Zdaniem Mariusza Zielonki, głównego ekonomisty Konfederacji Lewiatan, po ostatnich wypowiedziach prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego można wnioskować, że stopy procentowe pozostaną na obecnym poziomie. Zielonka zauważa jednak, że sytuacja makroekonomiczna może uzasadniać jeszcze jedną, niewielką obniżkę – o 25 punktów bazowych.
Ekonomista zwraca uwagę na kilka czynników, które powinny zostać uwzględnione przy podejmowaniu decyzji w zakresie polityki pieniężnej. Jednym z nich jest ryzyko nowej wojny celnej na linii USA–UE, zapowiadanej przez amerykańską administrację. Dodatkowo, indeks PMI dla polskiego przemysłu spadł poniżej neutralnej granicy 50 punktów, co sygnalizuje wyraźne oznaki spowolnienia w tym sektorze.
Kolejnym istotnym czynnikiem jest inflacja, która według najnowszych danych obniżyła się do poziomu 4,2%. Choć nadal pozostaje powyżej celu inflacyjnego NBP, to jej systematyczny spadek może skłaniać do ponownego rozważenia łagodniejszej polityki pieniężnej.
Jak zaznacza Zielonka, po 1 czerwca do otoczenia makroekonomicznego doszedł jeszcze jeden element niepewności – możliwość korzystania z prawa weta przez nowo wybranego prezydenta. Choć – jak podkreśla – z ekonomicznego i gospodarczego punktu widzenia takie weta mogą być nieuzasadnione, ich pojawienie się może być próbą zamanifestowania silnej pozycji nowej głowy państwa. Tego rodzaju działania mogą jednak wywołać dodatkową presję na gospodarkę w nadchodzących miesiącach.
Podsumowując, główny ekonomista Lewiatana wskazuje, że mimo retoryki NBP sugerującej utrzymanie stóp na obecnym poziomie, istnieją przesłanki przemawiające za symboliczną obniżką. Decyzje w tej sprawie będą jednak coraz silniej uzależnione nie tylko od wskaźników makroekonomicznych, ale także od czynników politycznych, które mogą kształtować klimat inwestycyjny i stabilność gospodarczą Polski w drugiej połowie 2025 roku.






