FPP i CALPE: Uzdrowienie sytuacji emerytów musi oznaczać symetryczną naprawę sytuacji prawnej dla przedsiębiorców

0

Federacja Przedsiębiorców Polskich wskazuje, że konieczne jest pilne rozwiązanie problemu nieoskładkowanych umów zleceń i zabezpieczenie okresów ubezpieczeniowych osobom, które są zagrożone emeryturą niższą niż minimalna. Takie rozwiązanie to projekt restytucji w ubezpieczeniach społecznych, który zakłada jednoczesne: objęcie umów zlecenia zasadami podlegania ubezpieczeniom społecznym analogicznym do umów o pracę; zaewidencjonowanie na kontach ubezpieczonych w ZUS składek emerytalnych i rentowych naliczonych od podstawy nieoskładkowanych umów zlecenia od 2009 r.; restytucję składkową wobec płatników i ubezpieczonych, obejmującą zaniechanie działań kontrolnych oraz waloryzację umów w zamówieniach publicznych. Należy również zlikwidować szkodliwy art. 9 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.

Funkcjonowanie art. 9 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych jest powodem, dla którego istnieje możliwość zatrudniania „tańszych” pracowników – ma to szczególne znaczenie w przetargach i postępowaniach o udzielenie zamówienia publicznego w sytuacji, gdy jednym z kryteriów jest cena. Jest to bez wątpienia jeden z najistotniejszych powodów, dla którego umowy zlecenia są tak często proponowane i zawierane na rynku pracy w Polsce.

Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP)
Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP)

„Rozwiązanie problemu będzie możliwe jedynie w przypadku wprowadzenia kompleksowego rozwiązania restytucji w ubezpieczeniach społecznych. Oznacza to zabezpieczenie przyszłych emerytów i symetryczną naprawę sytuacji prawnej dla przedsiębiorców. W szczególności dotyczy to zaniechania poboru i kontroli w zakresie ozusowania umów zleceń w przeszłości. Budżet państwa będzie mógł liczyć na dodatkowe wpływy w wysokości 2 mld zł z tytułu likwidacji szkodliwego art. 9 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Tym samym restytucja będzie korzystna symetrycznie dla pracowników, pracodawców i państwa. Trudno o bardziej sprawiedliwe i efektywne rozwiązanie systemowe – dlatego oczekujemy zdecydowanych działań Ministerstwa Rodziny w tej sprawie. Zwłaszcza, że kontrole i utrzymywanie niepewnego otoczenia prawnego dla przedsiębiorców ani nie rozwiążą problemu, ani też nie zagwarantują nawet kilku procent wpływów, jakie przyniosłaby restytucja” – mówi Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich, prezes Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE).

Wzrost liczby osób pozbawionych prawa do emerytury na najniższym gwarantowanym poziomie jest gwałtownie narastającym zjawiskiem. O ile w 2011 r. takich osób było ok. 24 tys., wg danych ZUS o w marcu 2014 r. ich liczba sięgnęła ok. 92,5 tys. W marcu 2018 r. liczba osób pozbawionych prawa do najniższego świadczenia emerytalnego osiągnęła poziom ok. 234 tys. Prowadzi to do konkluzji, że w okresie 7 lat skala występowania tego bardzo niepokojącego zjawiska wzrosła nawet 10-krotnie. W marcu 2017 roku nastąpiła znacząca podwyżka emerytury minimalnej, czego konsekwencją jest bardzo istotny wzrost liczby osób otrzymujących emerytury poniżej minimalnego poziomu, który nastąpił w tym samym roku – zwiększyła się ona wówczas do ok. 208,9 tys. osób z ok. 112,1 tys. osób w poprzednim okresie.

Czytaj również:  Wyborcy – TAK! Biznes – NIE! Pierwsze obietnice wyborcze

W oparciu o obserwowany dotychczas udział osób, którym przyznawane są świadczenia na poziomie „sub-minimalnym”, a także projekcje demograficzne determinujące liczbę osób przechodzących na emeryturę w kolejnych latach, można prognozować, że jeśli zostanie utrzymane dotychczasowe prawne status quo, w 2020 r. liczba osób otrzymujących świadczenie niższe od minimalnego osiągnie poziom ok. 315 tys. W 2025 r. problem będzie dotyczył już 0,5 mln emerytów, a w 2030 r. liczba pozbawionych prawa do najniższego świadczenia może sięgać 650 tys.