Kronika 15 lat unijnego VAT-u w Polsce: rozliczenia VAT na samochody

0

1 maja 2004 r. Polska została członkiem Unii Europejskiej. Tego samego dnia zaczęła obowiązywać ustawa dostosowująca polskie prawodawstwo w zakresie VAT do prawa unijnego. Przez 15 lat najwięcej emocji wzbudziły zasady opodatkowania samochodów.

– Zgodnie z zasadą powszechności opodatkowania niemal każda czynność podlega opodatkowaniem podatkiem VAT, ale to właśnie opodatkowanie samochodów budziło największe kontrowersje przez ostatnich 15 lat. To nie dziwi skoro ustawodawca od lat próbuje ograniczyć zakres prawa do odliczeń przy nabyciu czy użytkowaniu tych samochodów – mówi w rozmowie z MarketNews24 Roman Namysłowski, partner zarządzający odpowiedzialny za zespół podatkowy w CRIDO.

Po naszych ulicach jeździły samochody z kratką, bo to kratka dawała pełne prawo do odliczeń. Dla przypomnienie, ta “kratka” to był sposób na oddzielenie przednich foteli od tylnych, jej zamontowanie powodowało, że prywatny samochód zmieniał się w służbowy, czyli wykorzystywany do działalności gospodarczej.

Jak się później okazało, prawdziwa batalia pomiędzy fiskusem, a podatnikami miała dopiero nastąpić. W 2005 r. „wzór Lisaka” zastąpiono „wzorem Nenemana”. Chodziło o zdefiniowanie kategorii samochodów osobowych przy nabyciu których podatnikowi nie przysługiwało pełne prawo do odliczenia podatku naliczonego. Zmiana ta jeszcze bardziej skomplikowała rzeczywistość związaną z samochodami osobowymi na gruncie ustawy o VAT i była przedmiotem licznych interpretacji indywidualnych i sporów sądowych.

– Zasady rozliczania VAT na samochody w Polsce były jednym z pierwszych tematów, którym zajął się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej – przypomina ekspert z CRIDO. – Obecnie te zasady są bardziej ucywilizowane i budzą mniej wątpliwości, ale podatnicy nadal pytają – i będą nadal to robili – o interpretację zasad dotyczących rozliczenia VAT na samochody.

A więcej na ten temat w raporcie przygotowanym przez ekspertów z CRIDO: “Kronika 15 lat unijnego VAT-u w Polsce”.

Czytaj również:  Ekspert: ACTA 2 może oznaczać cenzurę internetu i koniec wolności. Polskie przepisy mogą jednak znacznie złagodzić wymowę dyrektywy