Nie pytaj, czy w Twojej firmie nadejdzie kryzys, ale kiedy

0

Kryzys w firmie nastąpi. Tak to już jest, że ludzie lubią zarówno kryzysy wywoływać czy potęgować, jak i o nich słuchać. Zamiast więc zastanawiać się, jak nie dopuścić do powstania sytuacji kryzysowej w przedsiębiorstwie, lepiej opracować i wdrożyć mechanizmy, które pozwolą zdusić ją w zarodku oraz zminimalizować jej negatywne skutki.

„Do kryzysu przede wszystkim należy się przygotować, bo kryzys nadejdzie. Żyjemy w takich czasach, które są bardzo kryzysogenne i »kryzysochłonne«, biorąc pod uwagę oczywiście zainteresowanie mediów – to wszystko, co złego dzieje się w otoczeniu, nadaje się do publikacji. W związku z tym, jeżeli w pewnym momencie nie podejmiemy działań, które ten kryzys »uśpią« już w zalążku, to wtedy może być duża eskalacja” – mówi w wywiadzie dla agencji informacyjnej infoWire.pl Katarzyna Wilczewska, kierownik ds. komunikacji korporacyjnej w PEPCO.

Z kryzysami często bywa tak, że pojawiają się ni stąd, ni zowąd. Z drugiej strony są też sytuacje, o których od razu da się powiedzieć, że łatwo mogą stać się tykającą bombą. Firma musi przewidywać, co może jej zaszkodzić, a co raczej nie, i być wyczulona na punkcie potencjalnych zagrożeń. Trzeba cały czas trzymać rękę na pulsie i odpowiednio wcześnie reagować.

Bardzo dobrze jest, jeśli w organizacji są przyjęte określone procedury na wypadek sytuacji kryzysowej – obowiązuje specjalna instrukcja postępowania, do której stosują się pracownicy. Rzecz jasna nie sposób trzymać się jej sztywno, ponieważ każdy kryzys jest inny. Ważne jednak, aby mieć pewne ogólne wytyczne, bazę (stale uaktualnianą), do której można się odwołać. Wówczas, choć opanowywanie kryzysu za każdym razem będzie przebiegało nieco inaczej, schemat postępowania pozostanie ten sam. Dzięki temu łatwiej będzie zachować zimną głowę i nie działać pod wpływem emocji, które zwykle kryzysom towarzyszą.

Czytaj również:  Ponad 12 mln nowoczesnej powierzchni handlowej w Polsce

Oczywiście sama instrukcja to za mało, aby poradzić sobie z kryzysem. Potrzebna jest jeszcze wiedza – wynikająca głównie z doświadczenia, swojego i innych – pozwalająca stwierdzić, które działanie będzie w danym momencie najlepsze, a które tylko pogorszy sytuację. Nie wolno stosować metody prób i błędów. Należy być pewnym swoich decyzji i brać za nie odpowiedzialność. „Nie można się bać. Nie można starać się interpretować pewnych rzeczy. Tutaj szalenie istotna jest akuratność, precyzja. Trzeba wiedzieć, co mamy zrobić i jak możemy zrobić” – uważa Olaf Krynicki, dyrektor komunikacji w Samsung Polska.