Jest porozumienie w sprawie Grecji

0

Negocjacje, które miały być formalnością w lutym właśnie dobiegły końca. Zapewne nie kończy to całego zamieszania, ale jest krokiem w bardzo dobrą stronę. Na rynkach jest jeszcze jeden problem – Chiny.

Maciej Przygórzewski - główny analityk Internetowykantor.pl i Walutomat
Maciej Przygórzewski – główny analityk Internetowykantor.pl i Walutomat

Osiągnięto porozumienie w sprawie Grecji. Jeszce przed 9:00 na Twitterze pojawiły się informacje, że zawarto porozumienie na linii Unia Europejska – Grecja. W tym momencie porozumienie pomiędzy Grecją a Międzynarodowym Funduszem Walutowym jest już najprawdopodobniej tylko kwestią spłaty zaległości, które kraj ten ma wobec Funduszu od dwóch tygodni.

Podczas negocjacji nie tylko reformy budziły bardzo wiele kontrowersji samych Greków, ale również fakt, że pożyczkodawcy chcieli się zabezpieczyć na wypadek braku reform. Przykładem była propozycja, by stworzyć fundusz mający pod zastaw majątek grecki o porównywalnej wartości, z którego z prywatyzacji spłacane będą zobowiązania. Grecy nie chcieli również pożyczać środków z MFW, gdyż ten partner jest trudniejszy potem w negocjacjach i nie ustępuje tak łatwo z powodów politycznych.

Jak reagują rynki na porozumienie? W momencie publikacji informacji było widać wybicia w górę zarówno na EUR/USD jak i na parach złotowych. Ruch ten jednak nie był zbyt silny. W przypadku euro czy franka szwajcarskiego były to 3 grosze w dół. Jak to często bywa po takim ruchu korekta bardzo szybko zabrała prawie połowę. Dlaczego pomimo tego, że to Grecja trzęsła rynkami przez ostatnie tygodnie umocnienie jest tak słabe? Rynki mają obecnie większe zmartwienie. Są to giełdy w Azji.

W Chinach pierwsza spokojna sesja od dawna. Indeks wzrósł o “zaledwie” 2,39%. Jest to, patrząc z perspektywy ostatnich dni, kiedy dominowała panika i interwencje rządowe, naprawdę niski wynik. Indeks co prawda odbił się z dołka poniżej 3500 pkt i obecnie stara się przekroczyć 4000 pkt, ale inwestorzy wciąż mają w pamięci gwałtowność spadków z ostatnich szczytów.

Czytaj również:  Frank uznaje wyższość pozostałych walut

Nie ma wątpliwości, że na giełdzie w Szanghaju coś jest nie tak. Głośno mówi się o tym, że na giełdzie mamy do czynienia z bańką spekulacyjną. Biorąc pod uwagę, że pomimo korekty znajdujemy się obecnie około 100% przed otwarciem z przed roku można dojść do wniosku, że mamy do czynienia z szaleństwem. Z drugiej strony w 2007 roku indeks ocierał się o 6000 pkt, czyli niemalże 1000 pkt powyżej tegorocznych maksimów. To właśnie sytuacja w Chinach i konsekwencje ewentualnej głębszej korekty są obecnie głównymi tematami na rynkach. Podobnie jak w przypadku Grecji, pogorszenie się sytuacji będzie osłabiać złotówkę mocniej niż główne waluty.

EUR/PLNKomentarz walutowy 13.07.2015

Wykres kursu średniego EUR/PLN za okres od 13.04.2015 do 13.07.2015

Kurs EUR/PLN po osiągnięciu minimów na 3,9700 utworzył trend wzrostowy. Oporem dla wzrostów jest ostatnie maksimum na 4,2400. Wsparciem jest linia łącząca minima lokalne na 4,1450.

CHF/PLNKomentarz walutowy 13.07.2015

Wykres kursu średniego CHF/PLN za okres od 13.04.2015 do 13.07.2015