Jaki los czeka ustawę frankową?

0

Dzisiaj zbierze się Komitet Stabilności Finansowej w sprawie franków. Luka w podatku od sklepów. Dobre dane z Japonii. Słaby odczyt ze Słowacji.

Dzisiaj zbiera się Komitet Stabilności Finansowej. Jest to ciało składające się z Ministra Finansów, prezesa NBP, przewodniczącego KNF oraz prezesa Zarządu BFG (Bankowego Funduszu Gwarancyjnego). Tematem jest oczywiście problem kredytów frankowych. Obecna propozycja jest silnie oprotestowywana przez stowarzyszenia kredytobiorców frankowych. Biorąc pod uwagę obecną sytuację na rynkach wątpliwe jest by grupa ta otrzymała znacząco większe wsparcie niż w obecnym projekcie. Nie zmienia to faktu, że przedstawiciele kredytobiorców dalej chcą walczyć o pełną pulę domagając się odrzucenia obecnego, bądź co bądź korzystnego, aczkolwiek nie kompleksowego, rozwiązania.

W podatku od sklepów, jak popularnie określa się ustawę o podatku od handlu detalicznego, znalazła się luka. Jeżeli nie uda się jej załatać to wyższą stawkę zapłacą podmioty nie od 170 milionów obrotu, a od 187 milionów. Pozornie niewielka różnica to według prognoz około 200 milionów złotych wpływów do budżetu. Nie jest to kwota, która zachwieje budżetem, ale biorąc pod uwagę jak mocno napięty jest on na przyszły rok można spodziewać się nowelizacji lub przynajmniej wiążącej interpretacji.

W nocy poznaliśmy dobre dane z japońskiej gospodarki. Zamówienia na sprzęt, maszyny i urządzenia wzrosły w czerwcu o 8,3% przy oczekiwanym wzroście o 3,1%. W wyniku tych danych jen umacniał się na rynku. Za dolara przed publikacją płacono 101,9 JPY, a w ruchu po staniał do 101,3 JPY.

Od rana słabsze dane nadeszły z naszego regionu. W Rumunii deflacja wynosi 0,8% i wzrosła od maja. Z kolei produkcja przemysłowa na Słowacji rośnie o zaledwie 2,2%, jest to znacznie poniżej oczekiwań analityków mówiących o wzroście o 5,1%. Dane te nie miały oczywiście wpływu na kurs euro. Warto jednak zwrócić uwagę, że słabsze wyniki krajów ościennych mogą mieć wpływ na złotego. Słabsza produkcja przemysłowa może wpłynąć na wymianę handlową między naszymi krajami.

Czytaj również:  Dane z GUS mogą wesprzeć złotego

Z danych makroekonomicznych warto dzisiaj zwrócić uwagę na:
16:30 – USA – tygodniowa zmiana zapasów paliw,
23:00 – Nowa Zelandia – decyzja w sprawie stóp procentowych.

Decyzja Królewskiego Banku Nowej Zelandii jest o tyle istotna, że analitycy spodziewają się obniżki. Byłby to spadek z 2,25% do 2%. Zarówno Nowa Zelandia jak i Australia w pierwszej fazie kryzysu nie dokonały tak gwałtownych cięć stóp procentowych jak USA czy Unia Europejska, dlatego mają teraz znacznie większe pole do manewru. Ewentualna obniżka powinna skutkować osłabieniem dolara nowozelandzkiego.

Maciej Przygórzewski – główny analityk w Internetowykantor.pl i Walutomat.pl