Cyfryzacja europejskich banków napędza polski rynek pracy dla specjalistów IT

Cyfryzacja banków staje się kluczowym narzędziem w walce o udziały rynkowe – wynika z najnowszego raportu GFT Group, The Secrets of Digital Banking Success. Tym co skłania 90 proc. podmiotów do inwestowania w tym obszarze, jest zwiększenie lojalności i satysfakcji klientów. Jednak pomimo że 9 na 10 banków stworzyło bądź pracuje nad cyfrową strategią, jedynie 8 proc. wdrożyło kompleksowe rozwiązanie. Sprawną digitalizację hamuje nieodpowiednia struktura organizacyjna banków, trudności związane z integracją z dotychczasowymi systemami, a także brak wykwalifikowanej kadry. W rezultacie, pojawia się nisza dla specjalistów łączących kompetencje technologiczne i znajomość sektora finansowego. To szansa dla polskich programistów.

W pół drogi do cyfryzacji

Jak wynika z raportu GFT Group, większość graczy na europejskim rynku bankowym poczyniła już pierwsze kroki w kierunku cyfryzacji. 9 na 10 banków posiada lub pracuje nad strategią digitalizacji. Proces ten jest jednak daleki od ukończenia. Zaledwie 8 proc. ankietowanych przyznało, że udało im się sfinalizować wprowadzenie cyfrowych rozwiązań. Pozostali respondenci wśród najpilniejszych potrzeb, na pierwszym miejscu wymieniają zbudowanie platformy internetowej. Innymi obowiązkowymi elementami cyfrowej strategii jest oferowanie usług poprzez kanały mobilne, wielokanałowe sposoby dystrybucji oraz wdrożenie systemów umożliwiających działania marketingowe i podejmowanie decyzji w czasie rzeczywistym. Z kolei za kluczowe czynniki sukcesu strategii cyfrowej respondenci uznali spójność obsługi klienta we wszystkich kanałach, jakość usług i ich personalizację.

Walka z czasem i o klienta

Jak pokazuje badanie, szybka i sprawna cyfryzacja jest warunkiem koniecznym dla utrzymania udziałów rynkowych, zwłaszcza w świetle rosnącej konkurencji ze strony podmiotów pozabankowych, m.in. z sektora technologicznego (np. PayPal). Inwestycje w tym obszarze napędza przede wszystkim chęć zwiększenia satysfakcji i lojalności klientów. Taką motywację jako najważniejszą wymieniło aż 90 proc. uczestników badania. Dopiero na drugim miejscu znajduje się zwiększenie dochodów.
Obecnie banki znajdują się w fazie radykalnego przeformułowania swoich strategii. W przeszłości w centrum uwagi zawsze znajdował się produkt. Wszystkie struktury i procesy były nakierowane na stworzenie jak najbardziej rentownej oferty. W tej chwili ulega to zmianie – w centrum zostaje postawiony konsument, a także jego oczekiwania i potrzeby – komentuje Jurgen Gürner, szef marketingu GFT.

Jednak w drodze do szybkiej i sprawnej cyfryzacji banki napotykają szereg wewnętrznych barier, co sprawia, że proces ten rozciąga się w czasie. Niemal połowa decydentów (48 proc.) przyznała, że na całkowite wdrożenie cyfrowej strategii potrzebuje od 3 do nawet 5 lat, co jest znacznym okresem na tak dynamicznie rozwijającym się rynku.

Cyfrowa rewolucja napędza popyt na specjalistów

Wśród trzech największych barier digitalizacji wymieniane są nieodpowiednia struktura organizacyjna banków, trudności związane z integracją z dotychczasowymi systemami, a także brak wykwalifikowanej kadry. Dlatego pojawia się nisza dla specjalistów łączących kompetencje technologiczne i znajomość specyfiki funkcjonowania sektora bankowego. Banki potrzebują ich, by osiągnąć następny etap rozwoju. Mimo to, współpraca z zewnętrznymi dostawcami nie stała się jeszcze powszechną praktyką – tylko ok. 1 na 4 respondentów przyznaje, że jego bank współpracuje z firmą z sektora FinTech. Wyjątkiem jest rynek niemiecki, gdzie taka współpraca cieszy się większą popularnością. Okazuje się jednak, że przeważająca ilość firm (około 2/3), które już zdecydowały się na współpracę z zewnętrznymi organizacjami jest nią usatysfakcjonowana. – Cyfryzacja jest dla europejskich banków sposobem na utrzymanie przewagi konkurencyjnej, a co za tym idzie, nieodzownym etapem rozwoju. Jednak wewnętrzny brak kompetencji w instytucjach bankowych będzie w najbliższych latach generował popyt na usługi wykwalifikowanych specjalistów z sektora FinTech. Polska jako bardzo atrakcyjna lokalizacja nearshoringowa dla krajów europejskich ma szansę na tym skorzystać. Według raportu KPMG, już dziś nasz kraj jest najbardziej preferowaną w Europie i drugą na świecie lokalizacją dla outsourcingu usług IT. Zapotrzebowanie ze strony sektora finansowego będzie w najbliższych latach stymulować polski rynek pracy dla specjalistów IT. Poszukiwani będą zwłaszcza eksperci łączący wiedzę techniczną ze znajomością funkcjonowania sektora bankowego, którzy będą w stanie zaprojektować i wdrożyć cyfrowe rozwiązania – mówi Piotr Kania, Dyrektor Zarządzający GFT Polska.

Kolejnym źródłem rozwoju rodzimego rynku ICT jest postępująca cyfryzacja polskich banków. Według danych Związku Banków Polskich, na koniec pierwszego półrocza 2014 r. dostęp do bankowości internetowej miało ponad 23 mln osób, co oznacza, że w ciągu roku ich liczba wzrosła o przeszło 2 mln. Ponadto, z sierpniowych danych serwisu PRNews.pl wynika, że obecnie w Polsce około 4,3 miliona klientów banków aktywnie korzysta z bankowości mobilnej. Stanowi to około 27% klientów indywidualnych aktywnie korzystających z bankowości internetowej, a liczba ta zwiększa się co miesiąc o około 100 tys. Dane te pokazują, że rodzime instytucje finansowe powinny inwestować w rozwój nowoczesnych technologii aby utrzymać przewagę rynkową i wyróżnić się na tle konkurencji.

Co roku sieć zmienia ponad 1,2 mln osób. Jak wybrać najlepszą ofertę?

W pierwszych dziewięciu miesiącach tego roku sieć zmieniło ponad 1,2 mln osób, co dało wynik o 8 proc. większy niż w roku poprzednim – wynika z informacji zebranych przez portal Telepolis.pl. Tych zmian może być więcej, bo już niedługo rozpocznie się świąteczna gorączka zakupów.

– Tradycyjnie czwarty kwartał jest takim okresem „żniw”. Wtedy kupujemy prezenty, a jeżeli kupowaliśmy takie prezenty dwa lata temu to właśnie teraz wtedy wypada czas na przedłużenie umowy z operatorem komórkowym – mówi newsrm.tv Witold Tomaszewski, redaktor TELEPOLIS.PL – Wszyscy operatorzy mają teraz bardzo podobną ofertę jeżeli chodzi o usługi. To są z reguły abonamenty za 29, 39 złotych, które oferują rozmowy i SMSy bez limitów oraz pakiet transmisji danych. To są oczywiście ceny abonamentu bez telefonu.

To, że ceny usług są podobne nie oznacza, że ceny telefonów też kształtują się na podobnym poziomie. Różnice mogą wynieść nawet kilkaset złotych. Jeżeli szukamy konkretnego modelu, warto przejrzeć ofertę różnych operatorów.

Jak wynika z danych zebranych przez portal największym beneficjentem przenośności numerów od dwóch lat jest P4. Jednak w samym III kw. br. udział tego operatora w numerach przechodzących spadł do 42 proc. na korzyść Orange. Niestety ostatnie miesiące nie były udane dla T-Mobile, który nie tylko odnotował znaczną liczbę odejść swoich klientów, ale też miał poważne problemy z zainteresowaniem swoją ofertą klientów innych sieci.

Wybory też na Facebooku

Wybory i sprawy związane z polityką są bardzo ważne na Facebooku i są często omawianym tematem. Dlatego wprowadzamy w niedzielę guzik „jestem wyborcą”, który pozwoli użytkownikom na dzielenie się informacją o tym, że idą głosować, że byli głosować, czy też że chcą głosować. Jest to pewnego rodzaju działanie pro frekwencyjne – mówi newsrm.tv Jakub Turowski, Facebook.

Guzik „jestem wyborcą” pokaże się na newsfeedzie. Swoim wyglądem będzie nawiązywał do polskiej flagi. Będzie tam też napis jestem wyborcą. Po udostępnieniu informacja pokaże się na newsfeedzie wszystkich znajomych użytkownika.  – Informacja zachęca do udziału w wyborach. W szczególności jest to może ważne dla młodych wyborców. Osób, które po raz pierwszy idą głosować i którzy może skorzystają z tego guzika jako przypomnienia – dodaje Jakub Turowski.

Sama kampania wyborcza też coraz mocniej gości na portalach społecznościowych. Często używanym narzędziem były np. sesje pytań i odpowiedzi.

Jak nadchodzące wybory parlamentarne wpłyną na złotego?

Enrique Diaz- Alvarez, Dyrektor ds. Oceny Ryzyka w Ebury:

Podczas gdy polityka monetarna NBP zdaje się być  zdefiniowana na najbliższe miesiące, uwaga inwestorów skupia się teraz wokół niedzielnych wyborów parlamentarnych oraz ich potencjalnego wpływu na kondycję PLN.

Sondaże uległy dramatycznej zmianie po tym gdy w połowie maja wybory prezydenckie wygrał kandydat Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Duda. Jeśli wierzyć właśnie przewidywaniom sondażowym, w najbliższą niedzielę zakończyć się może ośmioletni okres rządów Platformy Obywatelskiej. Biorąc jednak pod uwagę fakt, iż żadnej partii nie udało się zapewnić większości parlamentarnej po 1989 roku, oraz że partner koalicyjny może okazać się trudny do znalezienia, tak naprawdę najnowszy skład parlamentu nie jest jeszcze przesądzony.

Popularność partii PiS zdaje się rosnąć na fali przedwyborczych obietnic, które choć atrakcyjne, najpewniej okażą się bardzo kosztowne. Dla przypomnienia: wśród najważniejszych obietnic
PiS znajduje się̨ obniżenie wieku emerytalnego, dodatkowe zapomogi oraz podniesienie progu kwoty wolnej od podatku. Analitycy przewidują, że takie reformy będą̨ kosztować państwo około 50 – 200 miliardów złotych, co z kolei wywołuje obawy wśród inwestorów.

Do tej pory efekt wyborów na złotego był raczej ‘stłumiony’. Co prawda polska waluta straciła wobec euro w przeciągu ostatnich miesięcy, jednak PLN utrzymał w dużym stopniu swoją pozycję w stosunku do dolara, pomimo mieszanych odczytów napływających z polskiej gospodarki.

Kurs EUR/PLN (styczeń 2015 – październik 2015)

kurs eur

Kurs USD/PLN (styczeń 2015 – październik 2015)

kurs usd

Co czeka PLN po wyborach?

Rynki finansowe nie lubią niepewności, dlatego możliwa wygrana PiS najpewniej obniży wartość złotego tuż po 25 października. Dodatkową presję na walutę może wywołać przeciągający
się zazwyczaj proces tworzenia koalicji, jeżeli partii Jarosława Kaczyńskiego nie uda się zapewnić większości parlamentarnej.

Warto brać także pod uwagę fakt, iż PiS zadeklarowało potrzebę kilku tygodni aby ocenić jakie zmiany wygrana partia chciałaby wprowadzić. Pomimo tego, niektóre fakty i liczby są już znane
– wydatki na obronę narodową oraz politykę socjalną wyniosą około 2% PKB. Trudniejszy do obliczenia jest wpływ na budżet krajowy reform proponowanych przez PiS względem emerytur. Pomimo składanych obietnic, większość analityków spodziewa
się zderzenia z budżetową rzeczywistością przez polityków PiS; ponadto najnowsze podatki nałożone na większe sklepy oraz banki do pewnego stopnia pokryją koszty związane z reformami. Spodziewamy się, iż obietnice wyborcze PiS tak naprawdę wyniosą około 1% polskiego PKB i tym samym nie wpłyną znacząco na kondycję fiskalną kraju oraz nie będą miały długoterminowego wpływu na pozycję złotego.

Analizując wpływ wyborów na polską walutę w poprzednich
latach, wyniki miały zawsze krótkotrwały efekt. Wierzymy zatem,
iż złoty będzie zależny od innych czynników, takich jak polityka monetarna NBP, decyzja Rezerwy Federalnej w Stanach, oraz następne kroki które zdecyduje się podjąć Europejski Bank Centralny. Spodziewamy się̨ podwyżki stóp procentowych w USA najprawdopodobniej w grudniu bieżącego roku, natomiast Mario Draghi najpewniej w najbliższym czasie zadecyduje o przedłużeniu programu skupu europejskich aktywów. Te kroki zapewne wzmocnią dolara wobec większości walut gospodarek wschodzących, do których nadal zaliczany jest PLN. Polityka monetarna Europejskiego Banku Centralnego natomiast spowoduje osłabienie euro,
co oczywiście wpłynie na kurs wymiany szczególnie polskich eksporterów. Obecne osłabienie polskiego pieniądza jest szansą dla tych przedsiębiorców, którzy chcą zabezpieczyć poziom kursu EUR/PLN na nadchodzące kwartały.

3500 osób umiera przez elektrownie węglowe?

Energetyka węglowa co roku przyczynia się do ok. 3 500 przedwczesnych zgonów, zwiększa zachorowalność na schorzenia układu oddechowego i układu krążenia. Elektrownie wciąż otrzymują jednak dotacje, które przewyższają roczny budżet wszystkich polskich szpitali publicznych – alarmuje organizacja HEAL Polska zajmująca się wpływem zanieczyszczeń powietrza na zdrowie.

– Wiemy, że energetyka węglowa emituje zanieczyszczenia. Wiemy, że zanieczyszczenia wpływają na zdrowie – mówi newsrm.tv Łukasz Adamkiewicz, doradca ds. Węgla i Zdrowia HEAL – Okazuje się, że jeśliby porównać subwencje bezpośrednie w postaci, chociażby, wcześniejszych emerytur i także koszty zdrowotne, energetyka oparta na węglu kosztuje nas więcej niż rocznie wydajemy na szpitale.

Na dobrą sprawę jest to jeden z niewielu, można powiedzieć, że jedyny taki raport w Polsce, który ocenia nowoczesną energetykę – mówi Adamkiewicz o raporcie pt. „Subwencje dla energetyki węglowej a koszty zdrowotne. Studium przypadku projektu elektrowni Łęczna”. Podkreśla również negatywny wpływ zanieczyszczeń emitowanych przez elektrownie węglowe na zdrowie mieszkańców pobliskich terenów: „Elektrownie mniej więcej w Polsce funkcjonują 40 lat (…) i w ciągu funkcjonowania tej elektrowni, ona przyczynia się do ponad 500 przedwczesnych zgonów w poszczególnych regionach. W tym kontekście sytuacja najgorzej przedstawia się w województwie mazowieckim, a dokładnie w Warszawie.”

– Raport prezentuje również jednostkową kalkulację kosztów zewnętrznych dla planowanej na Lubelszczyźnie inwestycji budowy nowej elektrowni węglowej Łęczna. Koszt funkcjonowania tej 500 megawatowej elektrowni wynosi od 1,2 do prawie 4 miliardów złotych. Jeśli chodzi o koszt inwestycyjny to elektrownia będzie kosztowała 3 mld złotych, a jakbyśmy doliczyli do tego koszt zdrowotny to prawdopodobnie ta inwestycja by nie powstała. – podkreśla Łukasz Adamkiewicz, po czym stwierdza – Czy nowocześnie znaczy zdrowo? W przypadku elektrowni, niestety nie.

Jak wygląda kondycja rynku leasingu samochodów w Polsce, jakie są perspektywy na najbliższe miesiące, lata?

Wyniki rynku leasingu samochodów osobowych napawają optymizmem. Sprzedaż samochodów osobowych w Europie stale rośnie – wrzesień był 25 miesiącem z rzędu, w którym rosła sprzedaż samochodów. Według danych ACEA rejestracja wzrosła o 9,8% do 1,39 miliona pojazdów.

Również w Polsce segment ten notuje wzrosty rok do roku. Było to możliwe między innymi dzięki korzystnym przepisom dla leasingu aut z segmentu premium. Nowe  przepisy  w stosunku do poprzednio obowiązujących pozwalają bowiem na większe odliczenie VAT od wszystkich kosztów związanych z pojazdami o cenie netto powyżej 120 tysięcy złotych. Istotnym czynnikiem jest również możliwości odliczenia 50% VAT od paliwa samochodów służbowych używanych do tzw.  „celów mieszanych.”  Efektem jest  rosnąca liczba rejestracji pojazdów dla firm, której udział według ostrożnych szacunków wynosi około 65% całej sprzedaży samochodów do 3,5 t na rynku polskim.

Jednocześnie rynkowi sprzyja otoczenie makroekonomiczne. Zrównoważony wzrost gospodarczy, wzrost dochodów oraz  spadek bezrobocia napędzają popyt wewnętrzny, co bezpośrednio przekłada się na wzrost sprzedaży samochodów. Wyniki z września potwierdzają trend: sprzedano 27 255 pojazdów (wzrost o 15,7% rok do roku). Ostatnie prognozy dla rynku mówią nawet o wyniku 343 000 sprzedanych pojazdów osobowych i 54 000 pojazdów dostawczych na koniec bieżącego roku, co będzie miało odzwierciedlenie w wynikach branży leasingowej. Jak pokazują ostatnie analizy rynku, zmiany podatkowe oraz zaostrzenie przez banki polityki udzielania kredytów owocują znacznie większym zainteresowaniem klientów leasingiem. Dane za pierwsze półrocze roku 2015 pokazują, iż łączna wartość aktywnego portfela branży leasingowej jest porównywalna z wartością salda kredytów inwestycyjnych udzielonych firmom przez banki (80,4 mld PLN vs. 97,5 mld PLN). Jeżeli ostatni kwartał  nie przyniesie negatywnych niespodzianek dla gospodarki, takich jak eskalacja konfliktu na Ukrainie czy efektów tzw. „kryzysu migracyjnego” – wszystko wskazuje, iż rok 2015 będzie najlepszym dla leasingu samochodów w ostatnich latach.

Kolejny awans Cinkciarz.pl na liście największych firm w Polsce

“Rzeczpospolita” opublikowała czternastą edycję Listy 2000 Polskich Przedsiębiorstw. Spółka Cinkciarz.pl kolejny rok z rzędu awansowała. Tym razem na 26 miejsce w rankingu.

Na podstawie informacji zebranych przez redakcję wysłano ankiety do ponad 6 tys. firm, które w 2014 r. osiągnęły co najmniej 100 mln zł przychodów. W zestawieniu zaprezentowano wyniki 2 tys. przedsiębiorstw. Cinkciarz.pl zajął 26 miejsce. W stosunku do ub. roku awansował o dwie pozycje. Spółka zajęła także wysokie miejsce na liście przedsiębiorstw o najwyższych stopach zwrotu z aktywów. Tutaj Cinkciarz.pl znalazł się na 39 pozycji.

Serwis wymiany walut jest też najwyżej notowaną firmą w województwie lubuskim. Kolejny na liście jest żarski Kronopol, który uplasował się na 169 miejscu.

– Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyników za 2014 r. Obroty w wysokości 8,4 mld zł to powód do dumy. Wytrwale pracujemy nad tym, aby dostarczać naszym klientom usług najwyższej jakości. Jak widać, przynosi to wymierne korzyści – komentuje Piotr Kiciński, wiceprezes Cinkciarz.pl.

Większość firm, znajdujących się na czołowych miejscach rankingu, należy do spółek Skarbu Państwa. Pierwsze miejsce w zestawieniu zajął PKN Orlen, kolejne Jeronimo Martins Polska. Na trzeciej pozycji znalazło się PGNiG SA. Cinkciarz.pl wyprzedza m.in. Pocztę Polską czy Polską Grupę Zbrojeniową.

– Dla przedsiębiorstw niezwykle istotny i widoczny w naszym rankingu eksporterów jest wzrost ich sprzedaży zagranicznej. Coraz więcej firm rusza ze swoimi towarami za granicę, zdobywa tam doświadczenie i staje do konkurencji z najnowocześniejszymi firmami Zachodu – komentuje ranking Paweł Jabłoński, zastępca redaktora naczelnego “Rzeczpospolitej”.

Czy EBC przerwie spadki na złotym?

Złotówka w dalszym ciągu gwałtownie traci. Zdaniem części komentatorów jest to strach przed realizacją obietnic wyborczych zarówno przez partię rządzącą jak i jej potencjalnego następcę. Z drugiej strony dzisiaj odbędzie się ważna konferencja prasowa EBC, która może odwrócić sytuacje na rynkach.

Kolejne deklaracje przodującej w sondażach przedwyborczych partii nie są najlepiej przyjmowane na rynkach. Wielu analityków obawia się, że nie są one do końca policzone. Z jednej strony słyszymy bowiem o zwiększeniu kwoty wolnej od podatku i ulgach, z drugiej strony o zwiększeniu dotacji sektorowych czy gwałtownym wzroście środków na inwestycje. Dotychczas złośliwi zauważali, że tego wszystkiego nie da się sfinansować podatkiem od hipermarketów i banków. Potencjalny sposób na sfinansowanie takich projektów podał pan Paweł Szałamacha. Jest to dążenie do 5% wzrostu gospodarczego. Gdyby ten projekt się udał faktycznie mielibyśmy więcej środków w budżecie na niektóre ekstrawagancje. Problem polega na tym, że ten parametr nie zależy od woli ustawodawcy i nie można go na sztywno wpisać do budżetu i kazać gospodarce o tyle urosnąć. Wątpliwości rynków budzi również pomysł wygenerowania przez NBP 350 mld złotych. Program miałby być wzorowany na projektach QE przeprowadzanych w strefie euro lub USA. Nie wiadomo czy skala tego przedsięwzięcia czy niska skuteczność programów w UE i USA budzi większy niepokój.

Jak na tę sytuację reagują waluty? W poniedziałek euro kosztowało 4,23 zł wczoraj osiągnęło 4,29 zł i nie jest powiedziane, że to już koniec tego ruchu. Podobnie wygląda również sytuacja na innych walutach. Frank dotarł do 3,95 zł, dolar zatrzymał się tuż przed 3,80 zł a funt osiągnął 5,85 zł. Wybory są oczywiście wskazywane jako główne źródło obecnego stanu rzeczy. Jest to z punktu widzenia rodzimego podwórka na pewno główny czynnik. Warto natomiast zwrócić uwagę na fakt, że dzisiaj odbędzie się posiedzenie EBC, wobec którego to analitycy jeszcze niedawno mieli spore nadzieje. Zdaniem wielu mogą paść dzisiaj deklaracje w sprawie kolejnego pakietu luzowania ilościowego. Skuteczność tych działań nie jest pewna, ale dostawa taniej gotówki na rynki strefy euro działa korzystnie na nasz region. Gdzieś w końcu zostaną zainwestowane te pieniądze, a poprzednie programy były kierowane w naszą stronę. W rezultacie gdyby doszło do deklaracji w sprawie programu powinno to wpłynąć korzystnie na notowania złotego, a może nawet odwrócić obecną niekorzystną tendencję.

Rano poznaliśmy dobre dane z Hiszpanii. Bezrobocie wyniosło jeden punkt procentowy mniej niż oczekiwania analityków. Taka informacja brzmi bardzo dobrze. Jest też druga część tej wiadomości, pomimo takiej poprawy wynosi ono 21,2%. Dzisiaj warto zwrócić jeszcze uwagę na następujące dane:

10:30 – Wielka Brytania – sprzedaż detaliczna,

14:30 – Strefa Euro – konferencja prasowa EBC,

14:30 – USA – wnioski o zasiłek dla bezrobotnych,

EUR/PLN

Wykres kursu średniego EUR/PLN za okres od 22.07.2015 do 22.10.2015Wykres kursu średniego EUR/PLN za okres od 22.07.2015 do 22.10.2015

Kurs EUR/PLN znajduje się w trendzie wzrostowym. Po osiągnięciu maksimum na poziomie 4,2600, kurs kontynuuje wzrosty. Dla ruchu w górę najbliższym oporem jest poziom 4,2900 gdzie znajduje się nowe maksimum lokalne. W przypadku spadków kolejne wsparcie stanowi linia łącząca minima lokalne na 4,2100 a następnie minima w okolicach 4,1550-4,1600.

CHF/PLN

Wykres kursu średniego CHF/PLN za okres od 22.07.2015 do 22.10.2015Wykres kursu średniego CHF/PLN za okres od 22.07.2015 do 22.10.2015

Kurs CHF/PLN przeszedł w trend wzrostowy. Po przebicia testowanej linii oporu na 3,8950 kolejnym istotnym oporem są okolice 3,9500 gdzie znajdują się obecne maksima. W przypadku osłabienia kursu wsparciem jest linia łącząca minima lokalne na 3,8650, a następnie ostatnie minimum, czyli 3,8090.

USD/PLN

Wykres kursu średniego USD/PLN za okres od 22.07.2015 do 22.10.2015Wykres kursu średniego USD/PLN za okres od 22.07.2015 do 22.10.2015

Kurs USD/PLN Znajduje się w trendzie bocznym. Dla ruchu w górę najbliższym oporem jest linia łącząca ostatnie maksima na 3,8100. dla ewentualnego ruchu w dół najbliższym wsparciem jest linia łącząca minima lokalne na 3,6800.

GBP/PLN

Wykres kursu średniego GBP/PLN za okres od 22.07.2015 do 22.10.2015Wykres kursu średniego GBP/PLN za okres od 22.07.2015 do 22.10.2015

Kurs GBP/PLN podążał jeszcze w zeszłym tygodniu w krótkoterminowym trendzie spadkowym. Wczoraj doszło do wybicia i najbliższymi ograniczeniami dla wzrostu kursu są obecnie maksima lokalne na 5,8500. W przypadku spadków ważnym wsparciem jest 5,6600 czyli ostatnie minimum.

Z Zachodu do Polski. Apartament dla niezależnego seniora – nowy styl życia

Prowadzą kompleksowe centra dla seniorów na Zachodzie, teraz postanowili przenieść najlepsze praktyki na grunt Polski. Firma MD Nursing z potężnym deweloperem Angel Poland Group buduje sieć nowoczesnych centrów seniora i prezentuje nowy styl życia na emeryturze. Jak będzie funkcjonowało pierwsze w polskiej sieci Angel Care? Czym właściwie są apartamenty chronione?

MD-Nursing jest operatorem centrów opieki nad osobami starszymi o wysokim standardzie. Jej współzałożyciele – prof. Michael Davidson i prof. Shlomo Noy – mają doświadczenie w pracy naukowej oraz w opiece nad seniorami czy osobami chorymi na demencję. Najlepsze praktyki przenoszą teraz do Polski. Razem z potężną grupą deweloperską budują sieć Angel Care, kompleksowych centrów dla seniorów.

– To nowy styl życia, doceniony w krajach zachodnich, ale dotychczas nieznany w Polsce. Angel Care oznacza najwyższy poziom usług dla seniorów, a także opieki nad osobami z zaburzeniami, które pojawiają się z wiekiem – mówi Michał Kowalski, dyrektor generalny sieci Angel Care, której pierwszy ośrodek powstaje we Wrocławiu.

Seniorzy chcą być aktywni intelektualnie i fizycznie oraz spotykać się z rówieśnikami. Jednak nie zawsze jest to proste. Po pierwsze dlatego, że utrzymanie własnego domu lub mieszkania kosztuje sporo czasu i wysiłku. Z kolei korzystanie z oferty różnych aktywności (jak fitness, taniec czy nawet wyjście do kina lub teatru) oraz realizacja własnych zainteresowań bywają utrudnione na przykład ze względu na odległość od centrum miasta
i trudny dojazd.

Wszystko to powoduje, że nawet sprawni i aktywni seniorzy wolą żyć w komfortowym mieszkaniu, które nie będzie wymagało wspinaczki po stromych schodach, cieszą się z pomocy przy zakupach czy drobnych naprawach. Coraz większe znaczenie przywiązują do bezpieczeństwa, na przykład udogodnień w łazience, szerokich przejść, braku progów, windy itp. Chętnie wybierają też takie miejsce i sposób życia, dzięki którym unikają samotności.

– Dlatego przychylnie patrzą na apartamenty chronione. To nowy styl życia seniorów, którego do tej pory nie było w Polsce. Osoby starsze, lecz wciąż aktywne, żyją tutaj bez stresu, otoczeni kompleksowymi usługami i rówieśnikami o podobnych zainteresowaniach – dodaje Michał Kowalski.

Aktywny seniorApartament to usługi

Zainteresowanie nowym stylem życia w kompleksowym centrum seniora potwierdzają wyniki, a także plany inwestora. – Im bliżej zakończenia realizacji Angel Care, tym bardziej zainteresowanie się zwiększa. Planujemy budowę sieci kompleksowych centrów Angel Care. Seniorzy z Polski i innych młodych krajów Unii Europejskiej zasługują na nowoczesne ośrodki. Rodzi się nowy trend, który wyznaczają polscy seniorzy  – mówi Michał Kowalski. Ale czym właściwie różni się apartament chroniony Angel Care od tradycyjnego mieszkania?

Komfort gwarantują usługi dodatkowe. Na życzenie przygotowywane będą zdrowe posiłki, apartament będzie regularnie sprzątamy oraz zaopatrywany w bieliznę pościelową i ręczniki. Istnieje możliwość korzystania z usług indywidualnego opiekuna, zrobienia zakupów na życzenie i realizacji innych zleceń.

Mieszkańcy mogą liczyć również na wiele aktywności, które podnoszą jakość życia i zapewniają szczęśliwe starzenie się. Będą mieli dostęp do pomieszczeń wspólnych, w których mogą rozwijać swoje zainteresowania
i zawierać znajomości. Przykłady? Pokoje spotkań na każdym piętrze, biblioteka, sala fitness, tematyczne wieczory filmowe lub z muzyką, ciekawe wykłady, wycieczki za miasto, gry towarzyskie, pracownia działań twórczych czy zielony ogród na dziedzińcu, miejsce spacerów i relaksu.

– To przyjazne środowisko, w którym seniorzy znajdą towarzystwo i unikną samotności, która jest częstą przyczyną depresji w starszym wieku – mówi prof. Shlomo Noy, ceniony w świecie geriatra i współzałożyciel Angel Care. – Mieszkańcom zapewniamy warunki do podejmowania aktywności fizycznej, intelektualnej, a także społecznej. To główne czynniki wpływające na poczucie szczęścia w życiu.

Najważniejsze jest bezpieczeństwo. Opieka medyczna przez całą dobę

Apartament chroniony jest wykończony w wysokim standardzie, budynek z nowoczesnymi technologiami monitorowany i bezpieczny, w dodatku zlokalizowany w centrum miasta, co ułatwia codzienne funkcjonowanie. To wszystko może jeszcze spełnić zwykłe mieszkanie. Trudniej będzie o zniesienie wszystkich barier architektonicznych, jak progi, schody, brak poręczy itp., ale to jeszcze jest możliwe. Prawdziwą wartością dodaną apartamentów chronionych będą usługi, które zapewnią największy komfort życia, a także spokój i brak stresu. To także ma ogromne znaczenie dla szczęśliwego starzenia się.

Każde pomieszczenie apartamentów w Angel Care zostanie wyposażone w nowoczesny system instalacji przywoławczej. Dzięki niemu dyżurujący na korytarzu personel medyczny otrzymuje sygnał od mieszkańca i może błyskawicznie zjawić się na miejscu. To niemożliwe do zrealizowania w mieszkaniu, gdzie zwykły upadek może spowodować może doprowadzić do złamania i unieruchomienia na wiele godzin, zanim ktoś zjawi się z pomocą. Angel Care zapewnia też dostęp do lekarzy specjalistów, np. geriatrów, ortopedów czy psychologów.

W apartamencie chronionym drobne naprawy i remonty wykona serwis Angel Care. Dlaczego to takie ważne? Wiele z prac domowych grozi upadkiem – mycie okien, mycie podłóg, zawieszanie firanek, sięganie po rzeczy znajdujące się w zawieszonych wysoko szafkach – w Angel Care zostaną wykonane przez personel, więc nie ma obaw o zrobienie sobie krzywdy. Poza tym nie będą to ludzie obcy, co ma znaczenie dla bezpieczeństwa. Dzięki temu senior nie musi się także obawiać nierzetelnych lub nieuczciwych fachowców, na przykład zawyżających kwoty napraw.

Szczęśliwe życie. Nie rezygnować z aktywności

Angel Care to pierwsze w Polsce tak kompleksowe centrum seniora. Powstaje we Wrocławiu przy ul. Dyrekcyjnej. 48 apartamentów chronionych (jedno lub dwuosobowych) przeznaczonych jest dla samodzielnych i aktywnych seniorów. W każdym znajdzie się w pełni wyposażony aneks kuchenny z lodówką, płytą grzejną i czajnikiem elektrycznym, a także łazienka dostosowana do potrzeb seniora (bezprogowe prysznice z siedziskami, poręcze, meble z koszami cargo na bieliznę).

– Jestem zdania, że należy pogodzić się ze starzeniem, ale nie rezygnować z aktywności. Według badań wiek 60-80 lat to najszczęśliwszy okres ludzkiego życia. Warto wtedy ułatwić sobie wiele spraw, zapewnić bezpieczeństwo i brak stresu. W tradycyjnym mieszkaniu to bardzo trudne do osiągnięcia, w apartamencie chronionym to pewność – mówi prof. Shlomo Noy.

Dyrekcyjna_wizualizacja tylu budynku