu Miejskiego, zgodnie z ideą od lat promowaną przez OTAGO.

 

Gdańska Platforma Edukacyjna (GPE) umożliwi komunikację pomiędzy urzędami, szkołami, nauczycielami, uczniami i ich rodzicami, a także zarządzanie placówkami oświatowymi oraz wspomaganie ich pracy – zarówno w zakresie działalności dydaktycznej, administracyjnej, jak i finansowej. W dwóch ostatnich obszarach GPE działa w oparciu o autorski system OTAGO, który wspomaga zarządzanie budżetem i finansami wszystkich placówek oświatowych podległych Urzędowi Miejskiemu w Gdańsku.

– Należy pogratulować miastom, których włodarze zrozumieli, że realizacja spójnej wizji rozwoju wymaga wykorzystania odpowiednich narzędzi informatycznych. Tylko centralny, zintegrowany i kompleksowy system miejski jest źródłem danych niezbędnych do podejmowania racjonalnych decyzji zarządczych. Innymi słowy –  jest źródłem oszczędności i optymalnego wykorzystania zasobów. Służy też zwiększaniu efektywności, przyspieszając wydatnie wymianę informacji pomiędzy jednostkami administracyjnymi – powiedział Jarosław Jastrzębski, Prezes Zarządu, ZUI OTAGO.

Dostarczony przez OTAGO system pozwala na gromadzenie i analizowanie danych organizacyjnych i finansowych. Przy jego pomocy prowadzona jest księgowość wszystkich podległych miastu jednostek oświatowych oraz odbywa się planowanie budżetu dla całej gdańskiej oświaty. Korzystają z niego zarówno użytkownicy ze strony organu prowadzącego, jak i pracownicy szkół. W ramach Gdańskiej Platformy Edukacyjnej sukcesywnie uruchamiane będą elektroniczne usługi dla uczniów, rodziców, kadry nauczycielskiej oraz administracyjnej.

Urząd Miejski w Gdańsku jest wieloletnim klientem Zakładu Usług Informatycznych OTAGO. System OTAGO jest eksploatowany i rozwijany w Urzędzie od lat dziewięćdziesiątych. Obecnie wspiera prawie wszystkie sfery jego działalności. Wdrożenie systemu w kolejnych obszarach zarządzania miastem zmierza w kierunku budowy centralnego systemu miejskiego, który pozwoli w przyszłości na objęcie kolejnych procesów i stanie się narzędziem niezbędnym do planowanej przez UM budowy centrum usług wspólnych. Dzięki wdrożonej przez Urząd Miasta szynie danych produkcji OTAGO, moduły dostarczone w ramach projektu GPE zostały zintegrowane z eksploatowanym w gdańskim magistracie oprogramowaniem.

OTAGO jest firmą odpowiedzialną za koordynację działań sprzedażowych na rynku samorządowym w ramach grupy Asseco. Celem działania spółki jest stworzenie jak najszerszej i najbardziej kompleksowej oferty na ten rynek. W 2011 roku podjęto decyzję o poszerzeniu oferty o oprogramowanie wspomagających zarządzanie oświatą, które byłoby uzupełnieniem oferowanego już systemu miejskiego. W wyniku tej decyzji OTAGO podpisało umowę z krakowską firmą Silvermedia na zakup zorganizowanej części przedsiębiorstwa, której przedmiotem była gama nowoczesnych produktów wspomagających zarządzanie oświatą. Do OTAGO przeszedł także zespół wysoko wykwalifikowanych pracowników: architektów, programistów i wdrożeniowców, stanowiących zaplecze merytoryczne zakupionego rozwiązania.

W 2013 roku do OTAGO włączony został Dział Przedsiębiorstw Komunalnych, działający dotychczas w strukturach Asseco Poland S.A. Połączenie to jest kontynuacją realizacji działań strategicznych, zakładających zbudowanie w OTAGO kompleksowych kompetencji pozwalających na przedstawienie pełnej oferty dedykowanej jednostkom samorządu terytorialnego oraz zależnych od nich spółek, wśród których wyróżnić można m.in. przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne oraz energetyki cieplnej.

World Trends, 25 kwietnia 2013

Poranne notowania cen kontraktów na miedź są najwyższe od tygodnia i po wczorajszym poderwaniu HG.F na północ (+2.7%) dzisiaj rano o godzinie 7:00 derywaty zyskiwały +1.3%. Na tygodniach istnieje duża szansa na wyrysowanie się pierwszej od 6 tygodni białej świeczki obrazującej wyhamowanie podaży, a skoro w kwietniu ceny miedzi odbiły się od średnioterminowego wsparcia, zatem szansa na dalsze wzrosty jest całkiem spora.

Komentarz poranny, 25 kwietnia 2013

Rada Nadzorcza PGNiG negatywnie oceniła rekomendację zarządu spółki dotyczącą niewypłacania dywidendy z zysku wypracowanego w 2012 roku. W naszym modelu zakładaliśmy wypłatę na poziomie 0,15 PLN/akcję (yield 2,8%), czyli prawie 40% skonsolidowanego zysku. Chęć wypłaty dywidendy sygnalizował ostatnio minister skarbu.

Komentarz dzienny, 25 kwietnia 2013

Po słabszym odczycie PMI negatywnie zaskoczyła również publikacja wskaźników Ifo. Główny indeks spadł do 104,4 z 106,7 punktów. Wskaźnik oczekiwań obniżył się ze 103,6 do 101,6 pkt.  Bazując na przygotowanym przez instytut Ifo zegarze koniunktury, należałoby właściwie stwierdzić, że z fazy ekspansji gospodarczej gospodarka niemiecka weszła ponownie w fazę spowolnienia (powszechna jeszcze kilka miesięcy temu teza o wiosennym przyspieszeniu w Niemczech została zatem sfalsyfikowana). Twierdzenie o braku ożywienia jest tym bardziej uprawnione, że spadek ifo nastąpił wskroś wszystkich sekcji. Najbardziej dotkliwy był on w przemyśle i budownictwie, a więc sekcjach: 1) silnie cyklicznych; 2) korzystających w największym stopniu ze stymulacji rekordowo niskimi stopami ECB.

Konferencja Apple Worldwide Developers Conference rozpocznie się 10 czerwca w San Francisco

Firma Apple ogłosiła dzisiaj, że jej doroczna konferencja Worldwide Developers Conference (WWDC) odbędzie się w dniach od 10 do 14 czerwca w centrum konferencyjnym Moscone West w San Francisco. W trakcie pięciodniowej imprezy twórcy oprogramowania z całego świata poznają plany rozwoju systemów iOS i OS X, co pozwoli im tworzyć jeszcze bardziej atrakcyjne i innowacyjne aplikacje. W trakcie konferencji WWDC odbędzie się także ponad 100 sesji technicznych prowadzonych przez ponad 1000 inżynierów Apple, warsztaty praktyczne pomagające programistom w integracji nowych technologii oraz konkurs Apple Design Awards, w którym zaprezentowane zostaną najciekawsze aplikacje dostępne w App Store i Mac App Store. Sprzedaż biletów na tegoroczną konferencję WWDC rozpoczyna się w czwartek, 25 kwietnia, o godzinie 10:00 letniego czasu pacyficznego (PDT).

„Konferencja WWDC 2013 zgromadzi fantastyczną społeczność programistów dla platform iOS i OS X” — powiedział Philip Schiller, wiceprezes Apple ds. marketingu globalnego. „Miniony rok wyróżniał się szczególną aktywnością twórców oprogramowania i przyniósł im doskonałe wyniki finansowe. Tym bardziej cieszymy się, że będziemy mogli zaprezentować im postępy w dziedzinie technologii oprogramowania oraz narzędzia programistyczne wspomagające tworzenie następnych innowacyjnych aplikacji. W trakcie konferencji WWDC do dyspozycji uczestników oddamy nowe wersje iOS i OS X. Nie możemy się już doczekać”.

Oto, co czeka uczestników konferencji WWDC 2013:

• ponad 100 sesji technicznych prowadzonych przez inżynierów Apple i poświęconych różnorodnym tematom związanym z programowaniem, wdrażaniem i integrowaniem najnowszych rozwiązań technicznych na platformach iOS i OS X;
• ponad 100 warsztatów praktycznych z udziałem ponad 1000 inżynierów Apple, którzy pomagać będą uczestnikom w rozwiązywaniu konkretnych problemów programistycznych, wyborze optymalnych technik i pełnym wykorzystaniu potencjału technologii iOS i OS X w tworzonych aplikacji;
• prezentacje najnowszych innowacji, funkcji i możliwości systemów iOS i OS X, a także sposobów doskonalenia funkcjonalności, wydajności, jakości i architektury aplikacji;
• możliwość nawiązywania kontaktów i wymiany doświadczeń z tysiącami twórców oprogramowania dla platform iOS i OS X z całego świata — na poprzedniej konferencji gościliśmy uczestników z ponad 60 krajów;
• ciekawe i inspirujące spotkania przy lunchu z merytorycznymi liderami świata technologii, nauki i rozrywki;
• konkurs Apple Design Awards, w którym nagradzane są aplikacje na iPhone’a, iPada i komputery Mac wyróżniające się doskonałością techniczną, innowacyjnością i designem.

W internetowej witrynie konferencji WWDC (developer.apple.com/wwdc) można kupić bilety, zapoznać się z aktualnościami i uzyskać dodatkowe informacje.

Apple tworzy komputery Mac, najlepsze komputery osobiste na świecie, system operacyjny OS X, pakiety iLife, iWork oraz oprogramowanie do zastosowań profesjonalnych. Apple jest pionierem w rewolucji multimediów cyfrowych za sprawą iPodów oraz sklepu internetowego iTunes Store. Firma zrewolucjonizowała rynek telefonów komórkowych, wprowadzając rewolucyjny telefon iPhone oraz uruchamiając App Store. Zaprezentowany przez firmę iPad definiuje przyszłość mediów mobilnych i elektroniki użytkowej.

 

World Trends, 24 kwietnia 2013

Po wczorajszych słabych odczytach indeksów PMI zarówno w USA jak i w Europie, dzisiaj kluczową daną dnia czy tez tygodnia będzie indeks instytutu IFO. Konsensus rynkowy zakłada, że w kwietniu IFO spadnie z 106.7 miesiąc wcześniej do 106.2 i byłby to najniższy odczyt od stycznia bieżącego roku, kiedy to został odnotowany poziom 104.2.

Komentarz poranny, 24 kwietnia 2013

WZA Robyga podjęło uchwałę o wypłacie dywidendy za rok 2012 w wysokości 20,7 mln PLN (0,08 PLN/akcję, DYield=5,8%). Dniem dywidendy będzie 30 kwietnia 2013, a dniem wypłaty dywidendy 17 maja 2013 r. Informacja zgodna z oczekiwaniami. Wysokość uchwalonej dywidendy jest zgodna z rekomendacją Zarządu z 14 marca.

T-Mobile zaoferuje możliwość bezpiecznego przechowywania plików w tzw. chmurze obliczeniowej

T-Mobile chce zawalczyć o małe i średnie przedsiębiorstwa. Zaoferuje im możliwość bezpiecznego przechowywania ważnych dla firm plików w tzw. chmurze obliczeniowej. – Szacujemy, że do końca roku tymi usługami zainteresuje się 40 proc. przedsiębiorców – mówi Miroslav Rakowski, prezes zarządu Polskiej Telefonii Cyfrowej.

Nowa usługa pozwala na bezpieczne przechowywanie plików oraz korzystanie z programów i aplikacji w tzw. chmurze obliczeniowej. Przedsiębiorca może edytować swoje dane dzięki aplikacji, która może być zainstalowana na smartfonie, tablecie lub komputerze.

– Dla klientów biznesowych pokazujemy pierwsze aplikacje, które umożliwiają zapisywanie plików zdalnie, backupowanie wszystkiego, co mamy na swoich urządzeniach nie tylko mobilnych, ale też stacjonarnych – wyjaśnia Miroslav Rakowski, prezes zarządu Polskiej Telefonii Cyfrowej.

Od dziś usługa ta dostępna jest dla przedsiębiorców korzystających z usług T-Mobile i pracujących na urządzeniach opartych o system Android.

– Myślę, że najbliższe kilka tygodni to jest czas, w którym zbierzemy pozytywny odzew rynku w zakresie możliwości, które daje aplikacja mobilna na Android. Bogatsi o te doświadczenia umożliwimy korzystanie z proDysku dla tych, którzy zaufali urządzeniom Apple czy Windows Phone – zapowiada Tomasz Witos, Business Development Manager – Rozwiązania IT w Polskiej Telefonii Cyfrowej.

Kolejnym etapem ma być udostępnienie usługi użytkownikom indywidualnym. Dzięki temu wszystkie dane zapisane na telefonach będą bezpiecznie archiwizowane w T-MobileCloud.

– Proszę sobie wyobrazić, że gubi Pan telefon albo ktoś go ukradnie. A dziś 8 na 10 Polaków ma w kieszeni zapisane pliki, które dla nich są bardzo osobiste i zgubienie takiego osobistego portfela informacji jest dużym problemem. Na naszym dysku zapisuje się, co chce, kiedy chce: filmy, zdjęcia, muzykę, kontakty. Dzięki tej usłudze wszystko to może być odtworzone, gdy taka sytuacja się pojawi – mówi Rakowski.

T-Mobile sprzedał w ubiegłym roku 900 tys. smartfonów i 200 tys. tabletów. Teraz oferuje klientom rozwiązania zabezpieczające ich dane. Operator zapowiada, że do końca 2014 roku uda mu się pozyskać ponad 100 tys. użytkowników usług opartych o chmurę obliczeniową. T-MobileCloud Ma ona być stopniowo uzupełniana o nowe aplikacje.

– Mamy plany zbudować supermarket z programami i usługami dla biznesu. T-Mobil Cloud to nie jest tylko jedno rozwiązanie, to będzie kilkanaście różnych programów i rozwiązań dla firm – mówi Igor Matejov członek zarządu i dyrektor ds. Rynku Biznesowego Polskiej Telefonii Cyfrowej. – Wiele firm ma zaufanie do nas, ma z nami wieloletnie relacje i chce korzystać z tego oraz ostatecznie ma zaufanie do naszej gwarancji bezpieczeństwa.

Przedstawiciele operatora zapewniają, że przy tworzeniu usługi najważniejsze dla nich było zapewnienie bezpieczeństwa przechowywanych danych. Klienci logujący się do chmury będą rozpoznawani po numerze telefonu lub adresie e-mail i w ten sposób będą mogli np. zamawiać interesujące ich produkty IT. Wszystko odbywać się ma bez podawania numeru karty kredytowej, a opłaty za dokonane przez nich zakupy będą dodawane do ich faktury wystawianej przez T-Mobile.

Polacy kupują praktyczne samochody. O wyborze auta wciąż decyduje głównie jego cena

Wciąż najczęściej zasobność portfela decyduje o wyborze konkretnego modelu i marki samochodu. Na drugim miejscu jest funkcjonalność auta. Im lepsza marka i wyższa cena, tym częściej górę biorą indywidualne gusta.

– Jak ktoś ma mało pieniędzy, to patrzy na marki bardziej funkcjonalnie: czy się nie będzie psuł, czy ma duży bagażnik, czy ma tyle miejsca, żeby upchać tam wielką rodzinę – tłumaczy w rozmowie z Agenją Informacyjną Newseria Dominika Maison, prezes Domu Badawczego Maison.

Im droższa i bardziej luksusowa marka, tym częściej czynniki funkcjonalne schodzą na plan dalszy. Kupujący wychodzą z założenia, że samochody z wysokiej półki zawsze je zaspokajają. Oczywistym stają się najlepsze rozwiązania technologiczne, jakość wykonania czy ergonomia. W takim przypadku zaczyna się liczyć emocjonalny związek z marką.

– Są rzeczy, które mają większe znaczenie, czasami ideologiczne, np. jak pewne działania dotyczące społecznej odpowiedzialności biznesu, a czasami to, że marka jest oryginalna, wyjątkowa i pozwala człowiekowi czuć się kimś wyjątkowym – wyjaśnia Maison.

Przykładem jest tutaj marka BMW, która w Polsce jest wybierana z nieco innych powodów niż za granicą. Chodzi szczególnie o nowe, luksusowe pojazdy.

– Patrząc na użytkowników tej marki widać większy element chęci pozytywnego wyróżniania się, pokazania swojego stylu – tłumaczy prezes Domu Badawczego Maison. – Nie chodzi tylko o to, że ja mam pieniądze, ale przede wszystkim o to, że ja mam pewien styl, jestem osobą inną, wyjątkową.

Wyjaśnia, że takie podejście to wciąż efekt zmian społeczno-politycznych, zachodzących w naszym kraju od przeszło 20 lat. Rozrasta się grupa posiadaczy dóbr luksusowych, choć wciąż jest ich mniej niż w Niemczech, we Francji czy we Włoszech.

– Grupa, którą stać na dobra luksusowe zaczyna upodabniać się do grupy na Zchodzie, gdzie nie tylko chodzi o szybką konsumpcję, ale też o wybieranie marek, które poza tym, że są drogie, to jeszcze coś za sobą niosą, mają pewne wartości, ciekawy wizerunek, który przyciąga tych użytkowników – mówi Dominika Maison.

Firmy w najbliższych miesiącach nie planują zwiększać zatrudnienia i podwyższać płac

Rośnie – choć bardzo wolno – optymizm polskich przedsiębiorstw. Firmy oceniały popyt na swoje produkty i usługi w pierwszym kwartale tego roku lepiej niż pod koniec zeszłego, choć znacznej poprawy oczekują dopiero w drugiej połowie roku – wynika z badania przeprowadzonego przez NBP wśród firm. Najlepiej na swoją sytuację patrzą eksporterzy, najtrudniej jest w branży budowlanej. Obecnie przedsiębiorcy nie zamierzają co prawda ciąć kosztów pracy ani redukować zatrudnienia, ale także nie planują zatrudniać ani podnosić płac.

Najgorzej swoją sytuację oceniają firmy z branży budowlanej. Przedsiębiorcy z tego sektora nienajlepiej widzą też swoją sytuację w kolejnych miesiącach i uważają, że nastąpi ponowny spadek zapotrzebowani na ich usługi. Podkreślają też, że mają coraz większe problemy ze spłatą kredytów bankowych.

– Budownictwo boryka się z trudnościami i tutaj nie widać na razie poprawy. Stabilna jest sytuacja w handlu, usługach, transporcie i przetwórstwie. Nie widać tam ani większych przejawów wzrostu, ani spadków. Branża energetyczna i górnictwo radzi sobie dobrze, nawet bardzo dobrze – mówi Agencji Informacyjnej Newseria Katarzyna Puchalska z Instytutu Ekonomicznego NBP.

Dalszej poprawy sprzedaży oczekują przede wszystkim eksporterzy. Już w I kwartale odnotowali oni większą niż firmy sprzedające w kraju poprawę wskaźnika marż, co w efekcie przekłada się na poprawę ogólnej kondycji ekonomicznej tej grupy. Firmy eksportujące (w tym głównie firmy przetwórcze) były jedną z nielicznych grup przedsiębiorstw, które w I kwartale tego roku lepiej oceniły swoją kondycję ekonomiczną. Większość wciąż jeszcze czeka na odbicie.

– Po stronie popytu nie można jeszcze mówić o ożywieniu, poprawa sytuacji w tym względzie – zdaniem przedsiębiorców – nastąpi w III kwartale br. – podkreśla ekspertka.

Pesymizm dotyczący prognoz popytu przekłada się na plany zatrudnienia i płac – odnotowano kolejny już spadek odsetka firm zwiększających liczbę etatów. Utrzymuje się także niska dynamika płac. Udział przedsiębiorstw planujących podwyżki wynagrodzeń zmniejszył się, a w przedsiębiorstwach zwiększających płace średnia zakładana podwyżka wyniesie niespełna 4 proc., co jest jednym z najniższych wzrostów w historii.

– Odsetek firm, które zamierzają zmniejszać płace i redukować zatrudnienie jest wyraźnie mniejszy niż w okresie 2008-2009, czyli wtedy, kiedy zjawiska kryzysowe były nasilone – przyznaje Puchalska.

Z badania NBP wynika, że firmy, które nadal odkładają w czasie inwestycje, najczęściej kierują się dużą niepewnością w kwestii przyszłych zmian koniunktury, a dopiero na drugim miejscu za najważniejszy powód uznają niski bądź malejący popyt. Oznacza to, że brak środków na działalność rozwojową czy trudności w pozyskaniu finansowania nie stanowią obecnie poważnej bariery dla inwestowania.

– Na razie inwestycje są dosyć słabe. Obawiam się, że taka sytuacja utrzyma się w całym 2013 roku. Nakłady na inwestycje będą niższe niż w ubiegłym roku – stwierdza ekspertka.

Podstawą „Informacji o kondycji sektora przedsiębiorstw w I kw. 2013 oraz prognoz koniunktury na II kw. 2013 roku” są wyniki badania przeprowadzonego w marcu br. na próbie 1305 podmiotów reprezentujących wszystkie rodzaje działalności (poza rolnictwem, rybołówstwem i leśnictwem), zarówno z sektora niepublicznego, jak i publicznego, sektora MSP oraz dużych firm.

Komentarz dzienny, 24 kwietnia 2013

Sprzedaż detaliczna wzrosła w marcu o 0,1% r/r (konsensus +0,8%, nasza prognoza -0,7%). W ujęciu realnym sprzedaż nie zmieniła się wobec ubiegłego roku. Oznacza to, że inflacja liczona po cenach detalicznych jest już bliska zera. Sprzedaż po wyłączeniu żywności i paliw spadła  o 1,2% r/r, zaś dodatkowo po wyłączeniu samochodów o 1,1%.

Asseco laureatem Orła XV-lecia Listy 500

0

Z okazji 15-ej edycji Listy 500 kapituła konkursu ustanowiła nagrodę specjalną. W kategorii największa dynamika wzrostu w historii Listy 500 uhonorowano Asseco Poland, które jest najbardziej konsekwentnie rozwijającą się spółką z Listy 500.

 

W tegorocznej edycji Asseco Poland znalazło się na 43. z przychodami ze sprzedaży na poziomie 5,5 mld zł. Trudno uwierzyć, że piętnaście lat temu, w 1998 roku, było to 230 mln zł., co dawało, młodej wówczas rzeszowskiej firmie IT, stosunkowo wysoką, 269. lokatę.

 

– Cieszę się z przyznanego wyróżnienia. To, jak wygląda dzisiaj Asseco, zawdzięczamy konsekwencji w budowie zespołu specjalizującego się w produkcji oprogramowania. Nasza grupa stała się siódmym pod względem sprzedaży producentem własnych rozwiązań informatycznych w Europie. To najlepszy dowód, że kierunek, który wybraliśmy na początku drogi, był słuszny. Chciałbym serdecznie podziękować pracownikom, klientom, partnerom biznesowym, jak i polskiemu rynkowi kapitałowemu. To dzięki Wam Asseco Poland miało szansę stworzenia profesjonalnej, czołowej europejskiej firmy informatycznej. Nadal prosimy Państwa o pomoc, cierpliwość i zaangażowanie we wspólne projekty, ponieważ razem mamy szansę stworzyć pierwszą polską globalną spółkę IT. Wkraczamy na nowe rynki, wciąż rozwijamy nasze produkty i usługi, tak aby spełniały najwyższe standardy. Jestem przekonany, że dzięki nieustannym inwestycjom w rozwój wciąż będziemy postrzegani jako dobry i zaufany partner biznesowy – powiedział Adam Góral, Prezes Zarządu, Asseco Poland S.A.

 

Prestiżowa Lista 500 to sztandarowy ranking Rzeczpospolitej, który od 15 lat pokazuje największe przedsiębiorstwa działające w Polsce. W tym roku Asseco Poland uplasowało się na 43 pozycji, awansując o 8 miejsc w porównaniu do ubiegłego roku. Ranking otwierają: PKN Orlen, Grupa Lotos oraz PGE Polska Grupa Energetyczna.

Apple ogłasza wyniki za drugi kwartał

0

Firma Apple ogłosiła dzisiaj wyniki finansowe za drugi kwartał roku obrotowego 2013, który zakończył się 30 marca 2013 r. Spółka zadeklarowała przychody kwartalne w wysokości 43,6 miliarda USD i kwartalny zysk netto w wysokości 9,5 miliarda USD, czyli 10,09 USD na akcję rozwodnioną. W analogicznym kwartale poprzedniego roku przychody wyniosły 39,2 miliarda USD, a zysk netto 11,6 miliarda USD, czyli 12,30 USD na akcję rozwodnioną. Marża brutto wyniosła 37,5 procent w porównaniu z 47,4 procent w analogicznym kwartale poprzedniego roku. 66 procent przychodów w ostatnim kwartale przypadało na sprzedaż poza USA.

Spółka sprzedała w tym kwartale 37,4 miliona iPhone’ów w porównaniu z 35,1 miliona w analogicznym kwartale poprzedniego roku. Spółka Apple sprzedała też w zakończonym kwartale 19,5 miliona iPad’ów w porównaniu z 11,8 miliona w analogicznym kwartale poprzedniego roku. Spółka sprzedała prawie 4 miliony komputerów Mac w porównaniu z 4 milionami w analogicznym kwartale poprzedniego roku.

„Dzięki utrzymującej się wciąż na wysokim poziomie sprzedaży iPhone’ów i iPad’ów możemy z prawdziwą satysfakcją ogłosić rekordowe przychody w kwartale zamkniętym w marcu” — powiedział Tim Cook, Dyrektor Generalny Apple. „Nasze zespoły intensywnie pracują nad fantastycznymi nowymi urządzeniami, oprogramowaniem i usługami, które już teraz budzą w nas mnóstwo pozytywnych emocji.”

„Wyniki finansowe działalności pozostają bardzo dobre. W ciągu kwartału nasza działalność operacyjna wygenerowała 12,5 miliarda USD w gotówce, a saldo gotówkowe Spółki na koniec kwartału wynosiło 145 miliardów USD”, powiedział Peter Oppenheimer, Dyrektor Finansowy Apple.

Apple prognozuje następujące wyniki w trzecim kwartale roku obrotowego 2013:

• przychody ze sprzedaży: od 33,5 do 35,5 miliarda USD;
• marża brutto: od 36 do 37 procent;
• koszty operacyjne: od 3,85 do 3,95 miliarda USD;
• pozostałe przychody/(koszty): 300 milionów USD
• stawka opodatkowania: 26%

Apple udostępni na żywo transmisję telekonferencji z prezentacją wyników finansowych za 2. kwartał roku obrotowego 2013 o godzinie 14:00 letniego czasu pacyficznego (PDT)/23:00 (CET) w dniu 23 kwietnia 2013 r., pod adresem www.apple.com/quicktime/qtv/earningsq213. Webcast ten będzie dostępny do odtworzenia jeszcze przez około dwa tygodnie po tym terminie.

Niniejsza informacja prasowa zawiera wybiegające w przyszłość stwierdzenia, w tym bez ograniczeń te dotyczące szacowanych przychodów ze sprzedaży, marży brutto, kosztów operacyjnych, pozostałych przychodów/(kosztów) i stawki opodatkowania. Ze stwierdzeniami tymi wiążą się elementy ryzyka i niepewności, a faktyczne wyniki finansowe mogą być różne od prognozowanych. Do elementów ryzyka i niepewności należą bez ograniczeń: wpływ czynników konkurencyjnych i ekonomicznych (oraz reakcji Spółki) na decyzje konsumentów i przedsiębiorców dotyczące zakupu produktów Spółki; nieustanna presja konkurencyjna na rynku; zdolność Spółki do terminowego wprowadzania na rynek nowych programów, produktów i innowacji technologicznych oraz stymulowania popytu na nie; wpływ zmian w produktach, ich cenach lub ofercie i/lub wzrost kosztów podzespołów na marżę brutto Spółki; ryzyko związane z utrzymaniem zapasów zamawianych przez Spółkę z wyprzedzeniem, zanim klienci zamówią produkty Spółki; dostępność, na akceptowalnych warunkach, określonych podzespołów i usług niezbędnych do prowadzenia przez Spółkę działalności, a obecnie nabywanych ze źródeł o ograniczonej dostępności lub takich, dla których nie ma alternatywy; wpływ zależności Spółki od usług produkcyjnych i logistycznych świadczonych przez firmy trzecie na jakość, ilość lub koszt produktów bądź usług; czynniki ryzyka związane z działalnością zagraniczną Spółki; zależność Spółki od własności intelektualnej i treści cyfrowych dostarczanych przez firmy trzecie; potencjalny wpływ ewentualnego orzeczenia, że Spółka naruszyła prawa własności intelektualnej innych podmiotów; zależność Spółki od wyników działalności dystrybutorów, operatorów telekomunikacyjnych i innych pośredników w sprzedaży produktów Spółki; wpływ ewentualnych problemów z jakością produktów i usług na sprzedaż i zysk operacyjny Spółki; ciągłość pracy i dostępność kluczowych członków kadry zarządzającej i pracowników; wojny, akty terroru, kryzysy zdrowia publicznego, katastrofy naturalne i inne okoliczności, które mogłyby zakłócić dostawy, transport i kształtowanie się popytu na produkty; niekorzystne wyniki innych postępowań prawnych. Dodatkowe informacje na temat potencjalnych czynników wpływających na wyniki finansowe Spółki zamieszczane są niekiedy w sekcjach pt. „Risk Factors” (Czynniki ryzyka) i „Management’s Discussion and Analysis of Financial Condition and Results of Operations” (Omówienie i dokonana przez Zarząd analiza stanu finansowego i wyników działalności) wchodzących w skład ogólnodostępnych sprawozdań Spółki składanych w amerykańskiej Komisji ds. Papierów Wartościowych i Giełdy (SEC), w tym Formularza 10-K za rok obrotowy zakończony 29 września 2012 roku, Formularza 10-Q Spółki za kwartał zakończony 29 grudnia 2012 roku, oraz Formularza 10-Q Spółki za kwartał zakończony 30 marca 2013 roku, który zostanie złożony w komisji SEC. Spółka nie zobowiązuje się do aktualizowania stwierdzeń lub informacji wybiegających w przyszłość. Informacje takie powinny być interpretowane w kontekście daty ich ogłoszenia.

Apple tworzy komputery Mac, najlepsze komputery osobiste na świecie, system operacyjny OS X, pakiety iLife, iWork oraz oprogramowanie do zastosowań profesjonalnych. Apple jest pionierem w rewolucji multimediów cyfrowych za sprawą iPodów oraz sklepu internetowego iTunes Store. Firma zrewolucjonizowała rynek telefonów komórkowych, wprowadzając rewolucyjny telefon iPhone oraz uruchamiając App Store. Zaprezentowany przez firmę iPad definiuje przyszłość mediów mobilnych i elektroniki użytkowej.

Kontakt dla mediów:

Irina Efremova
Apple
[email protected]
+7 495 961 24 54

Kamil Gołdy
[email protected]
+48 696 007 115

Apple ponad dwukrotnie podnosi wartość kapitału przeznaczonego do zwrotu akcjonariuszom

Firma Apple ogłosiła dziś, że jej Zarząd podjął decyzję o znacznym zwiększeniu kwoty uwzględnionej w programie zwrotu kapitału akcjonariuszom. Spółka przewiduje, że do końca roku kalendarzowego 2015 w ramach programu wykorzystanych zostanie łącznie 100 miliardów USD w gotówce. Jest to kwota o 55 miliardów USD większa od ogłoszonej w ubiegłym roku. Od pierwszej wypłaty dywidendy w sierpniu 2012 roku do grudnia 2015 roku średnio w każdym roku wykorzystywanych będzie 30 miliardów USD.

W ramach programu Zarząd wydał zgodę na odkup akcji o wartości 60 miliardów USD. Oznacza to istotny wzrost w stosunku do kwoty 10 miliardów USD ogłoszonej w ubiegłym roku. Jest to największy pojedynczy program odkupu akcji własnych w historii. Spółka przewiduje, że program ten zostanie zrealizowany do końca roku kalendarzowego 2015. Apple przewiduje także wykorzystanie około 1 miliarda USD rocznie na przekazywanie warunkowych jednostek udziałowych (RSU) na zasadzie rozliczenia udziałów netto (net share settlement).

Ponadto Zarząd zatwierdził 15-procentowy wzrost kwartalnej dywidendy Spółki i zadeklarował dywidendę w wysokości 3,05 USD na akcję zwykłą. Dywidenda jest płatna w dniu 16 maja 2013 r. dla akcjonariuszy zarejestrowanych na koniec dnia pracy 13 maja 2013 r. Apple należy do spółek wypłacających najwyższe dywidendy na świecie. Roczne wypłaty Spółki z tego tytułu wynoszą około 11 miliardów USD.

W związku ze zwiększoną skalą programu zwrotu kapitału Spółka planuje zaciągnięcie pożyczek i przewiduje ogłoszenie bardziej szczegółowych informacji na ten temat w niedalekiej przyszłości.

Zespół zarządzający wraz z Zarządem będzie co roku poddawał weryfikacji wszystkie elementy programu zwrotu kapitału.

„Bardzo dobra sytuacja naszej Spółki umożliwia ponad dwukrotne zwiększenie wartości kapitału przewidzianego do zwrotu akcjonariuszom w porównaniu do kwoty, jaką zapowiadaliśmy w ubiegłym roku” — powiedział Tim Cook, Dyrektor Generalny Apple. „Jesteśmy tak mocno przekonani, że odkup naszych akcji własnych jest atrakcyjną formą wykorzystania kapitału, że większość dodatkowej kwoty przewidzianej do zwrotu przeznaczamy właśnie na odkup akcji”.

„Nadal będziemy zwracać kapitał akcjonariuszom w formie dywidend, poprzez odkup akcji własnych i przekazywanie warunkowych jednostek udziałowych na zasadzie rozliczania udziałów netto” — powiedział Peter Oppenheimer, Dyrektor Finansowy Apple. „Spółka generuje gotówkę w ilości przekraczającej potrzeby operacyjne, inwestuje w przyszłość i utrzymuje elastyczność pozwalającą na wykorzystanie strategicznych szans biznesowych”.

Niniejsza informacja prasowa zawiera wybiegające w przyszłość stwierdzenia, w tym bez ograniczeń, prognozy sytuacji biznesowej oraz informacje o planach wypłaty dywidendy, odkupu akcji własnych i zaciągania pożyczek. Ze stwierdzeniami tymi wiążą się elementy ryzyka i niepewności, a faktyczne wyniki finansowe mogą być różne od prognozowanych. Do elementów ryzyka i niepewności należą bez ograniczeń: wpływ czynników konkurencyjnych i ekonomicznych (oraz reakcji Spółki) na decyzje konsumentów i przedsiębiorców dotyczące zakupu produktów Spółki; nieustanna presja konkurencyjna na rynku; zdolność Spółki do terminowego wprowadzania na rynek nowych programów, produktów i innowacji technologicznych oraz stymulowania popytu na nie; wpływ zmian w produktach, ich cenach lub ofercie i/lub wzrost kosztów podzespołów na marżę brutto Spółki; ryzyko związane z utrzymaniem zapasów zamawianych przez Spółkę z wyprzedzeniem, zanim klienci zamówią produkty Spółki; dostępność, na akceptowalnych warunkach, określonych podzespołów i usług niezbędnych do prowadzenia przez Spółkę działalności, a obecnie nabywanych ze źródeł o ograniczonej dostępności lub takich, dla których nie ma alternatywy; wpływ zależności Spółki od usług produkcyjnych i logistycznych świadczonych przez firmy trzecie na jakość, ilość lub koszt produktów bądź usług; czynniki ryzyka związane z działalnością zagraniczną Spółki; zależność Spółki od własności intelektualnej i treści cyfrowych dostarczanych przez firmy trzecie; potencjalny wpływ ewentualnego orzeczenia, że Spółka naruszyła prawa własności intelektualnej innych podmiotów; zależność Spółki od wyników działalności dystrybutorów, operatorów telekomunikacyjnych i innych pośredników w sprzedaży produktów Spółki; wpływ ewentualnych problemów z jakością produktów i usług na sprzedaż i zysk operacyjny Spółki; ciągłość pracy i dostępność kluczowych członków kadry zarządzającej i pracowników; wojny, akty terroru, kryzysy zdrowia publicznego, katastrofy naturalne i inne okoliczności, które mogłyby zakłócić dostawy, transport i kształtowanie się popytu na produkty; niekorzystne wyniki innych postępowań prawnych. Dodatkowe informacje na temat potencjalnych czynników wpływających na wyniki finansowe Spółki zamieszczane są niekiedy w sekcjach pt. „Risk Factors” (Czynniki ryzyka) i „Management’s Discussion and Analysis of Financial Condition and Results of Operations” (Omówienie i dokonana przez Zarząd analiza stanu finansowego i wyników działalności) wchodzących w skład ogólnodostępnych sprawozdań Spółki składanych w amerykańskiej Komisji ds. Papierów Wartościowych i Giełdy (SEC), w tym Formularza 10-K za rok obrotowy zakończony 29 września 2012 roku, Formularza 10-Q Spółki za kwartał zakończony 29 grudnia 2012 roku, oraz Formularza 10-Q Spółki za kwartał zakończony 30 marca 2013 roku, który zostanie złożony w komisji SEC. Spółka nie zobowiązuje się do aktualizowania stwierdzeń lub informacji wybiegających w przyszłość. Informacje takie powinny być interpretowane w kontekście daty ich ogłoszenia.

 

World Trends, 23 marca 2013

Dzisiejsze dane z Chin z pewnością nie są optymistyczne dla rynków finansowych jak i towarowych, na których wyraźnie traci miedź oraz srebro. Jak się okazało w miesiącu kwietniu aktywność sektora przemysłowego reprezentowana przez indeks PMI wciąż rosła, lecz tempo zmian było dużo mniejsze niż oczekiwał rynek.

Komentarz poranny, 23 kwietnia 2013

Caterpillar, właściciel drugiego co do wielkości producenta maszyn i urządzeń dla górnictwa (Bucyrus), zawiódł rynek w 1Q’13, osiągając zysk netto na poziomie 1,31 USD/akcja vs. oczekiwania 1,38 USD/akcja. Spółka obniżyła jednocześnie prognozę EPS w 2013 roku z 7,70 USD/akcja do 7,00 USD/akcja i sprzedaż z 60-68 mld USD do 57-61 mld USD. Informacja negatywna dla Famur i Kopex. Obie spółki będą musiały się prawdopodobnie zmierzyć z większą niż się spodziewano konkurencją na rynkach międzynarodowych.

Komentarz dzienny, 23 kwietnia 2013

GUS zrewidował dane o tempie wzrostu PKB w IV kwartale ubiegłego roku do 0,7% r/r (poprzednio 1,1%). Delikatnej rewizji (o 0,1pp. w dół) poddane zostały także dane za III oraz I kwartał. Zmiany odzwierciedlają się także w kompozycji PKB. I tak o ile konsumpcja została zrewidowana do -0,2% z -1,1% (notabene w końcu wynik zgadza się z implikowanym przez nasz precyzyjny model oparty na dochodach rozporządzalnych i nie musimy szukać pokrętnego tłumaczenia w dopłatach bezpośrednich do rolnictwa), inwestycje znacząco spadły (-4,1% wobec -0,3% podanych wcześniej), co również w końcu pasuje do wyników z modelu opartego na dobrach inwestycyjnych i budownictwie. Kontrybucja eksportu netto została w IV kwartale podniesiona do 2,4pp. z 1,8pp. Wciąż nie wiemy jednak, dlaczego – mimo rewizji PKB – jego odsezonowana dynamika pozostała dodatnia w ujęciu kw/kw.

World Trends, 22 kwietnia 2013

Tygodniowe sygnały sprzedaży jakie nadeszły z Wall Street z związku z objęciem bessy na DJIA sprawiają, że nad światowymi parkietami zawisły czarne chmury. S&P500 schodząc poniżej 1548 zamknęło sekwencję rosnących tygodniowych białych świeczek, a skoro tyg. RSI wykonał wtórny powrót ze strefy wykupienia, czyli zszedł poniżej wartości 70 punktów, to kwestia dalszych wzrostów za oceanem stanęła pod bardzo dużym znakiem zapytania.

Komentarz poranny, 22 kwietnia 2013

Portal Isco Sugar Monitoring podał, powołując się na depeszę z Interfax, że Kernel rozmawia obecnie z niemieckim producentem cukru (Pfeifer & Langen) na temat sprzedaży posiadanych cukrowni (Ukrros). Według naszych szacunków Kernel za sprzedaż aktywów związanych z produkcją cukru mógłby uzyskać EV na poziomie 23,4 mln USD.

Komentarz dzienny, 22 kwietnia 2013

Dziś o 11:00 Eurostat opublikuje dane na temat wyniku finansowego sektora finansów publicznych w 2012 roku. Zgodnie z Aktualizacją Programu Konwergencji (maj 2012), 2012 rok miał zamknąć się na poziomie -2,9% PKB. Ostatnie informacje prasowe wskazują, że deficyt SFP może przekroczyć zakładane obecnie przez rząd 3,4-3,5%. Dlaczego więc nie udało się spełnić pierwotnych założeń? Problemy pojawiły się zarówno po stronie licznika (deficyt SFP), jak i po stronie mianownika.

Brak sygnałów odbicia w gospodarce. Oczekujemy dalszych obniżek stóp procentowych.

Produkcja przemysłowa w ujęciu rocznym spadła o 2,9 proc., nieznacznie mocniej od konsensusu i naszej prognozy (obydwa na poziomie -2,5 proc.). Po wyłączeniu czynników sezonowych i kalendarzowych produkcja przemysłowa wzrosła o 0,6 proc. – pierwszy raz od października 2012 r. Skala poprawki sezonowej jest co prawda zaskakująco duża (dwukrotnie większa od implikowanej przez samą różnicę dni roboczych r/r), ale należy pamiętać, że w poprzednim miesiącu różnica między nieodsezonowaną a odsezonowaną dynamiką produkcji była z kolei zaskakująco niska. W ujęciu miesięcznym (dane surowe) wzrost wyniósł zaledwie 9,2 proc. – Innymi słowy, był to jeden z najgorszych marców w historii spójnego szeregu produkcji przemysłowej i stało się tak pomimo korzystnej różnicy dni roboczych – mówi Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista BRE Banku.

Wydaje się, że za przynajmniej część spadku produkcji w marcu należy winić niekorzystne warunki pogodowe i potwierdza to szczegółowe rozbicie: dodatnio kontrybuowała energetyka, a stosunkowo najsilniej spadła produkcja w przetwórstwie. W ujęciu branżowym spadki odnotowano w 20 gałęziach przemysłu, a wzrosty w 14. Tu z kolei trudno o jednoznaczne wnioski: wśród branż odnotowujących wzrost produkcji znajdziemy zarówno producentów dóbr eksportowych i kapitałowych (produkcja pozostałego sprzętu transportowego), jak i wytwórców krajowych dóbr konsumpcyjnych (poligrafia, artykuły spożywcze). Ponownie nie znajdujemy potwierdzenia tez o eksportowym charakterze ożywienia.

Kwiecień powinien przynieść nadrobienie przynajmniej części powstałych zaległości produkcyjnych i przy niskiej bazie statystycznej z poprzedniego roku istnieją duże szanse na wzrost produkcji przemysłowej w ujęciu r/r (rzędu 1,5-2,0 proc.). Bylibyśmy jednak bardzo ostrożni w formułowaniu oczekiwań dotyczących ożywienia – bez istotnego impulsu popytowego (czy to ze strony zagranicy, czy też odradzającej się siły nabywczej krajowych konsumentów) dynamika produkcji przemysłowej będzie w kolejnych miesiącach oscylować wokół zera.

W marcu b.r. produkcja budowlano-montażowa spadła o 18,5 proc. w ujęciu rocznym. Po wyłączeniu czynników sezonowych i kalendarzowych spadek sięgnął 15,7 proc. r/r, jednak bardziej obrazowy jest spadek w ujęciu miesięcznym aż o 3,3 proc., który potwierdza wpływ anomalii pogodowych na opublikowane dane (po raz pierwszy od wielu lat marzec był zimniejszy niż luty). Nie zaskakuje zatem, że spadki r/r odnotowały wszystkie kategorie: wznoszenie obiektów inżynierii lądowej i wodnej, budynków oraz specjalistyczne roboty budowlane. Musimy jednak podkreślić, że wpływ pogody odjął jedynie kilka punktów procentowych wzrostu i dynamika na poziomie zbliżonym do -20 proc. wskazuje na kontynuację silnego spowolnienia aktywności budowlanej i silnie działające efekty bazy związane z przygotowaniami do Euro 2012 i wysokim poziomem aktywności w mieszkalnictwie w I połowie 2012 roku. Z samych efektów bazowych możemy wnioskować, że dopiero druga połowa roku może przynieść stabilizację w sektorze (dwucyfrowe spadki najprawdopodobniej aż do czerwca). Na impuls ze strony sektora publicznego przyjdzie gospodarce najpewniej czekać aż do momentu uruchomienia funduszy unijnych z nowej perspektywy (czyli do 2014) – dostępna nam wiedza na temat rozstrzyganych przetargów wskazuje raczej na złagodzenie ścieżki spadkowej niż na jej zatrzymanie, nie mówiąc o odwróceniu.

Ceny producentów obniżyły się w marcu zgodnie naszymi oczekiwaniami o 0,6 proc. r/r (wzrost w ujęciu miesięcznym wyniósł 0,3 proc.). Po wyłączeniu czynników związanych ze zmianami cen w sekcjach związanych z dobrami energetycznymi, ceny w przetwórstwie przemysłowym były stabilne w ujęciu miesięcznym, co pozwoliło na utrzymanie praktycznie zerowej dynamiki rocznej tego agregatu. Badania koniunktury NBP pokazują, że zdolność do podnoszenia cen przez producentów zmalała, a prognozy cen wyrobów własnych uległy dalszemu obniżeniu. Ceny producentów podlegają silnemu procesowi dezinflacji – przy obecnej kondycji popytu wewnętrznego nic się w najbliższym czasie nie zmieni.

Najnowszy odczyt produkcji przemysłowej potwierdza nasze wcześniejsze prognozy, że dynamika PKB w I kwartale będzie niższa od tej zanotowanej pod koniec ubiegłego roku. Dla optymistów: co prawda produkcja jest zbliżona w kontekście dynamik do IV kwartału, jednak niższa była produkcja budowlano-montażowa; dodatkowo pojawia się negatywny efekt bazowy na zapasach. Stąd wyhamowanie szacujemy na okolice +0,5 proc. r/r (z 1,1 proc. w poprzednim kwartale). Co prawda wskazywaliśmy wcześniej, że dopalaczem PKB może być eksport netto, jednak wysoka kontrybucja tej kategorii wynika ze słabości popytu wewnętrznego, co oznacza że konsumpcja i inwestycje muszą uplasować się również odpowiednio nisko (gwoli jasności: scenariusz słowacki, w którym gospodarka rośnie przez zmiany zapasów wydaje nam się mało prawdopodobny).

Brak oczekiwanego przez RPP odbicia w gospodarce to poważny problem komunikacyjny (jeśli sytuacja w gospodarce rozwija się inaczej niż spodziewała się RPP – przecież w I kwartale miało już nastąpić odbicie – to dlaczego nie następuje żadna reakcja?). Stąd przy niskiej inflacji widzimy jedno rozwiązanie: dalsze obniżki stóp procentowych. Pozostaje nam powtórzyć to, co napisano już w komentarzu do rynku pracy. W maju ryzyko obniżki jest już niezerowe (prawie na pewno znacząco zmieni się kluczowa część komunikatu), zaś w czerwcu spodziewamy się obniżki stóp. Długi okres obserwowania gospodarki przez Radę wspiera scenariusz, w którym RPP zaczyna od 50 punktów obniżki. Czy w sytuacji, kiedy RPP karmiona jest optymistycznymi prognozami IE NBP, scenariusz reaktywnego obniżenia stóp nawet do 2 proc. wydaje się nierealny? Raczej nie, a już z dużym prawdopodobieństwem możemy obstawić, że taki scenariusz pojawi się wkrótce w wycenach instrumentów stopy procentowej. Jest to spowodowane faktem, że inwestorzy coraz bardziej chcą wierzyć, że Polacy zaczną niedługo zjadać knedle zamiast schabowych (konwergencja postrzegania gospodarki polskiej do gospodarki czeskiej).

Dane spowodowały dalsze delikatne obniżenie krzywej o 2pb. Reakcja na złotym ograniczyła się do deprecjacji do 4,12, która nie przetrwała dłużej niż 5 minut.

Federacja Małych i Średnich Przedsiębiorstw wspólnie z firmą Komandor walczą o jasne przepisy podatkowe

Firmy z branży meblarskiej nie zgadzają się z decyzją Ministerstwa Finansów, która wymusza na nich stosowania wyższej stawki VAT na wykonanie szaf wnękowych. Ponadto od przedsiębiorców żąda się uregulowania zaległości skarbowych, które nader często sięgają od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych. Pokrzywdzeni przedsiębiorcy postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i zrzeszeni w Federacji MSP, wspólnie walczą o jasne przepisy podatkowe oraz domagają się, by wątpliwości były interpretowane na korzyść podatnika.

Spór o właściwy VAT toczy się między małymi przedsiębiorcami wykonującymi szafy wnękowe a Ministerstwem Finansów. Temat dotyczy około 20 tysięcy firm zajmujących się modernizacją wnętrz w mieszkaniach, które – jak mówi Ministerstwo Finansów – od dwóch lat zamiast 8 proc. stawki podatku VAT, powinny płacić 23 proc. Teraz żąda się od nich uregulowania różnicy w VAT oraz odsetek skarbowych.

Długi podatkowe naliczone przez Państwo względem przedsiębiorców często sięgają 150 tysięcy złotych – dla większości małych i średnich przedsiębiorstw z branży meblarskiej, takie wymuszenie zwrotu pieniędzy, oznacza problemy finansowe. – Urząd skarbowy stwierdził, że stosowałem nieprawidłową stawkę VAT na swoje usługi, polegające na wykonaniu trwałych zabudów szaf wnękowych. Dziś żąda się ode mnie zwrotu pieniędzy, których nigdy nie otrzymałem. Dla mojej firmy może to być początek zamknięcia działalności – tłumaczy Maciej Wroński, pokrzywdzony przedsiębiorca.

Aby pomóc wszystkim niesłusznie potraktowanym przedsiębiorcom oraz zapobiec tego typu sytuacjom w przyszłości, Federacja Małych i Średnich Przedsiębiorstw wspólnie z firmą Komandor walczy ze złą interpretacją przepisów wydanych przez resort finansów. W tym celu organizują szereg akcji nagłaśniających ten temat oraz pomagają małym przedsiębiorcom zaskarżyć podniesienie stawki VAT i wygrać sprawę w sądzie.

Skąd wziął się problem?

Kłopoty zaczęły się, gdy resort finansów zmienił interpretację dotyczącą podatku VAT, natomiast same przepisy podatkowe w ogóle się nie zmieniły. – Problemy branży meblarskiej zaczęły się w 2011 roku. Na początku tego roku Ministerstwo Finansów uważało, że dla czynności usługowych polegających na wykonaniu trwałej zabudowy wnękowej w obiektach mieszkalnych objętych społecznym programem mieszkaniowym, zastosowanie ma obniżona 8 proc. stawka VAT. Ponadto w interpretacji przepisów MF jasno stwierdziło, że przedsiębiorcy wykonujący właśnie takie usługi powinni naliczać 8 proc. VAT. – mówi Jacek Kozłowski, prezes firmy Komandor. – Natomiast w drugim półroczu 2011 roku ministerstwo zmieniło swoją decyzję, żądając dopłaty 15 proc. podatku oraz naliczono odsetki skarbowe – dodaje.

Co jest modernizacją, a co nią nie jest?

Co ciekawe, orzecznictwo sądów administracyjnych nie było w tej sprawie jednolite, wszyscy więc czekali na pierwszy wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w tej sprawie, który zapadł w lipcu 2012 roku i był wielkim zaskoczeniem dla branży. NSA uznał warunkowość stosowania stawki VAT określając wartość towaru do usługi. Jeżeli wartość towaru przewyższa wartość usługi zabudowę należy traktować jako dostawę towaru objętą 23 % stawką VAT , a jeżeli wartość usługi przewyższa wartość towaru należy zabudowę traktować jako modernizację objętą 8 % stawką VAT. W przypadku zabudów wnękowych wykonywanych na konkretne zlecenie dla klienta w każdym przypadku wartość usługi przewyższa wartość towaru. Pomimo tak oczywistego wyroku Minister Finansów nadal twierdzi, że zabudowy wnękowe powinny być objęte 23 % stawką VAT. Na początku tego roku WSA w Poznaniu orzekł, że czynności zabudowy szaf wnękowych są usługą, a nie dostawą towarów i mogą korzystać z obniżonej stawki VAT.

– Sąd podkreślił, że zgodnie z art. 41 ust. 12 ustawy o VAT, stawkę 8 proc. stosuje się do dostawy, budowy, remontu, modernizacji, termomodernizacji lub przebudowy obiektów budowlanych lub ich części zaliczonych do budownictwa objętego społecznym programem mieszkaniowym. Tym samym sąd w Poznaniu nie miał wątpliwości, że przy takim założeniu, czynności trwałej zabudowy szaf wnękowych są modernizacją i przedsiębiorcy zajmujący się tymi usługami mogą korzystać ze stawki preferencyjnej – mówi Maciej Hadas, doradca podatkowy, menedżer w Grant Thornton.

Jak wygrać sprawę w sądzie?

Zdaniem ekspertów podatkowych, stawka VAT na zabudowę szaf wnękowych nie jest jednoznaczna i przedsiębiorcy mogą domagać się wyjaśnienia tej sprawy w sądach. Firma Komandor, jako lider branży szaf wnękowych i przesuwnych, aktywnie włączyła w pomoc innym mniejszym firmom i pomaga w zdobyciu niezbędnych ekspertyz, by wygrać sprawę w sądzie. – Problemy nie dotyczy nas bezpośrednio jako firmy Komandor, ale chcemy, by ta branża istniała w Polsce i by takie biznesy były prowadzone legalnie i zgodnie z prawem. Pomogliśmy złożyć już ponad sto spraw do sądu i coraz częściej wygrywamy je na korzyść przedsiębiorcy – mówi Jacek Kozłowski, prezes firmy Komandor – Obecnie toczą się kolejne. Jestem dobrej myśli, że i te zakończą się pozytywnie – dodaje.

Przed sądami w całym kraju przedsiębiorcy skarżą stawki VAT i wygrywają sprawy. Mimo tych wyroków resort finansów nadal żąda od firm zapłaty 23 proc. VAT, a sięga do zajęć komorniczych. Przedsiębiorcy zrzeszeni w Federacji MSP postanowili więc wystosować List Otwarty do Premiera, w którym domagają się m.in.: jasności i czytelności naliczania podatku dla każdego przedsiębiorcy, interpretowania prawa na korzyść przedsiębiorcy oraz przeniesienia kompetencji do rozstrzygnięć w sprawach podatkowych z izb skarbowych na sądy. – Chcemy zwrócić uwagę, że obecnie doszło do sytuacji, w której organy skarbowe są sędziami we własnych sprawach. Zdarza się, że wyroki izb skarbowych wydawane są z klauzulą natychmiastowej wykonalności i tym samym pozbawiają przedsiębiorców środków finansowych, co w wielu sytuacjach równa się bankructwu firmy i utracie życiowego dorobku – wyjaśnia Maciej Wroński, pokrzywdzony przedsiębiorca, założyciel Federacji MSP.

Urzędy Skarbowe rozumieją przepisy według swoich racji i decyzje zapadają na podstawie zawiłego prawa, które interpretują jak chcą nie bacząc na to, że największe dochody w Polsce przynosi właśnie sektor MSP. – Warto w tym miejscu podkreślić, że sektor małych i średnich przedsiębiorstw wypracowuje 67 proc. polskiego PKB i daje miejsca pracy 75 proc. Polaków. Tymczasem ich sytuacja stale się pogarsza, głównie za sprawą fatalnego systemu podatkowego – podkreśla Sebastian Brański, rzecznik prasowy Federacji MSP.

Co na to Ministerstwo Finansów?

Można powiedzieć, że Ministerstwo Finansów milczy. Odpowiadając na List Otwarty przedsiębiorców wypowiedziało się dość lakonicznie, bez konkretnych decyzji i propozycji rozwiązania tego istotnego dla wszystkich problemu. – Dlatego zrzeszeni w Federacji MSP przedsiębiorcy jeszcze intensywniej prowadzą rozmaite działania mające na celu dotarcie do świadomości wysokich państwowych urzędników tak, aby zrozumieli oni jakie konsekwencje niosą za sobą podejmowane przez urzędników nieprzemyślane decyzje. Przedsiębiorcy mają nadzieję, że Ministerstwo Finansów wreszcie dostrzeże prawdziwe oblicze tej sytuacji, przyzna się do błędu oraz wycofa się z niesłusznej i niekorzystnej interpretacji. Mimo lekceważenia ze strony Ministerstwa Finansów, przedsiębiorcy z Federacji MSP nadal będą dążyć do uregulowania tych zapisów – wyjaśnia Sebastian Brański, rzecznik prasowy Federacji MSP.

Na chwilę obecną nie jest jeszcze znany termin kolejnej rozprawy dotyczącej działalności przedsiębiorców zajmujących się trwałą zabudową szaf wnękowych, która ma się odbyć w Naczelnym Sądzie Administracyjnym. Na tą decyzję czeka szczególnie 20 tysięcy firm z sektora MSP, którzy chcą zgodnie z prawem prowadzić swój biznes.

Quo Vadis Polsko?

W całym sporze warto jeszcze raz podkreślić, że temat dotyczy głownie małych rodzinnych firm, których nie stać na zatrudnienie ekspertów walczących z fiskusem. 99 proc. wszystkich firm działających w Polsce to sektor małych i średnich przedsiębiorstw, które dają pracę ponad ¾ Polaków. Jak pokazują ostanie decyzje Ministerstwa Finansów, to właśnie na ten sektor nakłada się najwięcej przeszkód i niejasnych przepisów, które doprowadzają do bankructwa rodzinne przedsiębiorstwa. Czy nadal w tym kierunku powinno podążać prawo? Eksperci podkreślają, że celem wprowadzenia preferencyjnych stawek VAT, było to, aby mogli z nich faktycznie korzystać przedsiębiorcy, a nieuczciwe firmy korzystające z zaniżonych stawek powinny być ścigane przez upoważnione do tego organy.

– Na początku tego roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu potwierdził prawo podatników do stosowania stawki preferencyjnej dla powyższych usług. Jest to tym bardziej zasadne, że przecież celem ustawodawcy było wprowadzenie preferencji finansowych dla osób fizycznych, podnoszenie standardu godnego zaspokajania potrzeb mieszkaniowych. Trudno zaakceptować sytuację, gdy organy podatkowe stają na tak niekorzystnym i społecznie nieuzasadnionym stanowisku. Można wyrazić nadzieję, że zapadłe wyroki zapoczątkują nową linię orzeczniczą i może za jakiś czas wpłynie to na stanowisko organów podległych ministrowi finansów – mówi Maciej Hadas, doradca podatkowy, menedżer w Grant Thornton.

Ranking najbardziej podziwianych liderów przez prezesów firm

Co czyni kogoś liderem? Czy liderzy mają pewne wspólne cechy, czy też kształtują ich wyzwania i okoliczności konkretnych czasów? Czego potrzeba, by być liderem biznesu w zmieniającym się otoczeniu gospodarczym? Czego powinny oczekiwać przedsiębiorstwa od osób, które prowadzą je w niepewne jutro?

W ramach 16. edycji badania „CEO Survey 2013” firma doradcza PwC zapytała 1437 prezesów firm z 68 krajów świata, kto jest najbardziej podziwianym przez nich liderem oraz jakie wyróżniają go cechy.

Z wyników sondażu wyłoniło się kilka wyraźnych typów przywódców: wojownicy (Napoleon, Aleksander Wielki), reformatorzy (Jack Welch), przywódcy na ciężkie czasy (Winston Churchill, Abraham Lincoln), liderzy, którzy zawładnęli wyobraźnią mas (Mahatma Gandhi, Nelson Mandela) oraz budowniczowie konsensusu jak Bill Clinton.

Najpopularniejszym przywódcą wśród prezesów firm na świecie okazał się Winston Churchill (dwukrotny premier Wielkiej Brytanii w latach 1940-45 i 1951-55). Na drugim miejscu uplasował się Steve Jobs (innowator), podziwiany w największej liczbie krajów (37).

Pierwsza dziesiątka rankingu liderów najbardziej podziwianych przez prezesów firm na świecie:

Winston Churchill
Steve Jobs
Mahatma Gandhi
Nelson Mandela
Jack Welch
Abraham Lincoln
Margaret Thatcher
Ronald Reagan
John F. Kennedy
ex aequo Bill Clinton/Napoleon Bonaparte

Winston Churchill był wskazywany jako najpopularniejszy przywódca także w krajach Europy Zachodniej – we Francji wyprzedził Charlesa de Gaulle’a, a we Włoszech pobił Niccolo Machiavellego. Nawet w Turcji Churchill nawiązał wyrównaną walkę z Gandhim, z którym uplasował się ex aequo za Mustafą Kemalem Ataturkiem.

„W Europie Środkowej najczęściej wskazywanymi liderami byli przywódcy biznesu – Jack Welch i Steve Jobs. Niższą pozycję postaci historycznych składałbym w dużej mierze na karb trudnej historii, od której – być może podświadomie – chcemy się odcinać” – powiedział Artur Kaźmierczak, dyrektor zespołu HR Consulting w PwC.

Około 60% prezesów ankietowanych przez PwC wybrało polityka okresu powojennego lub przywódcę wojskowego. Inne popularne kategorie to kolejno: liderzy biznesu, przywódcy historyczni oraz przywódcy współcześni. Mniej popularni okazali się pisarze, artyści, filozofowie, sportowcy, przywódcy religijni i postacie fikcyjne.

„Wyniki rankingu budzą mieszane uczucia – z jednej strony w obecnych czasach nie dziwi, że na pierwszym miejscu jest lider, który obiecywał krew, pot i łzy. Zaskakująca zaś wydaje się nieobecność na liście postaci fikcyjnych, choć w literaturze nie brakuje charyzmatycznych liderów jak Gandalf z „Władcy Pierścieni” Tolkiena, Kapitan Nemo J. Verne’a czy Winnetou (choć obecność tego ostatniego z racji grupy docelowej książki K. May’a – podobnie jak charyzmatycznego lecz obłąkanego Kapitana Ahaba z „Moby Dicka” akurat mniej dziwi). Znakiem czasów wydaje sie także brak przywódców religijnych czy duchowych na wysokich miejscach rankingu” – komentuje Artur Kaźmierczak, dyrektor zespołu HR Consulting w PwC.

W zestawieniu znalazło się 15 kobiet, wśród których Margaret Thatcher jako jedyna weszła do pierwszej dziesiątki rankingu. Następne w kolejności wskazań były: Angela Merkel, Ayn Rand, Matka Teresa i królowa Elżbieta I. Kobiety czterokrotnie częściej niż mężczyźni wybierały kobietę jako najbardziej podziwianego lidera.

W czasach, gdy temat przywództwa przyciąga coraz więcej uwagi, sondaż PwC pokazuje, że cechy takie jak elastyczność, pragmatyzm i zręczność są równie istotne teraz, co w minionych tysiącleciach.

Pogłębienie spadków na rynku budowlanym w 2013 r.

Szybciej niż przewidywano bo już w 2012 roku, polski rynek budowlany zanotował pierwsze straty w wartości zrealizowanych robót. Negatywne skutki nierozważnie składanych ofert w drogowych postępowaniach przetargowych spowodowały kłopoty finansowe w wielu przedsiębiorstwach.

Według najnowszego raportu firmy badawczej PMR „Sektor budowlany w Polsce I połowa 2013 – Prognozy rozwoju na lata 2013-2015”, po latach wzrostów na rynku budowlanym, rok 2012 przyniósł zmianę trendu na spadkowy. Wprawdzie dynamika spadków była jeszcze niewielka, bo rzędu 2%, jednak wszystko wskazuje na to, że większe tąpnięcie wartości produkcji budowlanej będzie miało miejsce w 2013 roku. Główną składową spadku będzie sektor budownictwa inżynieryjnego, gdzie ma miejsce duże wyhamowanie prac w drogownictwie, a także dużo niższa od spodziewanej aktywność budowlańców na kolejowych placach budów. Dodatkowo, nakładają się także opóźniające się inwestycje energetyczne, a zwłaszcza poszerzająca się pula inwestycji które zostały wstrzymane lub zawieszone. W 2012 roku czynnikiem łagodzącym spadki w branży było rosnące sektory mieszkaniowy oraz niemieszkaniowy, które zanotowały ok. 10% wzrosty. W roku 2013 jednak przewidywane jest wyhamowanie w segmencie lokali mieszkalnych.

Rok 2012 był bardzo brzemienny w skutki dla wielu spółek przemysłu budowlanego. Niekorzystne wyniki finansowe wielu firm wykonawczych po finalizacji kontraktów drogowych spowodowały, że wiele z nich wypadło z rynku. Kłopoty które dotknęły dużych graczy rynkowych, rozprzestrzeniły się także na ich podwykonawców, co spowodowało że w zakresie małych podmiotów zatrudniających do 10 osób z rynku zniknęło ponad 12,5 tys. firm (spadek o 3%). W dużo mniejszej ilości nastąpiła redukcja liczebności większych firm z kolejnych przedziałów – 1,7 tys. podmiotów zatrudniających od 10 do 49 pracowników (spadek o 10,8%) oraz 151 firm od 50-249 pracowników (spadek o 7%). To jednak te większe przedsiębiorstwa miały większy wpływ na zwiększenie poziomu bezrobocia w branży. Wiele z nich nie tyle zamykało działalność, co dokonywało redukcji personelu w odpowiedzi na niekorzystne wyniki finansowe.

Obecna słaba kondycja finansowa firm może utrudnić lub nawet uniemożliwić udział w wielu przetargach. Przedsiębiorstwa muszą zatem uporać się z wewnętrznymi restrukturyzacjami o ile mają nadzieję na udział w zyskach z kolejnych oczekujących na realizację inwestycji.

Okres do 2015 roku będzie etapem przejściowym pomiędzy budżetami unijnymi. Do końca tego czasu możliwe będzie rozliczanie przedsięwzięć finansowanych z poprzednich programów unijnych, podczas gdy od 2014 roku można będzie rozpocząć realizację już tych finansowanych z nowej puli środków.

Sporo do nadrobienia ma segment kolejowy, dlatego analitycy PMR oczekują, że w okresie tym zapowiadane od lat inwestycje wreszcie ruszą pełną parą. Duże potrzeby w zakresie infrastruktury drogowej już oczekują na pierwsze przetargi. O ile inwestycje będą odpowiednio przygotowane formalnie to wraz z dostępem do nowych funduszy będą mogły one rozpocząć się w 2014 roku. Dłuższej zwłoki nie utrzymają także projekty energetyczne. Wymogi dyrektyw klimatycznych oraz wprowadzenie ustawy o OZE zapowiadane na 2013 rok powinny odblokować inwestorów i skłonić ich do rozpoczęcia wielu przedsięwzięć. Jaśniejszym punktem na mapie inwestycji w Polsce są obecnie liniowe inwestycje energetyczne. Podczas gdy rynek ekscytuje się zmieniającą się liczbą przetargów na wielomiliardowe bloki energetyczne, systematycznej poprawie ulega kondycja sieci przesyłowych i dystrybucyjnych. Tylko w I kw. 2013 roku – polski operator sieci przesyłowych przyjął oferty na roboty budowlane o łącznej wartości ponad 2,5 mld zł. Finalizacji tych przetargów można spodziewać się już niebawem.

Niniejsza informacja prasowa została przygotowana na podstawie danych zawartych w najnowszym raporcie firmy PMR pt. „Sektor budowlany w Polsce I połowa 2013 – Prognozy rozwoju na lata 2013-2015”.

Trendy i prognozy rozwoju rynku usług dodanych i multimedialnych w Polsce na lata 2013-2017

W związku ze stagnacją rynku usług telekomunikacyjnych w Polsce operatorzy coraz większą uwagę poświęcają segmentowi usług dodanych i multimedialnych. Ich działania skupiają się przed wszystkim na segmencie płatnej telewizji oraz różnego rodzaju usług dodanych w telefonii komórkowej, wraz z mobilnym internetem.

Wartość rynku usług dodanych i multimedialnych w Polsce w 2012 r. kontynuowała tendencje wzrostowe widoczne w ubiegłych latach. Według raportu PMR „Rynek usług dodanych i multimedialnych w Polsce 2013. Prognozy rozwoju na lata 2013-2017” w 2012 r. przychody operatorów z usług dodanych w telefonii komórkowej oraz stacjonarnej, w segmencie mobilnego internetu oraz płatnej telewizji były o 7% wyższe niż rok wcześniej. W rezultacie przekroczyły one poziom 10 mld zł.

Największym segmentem rynku usług dodanych i multimedialnych w Polsce jest segment płatnej telewizji. W 2012 r. obejmował on około dwie trzecie rynku usług dodanych i multimedialnych. Z tego powodu spośród wszystkich usług dodanych i multimedialnych oddziaływanie tego segmentu na rynek telekomunikacyjny w Polsce jest najwyższe. „Dynamika zmian wartości rynku usług telekomunikacyjnych i rynku płatnej telewizji wykazuje wyraźną dysproporcję. Wartość usług płatnej telewizji nieprzerwanie notuje silny wzrost, podczas gdy rynek usług telekomunikacyjnych po spadku w 2009 r. w ostatnich trzech latach znajduje się w stagnacji. W rezultacie wpływ rynku płatnej telewizji na rynek telekomunikacyjny w Polsce uwzględniający trzy podstawowe segmenty – internet, telefonię komórkową oraz stacjonarną – okazuje się pozytywny” – stwierdza Zoran Vuckovic, jeden z autorów raportu.

W przeciwieństwie do segmentu usług telekomunikacyjnych, rynek płatnej telewizji nawet w kryzysowym 2009 r. oparł się spadkom i zanotował prawie 12% wzrost wartości. Nie dziwi więc duże i stale rosnące zainteresowanie operatorów telekomunikacyjnych tym segmentem. Integracja rynku działa właściwie w obie strony. Z jednej strony, operatorzy telekomunikacyjni do swojej oferty dodają usługi płatnej telewizji. Z drugiej – spółki zajmujące się oferowaniem usług płatnej telewizji rozszerzają swoją ofertę o takie usługi, jak dostęp do internetu, telefonia komórkowa czy telefonia VoIP. Takie przenikanie się rynków płatnej telewizji i usług telekomunikacyjnych jest bardzo ważnym trendem widocznym na przestrzeni ostatnich kilku lat. W konsekwencji dochodzi do coraz większego scalania rynku usług telekomunikacyjnych z usługami multimedialnymi i do powstania szerszej kategorii uwzględniającej również usługi płatnej telewizji.

Rynek usług dodanych i multimedialnych nie ogranicza się jednak wyłącznie do płatnej telewizji. Segmentem, który w ostatnich paru latach systematycznie rośnie i ma coraz większy wpływ na przychody operatorów komórkowych (w obliczu spadku stawek MTR), jest mobilny internet. Należy jednak zaznaczyć, że z powodu spadających cen usług w 2012 r. wzrost wartościowy tego segmentu okazał się znacznie niższy niż rok wcześniej, pomimo utrzymującego się na stałym poziomie przyrostu nowych użytkowników. Istotne w przychodach operatorów komórkowych okazują się również różnego rodzaju usługi dodane, związane na przykład z muzyką mobilną, usługami geolokalizacyjnymi czy płatnościami mobilnymi.

Niniejsza informacja prasowa została przygotowana na podstawie danych zawartych w najnowszym raporcie firmy PMR pt. „Rynek usług dodanych i multimedialnych w Polsce 2013. Prognozy rozwoju na lata 2013-2017”.

Narzędzia służące do analizy dużych baz danych (Big Data) mogą pomóc firmom farmaceutycznym w badaniach

Narzędziami, które umożliwiają analizowanie dużych baz danych (Big Data) interesują się w ostatnich kilkunastu miesiącach niemal wszystkie sektory, zarówno w skali lokalnej jak i globalnej. Jak na razie ta nowatorska technologia wykorzystywana jest przede wszystkim przez instytucje finansowe, firmy informatyczne i telekomunikacyjne. Tymczasem, zdaniem ekspertów firmy doradczej Deloitte, jej naturalnym adresatem powinny stać się także firmy farmaceutyczne i ochrony zdrowia. Analizy oparte na ogromnej ilości stale zmieniających się danych pozwolą im bowiem nie tylko prowadzić działalność naukowo-badawczą (B+R) czy odkrywać nowe leki, ale także identyfikować i zapobiegać różnym nieprawidłowościom w działalności operacyjnej, jak choćby niedozwolonym operacjom finansowym oraz praktykom korupcyjnym.

W sektorze farmaceutycznym i ochrony zdrowia dane stanowią jeden z kluczowych zasobów przedsiębiorstwa. Zawierają one wyniki prowadzonych badań, efekty stosowania poszczególnych leków, informacje o ich skutkach ubocznych, a także pełen zapis operacji gospodarczych odzwierciedlających prowadzoną działalność. Umiejętność pozyskiwania danych, ich analizowania, wzbogacania i wykorzystania jest jednym z najważniejszych elementów mogących stanowić o wzroście lub utracie wartości firmy.

Raport Deloitte „Tech Trends 2013”, który dotyczy aktualnych trendów w wykorzystaniu technologii w biznesie wskazuje m.in., że duże zbiory danych mogą zawierać niedostrzegalne na pierwszy rzut oka zestawy informacji, których wykorzystanie może prowadzić do formułowania przełomowych spostrzeżeń. Warunkiem sukcesu jest umiejętność zidentyfikowania określonych wzorców ukrytych w gąszczu danych, a także dokonania ich właściwej analizy i interpretacji. Jest to szczególnie istotna informacja właśnie dla firm farmaceutycznych i ochrony zdrowia.

„Big Data może wspomóc te branże w działalności naukowo-badawczej oraz w pracy nad nowymi lekami i badaniami klinicznymi. Analiza danych może zostać wykorzystana w celu identyfikacji pacjentów o określonych, szczególnych cechach biologicznych, dzięki czemu możliwe jest wytypowanie osób o pożądanej charakterystyce, które wezmą udział w specjalistycznych badaniach klinicznych” – wyjaśnia dr Bartłomiej Iwanowicz, Menedżer w Dziale Zarządzania Ryzykiem Deloitte.

Możliwe jest również wyselekcjonowanie takiej grupy pacjentów, dla której badany lek ze znacznym prawdopodobieństwem odniesie pożądany skutek i nie wystąpią efekty uboczne. Pozwala to przyspieszyć uzyskanie wymaganych zgód na rejestrację medykamentu i jego dopuszczenie do obrotu. Innym zastosowaniem może być na przykład analiza wyników testów tego samego leku, ale badanego pod kątem leczenia różnych dolegliwości. Analiza całego zbioru wyników może zaowocować obserwacjami, które nie zostałyby poczynione, gdyby rezultaty były rozpatrywane dla każdej z przypadłości osobno. Należy jednak zaznaczyć, że pozyskiwanie, przechowywanie oraz analiza danych muszą być prowadzone w zgodzie z obowiązującymi przepisami prawa, najlepszymi praktykami w zakresie bezpieczeństwa danych oraz etyką.

Big Data jest istotna również z czysto ekonomicznego punktu widzenia – w branży farmaceutycznej ma zastosowanie także typowo biznesowe. Po latach wzrostu gospodarczego przedsiębiorstwa z sektora farmaceutycznego i ochrony zdrowia stanęły w obliczu kryzysu. Wygasająca ochrona patentowa, wzrost konkurencji na rynku leków generycznych, długotrwałe spowolnienie gospodarcze oraz rosnąca presja cenowa powodują, że firmy z branży zmuszone są zwiększyć wysiłki w celu dostosowania się do nowej rzeczywistości. Skutkuje to redukcją zatrudnienia, mniejszymi nakładami na badania i rozwój oraz obniżką cen leków. Tymczasem zastosowanie Big Data pozwala obniżać koszty i przeciwdziałać nadużyciom. Dzięki analizie danych można szybko i skutecznie identyfikować nieuprawnione lub budzące wątpliwości operacje finansowe, a tym samym przeciwdziałać na przykład korupcji. Przedsiębiorstwa mogą z powodzeniem i sukcesem wykorzystać Big Data do zarządzania ryzykiem nadużyć, na przykład w zakresie analizy operacji księgowych, kartotek dostawców i pracowników lub zbiorów płatności. „Rosnąca liczba postępowań toczących się w związku z podejrzeniem popełnienia nadużyć oraz naruszenia przepisów antykorupcyjnych wskazuje, że jest to tematyka, która podlega szczególnej uwadze odpowiednich urzędów. Umiejętne wykorzystanie analizy danych umożliwia uniknięcie wysokich i dotkliwych kar nakładanych przez regulatorów oraz zachowanie reputacji, co ma zasadnicze znaczenie w branży służącej ochronie i poprawie ludzkiego życia i zdrowia” – mówi dr Bartłomiej Iwanowicz.

Należy jednak pamiętać, że odpowiednie oprogramowanie nie wystarczy. Kluczem do sukcesu jest przede wszystkim człowiek. Komputery są niezastąpione w identyfikacji wzorców ukrytych w zbiorach danych, ale osiągane w ten sposób rezultaty wymagają krytycznej oceny i selekcji. Dlatego też pozyskanie pracowników o odpowiednich kompetencjach, posiadających wiedzę i doświadczenie zarówno w obszarze IT, jak i biznesu, nie jest łatwe i może nastręczać wielu trudności. Doświadczonych specjalistów w tym zakresie jest niewielu, co powoduje, że ich usługi są kosztowne. Nie sposób jednak przecenić ich wkładu w poszukiwanie wartości ukrytej w pajęczynie danych i informacji.

„Pomimo wielu osiągnięć i znacznego postępu w tym obszarze jesteśmy daleko od całkowitego zautomatyzowania tych czynności. Maszyny są niezwykle skuteczne i wydajne w wykonywaniu operacji na dużych zbiorach danych, ale to człowiek i jego kompetencje, umiejętności oraz doświadczenie przesądzają o sukcesie przedsięwzięcia lub jego braku” – podsumowuje ekspert.

Polish Weekly Review, 19 kwietnia 2013

This was a week of data and MPC comments. All economic releases (without exception) came on the softer side. Most of the comments (even from hawkish wing of MPC) came on the dovish side, indicating willingness to ease rates maybe not in May but definitely before July. Here is our impression. MPC has a history of delaying decisions, which in the end forced them to make quite a costly policy mistake. We think that this time they will prefer to act rather than to make a mistake of exactly the same kind. While it is quite irrelevant if cut comes in May or in June, we think it is a cycle ahead of us.

World Trends, 19 kwietnia 2013

Po wczorajszej sesji jak na razie nie powstały sygnały sugerujące wyczerpanie podaży na GPW, a skoro WIG ma jeszcze trochę miejsca do spadków, zatem nie można wykluczyć, że w pierwszej części piątkowej sesji wciąż będą dominowały niedźwiedzie.  Po czwartkowych spadkach na Wall Street oraz po wygenerowaniu poważnych sygnałów sprzedaży przez Xetrę na najważniejszych parkietach przewagę mają ursusy.

Wzmocnienie eksportu ratunkiem na spowolnienie gospodarcze w Polsce

Rosnący eksport na najbardziej perspektywiczne rynki ma być lekarstwem na spowolnienie gospodarcze w kraju – twierdzi Janusz Piechociński, wicepremier i minister gospodarki. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w marcu produkcja przemysłowa spadła o 2,9 proc. rok do roku. Podczas gdy najwięksi europejscy partnerzy handlowi Polski słabną, resort gospodarki szuka rynków zbytu m.in. w Kanadzie, Meksyku, Turcji, Kazachstanie czy Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Opublikowane dane o produkcji przemysłowej są gorsze od oczekiwań rynku, który szacował spadek na niecałe 2 proc. Polska chcąc uniknąć większych problemów w gospodarce musi szukać odpowiednich rozwiązań. Kluczowym ma być rozwój eksportu.

– Stąd też takie obciążenie Ministerstwa Gospodarki nowymi inicjatywami, kontaktami, promocją, ciągłe spotkania z ambasadorami, grupami przemysłowymi – mówi Janusz Piechociński, podkreślając, że chodzi o wypracowanie mechanizmów, które pozwoliłyby polskim przedsiębiorcom mocniej zaakcentować swoją obecność na obcych rynkach. To ważne, szczególnie tam, gdzie środowisko jest nierozpoznane w ogóle albo w niewielkim stopniu.

– Stąd gwarancje zapłaty, system ubezpieczeń w eksporcie czy dostęp do informacji gospodarczej – wylicza wicepremier.

Minister gospodarki podkreśla, że Polska musi szukać nowych rynków zbytu. To efekt sytuacji gospodarczo-ekonomicznej w krajach europejskich, które wciąż są naszymi największymi partnerami handlowymi.

– Widzimy kolejną fazę destabilizacji w strefie euro, a dane za I kwartał produkcji przemysłowej, ale i PKB, w takich krajach jak Włochy, Hiszpania, Francja są zdecydowanie poniżej oczekiwań – zwraca uwagę szef resortu gospodarki. – Niemiecka gospodarka „nie idzie” na 0,7 proc. wzrostu PKB [tyle wyniósł tam wzrost w 2012 r. – red].

Prognoza niemieckiego rządu dotycząca PKB w tym roku to tylko 0,4 proc.

– Przewidując spowolnienie już w ubiegłym roku zaczęliśmy myśleć o nowych, perspektywicznych rynkach – mówi Piechociński. – To Meksyk, Kanada, Brazylia, Emiraty Arabskie jako ważny gracz, który może wesprzeć proces modernizacji Polski swoim kapitałem, nie tylko aktywnością na naszych giełdach i wykupem obligacji, ale przede wszystkim wejściem w konkretne inwestycje.

Wśród potencjalnych partnerów wicepremier wymienia także Kazachstan i Turcję. Oczekuje się, że ich gospodarki cały czas będą pięły się w górę, na czym zyskają także ich partnerzy.

– Stąd program w zeszłym roku Go China, stąd tegoroczny program Go Africa – tłumaczy Piechociński. – To się układa w pewną, logiczną całość.

Komentarz poranny, 19 kwietnia 2013

Wiceminister Skarbu Państwa, Paweł Tamborski, powiedział, że propozycja zarządu PKO BP odnośnie dywidendy jest akceptowalna. Z drugiej strony dodał, że sytuacja będzie jeszcze analizowana. Chociaż propozycja Zarządu w wysokości 1,80 PLN na akcję i tak była wyższa niż nasza prognoza (1,49 PLN na akcję), mając na uwadze obecną realizację budżetu uważamy, że ostateczna dywidenda może zostać podwyższona nawet do 2,15 PLN na akcję.

Komentarz dzienny, 19 kwietnia 2013

Brak sygnałów odbicia w gospodarce. Oczekujemy dalszych obniżek stóp procentowych. Produkcja przemysłowa w ujęciu rocznym spadła o 2,9%, nieznacznie mocniej od konsensusu i naszej prognozy (obydwa na poziomie -2,5%). Po wyłączeniu czynników sezonowych i kalendarzowych produkcja przemysłowa wzrosła o 0,6% – pierwszy raz od października 2012 r. Skala poprawki sezonowej jest co prawda zaskakująco duża (dwukrotnie większa od implikowanej przez samą różnicę dni roboczych r/r), ale należy pamiętać, że w poprzednim miesiącu różnica między nieodsezonowaną a odsezonowaną dynamiką produkcji była z kolei zaskakująco niska. W ujęciu miesięcznym (dane surowe) wzrost wyniósł zaledwie 9,2%. Innymi słowy, był to jeden z najgorszych marców w historii spójnego szeregu produkcji przemysłowej i stało się tak pomimo korzystnej różnicy dni roboczych (+1 m/m).

Komentarz indeksowy BossaFX 19 kwietnia 2013 r.

Komentarz indeksowy BossaFX 19 kwietnia 2013 r.
Analityk Techniczny- Michal Pietrzyca

World Trends, 18 kwietnia 2013

Dramatyczna wyprzedaż akcji KGHMu spowodowała silne spadki indeksu WIG20, który przez część sesji notowany był nawet poniżej poziomu 2300 punktów. Oznacza to, że benchmark dwudziestu największych blue chipów odnotował najniższy poziom od września 2009 tracąc na zakończenie dnia -1.8% i chociaż była to mniejsza strata niż Xetry, to jednak sytuacja techniczna na warszawskich indeksach przestała być optymistyczna w średnim terminie. Dodatkowo zaczęła się przecena na Wall Street, gdzie tygodniowe wsparcia na S&P500 zostały już przełamane i jeśli w tym tygodniu DJIA nie utrzyma się 14497  to dla jankeskich inwestorów będzie to sygnał do ewakuacji z rynków akcyjnych.

Komentarz poranny, 18 kwietnia 2013

BZ WBK poinformował, że jego wczorajsze WZA zatwierdziło dywidendę w wysokości 7,60 PLN na akcję. Dniem ustalenia prawa do dywidendy jest 2 maja, dniem wypłaty dywidendy jest 17 maja 2013. Zatwierdzona dywidenda jest zgodna z rekomendacją Zarządu oraz z oczekiwaniami rynkowymi.

Tegoroczna grypa kosztowała Polaków co najmniej 4 mld zł

Na ponad 4 mld zł można szacować minimalne koszty spowodowane tegoroczną grypa. Sezon o prawie dwukrotnie wyższej zachorowalności niż dotychczas notowano, oznacza mniej przepracowanych godzin, niższe zyski dla firm i dla całej gospodarki.

– Koszty pośrednie grypy oznaczają utratę produkcji. Dlatego, że ludzie są chorzy lub opiekują się osobami chorymi, więc nie pracują bądź tracą zdolność do pracy w dłuższym terminie z tego tytułu i tracimy jako całe społeczeństwo – mówi Agencji Informacyjnej Newseria Łukasz Zalicki, partner zarządzający działem doradztwa biznesowego Ernst & Young.

Stan zdrowia pacjenta wpływa na jego sytuację zawodową i może przełożyć się na jego absencję w pracy, co z kolei prowadzi do zmniejszenia zysków, a także łącznej produkcji przedsiębiorstwa. A następnie – do niższego poziomu produkcji krajowej brutto (PKB).

Eksperci z Ernst & Young wyliczyli, że w latach, gdy zachorowalność na grypę była niska, koszt pośredni wynosił 840 mln zł rocznie. Natomiast w latach, gdy mieliśmy do czynienia z epidemią – 4,3 mld zł. Sezony z zachorowalnością na tym wyższym poziomie zdarzają się mniej więcej raz na pięć lat.

– W sezonie grypy 2012/2013, jak słyszymy z ostatnich danych, odnotowano ponad 2,4 mln przypadków zachorowań. Jeśli policzylibyśmy na tej podstawie koszty pośrednie, to byłyby znacząco powyżej tych 4 mld zł – mówi Łukasz Zalicki.

Przeciętnie zachorowalność w Polsce jest na poziomie 300-500 tys. przypadków rocznie. Lata wyższej zachorowalności oznaczają ich ponad milion.

– W tym roku mamy prawie dwukrotnie większą zachorowalność niż w latach wysokich. Jednak to nie jest zależność liniowa, więc nie można postawić tezy, że w związku z tym te koszty są dwa razy wyższe i wynoszą 8,6 mld zł. Ale na pewno są znacząco wyższe – informuje ekspert Ernst & Young.

W te koszty wliczone zostały również koszty chorób układu oddechowego i choroby serca, które powstały w wyniku powikłań pogrypowych. Mogłyby być niższe, gdyby stosowna była odpowiednia profilaktyka, a zwłaszcza szczepienia.

– Wyszczepialność w Polsce na grypę jest dramatycznie niska, jesteśmy drugim najgorszym krajem w Unii Europejskiej. Wyszczepialność, która była bardzo niska w poprzednich latach, nieco powyżej 4 proc. w całej populacji, w ostatnim roku spadła do poziomu 3,7 proc. populacji – mówi Łukasz Zalicki.

Podkreśla, że problem nie tkwi w wysokości kosztów szczepień.

– Jedna szczepionka kosztuje dwadzieścia parę złotych, to są dwie paczki papierosów. To raczej bariera świadomościowa – i to poczynając od lekarzy, którzy powinni bardziej aktywnie się zaangażować w edukowanie pacjentów, że szczepionka jest skutecznym narzędziem do zwalczania grypy i że warto ją stosować – uważa przedstawiciel Ernst & Young.

Grypa jest jedną z najczęściej występujących wirusowych chorób zakaźnych. Jest istotną przyczyną zachorowań i śmiertelności w wielu regionach świata, także w Polsce.

Według Światowej Organizacji Zdrowia co roku na grypę choruje od 330 milionów do 1,76 miliarda ludzi. Od 3 do 5 milionów osób rejestruje się z ostrymi objawami chorobowymi z powodu grypy. Umiera od 500 tys. do miliona chorych na grypę.