Marsh: Europa odnotowuje rekordową liczbę roszczeń z ubezpieczeń transakcyjnych

0

Marsh Risk, biznes grupy Marsh, opublikował dziś raport Global Transactional Risk Insurance Claims Report 2026, przedstawiający oparty na danych obraz zmieniającego się rynku roszczeń z tytułu ubezpieczeń transakcyjnych wraz z informacją o konsekwencjach dla uczestników rynku poruszających się w coraz bardziej złożonym i niestabilnym otoczeniu.

Wnioski z raportu opierają się na obszernej analizie globalnych danych Marsh dotyczących roszczeń transakcyjnych za 2025 r. Skupiają się na kluczowych wskaźnikach: liczbie zgłoszeń, corocznych trendach wypłat, najczęściej występujących rodzajach naruszeń w zgłoszeniach i wypłatach oraz terminach zgłaszania roszczeń. Zdecydowaną większość analizowanych spraw stanowiły roszczenia z polis oświadczeń i zapewnień (W&I).

Kluczowe wnioski dla Europy w 2025 roku:

  • Klienci Marsh zgłosili 240 nowych roszczeń z tytułu ubezpieczeń transakcyjnych (wzrost o 103% rok do roku) związanych ze 152 transakcjami, co stanowi rekordowy poziom i znaczący wzrost w ujęciu rocznym.
  • Klienci otrzymali 46,9 mln USD wypłat z polis, o 37% mniej niż w 2024 r., choć kilka dużych roszczeń było na koniec roku blisko ostatecznego rozstrzygnięcia.
  • Znacząco zmienił się średni odsetek polis, których dotyczyły roszczenia – do ponad 20% polis zawartych w 2023 r. odnotowano jedno lub więcej roszczeń, podczas gdy w latach poprzednich było to około 12%.
  • Pięć krajów europejskich – Włochy, Francja, Niemcy, Hiszpania i Szwecja – odpowiadało za ponad 95% zgłoszeń roszczeń w regionie.
  • Naruszenia podatkowe były najczęściej zgłaszanym rodzajem naruszeń, stanowiąc 21% zgłoszeń roszczeń, lecz odpowiadając jedynie za około 4% łącznych wypłat.
  • Naruszenia dotyczące sprawozdań finansowych decydowały o ciężarze szkód, stanowiąc nieco mniej niż 19% zgłoszeń, jednak odpowiadając za 64% łącznych wypłat.
  • W Europie zgłoszenia nadal napływały wcześnie, znacząca część roszczeń została zgłoszona w ciągu pierwszego roku od rozpoczęcia ochrony, co potwierdza wagę proaktywnego monitoringu po transakcji i szybkiego angażowania się w obsługę roszczeń.

Komentując wyniki dotyczące Europy, Marnix Terpstra, Head of Transactional Risk Claims, Continental Europe w Marsh, powiedział: „Warunki na rynku roszczeń z tytułu ubezpieczeń transakcyjnych w Europie w 2025 r. coraz bardziej dążą do dojrzałości, a liczba zgłoszeń osiągnęła rekordowy poziom. Chociaż kwestie podatkowe pozostały najczęstszą przyczyną zgłoszeń, to naruszenia dotyczące sprawozdań finansowych odpowiadały za większość wypłaconych szkód, co potwierdza znaczenie rzetelnej analizy finansowej, wczesnego zgłaszania roszczeń i proaktywnego nimi zarządzania. Koncentracja zgłoszeń we Włoszech, Francji, Niemczech, Hiszpanii i Szwecji odzwierciedla też rosnącą dojrzałość procesów związanych z ubezpieczeniem oświadczeń i zapewnień (W&I) na najbardziej rozwiniętych rynkach Europy.”

Craig Schioppo, Global Head of Transactional Risk, Marsh Risk, powiedział: „Ekspozycje na ryzyko transakcyjne stają się jednocześnie częstsze i poważniejsze, podczas gdy wzrasta zainteresowanie ubezpieczeniami ryzyka transakcyjnego w różnych regionach świata. Wzrost liczby zgłoszeń roszczeń na poziomie 34% w porównaniu z 2024 r. oraz koncentracja na wypłaconych szkodach związanych z naruszeniami sprawozdań finansowych, podkreślają konieczność wcześniejszego zaangażowania, rygorystycznej należytej staranności i strukturyzowania ochrony pod kątem konkretnej transakcji. Nadal ściśle współpracujemy z klientami i ubezpieczycielami, aby roszczenia były proaktywnie identyfikowane i zarządzane, a strategie plasowania ubezpieczeń nieustannie ewoluowały w odpowiedzi na rosnącą złożoność oraz skalę szkód powodowanych przez strony trzecie i zdarzenia o wysokiej wartości.”

Marcin Stoń – Szef Praktyki PEMA (Private Equity and M&A) w Regionie CEE & Eastern Mediterranean dodaje: „Jak pokazuje doświadczenie Marsh, polisy transakcyjne nie tylko umożliwiają zawarcie transakcji M&A, lecz także stanowią istotny instrument chroniący wartość nabywanego przedsiębiorstwa. Przekonało się o tym wielu klientów Marsh, którzy z naszą pomocą otrzymali wielomilionowe wypłaty z ubezpieczeń transakcyjnych zawartych w Polsce i w regionie CEE”.

NASK modernizuje sieci w szkołach za ponad 254 mln zł. Sprint SA jednym z wykonawców

  • NASK wybrał wykonawców w postępowaniu o łącznej wartości 254,47 mln zł brutto dotyczącym modernizacji sieci LAN i WLAN w placówkach oświatowych na terenie całej Polski.
  • Projekt realizowany w ramach KPO obejmuje modernizację infrastruktury teleinformatycznej w ok. 30 tys. pomieszczeń szkolnych oraz zapewnienie dostępu do szybkiego i bezpiecznego Internetu.
  • Sprint SA realizuje dziewięć części postępowania, odpowiadając za modernizację infrastruktury w województwach kujawsko-pomorskim, łódzkim, mazowieckim, pomorskim, śląskim i warmińsko-mazurskim.

Trwa realizacja jednego z największych projektów infrastrukturalnych dla polskiej edukacji w ostatnich latach. NASK – Państwowy Instytut Badawczy prowadzi modernizację sieci LAN i WLAN w wybranych jednostkach oświatowych na terenie całego kraju w ramach postępowania przetargowego o łącznej wartości 254 471 996,92 zł brutto. Projekt finansowany jest ze środków Krajowego Planu Odbudowy w ramach inwestycji „Zapewnienie dostępu do bardzo szybkiego Internetu na obszarach białych plam” (wskaźnik C6aG).

Postępowanie zostało podzielone na 24 części i objęło kompleksowe zaprojektowanie oraz wykonanie nowoczesnej infrastruktury sieciowej w szkołach. Skala projektu sprawia, że jest to jedna z największych realizowanych obecnie inwestycji teleinformatycznych dedykowanych sektorowi edukacji w Polsce.

Nowoczesna infrastruktura dla tysięcy szkół i sal lekcyjnych

Zakres realizowanych prac obejmuje modernizację infrastruktury teleinformatycznej w ok. 30 tys. pomieszczeń szkolnych, w tym salach lekcyjnych, pracowniach komputerowych oraz innych przestrzeniach dydaktycznych wskazanych przez zamawiającego. Projekt zakłada budowę i modernizację sieci LAN i WLAN wraz z instalacją oraz konfiguracją urządzeń sieciowych, a także przygotowanie kompletnej infrastruktury umożliwiającej stabilny dostęp do usług cyfrowych.

Zgodnie z założeniami projektu każda zmodernizowana przestrzeń dydaktyczna ma zostać wyposażona w dostęp do sieci o przepustowości przekraczającej 100 Mb/s. Inwestycja ma zwiększyć możliwości wykorzystania cyfrowych materiałów edukacyjnych, platform e-learningowych, usług chmurowych oraz narzędzi wspierających nowoczesny proces dydaktyczny.

Znaczenie projektu wykracza jednak poza samą modernizację infrastruktury IT. W praktyce przedsięwzięcie stanowi jeden z fundamentów dalszej cyfryzacji polskiej edukacji oraz budowania kompetencji technologicznych uczniów i nauczycieli. Rozbudowa nowoczesnych sieci teleinformatycznych ma również umożliwić szkołom szersze wykorzystanie rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji, multimediów oraz nowoczesnych środowisk pracy cyfrowej.

Sprint SA realizuje dziewięć części postępowania

Jednym z wykonawców wybranych przez NASK jest Sprint SA, który odpowiada za realizację dziewięciu części postępowania obejmujących obszary kujawsko-pomorski I i II, łódzki I i II, mazowiecki III, pomorski, śląski I i II oraz warmińsko-mazurski. Umowy dotyczące realizacji projektu zostały podpisane 17 kwietnia 2026 r.

Łączna wartość kontraktów realizowanych przez Sprint SA wynosi ok. Zakres prac obejmuje kompleksowe zaprojektowanie oraz wykonanie infrastruktury LAN i WLAN w placówkach oświatowych znajdujących się na wskazanych obszarach. Spółka odpowiada m.in. za przygotowanie infrastruktury kablowej, instalację urządzeń sieciowych, konfigurację środowisk teleinformatycznych oraz wdrożenie rozwiązań zapewniających wysoką wydajność i bezpieczeństwo transmisji danych.

– Cyfrowa transformacja szkół wymaga dziś infrastruktury, która będzie nie tylko wydajna, ale również skalowalna i przygotowana na dalszy rozwój usług cyfrowych. W praktyce oznacza to konieczność budowy środowisk sieciowych zdolnych do obsługi rosnącej liczby urządzeń, platform edukacyjnych oraz zaawansowanych narzędzi wykorzystywanych w procesie nauczania – mówi Sławomir Wojtacki, prezes zarządu Sprint SA.

Jak podkreślają przedstawiciele rynku IT, nowoczesna infrastruktura sieciowa staje się obecnie jednym z kluczowych elementów funkcjonowania placówek edukacyjnych. Coraz większe znaczenie mają nie tylko parametry techniczne samej sieci, ale również jej bezpieczeństwo, odporność oraz możliwość dalszej rozbudowy bez konieczności kosztownych modernizacji w kolejnych latach.

Projekty realizowane dla sektora edukacji mają dziś znaczenie strategiczne z perspektywy rozwoju kompetencji cyfrowych oraz wyrównywania dostępu do nowoczesnych technologii. Odpowiednio zaprojektowana infrastruktura sieciowa staje się fundamentem nowoczesnej szkoły i warunkiem skutecznego wdrażania kolejnych usług cyfrowych – dodaje Sławomir Wojtacki.

KPO przyspiesza cyfryzację polskiej edukacji

Projekt realizowany przez NASK jest jednym z ważniejszych przedsięwzięć infrastrukturalnych finansowanych ze środków Krajowego Planu Odbudowy w obszarze cyfryzacji i edukacji. Celem inwestycji jest zwiększenie jakości dostępu do Internetu w szkołach, poprawa stabilności środowisk teleinformatycznych oraz ograniczanie tzw. białych plam w dostępie do nowoczesnych usług cyfrowych.

Eksperci podkreślają, że rozwój infrastruktury LAN i WLAN będzie miał bezpośredni wpływ na możliwości dalszej cyfryzacji placówek oświatowych, od wdrażania nowoczesnych pracowni STEM i laboratoriów cyfrowych, po rozwiązania wspierające cyberbezpieczeństwo, zarządzanie urządzeniami czy wykorzystanie narzędzi opartych na AI.

Zgodnie z harmonogramem projektu wszystkie prace związane z realizacją inwestycji mają zostać zakończone do 31 sierpnia 2026 r.

Bio Planet S.A. rozpoczyna zapisy na akcje serii E

0

Bio Planet S.A., lider polskiego rynku żywności ekologicznej, ogłasza rozpoczęcie procesu przyjmowania zapisów na akcje serii E w ramach subskrypcji otwartej. Oferta publiczna stanowi ważny element finansowania kluczowej inwestycji Spółki – budowy nowoczesnych zakładów konfekcjonowania w Lesznie k. Warszawy, która ma istotnie zwiększyć moce operacyjne, obniżyć jednostkowe koszty paczkowania oraz wzmocnić pozycję rynkową Bio Planet.

Zapisy na akcje serii E będą przyjmowane od 27 maja do 25 czerwca 2026 r., z możliwością skrócenia lub wydłużenia tego okresu. Cena emisyjna została ustalona na poziomie 32,00 zł za akcję.

Rozpoczęcie zapisów na akcje serii E to dla nas ważny moment – zapraszamy inwestorów do współuczestnictwa w dalszym rozwoju Bio Planet. W ostatnich latach pokazaliśmy, że potrafimy skutecznie łączyć dynamiczny wzrost sprzedaży z poprawą rentowności. Teraz chcemy przyspieszyć rozwój infrastruktury operacyjnej, aby wykorzystać rosnący potencjał rynku żywności ekologicznej – mówi Sylwester Strużyna Prezes Zarządu Bio Planet S.A.

Emisja akcji jako element realizacji strategii wzrostu

Środki pozyskane z emisji akcji serii E zostaną przeznaczone m.in. na współfinansowanie budowy nowoczesnych zakładów konfekcjonowania, których łączny koszt – po rozszerzeniu zakresu inwestycji – wyniesie około 33,3 mln zł. Projekt obejmuje również budowę mroźni oraz rozbudowę infrastruktury magazynowej.

– „Realizacja inwestycji w Lesznie to fundamentalny krok w rozwoju Bio Planet. Nowoczesna infrastruktura pozwoli nam zwiększyć skalę działalności, poprawić efektywność operacyjną, obniżyć jednostkowe koszty paczkowania oraz jeszcze lepiej odpowiadać na potrzeby klientów. Emisja akcji jest naturalnym i efektywnym sposobem finansowania tego projektu, umożliwiającym jego realizację bez opóźnień” – podkreśla Prezes Zarządu.

Oferta ma charakter otwarty i jest skierowana do szerokiego grona inwestorów. Zapisy będą składane za pośrednictwem formularza dostępnego na dedykowanej stronie internetowej emisji: bioplanet-emisja.pl. Minimalny zapis wynosi 100 akcji, a maksymalny 130 000 akcji.

Silne fundamenty operacyjne wspierają inwestycję

Decyzja o rozpoczęciu emisji opiera się na stabilnej sytuacji finansowej Spółki oraz wyraźnej poprawie wyników operacyjnych. W 2025 roku Bio Planet S.A. osiągnęła 311,0 mln zł przychodów, co oznacza wzrost o 11,3% r/r, a zysk netto wzrósł o 214% r/r do poziomu 6,3 mln zł. Spółka odnotowała również istotną poprawę rentowności oraz efektywności operacyjnej, konsekwentnie rozwijając skalę działalności przy jednoczesnym utrzymaniu dyscypliny kosztowej.

– „Nasze wyniki za 2025 rok potwierdzają, że mamy solidne fundamenty do dalszego rozwoju. Poprawa marżowości i efektywności operacyjnej daje nam komfort podejmowania kolejnych kroków inwestycyjnych. Emisja akcji serii E jest naturalnym rozwinięciem tej strategii – łączymy silne wyniki z inwestycją w przyszłość” – mówi Sylwester Strużyna.

Silne fundamenty operacyjne wspierają inwestycję

Bio Planet działa w segmencie, który pozostaje jednym z najbardziej perspektywicznych obszarów rynku spożywczego. Rosnące zainteresowanie produktami ekologicznymi, rozwój kanałów e-commerce oraz rosnące znaczenie jakości i transparentności łańcuchów dostaw sprzyjają dalszej ekspansji Spółki.

– „Widzimy wyraźny trend wzrostowy w segmencie żywności ekologicznej – zarówno w Polsce, jak i na rynkach zagranicznych. Inwestycje w zwiększenie mocy operacyjnych oraz rozwój oferty produktowej pozwolą nam jeszcze lepiej wykorzystać ten potencjał i umacniać pozycję lidera rynku” – dodaje Prezes Zarządu.

Oferta obejmuje akcje serii E oferowane w ramach subskrypcji otwartej, z ceną emisyjną ustaloną na poziomie 32,00 zł za jedną akcję. Zapisy na akcje będą przyjmowane w okresie od 27 maja do 25 czerwca 2026 roku. Minimalna liczba akcji objętych jednym zapisem wynosi 100 akcji, natomiast maksymalna liczba akcji możliwa do objęcia przez jednego inwestora to 130 000 akcji. Przydział akcji nastąpi w terminie do 7 dni od zakończenia przyjmowania zapisów. Proces zapisu prowadzony będzie za pośrednictwem dedykowanej strony internetowej emisji: bioplanet-emisja.pl, na której w dniu 27 maja 2026 roku opublikowany został również Dokument Ofertowy zawierający szczegółowe informacje o ofercie.

Akcje serii E będą przedmiotem ubiegania się o dopuszczenie i wprowadzenie do obrotu na rynku regulowanym GPW w Warszawie.

XTPL zabezpieczył w I kwartale 2026 roku środki na dalszy rozwój i rozpoczął komercjalizację nowej linii biznesowej ODRA

XTPL osiągnął w I kwartale 2026 roku 1,6 mln zł przychodów ogółem, w tym 1,2 mln zł ze sprzedaży produktów i usług. Główną kontrybucją do wyniku było dostarczenie urządzenia Delta Printing System (DPS) do klienta z Azji, ostatniego modułu Ultra-Precise Dispensing (UPD) w ramach pierwszej transzy zamówienia do jednego z największych na świecie producentów wyświetlaczy z Chin oraz drugiego modułu UPD w ramach ewaluacji technologii z klientem z USA notowanym na Nasdaq-100, jednym z kluczowych globalnych producentów urządzeń produkcyjnych dla przemysłu półprzewodnikowego oraz nowoczesnych wyświetlaczy. Ponadto Spółka rozpoczęła w marcu br. komercjalizację nowej linii biznesowej systemów ODRA, pozyskując pierwsze zamówienie od klienta przemysłowego z Doliny Krzemowej, działającego w obszarze zaawansowanego pakowania półprzewodników (ang. advanced packaging) oraz współpracującego z sektorem obronnym. XTPL spodziewa się kolejnych zamówień na systemy ODRA jeszcze w 2026 roku, z dostawą w IV kwartale br. lub w 2027 roku. Równolegle Spółka zabezpieczyła finansowanie dalszego rozwoju poprzez pozyskanie blisko 30 mln zł w ramach zakończonej sukcesem oferty publicznej i uzyskanego dofinansowania z NCBR. XTPL kontynuuje prace nad projektami, które mają wspierać wzrost wyników w kolejnych okresach, w tym negocjacje drugiej, większej transzy zamówienia, w ramach realizowanego wdrożenia przemysłowego.

– Pierwszy kwartał 2026 roku był dla XTPL okresem kluczowych działań wzmacniających fundamenty pod realizację Strategii na lata 2026–2028. Wyniki raportowanego okresu nie odzwierciedlają jeszcze potencjału, jaki zbudowaliśmy w ostatnim okresie, ale podjęte decyzje wspierają wzrost Spółki w kolejnych latach. Zabezpieczyliśmy finansowanie dalszego rozwoju, negocjujemy kolejną transzę zamówienia w ramach pierwszego wdrożenia przemysłowego u jednego z największych na świecie producentów wyświetlaczy FPD z Chin oraz prowadzimy zaawansowane procesy ewaluacyjne z innymi podmiotami. Dostarczone przez nas moduły UPD działają na przemysłowej linii produkcyjnej, co potwierdza sukces przejścia ścieżki „from lab to fab”, dzięki której XTPL uzyskuje globalną wiarygodność w oczach największych producentów zaawansowanej elektroniki na świecie – komentuje Filip Granek, Prezes Zarządu XTPL S.A.

– Równolegle rozpoczęliśmy komercjalizację kolejnego nośnika wartości Spółki, czyli systemów ODRA. Pierwsze zamówienie pozyskaliśmy od klienta przemysłowego z Doliny Krzemowej, działającego w obszarze zaawansowanego pakowania półprzewodników i współpracującego z sektorem obronnym. W odróżnieniu od urządzeń DPS, systemy ODRA nie są przeznaczone do prac B+R, ale do małoskalowej produkcji w modelu HMLV, czyli szerokiej gamy produktów w niewielkich wolumenach. To istotnie zwiększa ich potencjał sprzedażowy, umożliwiając wielokrotne dostawy do pojedynczych klientów. Obserwujemy szczególnie duże zainteresowanie ze strony rynku USA oraz sektora defence i spodziewamy się kolejnych zamówień jeszcze w 2026 roku – dodaje Filip Granek.

W I kwartale 2026 roku XTPL wygenerował 1,6 mln zł przychodów ogółem, w tym 1,2 mln zł przychodów ze sprzedaży produktów i usług, pozostałą wartość stanowią dotacje. EBITDA w I kwartale 2026 roku wyniosła -3,9 mln zł, a stan środków pieniężnych zmniejszył się do 2,1 mln zł na koniec 31.03.2026. Rozpoznanie środków z oferty publicznej zakończonej w marcu br., w ramach której Spółka pozyskała 19,5 mln zł brutto, nastąpiło w kwietniu, po dniu bilansowym i znajdzie odzwierciedlenie w wynikach II kwartału 2026 roku.

XTPL komercjalizuje trzy linie biznesowe: moduły UPD, czyli głowice drukujące przeznaczone do wdrożeń przemysłowych na liniach produkcyjnych globalnych producentów elektroniki, urządzenia prototypujące DPS, pełniące funkcję demonstratora technologii oraz High Performance Materials – nanotusze i materiały zużywalne wykorzystywane przez UPD i DPS.

W marcu 2026 roku Spółka rozpoczęła komercjalizację czwartej linii biznesowej: systemów ODRA, rozwijanych z myślą o małoskalowej produkcji przemysłowej typu HMLV (High-Mix Low-Volume). Nowy produkt wypełnia przestrzeń pomiędzy urządzeniami DPS a modułami UPD i odpowiada na potrzeby klientów końcowych poszukujących rozwiązań do produkcji szerokiej gamy zaawansowanych komponentów w niewielkich wolumenach. Systemy ODRA cechują się ponad dwukrotnie wyższą ceną jednostkową względem urządzeń DPS, a ich specyfika kreuje potencjał do wielokrotnych zamówień od pojedynczych odbiorców, szczególnie z rynku USA oraz sektora obronnego.

– W pierwszym kwartale 2026 roku wykonaliśmy istotny krok w kierunku stabilizacji finansowej XTPL na potrzeby realizacji kolejnego etapu rozwoju. Pozyskane 19,5 mln zł brutto z emisji akcji serii Y, uzupełnione o przyznane po dniu bilansowym wsparcie NCBR w wysokości ok. 10,1 mln zł, które będzie wypłacane transzami, pozwalają nam prowadzić równolegle kilka kluczowych strumieni komercjalizacji: dalsze wdrożenia technologii UPD z partnerami przemysłowymi na strategicznych rynkach, rozwój systemów ODRA gotowych do pierwszych dostaw do klientów w IV kwartale br. oraz kontynuacja działań nakierowanych na sprzedaż systemów DPS i materiałów HPM – mówi Jacek Olszański, Członek Zarządu ds. finansowych XTPL S.A.

– Z perspektywy wyników bieżącego okresu kluczowe jest to, że pracujemy nad projektami o dłuższym cyklu sprzedaży i wdrożenia, których wpływ na przychody będzie widoczny wraz z materializacją kolejnych zamówień i dostaw naszych produktów. Dotyczy to zarówno rozmów o następnej transzy modułów UPD w Chinach, pięciu rozwijanych równolegle zaawansowanych procesów ewaluacyjnych z partnerami przemysłowymi, jak i komercjalizacji systemów ODRA oraz urządzeń DPS. Naszym zadaniem na kolejne lata jest przełożenie zbudowanego pipeline’u technologicznego i sprzedażowego na powtarzalne, wysokie przychody, zgodnie z celem realizowanej Strategii na lata 2026–2028 – dodaje Jacek Olszański.

XTPL od 2025 roku realizuje pierwsze wdrożenie przemysłowe swojej technologii dla jednego z największych na świecie producentów wyświetlaczy z Chin o rocznych przychodach przekraczających 20 mld USD. W I kwartale 2026 roku Spółka dostarczyła ostatni moduł w ramach pierwszej transzy zamówienia i prowadzi obecnie negocjacje dotyczące kolejnej, większej transzy. Równolegle XTPL rozwija pięć procesów znajdujących się na zaawansowanym etapie ewaluacji oraz rozmowy z klientami z sektora defence zainteresowanymi systemami ODRA. Te działania mają wspierać długoterminowy cel Spółki, jakim jest stanie się kluczowym dostawcą technologii umożliwiającej globalnym producentom zaawansowanej elektroniki efektywne kosztowo i skalowalne wytwarzanie urządzeń nowej generacji.

Niższe przychody, wyższa rentowność. Śnieżka podsumowuje I kwartał

  • W I kwartale 2026 r. Grupa Śnieżka wygenerowała 164,8 mln zł przychodów ze sprzedaży, czyli o 4,3% mniej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku, przy jednoczesnym wzroście przychodów o 14,6% r/r na Węgrzech – największym z zagranicznych rynków.
  • EBITDA Grupy w raportowanym okresie wyniosła 28,7 mln zł (wzrost o 7,9% r/r), a zysk netto 14,0 mln zł (wzrost o 29,8% r/r).
  • Sytuacja na poszczególnych rynkach prezentowała się następująco:
    • Polska: sprzedaż krajowa na poziomie 121,2 mln zł, co stanowi spadek o 5,6% r/r.
    • Węgry: przychody na poziomie 21,7 mln zł, co stanowi wzrost o 14,6% r/r w walucie Grupy oraz o 7,2% w walucie lokalnej.
    • Ukraina: sprzedaż na poziomie 14,8 mln zł, co stanowi spadek o 20,9% r/r w walucie Grupy i spadek o 11% r/r w walucie lokalnej.
  • Grupa utrzymuje dyscyplinę w zakresie struktury zadłużenia – na koniec I kwartału 2026 roku wskaźnik dług netto/EBITDA obniżył się do poziomu 1,1 (wobec 1,6 przed rokiem).

Początek roku to dla nas tradycyjnie okres przygotowania do właściwego sezonu. Wyniki tegorocznego I kwartału są pochodną utrzymującego się nadal niskiego popytu na produkty dekoracyjne. Analizując wyniki podmiotów z branży należy wskazać również na wyjątkowo wymagającą w tym roku zimę, która także mogła wpływać na aktywność konsumencką. Dynamika sprzedaży na kluczowych rynkach Grupy Śnieżka była zróżnicowana – ujemna w Polsce i Ukrainie, a dodatnia na Węgrzech, gdzie przychody w I kwartale 2026 roku wzrosły i gdzie – jak zauważamy – popyt konsumencki odbudowuje się. Przed nami właściwy sezon, a zarówno poziom długu netto, jak i kapitał operacyjny potwierdzają solidną bazę do działania w kolejnych miesiącach – komentuje Witold Waśko, Wiceprezes Zarządu i Dyrektor Finansowy Śnieżka SA.

Podstawowe elementy sprawozdania z całkowitych dochodów Grupy Kapitałowej Śnieżka:

okres 3 miesięcy zakończony dnia 31 marca 2026 roku okres 3 miesięcy zakończony dnia 31 marca 2025 roku Zmiana (r/r)
Przychody ze sprzedaży 164 757 172 238 -4,3%
Koszt własny sprzedaży 77 978 86 947 -10,3%
Koszty SG&A (sprzedaży i ogólnego zarządu) 67 781 67 288 0,7%
Wynik na pozostałej działalności operacyjnej -430 -899 -52,2%
Wynik na działalności finansowej -2 076 -3 787 -45,2%
Udział w zysku jednostki stowarzyszonej -39
Zysk brutto 16 492 13 278 24,2%
Zysk na działalności operacyjnej (EBIT) 18 568 17 104 8,6%
Zysk na działalności operacyjnej + amortyzacja (EBITDA) 28 739 26 634 7,9%
Podatek dochodowy 2 464 2 468 -0,2%
Wynik netto, w tym 14 028 10 810 29,8%
Zysk przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej 13 761 10 603 29,8%

Wyniki Grupy Asseco w I kwartale 2026 roku – wzrost zysków i portfela zamówień

0

W I kwartale 2026 roku Grupa Asseco wypracowała 4,4 mld zł przychodów ze sprzedaży, z czego 3,4 mld zł stanowiła sprzedaż oprogramowania i usług własnych. Zysk operacyjny był o 33% wyższy niż w porównywalnym okresie 2025 roku i ukształtował się na poziomie 513 mln zł, a zysk netto przypisany akcjonariuszom jednostki dominującej, po wzroście o 68%, wyniósł 228 mln zł. Spółki z Grupy systematycznie budowały backlog na kolejne miesiące.

W raportowanym okresie Grupa rozwijała działalność zarówno w Polsce, jak i za granicą. Przychody ze sprzedaży w segmencie Asseco Poland wzrosły o 12% do 607 mln zł. Wyniki tego segmentu były wspierane przez zaangażowanie Asseco w rozwój ekosystemu cyfrowego państwa, liczne projekty transformacji sektora finansowego oraz realizację kontraktów dla blisko połowy szpitali objętych Krajowym Planem Odbudowy.

Wyniki Grupy są silnie zdywersyfikowane geograficznie – 86% sprzedaży pochodzi z rynków zagranicznych reprezentowanych przez segmenty Formula Systems i Asseco International. Sprzedaż w segmencie Asseco International przekroczyła 1,1 mld zł, co oznacza wzrost o 7% w stosunku do I kwartału 2025 roku. W tym segmencie odnotowano wzrost przychodów w Grupie Asseco Central Europe – szczególnie rozwiązań dla sektorów administracji państwowej w Czechach i na Słowacji, a także systemów ERP oferowanych przez Grupę Asseco Enterprise Solutions. Dobre wyniki sprzedażowe rozwiązań core banking wypracowało Asseco South Eastern Europe. W segmencie Formula Systems przychody wzrosły rok do roku o 9% do poziomu 2,7 mld zł, głównie za sprawą dynamicznie rosnących wyników Matrix IT.

„Szeroka dywersyfikacja działalności, silne kompetencje technologiczne oraz własne rozwiązania informatyczne pozostają fundamentem wzrostu Grupy Asseco. Długoterminowe relacje z klientami i obecność w strategicznych sektorach gospodarki wzmacniają odporność naszego modelu biznesowego. Równolegle zwiększamy skalę działalności zarówno organicznie, jak i poprzez przejęcia – w I kwartale 2026 roku zrealizowaliśmy cztery akwizycje, umacniając pozycję Grupy na rynkach międzynarodowych. Rozbudowujemy również portfel zamówień wspierający nasz dalszy rozwój w 2026 roku i kolejnych latach” – powiedziała Karolina Rzońca-Bajorek, Wiceprezes Zarządu, CFO Asseco Poland.

Skonsolidowany portfel zamówień Asseco na rok 2026, w obszarze oprogramowania i usług własnych, ma obecnie wartość 12,3 mld zł i jest o 21% wyższy niż w tym samym okresie przed rokiem.

Cyberbezpieczeństwo przestaje być domeną działów IT. Zarządy przejmują odpowiedzialność

Europa przez lata budowała swoje bezpieczeństwo w oparciu o klasyczne rozumienie zagrożeń: granice państwowe, potencjał militarny, infrastrukturę krytyczną i bezpieczeństwo energetyczne. Ostatnie lata pokazały jednak bardzo wyraźnie, że współczesny konflikt – niezależnie od tego, czy ma charakter militarny, hybrydowy czy gospodarczy – w ogromnym stopniu toczy się również w cyberprzestrzeni.

Atak na system logistyczny, sparaliżowanie operatora energetycznego, przejęcie danych dostawcy dla sektora zbrojeniowego, zatrzymanie produkcji w zakładzie przemysłowym czy czasowe wyłączenie infrastruktury telekomunikacyjnej mogą dziś wywołać skutki porównywalne z klasycznym sabotażem infrastruktury fizycznej.

Z perspektywy państwa odporność cyfrowa przestała być więc zagadnieniem stricte technologicznym. Stała się elementem bezpieczeństwa narodowego.

Właśnie w tym kontekście należy patrzeć na dyrektywę NIS2.

W debacie publicznej regulacja ta bywa nadal sprowadzana do „kolejnej unijnej dyrektywy IT”. To poważne uproszczenie. W rzeczywistości NIS2 jest próbą zbudowania europejskiego systemu odporności gospodarczej i operacyjnej wobec zagrożeń cybernetycznych, które coraz częściej mają charakter systemowy, państwowy albo quasi-państwowy.

Nieprzypadkowo regulacja pojawia się równolegle z europejską debatą dotyczącą resilience, strategic autonomy, dual use technologies czy odporności infrastruktury krytycznej.

Z punktu widzenia sektora defence, przemysłu strategicznego, logistyki, energetyki czy zaawansowanej produkcji przemysłowej znaczenie NIS2 wykracza daleko poza compliance.

To regulacja o charakterze operacyjnym i strategicznym.

Dyrektywa znacząco rozszerza katalog podmiotów objętych obowiązkami. Nie chodzi już wyłącznie o klasycznych operatorów infrastruktury krytycznej. W praktyce objęte regulacją będą również firmy funkcjonujące w szerokim ekosystemie bezpieczeństwa państwa i gospodarki – producenci przemysłowi, podmioty technologiczne, operatorzy logistyczni, dostawcy usług cyfrowych, część sektora chemicznego, spożywczego czy podwykonawcy funkcjonujący w łańcuchach dostaw dużych grup przemysłowych oraz podmiotów realizujących kontrakty publiczne i obronne.

I właśnie łańcuch dostaw jest dziś jednym z kluczowych obszarów ryzyka.

Nowoczesne operacje cybernetyczne coraz rzadziej polegają na frontalnym ataku na najlepiej zabezpieczony podmiot. Znacznie częściej wykorzystują słabsze ogniwo – mniejszego dostawcę, podwykonawcę, firmę serwisową albo partnera technologicznego. W praktyce oznacza to, że nawet średnia firma przemysłowa, która formalnie nie uważa się za element infrastruktury krytycznej, może stać się punktem wejścia do systemów podmiotu strategicznego.

W sektorze defence to problem fundamentalny. Dzisiejszy przemysł obronny funkcjonuje w oparciu o wielowarstwowe i silnie rozproszone sieci kooperantów. Ryzyko cybernetyczne nie kończy się więc na głównym wykonawcy kontraktu. Ono rozlewa się na cały ekosystem dostawców, integratorów, producentów komponentów, firm software’owych, operatorów infrastruktury i podmiotów logistycznych.

Dlatego właśnie NIS2 bardzo mocno akcentuje bezpieczeństwo supply chain. To jeden z najbardziej niedocenianych aspektów tej regulacji.

W praktyce już dziś obserwujemy, że duże grupy przemysłowe oraz podmioty z obszaru infrastruktury krytycznej zaczynają przenosić wymagania bezpieczeństwa na swoich dostawców. W ciągu najbliższych lat stanie się to standardem rynkowym. W wielu przypadkach brak odpowiednich procedur cyberbezpieczeństwa będzie oznaczał realne ryzyko utraty możliwości uczestniczenia w strategicznych projektach, również tych związanych z obronnością i bezpieczeństwem państwa.

To szczególnie istotne dla polskich przedsiębiorstw przemysłowych i technologicznych, które coraz aktywniej uczestniczą w europejskich projektach infrastrukturalnych i defence.

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt. NIS2 zmienia filozofię odpowiedzialności. Przez lata cyberbezpieczeństwo traktowane było jako domena działów IT. Zarządy często postrzegały je jako obszar techniczny, delegowany do informatyków, administratorów systemów czy zewnętrznych dostawców usług.

Ta epoka właśnie się kończy.

Dyrektywa wprost przenosi odpowiedzialność na poziom zarządczy. Kadra kierownicza ma nie tylko zatwierdzać środki bezpieczeństwa, ale również aktywnie nadzorować system zarządzania ryzykiem cybernetycznym. Co więcej – ustawodawca europejski wprost mówi o odpowiedzialności za zaniedbania.

To bardzo istotna zmiana z perspektywy corporate governance. Cyberbezpieczeństwo zaczyna funkcjonować podobnie jak compliance, AML czy bezpieczeństwo finansowe – jako obszar osobistej odpowiedzialności członków zarządu i kierownictwa.

W praktyce oznacza to również zmianę oczekiwań wobec rad nadzorczych, audytów wewnętrznych oraz procesów decyzyjnych w spółkach.

W sektorach strategicznych będzie to miało szczególne znaczenie także w kontekście odpowiedzialności kontraktowej, relacji z administracją publiczną oraz zdolności do realizacji zamówień związanych z bezpieczeństwem państwa.

Jednocześnie warto uczciwie powiedzieć: dla wielu organizacji największym problemem nie będzie technologia.

Problemem będzie brak uporządkowanego governance. Brak realnej mapy odpowiedzialności. Brak procedur incydentowych. Brak wiedzy, kto podejmuje decyzje kryzysowe. Brak scenariuszy działania po ataku. Brak kontroli nad dostawcami. Brak świadomości zarządu, jak wygląda rzeczywista ekspozycja organizacji na ryzyko.

A współczesne incydenty cybernetyczne coraz rzadziej mają charakter wyłącznie technologiczny. To dziś często zdarzenia wpływające bezpośrednio na zdolność operacyjną przedsiębiorstwa, ciągłość produkcji, logistykę, realizację kontraktów, bezpieczeństwo informacji, relacje z administracją publiczną czy reputację organizacji.

W kontekście obecnej sytuacji geopolitycznej trudno traktować te kwestie wyłącznie jako problem regulacyjny. NIS2 należy dziś postrzegać szerzej – jako element budowania odporności państwa, gospodarki i przedsiębiorstw funkcjonujących w strategicznych sektorach.

I właśnie dlatego dyskusja o cyberbezpieczeństwie coraz częściej pojawia się obok debat dotyczących obronności, infrastruktury krytycznej, bezpieczeństwa energetycznego czy resilience państwa. Bo współczesne bezpieczeństwo coraz rzadziej zaczyna się od granicy państwowej.

Coraz częściej zaczyna się od serwera, dostępu uprzywilejowanego, podatności w systemie albo niepozornego dostawcy w łańcuchu dostaw.

Rzecznik MŚP interweniuje w sprawie zwrotu dofinansowań z PFRON

PFRON wszczął względem przedsiębiorcy postępowanie administracyjne dotyczące zwrotu środków z 2019 roku. W uzasadnieniu swojej decyzji powołał się na zapisy ustawy i wskazał na okoliczność opłacania przed przedsiębiorcę składek FUS, FUZ, FP i FGŚP po terminie. Według Funduszu oznaczało to obowiązek zwrotu całej kwoty za okres, w którym wykryto nieprawidłowości.

Decyzją z dnia 11 grudnia 2024 r., Prezes PFRON nakazał przedsiębiorcy zwrot środków z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnoprawnych przekazanych tytułem dofinansowana do wynagrodzeń pracowników niepełnosprawnych za okresy z 2019 r. w kwocie około 732 395,26 zł wraz z odsetkami w wysokości określonej jak dla zaległości podatkowych, wskazując, iż po stronie przedsiębiorcy nastąpiły liczne nieprawidłowości i uchybienia w terminach zapłaty składek na ubezpieczenia społeczne, co skutkować powinno zwrotem całości otrzymanej kwoty.

Prezes PFRON decyzją z dnia 14 kwietnia 2025 r., orzekł, iż utrzymuje w mocy zaskarżoną decyzję w części: dotyczącej zwrotu środków za okresy: 01/2019, 02/2019, 05/2019, 06/2019, 07/2019, 08/2019, 09/2019 (punkt I) oraz uchyla zaskarżoną decyzję  w części dotyczącej zwrotu środków za okresy sprawozdawcze: 03/2019, 04/2019, 10/2019  i w tym zakresie umarza jako bezprzedmiotowe postępowanie administracyjne.

Wojewódzki Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 9 grudnia 2025 r., sygn. akt   V SA/Wa 1626/25 uchylił zaskarżoną decyzję, wskazując, iż w sytuacji gdy przedsiębiorca przedstawia wszystkie, comiesięczne bankowe potwierdzenia wpłat do ZUS z tytułu zapłaty tych składek, zaś sam Zakład informuje organ o licznych zmianach sposobu ich rozliczania z uwagi na składane korekty dokumentów ubezpieczeniowych, to za niewystarczające należy uznać stwierdzenie o braku wiarygodności przedstawionych przez Stronę dowodów bez ich szczegółowego omówienia co do każdego z kwestionowanych okresów.

Ww. wyrok stał się prawomocny. PFRON kolejną decyzją z dnia 30 marca 2026 r. orzekł o uchyleniu swojej decyzji z dnia 11 grudnia 2024 r. w części nakazującej zwrot środków  za okresy dofinansowania w 2019 r. i umorzeniu postępowania w tym zakresie  jako bezprzedmiotowego.

Do dziś przedsiębiorca próbuje odzyskać zajęte w postępowaniu egzekucyjnym środki pieniężne, jednak napotyka na dalsze utrudnienia w związku  z kolejnymi wszczętymi, wobec tego podmiotu postępowaniami administracyjnymi przez PFRON za rok 2023 r.

PFRON w dniu 13 stycznia 2026 r. wydał kolejną decyzję wobec przedsiębiorcy, którą zobowiązał go do zwrotu pozyskanych w 2023 r. dopłat. Przedsiębiorca złożył skargę do WSA.

Jednocześnie, Spółdzielnia od czasu wydania pierwszej niekorzystnej decyzji przez PFRON w grudniu 2024 r. nie otrzymuje bieżących, miesięcznych dofinansowań, a także zaprzestała spłacać zobowiązania wynikających z układów ratalnych zawartych z ZUS.

Wobec powyższego, z uwagi na trudną sytuację przedsiębiorcy, Agnieszka Majewska, Rzecznik MŚP pismem  z dnia 22 maja 2026 r. wystąpił z wnioskiem o wyjaśnienia do Prezesa PFRON oraz oceną prawną zaistniałej sytuacji. Jednocześnie Agnieszka Majewska, Rzecznik MSP przekazała ww. wystąpienie do wiadomości organów państwowych i instytucji celem podjęcia interwencji na rzecz osób niepełnosprawnych i zatrudniającej ich Spółdzielni.

O postępie sprawy i dalszych działaniach będziemy informować.

Podwyżka stóp w strefie euro wydaje się przesądzona

Kolejny głos z EBC sprawia, że podwyżka stóp procentowych w czerwcu na naszym kontynencie wydaje się przesądzona. Porozumienie na linii USA-Iran jest ciągle niepewne,  a uwagę zwraca dysproporcja oczekiwań między rynkiem giełdowym a walutowym. Krajowa waluta w relacji do euro stabilizuje się w okolicach poziomu 4,2350. 

Działać, nie czekać

W ostatnim czasie, wraz z kolejnymi wystąpieniami członków EBC, zarysował się scenariusz, w którym już na czerwcowym posiedzeniu decydenci polityki monetarnej ze strefy euro podniosą koszt pieniądza o 25 pkt bazowych. Według kontraktów na stopę procentową do końca roku EBC ma zdecydować się jeszcze na 2-3 takie ruchy, by tym razem nie zwlekać z zacieśnieniem monetarnym i nie zostać w blokach startowych, jak to miało miejsce po wybuchu wojny w Ukrainie. Inflacja w kwietniu wzrosła do poziomu 3%, a więc znacznie powyżej celu 2%. Członkowie EBC uważają, że – nawet gdyby doszło do porozumienia na Bliskim Wschodzie – to i tak zacieśnianie trzeba rozpocząć, gdyż skutki tej wojny (kryzys energetyczny, wysokie ceny ropy naftowej i gazu ziemnego) wywołały już zbyt głębokie konsekwencje, a czekanie nic nie da. Na notowania EUR/USD ta informacja jak do tej pory nie wywarła większego wpływu, gdyż również z USA mamy sygnały, że podwyżki stóp będą konieczne. Po stronie polityki monetarnej mamy więc status quo, a decydować będą nie oczekiwania, a konkretne decyzje.

Dysproporcja między giełdą a rynkiem FX

Wspominaliśmy już, że trudno w tym momencie prognozować czy i kiedy dojdzie do porozumienia na linii USA-Iran. Już tylko ten tydzień pokazał jakie zwroty akcji mogą nas czekać. Najpierw w poniedziałek euforia, a we wtorek, wraz z atakiem rakietowym USA na cele w Iranie, wszystkie pozytywne scenariusze zostały poddane w wątpliwość. Nadal też nie wiemy co z otwarciem Cieśniny Ormuz, a kolejne dni potęgują tylko kryzys energetyczny. Niepewność jest rozumiana na rynkach dwojako. Jeśli spojrzymy na rynek giełdowy, to możemy stwierdzić, że żadnej wojny nie ma. Wall Street bije kolejne historyczne rekordy, podgrzewane całkiem niezłym sezonem wynikowym. Na rynku walutowym sytuacja wygląda nieco inaczej, można powiedzieć „bardziej normalnie”, bo każda eskalacja napięć spotyka się z umocnieniem dolara amerykańskiego. Kluczową sprawą mogą być jednak zbliżające się wybory połówkowe w Stanach. W obecnej sytuacji, jeśli weźmiemy pod uwagę olbrzymią wagę inflacji dla wyborców, prezydentowi USA będzie zależało na tym, aby kampanię prowadzić już w lepszych nastrojach, z sukcesem w postaci zakończenia wojny. W innym przypadku Republikanie mogą stracić obie izby Kongresu, co byłoby fatalną informacją dla Trumpa.

Stabilizacja na EUR/PLN

Wczoraj obserwowaliśmy delikatne odbicie na EUR/PLN od wsparcia na poziomie 4,23, ale ruch był krótkotrwały, a przebicie poziomu 4,24 tylko chwilowe. Dzisiaj, przy pasywnych ruchach na głównej parze walutowej świata, również na PLN nie obserwujemy wielkich zmian, a kurs EUR/PLN stabilizuje się w okolicach 4,2350. Sytuacja może się nieco zmienić na niekorzyść krajowej waluty, jeśli w czerwcu EBC zdecyduje się na podwyżkę stopy procentowej, a po stronie RPP otrzymamy bardzo prawdopodobną pauzę. Dzisiaj w kalendarzu nie zobaczymy wielu wskazań makro, które mogłyby wpłynąć na notowania głównych walut. Niemniej jednak warto wspomnieć o NZD, który dzisiaj „króluje” na rynku FX. Jest to efekt jastrzębich sygnałów ze strony tamtejszego banku centralnego, mimo że samo posiedzenie przyniosło utrzymanie stóp bez zmian.

Rynki liczą na memorandum pokojowe, ropa spada, a złoty pozostaje mocny

Na rynku znów entuzjazm związany z potencjalnym memorandum pokojowym. W Polsce bezrobocie spada, ale nie tak szybko, jak zwykle o tej porze roku. Na Węgrzech stopy procentowe bez zmian, pomimo inflacji na poziomie 2,1%.

Spadek bezrobocia w Polsce

W kwietniu stopa bezrobocia w Polsce, zgodnie z oczekiwaniami, spadła z poziomu 6,1% do 6%. Czy to dobra wiadomość? I tak, i nie – dobrze, że ten wskaźnik w ogóle spada, ale szkoda, że tak wolno. Bezrobocie w Polsce zwyczajowo rośnie na zimę, a spada gdy zaczynają się prace sezonowe m.in. w rolnictwie. Problem w tym, że w ostatnich latach był on zauważalny już w marcu. W tym roku spadek zobaczyliśmy dopiero w kwietniu, i to zaledwie o 0,1%, a to oznacza, że polski rynek pracy przeżywa obecnie pewne problemy. W teorii słabszy rynek pracy powinien działać na niekorzyść polskiego złotego. Rodzima waluta wciąż jednak znajduje się w bardzo dobrej sytuacji względem euro. Problemy Polski na tle innych krajów UE najwyraźniej nie okazują się takie ważne.

Memorandum na 60 dni?

Na rynku pojawiają się sygnały o możliwości podpisania memorandum na 60 dni pomiędzy USA i Iranem. Informacja nie została jeszcze potwierdzona, ale ropa spadła dzisiaj delikatnie poniżej minimów z poniedziałku. Tym samym cena baryłki po spadku o ponad 3 dolary dzisiaj jest najniższa od połowy kwietnia. Reakcja na rynkach walutowych jest na razie zdecydowanie bardziej stonowana. Widać lekkie odejście od dolara, który skupił dużo kapitału. Nadal trzeba jednak pamiętać, że jesteśmy w sytuacji, w której ceny odzwierciedlają rzeczywiste problemy, a samo otwarcie Cieśniny Ormuz tego nie zmieni. Rynek będzie wyrównywał się tygodniami, bo nie ma dość statków, by w krótkim czasie przetransportować zalegające surowce i towary.

Węgrzy nie zmieniają stóp procentowych

Wczorajsze posiedzenie Banku Centralnego Węgier nie przyniosło zmian stóp procentowych. Patrząc pobieżnie z boku, trudno zrozumieć tę decyzję. Mówimy przecież o państwie, w którym główna stopa procentowa wynosi 6,25%, a inflacja zaledwie 2,1%. Oznacza to, że realne stopy procentowe są na niespotykanym obecnie w Unii poziomie ponad 4%. Taka analiza jest jednak powierzchowna, bo na Węgrzech wprowadzono wiele programów, które skutecznie ukryły realne problemy. Programy te kiedyś będą musiały się skończyć, a wtedy inflacja wybuchnie. Nie warto więc teraz obniżać stóp procentowych, by za kilka kwartałów w panice je podnosić. Władze na Węgrzech muszą po wyborach wyjaśnić wiele kwestii i podjąć decyzję o tym, które z programów trzeba zakończyć szybko, a które mogą poczekać. W tle mamy oczywiście wojnę w Zatoce Perskiej, która tylko komplikuje temat.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.