iTaxi podwaja przychody. W tym roku planuje wymianę floty i myśli o ekspansji zagranicznej

1

Właściciel aplikacji taksówkarskiej iTaxi myśli o przejęciach tradycyjnych korporacji w krajach regionu, by rozwinąć działalność zagraniczną. Na razie jednak plany nie są skonkretyzowane. Na pewno zamierza ułatwić współpracującym z nim kierowcom wymianę aut na nowe dzięki umowie z producentem i poprawić obsługę.

– Pod względem wyników rośniemy ponad sto procent rok do roku, więc jesteśmy bardzo zadowoleni. Obecnie mamy pozycję lidera w Polsce, jeżeli chodzi o zasięg, bo w tej chwili już 15 mln Polaków ma dostępność do naszej usługi, patrząc w skali całej Polski i to będziemy rozwijać dalej w tym roku – mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor Lech Kaniuk, prezes zarządu iTaxi.

iTaxi to firma, w której można zamówić taksówkę przez internet, z aplikacji lub przez telefon. Oferuje nie tylko przewóz osób, lecz także zwierząt, dowóz zakupów, odprowadzenie samochodu czy odpalenie unieruchomionego przez akumulator auta z kabli. Firma jest obecna w 150 miastach Polski. Na 2017 rok zapowiada przede wszystkim pracę nad wymianą floty oraz jakością obsługi przez kierowców.

– Planujemy partnerstwo z producentem samochodowym, żeby wesprzeć kierowców w zadaniu odnowienia floty i to jest naszym dominującym zajęciem w tym roku, czyli poprawa jakości, lepsze samochody, czyste samochody i dobra praca kierowców – zapowiada Kaniuk. – To są duże inwestycje, które musimy zrobić. Wydaje nam się jednak, że częściowo też i partner – producent samochodowy – weźmie część na siebie, bo jest w naszym interesie, żeby taksówkarze mieli dostępne dobre samochody.

Jak podkreśla, dzięki współpracy z producentem iTaxi będzie mogło zaoferować kierowcom wymianę samochodu na warunkach, których nie byliby w stanie uzyskać w inny sposób. W ten sposób zamierza zachęcić współpracujących taksówkarzy do odnowienia taboru. Z opracowanego przez firmę raportu „Polskie taksówki 2016” wynika, że najwięcej aut korzystających z aplikacji wyprodukowano w latach 2004–2005 oraz 2007. Mają już więc 10 i więcej lat.

Czytaj również:  Umiejętne zarządzanie czasem poprawia organizację pracy. Podstawa to dobre planowanie

Wspomniany raport informuje też, że choć dla pasażerów najistotniejszym kryterium wciąż jest cena przejazdu (85,4 proc.), to jakość obsługi jest istotna dla 47,3 proc. pytanych pasażerów, a standard samochodu – dla 38,9 proc. Dla niemal 80 proc. liczy się natychmiastowa dostępność taksówki.

– Rozważamy też ekspansję za granicę. Bardzo możliwe, że stanie się to w tym roku, jednak planów konkretnych na dzisiaj nie mamy – zastrzega prezes iTaxi. – To będą sąsiadujące kraje. Na tym etapie nie mogę zdradzić, które są w pierwszej kolejności, jednak to jest Europa. Na razie cały czas finansują nas obecni inwestorzy i niewykluczone, że będziemy patrzeć na inne możliwości, ale cały czas obecni inwestorzy są mocno zaangażowani w spółkę.

Z doniesień medialnych wynika, że jednym z rynków, o których myśli prezes iTaxi, może być Szwecja. Lech Kaniuk zaznacza też, że nie myśli o akwizycjach innych właścicieli aplikacji, bo rynek jest zbyt płytki (oprócz iTaxi istnieje tylko Mytaxi), jednak rozważa przejmowanie korporacji, zwłaszcza jako część strategii ekspansji w innych krajach.