Inwestorzy wyprzedają dolara, zyskuje na tym kurs złotego

0

Globalne rynki finansowe ostatecznie nieco bardziej optymistycznie nastawiają się do kwestii konfliktu handlowego między największymi potęgami świata. Indeksy giełdowe poszły w górę, a rentowności amerykańskich papierów dłużnych nieco się obniżyły.

Połączenie niższych rentowności w Stanach Zjednoczonych z rosnącym apetytem na ryzyko przełożyło się na umocnienie większości walut względem dolara amerykańskiego.

W tym tygodniu inwestorzy powinni wyczekiwać raportu o amerykańskiej inflacji w czerwcu. Niższy od oczekiwanego przez konsensus czerwcowy wzrost płac, o którym dowiedzieliśmy się przy okazji publikacji ostatniego raportu o rynku pracy, sugeruje, że dane o dynamice cen w Stanach Zjednoczonych znów mogą rozminąć się z opinią konsensusu. W czwartek światło dzienne ujrzą również „minutki” z ostatniego spotkania EBC, które będą kolejnym ważnym wydarzeniem tygodnia.

PLN

Polski złoty zakończył ubiegły tydzień umocnieniem w relacji do głównych walut. Warto jednak zaznaczyć, że umocnienie nadeszło po tym jak kurs EUR/PLN osiągnął najwyższy poziom od stycznia ubiegłego roku. Umocnieniu PLN w drugiej części tygodnia sprzyjał wzrost kursu EUR/USD i poprawa sentymentu do aktywów ryzykownych, których część w konsekwencji ostatniej wyprzedaży znalazła się na poziomach nieuzasadnionych przez fundamenty.

Dane z Polski, które poznaliśmy w ubiegłym tygodniu sugerują wzrost aktywności w sektorze przemysłowym w czerwcu – indeks PMI wzrósł niespodziewanie z poziomu 53,3 do 54,1. W czerwcu wzrosła również inflacja, jednak jej dynamika była nieco niższa od oczekiwań i zgodnie z wstępnym odczytem w czerwcu wyniosła 1,9% rocznie.

Wydarzeniem tygodnia w Polsce będzie środowa decyzja w sprawie stóp procentowych i konferencja Rady Polityki Pieniężnej. Oprócz tego warto będzie zwrócić uwagę na piątkowe dane inflacyjne, które powinny potwierdzić odczyt z poprzedniego tygodnia. Dla polskiego złotego znaczenie oprócz danych makroekonomicznych będzie miała cały czas kwestia zmian sentymentu do ryzyka i rynków wschodzących i zmiany na głównych parach walutowych.

GBP

Rynki nadal przywiązują największą wagę do braku postępu w negocjacjach ws. Brexitu. Nie przejmując się nadto zarówno pozytywnymi odczytami aktywności biznesowej PMI, jak i optymistycznym tonem przewodniczącego BoE, Marka Carneya podczas przemówienia w zeszłym tygodniu. Kurs funta brytyjskiego względem dolara niemal dokładnie odwzorowywał ruch pary EUR/USD. Tym samym na przestrzeni tygodnia szterling umocnił się o ponad 1%.

Czytaj również:  Chińska odpowiedź na nowe amerykańskie cła osłabia kurs złotego wobec euro i dolara

Warto wspomnieć o rezygnacji głównego negocjatora ds. Brexitu z ramienia Wielkiej Brytanii, Davida Davisa, który zdecydował się na odejście, cytując brak porozumienia z premier May. Jego odejście początkowo było odbierane jako czynnik wprowadzający dodatkowy niepokój i nie sprzyjający szterlingowi, jednak obecnie wygląda na to, że może wzmocnić pozycję May, co wspiera funta.

Mimo, iż ostatnio mają nieco mniejsze znaczenie, warto wspomnieć o tym, iż w najbliższym tygodniu poznamy kilka interesujących odczytów z Wielkiej Brytanii. Warto będzie zwrócić uwagę w szczególności na wtorkowe dane o produkcji przemysłowej w maju. Lepsze dane powinny mieć potencjał wzmocnienia brytyjskiej waluty.

EUR