Internet Rzeczy a obsługa klienta

0

Aby nie upaść trzeba iść z duchem czasu. Technologia to w biznesie dobór naturalny, albo się dostosujesz, albo upadniesz. Najpierw telefony, potem komputery, teraz Internet Rzeczy. Firmy, które go wprowadziły chwalą się ogromnymi oszczędnościami i wzrostem dochodów sięgającym nawet 44 proc. Jednak pod maską tego pojęcia kryje się coś więcej – zarządzanie doświadczeniem klientów (ang. Customer Experience). Odpowiednie powiązanie tych dwóch zagadnień, może wprowadzić firmę na wyższy poziom.

Zawsze (anytime), Wszędzie (anywhere), Z wszystkim (anything) – to trzy główne zasady IoT  (Internet of Things), czyli właśnie Internetu Rzeczy. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, że jesteśmy już częścią tego systemu. Zatrzymując się na skrzyżowaniu samochodem, kamera zawieszona obok świateł często jest połączona z systemem, który reaguje na zwiększającą się liczbę samochodów. Inteligentne domy, samochody i podłączone do nich miliardy urządzeń cyfrowych z połączeniem do internetu dają niezwykłe możliwości i stanowią rewolucję w postrzeganiu przez klientów niejednej branży. Na przykład, robienie codziennych zakupów już nigdy nie musi być takie samo, zarówno dla kierownika działu sprzedaży, jak i klienta.

Internet Rzeczy a obsługa klienta

Klient korzystający z usług danego przedsiębiorstwa ocenia nie tylko jakość obsługi, ale również organizację sprzedaży. To czy będzie on zadowolony z zakupów i poleci nas bliskiej osobie, może mieć decydujące znaczenie dla przyszłości naszego sklepu. Z pomocą w tym momencie przychodzi IoT. Dzięki zastosowaniu połączonych ze sobą urządzeń, które mogą wzajemnie przekazywać pozyskane informacje, kierownik sklepu uzyska odpowiedzi na pytania: gdzie ludzie się przemieszczają, jak szybko, jakie pokonują trasy, gdzie dokładnie się zatrzymują i co mają w swoich koszykach zakupowych. Dysponując taką wiedzą jesteśmy niczym trener piłki nożnej, który musi teraz dobrać odpowiednią taktykę dla swojej drużyny i sprawić, że jego pracownicy zyskają zaufanie klientów oraz odblokują swoje rezerwy. Prawidłowe wyciągnięcie wniosków może zapoczątkować znaczne zwiększenie wskaźników sprzedaży.

Czytaj również:  Europejska bankowość na zakręcie. Polska na fali wznoszącej - wyniki raportu

Za przykład w tej sytuacji może służyć wykorzystanie analityki video w modelu SaaS, które ma w swojej ofercie poznańska firma Lab4motion, specjalizująca się w analizie zachowań klientów w sklepach stacjonarnych. Za pomocą specjalnie przygotowanego systemu dostajemy wykaz informacji dotyczący zachowań klientów oraz pracowników.

Zastosowanie naszej technologii może mieć bardzo istotny wpływ na poprawę procesów biznesowych. Możemy zoptymalizować koszty, ale również podnieść przychody, czego doskonałym przykładem jest połączenie Customer Shopping Experience z Internet of Things. – tłumaczy Michał Kowalski, Prezes i Założyciel Lab4motion. – Możliwości wykorzystania analityki video jest znacznie więcej. Co najważniejsze, wreszcie możemy zrozumieć potrzeby każdego klienta, i w czasie rzeczywistym reagować tak, aby go jak najlepiej obsłużyć. Jedyne co nas ogranicza to nasza wyobraźnia – dodaje.