Jak daleko zajdą obniżki stóp procentowych?

0

W tej chwili cały świat (i wszystkie rynki) próbuje odpowiedzieć sobie na pytanie: jak daleko zajdą obniżki stóp procentowych? Niemal wszyscy są już przekonani, że musi do tego dojść w USA, a jeśli tam, to EBC również będzie musiał zareagować. Dlatego wiele banków centralnych czeka na rozwój sytuacji u najważniejszych graczy, choć niektórzy, jak chociażby Rosja, zaczęli już powolny marsz w dół.

Mocny złoty

Poniedziałek był naprawdę dobrym dniem dla polskiej waluty. Europejska waluta staniała o 1 grosz do 4,26 zł, natomiast funt aż o 3 grosze do poziomu 4,73 zł. Kurs dolara i franka był bardziej stabilny. Głównym powodem tego stanu rzeczy było umacnianie się obydwu tych walut względem euro. Należy jednak dodać do tego równania jeszcze jedną zmienną. Gdyby złoty w tym czasie nie umacniał się do euro, to również traciłby względem innych głównych walut. W rezultacie frank prawdopodobnie przekroczyłby maksima z końca marca tego roku, osiągając najwyższy poziom od września 2018.

Co zrobi Japonia?

Miniony tydzień zakończył się umocnieniem jena względem dolara. Wczoraj w Japonii było święto z okazji Dnia Morza, więc ruch na rynkach był niewielki. Dzisiaj na otwarciu mocniejszy jen wyraźnie szkodził giełdzie, ale na walutach cały czas utrzymuje się względny spokój. W dalszym ciągu rynki nie znają odpowiedzi na jedno ważne pytanie – jak będzie się kształtowała dalsza polityka monetarna Banku Japonii. Jest to o tyle ciekawe zagadnienie, że BOJ w swojej strategii skupia się na utrzymaniu rentowności 10-letnich obligacji w okolicy 0%. Właśnie teraz pojawiają się wątpliwości co do stabilności tego stanowiska. Gdy Europa i USA zaczną liberalizować politykę monetarną, to czy nie wymuszą podobnego ruchu na swoim azjatyckim partnerze? Gdyby Japończycy nie zmieniali stóp, prawdopodobnie skutkowałoby to dalszym umacnianiem jena.

Czytaj również:  Kampania prezydencka Trumpa istotna dla inwestorów

Czarne chmury nad rublem

Rosyjska waluta ostatnimi miesiącami znana jest głównie z podążania za cenami surowców energetycznych. Na horyzoncie pojawia się jednak kwestia obniżek stóp procentowych. Pierwszy ruch wykonano już w czerwcu, kiedy to główna stopa spadła z 7,75% na 7,5%. Teraz analitycy spodziewają się dalszych redukcji. Przypomnijmy, że poziom stóp w tym kraju wcale nie jest (w przeciwieństwie do wielu państw europejskich) na historycznych minimach. W 2011 roku ten sam wskaźnik był na poziomie 5%. Późniejsze działania, m.in. wobec Ukrainy, spowodowały jednak, że podnoszono go w celu obrony wartości rubla. Zdaniem specjalistów stopy w Rosji powinny spadać szybciej niż na Zachodzie. Jeżeli taki scenariusz okaże się prawdziwy, to istnieje duża szansa, że już niedługo będziemy oglądać rubla w okolicach 6 groszy.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

Maciej Przygórzewski – główny analityk w Internetowykantor.pl