Kurs złotego do euro najniżej od dwóch tygodni

Złoty ponownie traci, szkodzą obawy o wojnę handlową

0

Po udanym rozpoczęciu tygodnia, nad polskim złotym znów pojawiły się czarne chmury.

Niższa aktywność na rynkach, niewielka presja na waluty EM i siła euro wzmocniły złotego w poniedziałek. Dziś jednak, już w pierwszych godzinach handlu, złoty pozbył się wszystkich ostatnich zysków, tracąc na wyraźnym umocnieniu dolara amerykańskiego. W konsekwencji porannych ruchów na parze EUR/USD, gdzie kurs ponownie spadł poniżej poziomu 1,16, złoty w relacji do euro osłabił się do najniższego poziomu od dwóch tygodni.

Amerykańskiej walucie sprzyjają – a złotemu szkodzą – obawy związane z konfliktem handlowym. W czwartek mija termin konsultacji publicznych w kwestii nowych ceł o na chińskie produkty o wartości ok. 200 mld USD planowanych przez administrację Donalda Trumpa. Po jego zakończeniu Trump będzie mógł kontynuować proces nakładania ceł na Państwo Środka.

W kontekście złotego warto również wspomnieć o wczorajszych danych PMI. Odczyt indeksu mierzącego aktywność w polskim przemyśle mocno rozczarował. Wskaźnik spadł z poziomu 52,9 do 51,4, tym samym był najniższy od końcówki 2016 r. Spadek sugeruje pogorszenie dynamiki ekspansji sektora, co może być związane z wygaszaniem wzrostu aktywności w strefie euro i obawami o perspektywy przemysłu w kontekście wojny handlowej. Do samych danych należy podchodzić ostrożnie, jednak fakt zbieżności odczytów w strefie euro i Polsce oraz inne krajowe dane, które poznaliśmy ostatnio (m.in. rozczarowująca dynamika inwestycji, słabe wyprzedzające dane z rynku pracy) budzą niepokój i mogą sugerować, że czeka nas wygaszanie ekspansji gospodarczej i powolne wyhamowywanie polskiej gospodarki.

SPOJRZENIE NA GŁÓWNE WALUTY

EUR

Kurs EUR/PLN w poniedziałek spadł o 0,3%, wahając się w widełkach 4,29-4,30. Wspólna waluta zyskiwała wczoraj w relacji do koszyka walut ważonego handlem. Wzrost był silniejszy od umocnienia dolara amerykańskiego, tym samym kurs EUR/USD zakończył dzień na lekkim plusie. Euro umocniło się również w parze ze słabym funtem brytyjskim.

Wczorajsze dane ze Starego Kontynentu nie przyniosły większych zaskoczeń. Zrewidowany indeks PMI dla przemysłu krajów wspólnego bloku okazał się być w pełni zgodny ze wstępnym szacunkiem. Indeks w sierpniu pokazał odczyt na poziomie 54,6, sugerując, iż ekspansja sektora była najniższa od końcówki 2016 r.

Jedną z istotniejszych kwestii, na których obecnie skupiają się inwestorzy jest włoski budżet w 2019 r. na temat którego obecnie trwają dyskusje. Kluczowym pytaniem pozostaje, na jak duży deficyt w budżecie pozwolą sobie populiści. Im niższy, tym oczywiście lepiej dla euro i włoskich obligacji. Jeśli Włosi zaplanują przekroczenie poziomu 3% lub założą deficyt niebezpiecznie blisko tej granicy (co sprawi, że wzrośnie ryzyko jego faktycznego przekroczenia, np. jeśli spowolni gospodarka, albo wpływy do budżetu okażą się niższe od prognozowanych), może to sprawić, że włoski rząd znajdzie się na kursie kolizyjnym z UE.

Czytaj również:  Kurs dolara w odwrocie, a aktywa ryzykowne mają się lepiej

Ostatnie komentarze wicepremiera Włoch, Matteo Salviniego, który zobowiązał się przestrzegać “wszelkich reguł” sugerują, że deficyt jednak nie przekroczy granicznego poziomu. Z uwagi na poprawę nastrojów w tej kwestii, zyskują włoskie obligacje. Rentowności 10-letnich papierów dłużnych spadły z poziomu 3,2% notowanego wczoraj do okolic 3,1% obecnie.

GBP

Kurs GBP/PLN w poniedziałek spadł o 0,8%, wahając się w widełkach 4,75-4,80. Wczorajszy dzień przyniósł osłabienie funta w relacji do głównych walut. Wyprzedaży funta nie wywołał słabszy odczyt PMI dla przemysłu Wielkiej Brytanii, tylko obawy związane z Brexitem. Bezpośrednią przyczyną słabości waluty były weekendowe komentarze głównego negocjatora ze strony UE, Michela Barniera, których stwierdził, że zdecydowanie nie zgadza się z wieloma elementami planu Theresy May.

W kontekście brytyjskiej waluty interesujące są również spekulacje dotyczące przyszłości Banku Anglii. Mark Carney zgodnie z obecnymi założeniami przestanie przewodzić BoE w czerwcu przyszłego roku. Jeśli podczas dzisiejszego spotkania prezesa BoE z komitetem skarbowym – podczas którego będzie on omawiał ostatnią podwyżkę stóp procentowych oraz nowy raport o inflacji – padłyby deklaracje o możliwym wydłużeniu jego kadencji, funt może otrzymać wsparcie, którego potrzebuje.

Wracając do samych danych: indeks aktywności w sektorze przemysłowym w sierpniu rozczarował, spadając z poziomu 53,8 (lipcowy odczyt zrewidowano w dół) do 52,8, co sugeruje pogorszenie ekspansji sektora. Dzisiejszy odczyt dla sektora budowlanego rozczarował jeszcze bardziej, spadając z poziomu 55,8 w lipcu do 52,9 w sierpniu. Reakcja rynków była jednak ograniczona, z uwagi na dość niewielkie znaczenie obu sektorów dla gospodarki Wielkiej Brytanii. Dużo istotniejsza od obu odczytów będzie publikacja indeksu dla usług, który poznamy jutro.

USD

Kurs USD/PLN w poniedziałek spadł o 0,4%, wahając się w widełkach 3,69-3,71. Ze względu na święto pracy w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, aktywność w drugiej części dnia była ograniczona, nie poznaliśmy również żadnych istotnych danych makroekonomicznych. Sam dolar amerykański łagodnie zyskiwał w relacji do ważonego koszyka walut, jednak w parze z euro zakończył dzień nieznacznie słabszy.

Dzisiejszy dzień przyniesie nowe dane PMI/ISM opisujące aktywność w amerykańskim przemyśle w sierpniu, późnym popołudniem przemawiać będzie również Charles Evans z FED. Uwaga inwestorów cały czas będzie skupiać się na kwestiach związanych z konfliktem handlowym. Wszelkie istotne informacje dotyczące sporu mają potencjał wpłynięcia na dolara amerykańskiego.

KLUCZOWE PUBLIKACJE

  • 14:15 – posiedzenie w kwestii raportów nt. inflacji w Wielkiej Brytanii
  • 15:45 – indeks PMI dla przemysłu USA w sierpniu
  • 16:00 – indeks ISM dla przemysłu USA w sierpniu
  • 16:30 – przemawia Charles Evans z FED

Autor: Roman Ziruk, Ebury Polska