Nadmierna biurokracja blokuje rozwój firm i gospodarki. Potrzebne jest wsparcie dla bardziej innowacyjnych sektorów

0

CEO Magazyn Polska

W Polsce biznes nadal napotyka na bariery, które ograniczają jego rozwój. W najgorszej sytuacji są małe firmy, które potrzebują odpowiednich środków na start. Bez zmian w prawie biurokracja w Polsce będzie negatywnie wpływać na całą gospodarkę.

– Dobrym rozwiązaniem byłoby pójście ścieżką Stanów Zjednoczonych, czyli założenie, że to, co nie jest zabronione, jest dozwolone, tylko w ten sposób będziemy mogli być innowacyjni. Jeżeli będziemy innowacyjni, to będziemy tworzyli wysoką wartość dodaną, a ta pomoże nam być krajem bogatym. Z kolei jak ktoś ma pieniądze, to wtedy rozwiązywanie wszelkiego rodzaju problemów jest dużo prostsze – mówi agencji Newseria Biznes Anna Hejka, prezes Heyka Capital Markets Group, firmy zajmującej się m.in. bankowością inwestycyjną, zarządzaniem aktywami i usługami doradczymi

Według raportu OECD „Going for Growth” zmniejszenie biurokratycznych barier i administracyjnych kosztów dla nowo powstających firm jest dla Polski kluczowe. Przyspieszy to wzrost gospodarczy i tworzenie nowych miejsc pracy. Istotne jest również ograniczenie kosztów pracy. Eksperci OECD wymieniają jeszcze kilka innych czynników: usprawnienie prawa o bankructwie, dokończenie deregulacji zawodów, prywatyzację przedsiębiorstw w górnictwie czy chemii i wycofanie się z przywilejów emerytalnych.

Panaceum na większość problemów w Polsce jest tworzenie miejsc pracy, zapewnić mogą je nowe firmy, ale one potrzebują wsparcia. Pomóc im mogą fundusze venture capital, które inwestują w firmy na wczesnym etapie ich rozwoju, bo to tworzyłoby miejsca pracy i umacniało pozycję Polski w świecie. Żeby tak się jednak stało, musimy stworzyć regulacje ułatwiające działania tym podmiotom – mówi Hejka.

Polska jest atrakcyjnym rynkiem dla funduszy private equityventure capital. Połowa inwestycji tego typu w Europie Środkowo-Wschodniej przeprowadzana była właśnie u nas (ok. 380 mln euro). W porównaniu ze średnią europejską zaangażowanie funduszy w stosunku do PKB jest w Polsce jednak dwuipółkrotnie niższe.

Czytaj również:  Virgin Mobile zakończył proces migracji klientów na własną platformę IT

Jak wyjaśnia Hejka, inwestycje funduszy w polskie firmy mogłyby być bardziej znaczące, gdyby nie niektóre regulacje. Jedną z nich są warunki inwestowania przez fundusze, w które inwestuje Krajowy Fundusz Kapitałowy, czyli tzw. fundusz funduszy.

Jeżeli są dwa fundusze, które dostały pieniądze od KFK, mające innych właścicieli i działające w inny sposób i chcą one zainwestować w tę samą spółkę, to jest to obecnie niemożliwe, gdyż obydwa uzyskały pieniądze z KFK – wyjaśnia Hejka.

Jej zdaniem taka sytuacja nie powinna mieć miejsca i Polska powinna czerpać z przykładów innych krajów.

W Stanach Zjednoczonych koniecznym warunkiem rozwoju tego sektora jest to, żeby fundusze inwestowały razem, bo wtedy następuje przekaz wiedzy, kontaktów. Tworzenie tego ekosystemu powoduje kreowanie nowych pomysłów itd. U nas jest to blokowane – uważa prezes Heyka Capital Markets Group.

Inwestowanie w rozwój nowo powstających firm pomogłoby też zmienić strukturę gospodarki. Ekspertka przyznaje, że potrzebne jest wspieranie nowoczesnych sektorów, m.in. IT.

Stara gospodarka polega na tym, że jeżeli się coś sprzeda, to się już tego nie ma. W sektorze IT, który jest wiodącym sektorem rozwoju Stanów Zjednoczonych, tworzę coś, co sprzedaję 200 milionom ludzi czy podmiotów, ale ciągle jestem właścicielem tej wartości intelektualnej i mogę sprzedać to kolejnym miliardom. Jeśli nie będziemy potrafili wspierać sektora IT, to staniemy się folwarkiem Europy – mówi Anna Hejka.