Morfologia krwi może uratować życie. Blisko połowa Polaków wykonuje ją rzadziej, niż zalecają lekarze

0

Im wcześniejsza diagnoza, tym większe szanse na wygraną walkę z nowotworem krwi. Większość tego rodzaju chorób wykrywana jest jednak na późnym etapie rozwoju, głównie ze względu na nieswoiste i bagatelizowane objawy. Tymczasem nowotwór można zdiagnozować na podstawie prostego badania, jakim jest morfologia krwi obwodowej. 43 proc. Polaków wykonuje je jednak znacznie rzadziej, niż zalecają lekarze. Mało który Polak łączy również morfologię z możliwością wykrycia chorób krwi.

Zachorowalność na nowotwory układu krwiotwórczego i chłonnego rośnie. Według danych Krajowego Rejestru Nowotworów liczba nowych zachorowań w Polsce podwoiła się na przestrzeni ostatnich trzech dekad. Nowotwory układu krwiotwórczego i chłonnego coraz częściej dotykają także ludzi młodych oraz dzieci – co roku choroby te diagnozuje się u ponad 1 tys. osób poniżej 17 roku życia. Rokowania w przypadku chorób hematoonkologicznych mogą być dobre, o ile nowotwór zostanie rozpoznany na wczesnym etapie rozwoju. Diagnostyka nastręcza jednak trudności ze względu na nieswoiste objawy, jakie daje ta grupa schorzeń.

– Najpowszechniejsze są objawy wynikające z triady objawów laboratoryjnych, czyli objawy niedokrwistości, małopłytkowości i związane ze zmniejszoną liczbą neutrofili [białych krwinek układu odpornościowego – red.] – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes prof. dr hab. n. med. Ewa Lech-Marańda, dyrektor Instytutu Hematologii i Transfuzjologii. – Objawy, których nie możemy ignorować, to objawy niedokrwistości, osłabienie, szybkie męczenie się, zmniejszona tolerancja wysiłku, nawracające zakażenia, trudno leczące się objawy takie jak krwawienie z nosa, z dziąseł przy myciu zębów, powiększające się węzły chłonne, które nie są związane z zakażeniem – dodaje.

Niespecyficzne objawy chorób hematoonkologicznych często bywają traktowane jako efekt szybkiego tempa życia lub starzenia się organizmu, a przez to bagatelizowane. Osoby skarżące się na przewlekłe zmęczenie, utratę masy ciała czy nawracające infekcje długo nie zgłaszają się do lekarza. Tymczasem nowotwór może zostać szybciej wykryty dzięki prostemu badaniu, jakim jest morfologia krwi obwodowej, które warto uzupełnić o badanie OB i badanie ogólne moczu.

– Z morfologii można się dowiedzieć, czy nie mamy jakiejś istotnej choroby krwi lub poważnych zaburzeń innych narządów, takich jak przewód pokarmowy czy płuca, bo one również manifestują się we krwi – mówi prof. dr hab. n. med. Wiesław Jędrzejczak, krajowy konsultant w dziedzinie hematologii.

Badanie sondażowe zrealizowane przez Instytut Badawczy ARC Rynek i Opinia na zlecenie firmy Novartis w ramach kampanii „Odpowiedź masz we krwi” pokazuje jednak, że świadomość Polaków w tym zakresie nie jest dostatecznie wysoka. 83 proc. respondentów uważa, że morfologię należy wykonywać raz na dwanaście miesięcy, co jest zgodne z rekomendacjami ekspertów, ale aż 43 proc. wykonuje ją zdecydowanie rzadziej. Zdecydowana większość ankietowanych nie wie, że to podstawowe badanie laboratoryjne może pomóc w wykryciu groźnych chorób, a tylko co piąty uczestnik badania zdawał sobie sprawę, że morfologia pomaga zdiagnozować białaczkę. Ponad połowa Polaków jest również błędnie przekonana, że morfologia jest obowiązkowym badaniem w ramach medycyny pracy.