Należyta staranność, czyli…? Import towarów a wstrzymany zwrot VAT

0

Od kilku lat przedsiębiorcy dokonujący transakcji wewnątrzwspólnotowych muszą wykazać, że dochowali należytej staranności w weryfikacji kontrahenta. Brak jej dokonania może skutkować utratą prawa do odliczenia VAT. Najnowszy wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej potwierdza, że obowiązek ten dotyczy również transakcji importowych, ale odpowiedzialność podatnika nie może mieć charakteru bezwzględnego.

Procedura 42 w imporcie

Co do zasady przedsiębiorca, który importuje towar z państwa spoza Unii Europejskiej, a odprawy celnej dokonuje w Polsce, jest zobowiązany z tego tytułu w ciągu 10 dni od dnia otrzymania dokumentu celnego rozliczyć podatek VAT. Jako że dla czynnego podatnika podatku od towarów i usług podatek należny z tytułu importu jest jednocześnie podatkiem naliczonym, to przedsiębiorca będzie mógł ubiegać się o jego zwrot, a procedura w tym zakresie może trwać bardzo długo. Wstrzymany zwrot VAT to niewątpliwie czynnik zagrażający płynności finansowej firmy. Rozwiązaniem tego problemu może być skorzystanie z popularnej procedury celnej 42, która w przypadku, gdy importowany towar jest przedmiotem dalszej dostawy wewnątrzwspólnotowej, pozwala rozliczyć VAT dopiero w momencie jej dokonania. Wspomniana procedura zakłada dopuszczenie do obrotu, z jednoczesnym wprowadzeniem na rynek krajowy, towarów, które podlegają zwolnieniu z podatku VAT w przypadku ich dostawy do innego Państwa Członkowskiego. W praktyce wielu polskich przedsiębiorców importujących np. towary z Chin ustanawia w Niemczech przedstawiciela fiskalnego (najczęściej firmę spedycyjną zarejestrowaną dla potrzeb VAT w tym kraju), który odpowiada za dopełnienie obowiązków celnych i dokonuje do Polski wewnątrzwspólnotowej dostawy towaru. Z kolei polski podatnik rozpoznaje wewnątrzwspólnotowe nabycie towaru i rozlicza podatek z tego tytułu. Ostatnim etapem jest wysłanie przez przedstawiciela oświadczenia, że nabyty w omawianej procedurze towar trafił do Polski. Brak faktycznego dokonania wewnątrzwspólnotowej dostawy towaru i nierzetelność kontrahenta mogą skutkować dla przedsiębiorcy dotkliwymi konsekwencjami finansowymi.

Trybunał wyjaśnia

Pewien słoweński przedsiębiorca w ramach wyżej opisanej procedury dokonał importu bananów, które ostatecznie trafić miały na zasadach dostawy wewnątrzwspólnotowej do Rumunii. Okazało się, że nabywcy towaru byli „znikającymi podatnikami”, z którymi nie można było nawiązać kontaktu. Nie prowadzili oni w istocie działalności gospodarczej, a ich reprezentantami byli obcokrajowcy. Organy podatkowe uznały, że podatnik nie dokonał podstawowej weryfikacji kontrahentów i nie wykazał, że towar opuścił terytorium Słowenii, co pozwoliłoby mu na skorzystanie z procedury 42 i rozliczenie VAT dopiero w momencie wewnątrzwspólnotowej dostawy towaru. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej musiał rozstrzygnąć, czy importer ponosi bezwzględną odpowiedzialność za to, że jego kontrahenci nie rozliczyli się z należności podatkowych, czy też należy brać pod uwagę dochowanie przez niego należytej staranności, jeśli chodzi o ich weryfikację. Należy bowiem pamiętać, że jeśli chodzi o odpowiedzialność za tzw. dług celny, to w świetle orzecznictwa Trybunału importer ponosi ją, jeżeli eksporter okazał się nierzetelny, niezależnie od tego, czy zbadał, z kim dokonuje transakcji i czy świadomie brał udział w oszukańczym procederze. Unijny sąd uznał jednak, że w przeciwieństwie do rozliczenia należności celnych, oceniając prawo podatnika do odliczenia VAT, należy ustalić, czy odpowiednio zweryfikował on nabywców importowanego towaru. Trybunał w wyroku z 25 października 2018 r. wydanym w sprawie C-528/17 podkreślił, że „automatyczna odmowa podatnikowi będącemu importerem i dostawcą, bez względu na jego staranność, prawa do zwolnienia z VAT przywozu w przypadku oszustwa popełnionego przez nabywcę w ramach następującej później dostawy wewnątrzwspólnotowej, powodowałaby zerwanie związku pomiędzy zwolnieniem przywozu i zwolnieniem następującej później dostawy wewnątrzwspólnotowej”.

Należyta staranność, czyli…?

Według Trybunału podatnik może być pozbawiony prawa do zwrotu bądź odliczenia podatku naliczonego VAT jedynie w sytuacji, kiedy wiedział lub powinien był wiedzieć, że transakcja, w której bierze udział, ma związek z przestępstwem zmierzającym do wyłudzenia podatku. Sąd unijny (np. w wyroku w sprawach połączonych Kittel i Recolta Recycling w pkt 51) podkreślił, że jeżeli przedsiębiorca podjął wszelkie działania w celu sprawdzenia, czy dokonywane transakcje nie wiążą się z przestępstwem w zakresie VAT bądź innej dziedzinie, to może on zachować prawo do odliczenia. Oceny tego, czy takie sprawdzenie zostało przeprowadzone z należytą starannością, trzeba dokonywać w sposób obiektywny. W szczególności nie można stawiać podatnikowi zbyt wygórowanych i trudnych do zrealizowania wymagań takich jak zbadanie, czy rozliczył się on należycie z podatku oraz czy w ogóle był w stanie dysponować towarem będącym przedmiotem obrotu. Niestety, fiskus najwyraźniej niechętnie zagląda do orzecznictwa Trybunału i w rezultacie bardzo surowo ocenia działalność podatników, niejednokrotnie pozbawiając ich prawa do zwrotu VAT. Nie oznacza to rzecz jasna, że podatnik jest bezsilny w starciu z urzędniczą machiną i nie dysponuje argumentami na obronę swoich racji. Przed podjęciem współpracy z nowym kontrahentem warto go odpowiednio prześwietlić, powierzając to zadanie profesjonalnej wywiadowni gospodarczej. Spór z organem podatkowym, dopełnienie formalności celnych, jak i rozliczenia księgowe dobrze natomiast oddać w ręce doświadczonych ekspertów, których wsparcie w codziennym prowadzeniu biznesu może okazać się bezcenne.

Czytaj również:  Zmiany w odpowiedzialności podmiotów zbiorowych

Autor: radca prawny Robert NogackiKancelaria Prawna Skarbiec specjalizuje się w ochronie majątku, doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców oraz zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi.