Poczta Polska ze znaczkami poświęconymi Janowi Pawłowi II. Znaczek pocztowy może być miniaturowym dziełem sztuki

Znaczek to nie tylko potwierdzenie opłaty pocztowej, lecz także miniaturowe dzieło sztuki – przekonują przedstawiciele Poczty Polskiej. Zainteresowanie specjalnymi wydaniami znaczków nie słabnie. Co więcej, polskie emisje znajdują uznanie na świecie.

Jedną z ostatnich inicjatyw popularyzujących filatelistykę wśród Polaków jest wystawa „Święty Jan Paweł II na znaczkach Poczty Polskiej”. Organizatorzy zebrali łącznie kilkadziesiąt emisji i ponad sto unikatowych znaczków wydanych od czasu pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski w 1979 roku.

Chcielibyśmy popularyzować znaczki, bo to jest sztuka, którą każdy może mieć w swoim domu. Ludzie zachwycają się pięknymi obrazami, zdjęciami, teatrem, sztuką, a za niewielkie pieniądze można stworzyć swoją własną, niepowtarzalną kolekcję miniaturowych dzieł sztuki – mówi agencji informacyjnej Newseria Paweł Włoch, członek zarządu Poczty Polskiej.

Znaczki były wydawane przy okazji różnych wydarzeń. Były to pielgrzymki Jana Pawła II, Dni Papieskie, Światowe Dni Młodzieży, rocznice pontyfikatów, i urodziny Jana Pawła II. Wiele było takich okazji, z racji których te znaczki wydawaliśmy – wylicza Agnieszka Kłoda-Dębska, zastępca dyrektora biura marketingu i filatelistyki Poczty Polskiej.

Emisja powstała we współpracy Poczty Polskiej oraz Poczty Watykanu. Ekspozycję będzie można oglądać w czterech polskich miastach: Częstochowie, Warszawie, Wrocławiu oraz Krakowie.

Na pewno edycje znaczków, jak poświęcona Janowi Pawłowi II czy innym wybitnym postaciom, cieszą się znacznie większą popularnością. Istotne jest to, abyśmy potrafili doceniać nie tylko walory filatelistyczne, lecz także historię, jaka kryje się za każdym znaczkiem – zauważa Paweł Włoch.

Zdaniem Agnieszki Kłody-Dębskiej Polacy najczęściej kupują znaczki, które mają dla nich pewną wartość sentymentalną. Dlatego tak dużym zainteresowaniem cieszą się emisje z papieżem Janem Pawłem II.

Serie związane ze świętym Janem Pawłem II są szczególnie cenne, ponieważ to jest nasz wielki Polak, z którego jesteśmy bardzo dumni. Osoby, które posiadają pojedyncze znaczki z papieżem, dziś chcą te znaczki dobierać, żeby mieć kompletne serie – wyjaśnia Kłoda-Dębska.

Inne przykłady popularnych serii to emisje poświęcone polskim olimpijczykom czy znaczek wydany na część Oscara dla filmu „Ida”.

Bardzo dużym zainteresowaniem cieszą się także znaczki świąteczne, z okazji Wielkanocy i Bożego Narodzenia – stwierdza Agnieszka Kłoda-Dębska. – Może to świadczyć o tym, że część osób pielęgnuje tradycję wysyłania listów i kartek zamiast SMS-ów.

Specjalne emisje znaczków Poczty Polskiej znajdują nie tylko uznanie wśród Polaków. Ich walory artystyczne doceniono również za granicą. Emisja pt. „Kanonizacja Papieża Jana Pawła II” została uznana za najpiękniejszy znaczek świata o tematyce sakralnej 2014 roku. Przyznany za to dokonanie medal św. Gabriela jest już trzecim odznaczeniem dla polskiego znaczka w ciągu ostatnich 6 lat.

Poczta Polska w październiku została ponadto uhonorowana prestiżowa nagrodą Totus 2015. Wyróżnienie dotyczyło kategorii „Propagowanie nauczania Ojca Świętego Jana Pawła II”. Działalność poczty o charakterze edukacyjnym, kulturalnym, społecznym została również doceniona godłem „Teraz Polska”. Spółka otrzymała nagrodę za album „Jan Paweł II na znaczkach Poczty Polskiej”.

Centra outletowe w Polsce przyciągają coraz więcej klientów. Głównie za sprawą dobrej oferty modowej

0

CEO Magazyn Polska

Polska jest outletową potęgą w Europie Środkowo-Wschodniej. Nasycenie powierzchnią na poziomie 5 mkw. na tysiąc mieszkańców plasuje nasz kraj wyżej niż Niemcy. W Polsce działa 13 centrów outletowych, które przyciągają coraz więcej klientów. Kluczem do sukcesu jest właściwy dobór najemców.

Polski rynek centrów outletowych jest najbardziej nasyconym rynkiem w Europie Środkowo-Wschodniej, ale brakuje nam oczywiście bardzo dużo do tak dojrzałych rynków, jak Wielka Brytania, Francja czy Włochy. Nie pozostajemy jednak w tyle. Pod względem nasycenia wyprzedzamy nawet Niemcy – mówi agencji Newseria Monika Olejnik-Okuniewska, Business Development Marketing Director w Neinver Polska.

Raport firmy JLL „Rynek handlowy w Polsce” wskazuje, że na koniec II kw. 2015 roku powierzchnia centrów wyprzedażowych wyniosła 0,19 mln mkw. Choć w porównaniu do centrów handlowych to niewiele (blisko 9 mln mkw.), to centra outletowe rosną w siłę. Obecnie w Polsce działa 13 takich obiektów, a z danych firmy CBRE wynika, że nasycenie powierzchnią wynosi 5 mkw. na tysiąc mieszkańców. Dla porównania w Szwajcarii wskaźnik ten wynosi 9,6 mkw., ale już w Niemczech – 1,8 mkw.

Obowiązuje tam dosyć restrykcyjne prawo, które nie pozwala budować poza centrami miast, a cały proces inwestycyjny trwa dużo dłużej. W Niemczech mamy swój jeden outlet, widzimy że ten rynek z roku na rok się ożywia, jest więc szansa, że będzie ich tam coraz więcej – ocenia Olejnik-Okuniewska.

W Polsce pod marką Neinver działa pięć centrów: w Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu i Krakowie. W ubiegłym roku odwiedziło je 13 mln klientów, w pierwszym półroczu 2015 roku zakupy zrobiło już o 0,5 mln osób więcej niż w analogicznym okresie 2014 roku. Zdaniem przedstawicielki spółki w dużej mierze to zasługa modelu sprzedaży opartego na znacznie niższych cenach i właściwego doboru najemców.

Wiemy, że nie każda sieć działająca na terenie Polski jest gotowa na to, żeby wejść do centrum outletowego. Nie ma towaru, którym mogłaby na co dzień zapełniać półki takiego sklepu. Jest to pewna forma porozumienia i konsensusu pomiędzy deweloperem i zarządcą a najemcami – tłumaczy Olejnik-Okuniewska.

Obecnie na 84,5 tys. mkw. powierzchni handlowej działa 472 sklepów 250 marek. Firma chce rozszerzyć ofertę modową z różnych segmentów, tak by przyciągnąć jak najwięcej klientów. Ceny obniżone o 30, a nawet 70 proc. sprawiają, że Polacy w outletach kupują też produkty marek uznawanych w Polsce za marki premium.

Potencjał tkwi w markach modowych bardzo przystępnych cenowo dla polskiego klienta. Widzimy też coraz większe zainteresowanie markami ze średniej półki, a na polskim rynku można powiedzieć, że jest to półka premium, czyli Calvin Klein, Tommy Hilfiger czy Geox, który niedawno został otwarty w Factory Ursus – wskazuje Monika Olejnik-Okuniewska.

Fundusz MCI.TechVentures inwestuje w iZettle

0

MCI.TechVentures 1.0, fundusz zarządzany przez Grupę Kapitałową Private Equity Managers zainwestował w iZettle, lidera na europejskim rynku akceptacji płatności mobilnych dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw.

Fundusz MCI.TechVentures inwestujący w europejskie spółki technologiczne na etapie wzrostu (growth) dokonał kolejnej inwestycji w segmencie fintech (financial technologies), angażując się kapitałowo w szwedzki iZettle. Spółka jest liderem rynku rozwiązań do akceptacji płatności kartowych oraz mobilnych (mPOS) dla MŚP w Europie i Ameryce Łacińskiej, oferując swoje usługi w 11 krajach: Szwecji, Norwegii, Danii, Finlandii, Niemczech, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Holandii, Meksyku i Brazylii.

Najnowsza inwestycja funduszu jest elementem rundy finansowania pozyskanej przez iZettle w połowie 2015 roku na rozwój prowadzonej działalności oraz wprowadzenie nowych produktów. W lipcu br. spółka zamknęła rundę D finansowania o wartości 60 mln euro, prowadzoną przez Intel Capital i Zouk Capital. W rundzie uczestniczyli też inni inwestorzy spółki – fundusze, Index Ventures, Northzone, Creandum, Dawn Capital oraz 83North (poprzednio Greylock).

Dzięki mobilnym terminalom, iZettle pozwala małym przedsiębiorcom na szybką i łatwą akceptację płatności kartą, w tym płatności zbliżeniowych w technologii NFC, a także płatności mobilnych. Już w maju tego roku spółka, jako pierwsza w Wielkiej Brytanii, wprowadziła na rynek czytnik kart obsługujący również system Apple Pay oraz inne systemy płatności mobilnych jak Samsung Pay.

Obok usług płatniczych, iZettle rozwija również nowe produkty. Przed dwoma miesiącami spółka ogłosiła uruchomienie usługi iZettle Advance – linii kredytowej dla przedsiębiorców przyjmujących płatności przez terminale iZettle. Nowa usługa zapewni klientom iZettle szybki dostęp do kapitału obrotowego, jak i usprawnienie zarządzania rozliczeniami z kontrahentami.

iZettle jest trzecią inwestycją w segmencie fintech zrealizowaną w 2015 przez fundusze zarządzane przez Grupę Private Equity Managers. Wcześniej fundusz MCI.TechVentures zainwestował w Azimo, spółkę z Wielkiej Brytanii realizującą międzynarodowe transfery pieniężne, a fundusz MCI.EuroVentures dokonał inwestycji w eCard (operatora płatności online).

Fundusz MCI.Techventures inwestuje w europejskich liderów wybranych segmentów online i mobile, charakteryzujących się znaczącym potencjałem wzrostu, z tego względu zdecydowaliśmy się dokonać inwestycji w iZettle. Spółkę wyróżnia to, że jako pierwsza na rynku europejskim wprowadza innowacyjne rozwiązania techniczne w zakresie płatności, a jej produkty zmieniają obecnie funkcjonujące modele biznesowe na rynku finansowym i usług bankowych. Aktywnie szukamy możłiwości inwestycyjnych w segmencie fintech, koncentrując się na tych spółkach, które dostarczają nową jakość dla klientów zasadniczo zmieniając sposób korzystania z usług finansowych“ – powiedział Sylwester Janik, zarządający funduszem MCI.TechVentures.

O iZettle:

iZettle jest liderem rynku akceptacji płatności mobilnych w Europie i Ameryce Łacińskiej. Wszystkie rozwiązania oferowane przez iZettle, począwszy od czytników kart dla smartfonów i tabletów, poprzez kasy fiskalne oparte na tabletach, a na narzędziach sprzedażowych i produktach kredytowych kończąc, są proste w obsłudze, bardzo bezpieczne i zaprojektowane z myślą o rozwoju małych firm. Założona w 2010 roku z siedzibą w Sztokholmie firma jest obecna w 11 krajach na całym świecie. Inwestorami iZettle są: 83North (dawniej Greylock), American Express, Creandum, Dawn Capital, Index Ventures, Intel Capital, MCI.TechVentures (zarządzany przez Grupę PEManagers), Northzone, Santander Innoventures, SEB Private Equity i Zouk Capital.

Asseco Western Europe sprzedaje Matrix42

0

Asseco Western Europe podpisało umowę warunkową sprzedaży wszystkich posiadanych przez siebie akcji spółki Matrix42. Transakcja ma mieć charakter wykupu menedżerskiego i odbędzie się we współpracy z funduszem private equity – EMERAM Capital Partners GmbH. Strony nie ujawniają wartości transakcji.

Matrix42 AG to spółka należąca dotąd do Asseco Western Europe, działająca przede wszystkim na terenie Niemiec, Austrii, Szwajcarii (DACH) oraz Australii, która oferuje aplikacje do zarządzania cyklem życia produktów oraz oprogramowanie wspomagające zarządzanie zasobami IT (IT SM). Jej produkty są skierowane do średnich przedsiębiorstw. Matrix42 jest liderem w tej klasie oprogramowania na rynku niemieckim. Dotychczasowi menedżerowie spółki zwrócili się do Asseco z propozycją wykupu menedżerskiego – Asseco posiada 97,2% akcji Matrix42.

Biorąc pod uwagę naszą strategię oraz plany rozwoju na rynkach wschodzących, wyraziliśmy przychylność dla idei wykupu akcji spółki Matrix42 przez jej menedżerów oraz wsparliśmy ich w tym procesie – powiedział Jacek Duch, Przewodniczący Rady Nadzorczej Asseco Poland. Matrix42 będzie nadal w bardzo dobrych rękach i będzie zarządzany przez doświadczonych menedżerów, którzy bardzo dobrze znają tę spółkę oraz mają wizję tego, jak ją dalej rozwijać – dodał.

Od 2008 roku, gdy Matrix42 stał się częścią Grupy Asseco, konsekwentnie rozwijaliśmy swoją działalność. Czuliśmy się bardzo komfortowo, będąc członkiem Grupy Asseco, a nasza współpraca była oparta na dużym zaufaniu. Matrix42 znalazł w EMERAM partnera, który przyczyni się do dalszego rozwoju firmy na kluczowych dla niej rynkach, jak również do jej międzynarodowej ekspansji. Dzięki temu, że w trakcie realizacji procesu sprzedaży spółki, wybraliśmy EMERAM, osiągniemy jeszcze większe sukcesy w przyszłości. EMERAM, posiadając międzynarodową sieć współpracowników oraz wiedzę branżową, pomoże Matrix42 uwolnić dotychczas niewykorzystywany potencjał – powiedział Jochen Jaser, Prezes Matrix42.

Matrix42 działa na dynamicznym i ciekawym rynku, dostarczając przyszłościowe rozwiązania klasy Workplace Management. Innowacyjne usługi, oferowane przez firmę, zapewniają jej szerokie możliwości ekspansji. Będąc partnerem Matrix42, zamierzamy wspierać jej Zarząd w realizacji powyższych zadań i kontynuacji rozwoju firmy – powiedział Kai Köppen, Współzałożyciel EMERAM Capital Partners.

Sprzedaż Matrix42 będzie kolejnym krokiem w reorganizacji struktury Grupy Asseco. W 2014 roku sprzedano udziały w słowackiej firmie telekomunikacyjnej Slovanet. Ponadto w lipcu br. Grupie Sapiens sprzedano, działającą na rynku polskim, spółkę ubezpieczeniową Insseco. Również w tym roku, na bazie kompetencji sześciu polskich firm z Grupy, powołano jedną dużą spółkę – Asseco Data Systems. W ostatnim czasie Asseco przeprowadzało też nowe akwizycje, mające na celu rozwój kompetencji i nowych rynków – we wrześniu podpisało umowę nabycia za 21,5 mln euro, pakietu większościowego akcji w portugalskiej spółce informatycznej Exictos, która obsługuje klientów m.in. z sektora bankowego i koncentruje swoją działalność na rynkach afrykańskich. W tym samym miesiącu Asseco podpisało także z głównymi akcjonariuszami polskiej spółki Infovide-Matrix porozumienie dotyczące nabycia większościowego pakietu akcji oraz ogłosiło wezwanie na wszystkie akcje.

Popołudniowy komentarz walutowy z 13.10.2015 Marcin Lipka Analityk Cinkciarz.pl

Popołudniowy komentarz walutowy z 13.10.2015 Marcin Lipka Analityk Cinkciarz.pl

Polska gospodarka nie jest gotowa na nowe pokolenia pracowników

 

Firmy nie są przygotowane na walkę o młode talenty na rynku pracy. Jak wynika z najnowszego raportu „Postawy Polaków wobec rynku pracy” przygotowanego przez Work Service S.A., wśród pracowników niezadowolonych ze swojej pracy, aż 60% wskazuje na brak możliwości realizowania zawodowych ambicji, a ponad 37% uważa, że ich pracodawca nie zapewnia im możliwości rozwoju. Jednocześnie prawie 40% badanych twierdzi, że nie mają szans na awans, ponieważ w ich miejscu pracy stanowiska na wysokich szczeblach są zablokowane przez obecnych menedżerów.

Główną przyczyną niezadowolenia Polaków z pracy nie są niskie zarobki, czy konieczność pracy po godzinach. Wśród osób negatywnie oceniających swoje miejsca zatrudnienia w Polsce, aż 60% wskazuje brak możliwości realizacji ambicji zawodowych. Dodatkowo ponad 37% badanych pracowników uważa, że pracodawca nie zapewnia im rozwoju oraz jasnej ścieżki kariery. Zamknięte drzwi do rozwijania kariery mają w swoim miejscu pracy najczęściej osoby zarabiające najmniej – 56% osób o dochodach poniżej 2 tys. netto miesięcznie i tylko 10 % zarabiających ponad 3 999 zł.

 

CEO MAGAZYN POLSKA Work Service: bezrobocie zaczęło się zmniejszać. W ciągu kilku lat może spaść poniżej 10 proc. – Odzwierciedleniem braku pomysłu na zarządzanie różnorodnością w polskich przedsiębiorstwach jest niezadowolenie z wykonywanej pracy wśród młodych pracowników, dopiero rozpoczynających karierę zawodową. Nie widzą oni dla siebie perspektyw rozwoju i potencjału do awansów, co pokazuje jak silnie mamy zabetonowany dziś rynek pracy – mówi Tomasz Hanczarek, Prezes Zarządu Work Service S.A. – Nieznajomość oczekiwań młodego pokolenia przekłada się na nieumiejętne motywowanie pracowników z generacji Y. Pracodawcy powinni jak najszybciej odrobić tę lekcję i dostosować politykę HR w swoich firmach tak, aby budując zespoły różnorodne, każdy pracownik, bez względu na wiek miał indywidualną ścieżkę rozwoju i system motywacyjny dostosowany do swoich oczekiwań – dodaje Tomasz Hanczarek

W raporcie „Postawy Polaków wobec rynku pracy”, przygotowanym przez Work Service, ponad 1/3 pracowników (37%) negatywnie ocenia szanse na rozwój w swoim zakładzie pracy. W tym gronie, niemal co drugi pracownik wskazuje, że w jego firmie nie ma jasnych kryteriów awansu. Prawie 40% zauważa, że stanowiska na wysokich szczeblach są zablokowane przez obecnych menedżerów i dlatego nie mają szans na wspinanie się po drabinie kariery, a co trzeci pracownik twierdzi, że w jego miejscu pracy brakuje procesu doszkalania pracowników.

Jak podkreśla Krzysztof Inglot, Pełnomocnik Zarządu Work Service S.A., w dobie rynku pracownika jasne kryteria awansów i możliwości rozwoju staną się jednym z głównych elementów przyciągania najlepszych kandydatów. Szczególnie, że na rynek pracy wchodzi nowe pokolenie.

– Millenialsi czyli młode pokolenia Y i Z, to grupa o konkretnych oczekiwaniach w stosunku do pracy. Są mocno nastawieni na rozwój osobisty, realizowanie pasji oraz podążanie za swoimi wartościami. Stawiają przede wszystkim na rozwój kompetencji, samodoskonalenie i płynne łączenie życia zawodowego z prywatnym. Dlatego tak cenne są dla nich elastyczne godziny pracy, kultura organizacyjna oparta na współpracy, a także pakiety szkoleń. W naszym badaniu co trzecia osoba wskazała na potrzebę dofinansowania nauki w ramach systemów motywacyjnych. To pokolenie, które z pasją i zapałem podchodzi do swojej pracy jest niezwykle cenną inwestycją na przyszłość. Dlatego firmy chcąc konkurować o największe młode talenty będą musiały dostosowywać się do ich oczekiwań i umożliwiać im ścieżkę rozwoju – dodaje Inglot.

Recesja czy boom? Co czeka rynek biurowy po 2016 roku

O przyszłości rynku biurowego w Polsce eksperci dyskutować będą na konferencji Eurobuild Conferences – Rynek powierzchni biurowych  i zielone rozwiązania – która odbędzie się 14. października br. w Warszawie

Mateusz StrzeleckiPanel poświęcony warszawskiemu rynkowi biurowemu po 2016 roku poprowadzi Mateusz Strzelecki z firmy doradczej Walter Herz. Specjaliści z branży, którzy wezmą udział w spotkaniu wyrażą swoje opinie na temat kierunku rozwoju największego w kraju rynku powierzchni biurowych. Komentatorzy wymienią poglądy, poszukując m.in. odpowiedzi na pytania: czy w 2017 roku jedna piąta warszawskich biur będzie oczekiwała na najemców, a firmy deweloperskie zaczną się konsolidować lub ogłaszać upadłość? Czy może wręcz przeciwnie, lawinowy napływ nowych firm spowoduje dynamiczny rozkwit rynku biurowego w stolicy? A notowany obecnie szybki wzrost podaży powierzchni biurowej zrównoważy wysoki popyt? Starcie przeciwstawnych wizji pozwoli uzyskać odpowiedź na te pytania.

W czasie konferencji poruszonych zostanie wiele istotnych zagadnień dotyczących segmentu biurowego w Polsce. Obserwatorzy rynku, reprezentujący wiodące firmy z branży, dyskutować będą o sposobach przyciągnięcia do naszego kraju firm z sektora BPO/SSC, które stały się już dominującym najemcą na rynkach regionalnych. Eksperci przedstawią ofertę miast regionalnych skierowaną do deweloperów i inwestorów, wskazując nowe lokalizacje biurowe na mapie Polski.

Spotkanie stanie się okazją do poruszenia tematu relokacji biura oraz oferowanych przez nowoczesne obiekty usług i udogodnień. Prezentacje dotyczyć będą także kwestii związanych z wymaganiami najemców z poszczególnych branż oraz aranżacją przestrzeni biurowej.

Podczas meetingu omówiona zostanie kwestia zainteresowania polskim rynkiem biurowym zgłaszanym ze strony inwestorów zagranicznych. Jednym z tematów będzie również eko-rewitalizacja. Uczestnicy konferencji dowiedzą się, jakie korzyści przynosi wdrożenie zielonych rozwiązań w istniejących budynkach i jak wiele można dzięki niemu zaoszczędzić.

W spotkaniu polskiego sektora nieruchomości komercyjnych wezmą udział przedstawiciele wielu wiodących na rynku firm doradczych, deweloperskich oraz firm współpracujących z branżą. Wśród kilkudziesięciu prelegentów, moderatorów dyskusji i panelistów znajdą się uznani analitycy oraz przedstawiciele największych rynkowych graczy.

Autor: Walter Herz

Przedwyborczy przystanek zimowej hossy

Lukasz Bugaj, analityk DM BOS
Lukasz Bugaj, analityk DM BOS

Miniony tydzień był praktycznie dla wszystkich parkietów bardzo udany. Na szczególną uwagę zasłużyły jednak rynki rozwijające się, nad którymi po raz pierwszy po dłuższej przerwie ponownie zaświeciło słońce. Poprawa sentymentu była wielopłaszczyznowa i dotyczyła nie tylko akcji, ale również surowców oraz walut. Wszystkie elementy układanki łączyły się w pozytywną całość, która ostatecznie wyniosła indeks MSCI Emerging Markets ponad wrześniowe maksima. Tym samym wykreślona została formacja podwójnego dna z klarownym dla wszystkich sygnałem kupna. Szczególnie nim dotknięta została strona grająca na spadki i w związku z tym za niemałą część popytu stali inwestorzy likwidujący krótkie pozycje. Same napływy świeżego kapitału na przecenione parkiety jeszcze nie ruszyły i to zapewnia pokaźny bufor do dalszych wzrostów. Tym samym ostatni kwartał roku ma szansę wypełnić swoją modelową udaną formę. Na kanwie zwiększającego się optymizmu na początku przyszłego roku pojawią się nieco lepsze prognozy co do rozwoju gospodarczego świata. Tak samo zresztą dzieje co roku i tylko po to, by po kilku miesiącach obserwować rewizje tych prognoz w dół. Ośrodki analityczne przez tyle lat i aż nadto nieudanych prób zauważalnego przyspieszenia globalnego wzrostu nie są w stanie zrozumieć, że fundamenty wciąż są na tyle słabe, iż o przyspieszeniu cały czasu możemy co najwyżej pomarzyć. Zresztą aktualna poprawa sentymentu nie tyle wynika z lepszych perspektyw na przyszłość, ale z ich nadmiernego przeszacowania w dół w ostatnich tygodniach. Ważnym składowym układanki jest również nadzieja na utrzymanie polityki zerowych stóp procentowych na dłużej. Jedynym realnym zagrożeniem dla trwałości wzrostów jest dość szybka zmiana konsensusu na pozytywny. Wydaje się, że za szybko pesymiści zmienili front na optymistów i dlatego nie można wykluczyć zatrzymania, które powinno zasiać wymaganą dla dalszych zwyżek wątpliwość. Jak pokazuje bowiem historia, nic tak nie mobilizuje popyt jak ściana strachu, po której można się wspinać. Aktualnie zagrożeń nie brakuje, więc ściana na miejscu z pewnością jest. Są jednak potrzebni pesymiści, którzy dopiero zaczną zmieniać się w optymistów, i za tym ruchem pójdą przepływy kapitału. Lokalnie ewentualny przystanek dość dobrze współgrałbym z przedwyborczym zawahaniem, które zniknie z końcem miesiąca. Jaka każdy obywatel dobrze przecież wie, obietnice wyborcze rzadko implementowane są w swojej pełnej krasie. Teraz tylko inwestorzy dojrzeć muszą do podobnego rozumowania.

Toyota Highway Teammate – Inteligencja interakcji

Toyota przedstawiła wyniki drogowych prób samochodu testowego Highway Teammate – zmodyfikowanego Lexusa GS – będącego demonstratorem technologii automatycznego prowadzenia pojazdów, które mają trafić na rynek już około roku 2020.

Projekt jest częścią szerszej koncepcji Mobility Teammate, interaktywnego samochodu przyszłości, który ułatwia bezpieczne i sprawne przemieszczanie się z wykorzystaniem mechanizmów sztucznej inteligencji.

Highway Teammate testowany był w rzeczywistym ruchu drogowym na drogach szybkiego ruchu wokół Tokio tworzących sieć Shuto Expressway. Wyposażony w specjalny sprzęt i oprogramowanie Lexus GS samodzielnie wykonywał wszystkie manewry związane z poruszaniem się po drogach ekspresowych, od włączania się do ruchu, przez jazdę z zachowaniem bezpiecznych odstępów od innych pojazdów, zmianę pasów ruchu i wyprzedzanie, po opuszczanie drogi przez odpowiednie zjazdy.

Do jazdy w trybie automatycznym system wykorzystuje precyzyjną cyfrową mapę oraz szereg czujników, w tym czujnik radarowy, kamery oraz czujnik laserowy. Określając w ten sposób swą pozycję w przestrzeni oraz w stosunku do przeszkód i innych pojazdów, Highway Teammate samoczynnie steruje kierownicą, napędem i hamulcami, zapewniając sprawne i bezpieczne prowadzenie samochodu nie gorzej, niż zrobiłby to człowiek.

Toyota wskazuje trzy zasadnicze elementy, składające się na koncepcję Mobility Teammate. Są to inteligencja prowadzenia, inteligencja interakcji i inteligencja w sieci. Inteligencja prowadzenia obejmuje rozpoznawanie otoczenia i automatyczne kierowania pojazdem w oparciu o prognozy zmian sytuacji i decyzje podejmowane przez mechanizmy sztucznej inteligencji. Inteligencja interakcji to całość zagadnień związanych z komunikacją człowieka z maszyną, w tym rozpoznawanie stanu kierowcy. Inteligencja w sieci to komunikacja z otoczeniem, w tym z infrastrukturą drogową i innymi pojazdami.

Celem rozwijania tych technologii jest stworzenie środków transportu indywidualnego, umożliwiających bezpieczne i efektywne przemieszczanie się na mniejsze i większe odległości przy zapewnieniu maksimum swobody.