Komputery mogą zastąpić nasze zmysły

0

Pierwszy komputer komercyjny powstał w 1951 roku. W ciągu następnych lat, dzięki postępującej miniaturyzacji oraz zwiększeniu wydajności, stał się on nierozłącznym towarzyszem człowieka. Obecnie mało kto wyobraża sobie życie bez komputera, który na zawsze zmienił sposób, w jaki wykonujemy wiele czynności  zarówno w pracy, jak i w życiu prywatnym. Jednak czy jest możliwe, aby urządzenie wyręczyło nas w procesach poznawczych? Uczenie głębokie (ang. deep learning) pozwala m.in. na rozpoznawanie obrazów oraz mowy, dzięki czemu w przyszłości komputery mogą zastąpić nasze zmysły.

(18 lipca 2017 r.) – Jeśli ktoś pokaże nam zdjęcie domu, od razu rozpoznajemy ten budynek, nie zastanawiając ani chwili nad tym, czy nie jest to na przykład samochód. Od wczesnego dzieciństwa nasz mózg nauczył się na podstawie obrazów, jakie są jego elementy składowe: dach, drzwi czy okna. Dzięki uczeniu głębokiemu, w pamięci komputerów mogą zachodzić procesy podobne do tych,  które występują w ludzkim mózgu. Możliwość analizy dużej ilości materiałów graficznych, tekstowych, a także rozpoznawanie mowy sprawia, że komputery również uczą się i rozwijają swoje funkcje poznawcze.

Maszyna, która rozumie dane

Uczenie głębokie (ang. deep learning), jedna z podstaw kognitywnego przetwarzania danych (cognitive computing), to proces, w którym komputer uczy się wykonywania zadań naturalnych dla ludzkiego mózgu, takich jak rozpoznawanie mowy, identyfikowanie obrazów lub tworzenie prognoz. Zamiast organizować dane i wykonywać szereg zdefiniowanych równań, komputer zbiera podstawowe parametry dotyczące informacji i przygotowuje się do samodzielnego uczenia. Technologia deep learning znacznie poprawiła zdolność komputerów do klasyfikowania, rozpoznawania, wykrywania i opisywania danych czyli – jednym słowem – zdolność ich rozumienia. Wpływa na to z jednej strony zwiększenie liczby danych, a z drugiej rozwój technologii rozproszonego przetwarzania informacji w chmurze. Dzięki wykorzystaniu kart graficznych (GPU) dysponujemy obecnie niewiarygodną mocą obliczeniową, która jest niezbędna do działania deep learning. Jednocześnie zmianie uległ sposób interakcji człowieka z komputerem. Coraz więcej urządzeń posiada ekrany dotykowe, mysz i klawiatura zastępowane są stopniowo gestami, dotykiem i językiem naturalnym.

Czytaj również:  Rośnie polska konkurencja dla najpopularniejszego czytnika e-booków. To odpowiedź na coraz większą sprzedaż książek elektronicznych

Komputer robi mniej błędów niż człowiek

Zdaniem specjalistów z firmy analitycznej SAS, uczenie głębokie sprawi, że komputery zyskają nowe funkcjonalności i wyręczą nas np. w procesie tłumaczenia czy transkrypcji, samodzielnie rozpoznając przedstawiony tekst. Potwierdzają to wyniki eksperymentu przeprowadzonego przez SAS, podczas którego zestawiono ze sobą fragmenty zapisanego tekstu mówionego. W porównaniu ze standardowymi technikami, współczynnik błędów słownych (WER – World Error Rate) zmniejszył się o ponad 10 procent przy zastosowaniu uczenia głębokiego. W przyszłości może to zrewolucjonizować wiele czynności zawodowych, takich jak tworzenie notatek ze spotkań czy wprowadzanie informacji na strony internetowe. Zawody tłumacza czy protokolanta sądowego mogą stracić rację bytu.

Uczenie głębokie w praktyce