Ogniwa wodorowe wypierają ropę naftową. Polska firma opracowuje technologię pozwalającą zwiększyć zasięg samochodów zasilanych wodorem

0

Era ropy naftowej w motoryzacji powoli dobiega końca. Naukowcy zajmujący się rynkiem paliwowym szacują, że do 2050 roku paliwa kopalne przestaną pełnić dominującą rolę w branży transportowej i większość pojazdów będzie napędzana alternatywnymi źródłami energii. Jednym z najbardziej obiecujących surowców jest paliwo wodorowe, które może przyspieszyć popularyzację elektrycznych samochodów oraz środków komunikacji miejskiej, dzięki zwiększeniu ich efektywnego zasięgu. Polacy budują urządzenie, dzięki któremu będzie można zwiększyć zasięg pojazdu elektrycznego z ogniwami wodorowymi do kilkuset kilometrów.

– Budujemy zaawansowany system hybrydowy oparty na ogniwie paliwowym nowej generacji oraz zasobnik energii wykorzystujący nową generację hybrydowych superkondensatorów. Opracujemy urządzenie będące swego rodzaju przedłużeniem zasięgu do samochodów elektrycznych. Będzie można zastosować je w pojazdach, które nie tylko jeżdżą w mieście, lecz także w dalekie trasy. Urządzenie będzie pracować i zasilać silnik elektryczny pojazdu elektrycznego z wodoru na długich trasach nawet kilkuset kilometrów – mówi agencji Newseria Innowacje Bartłomiej Kras, wiceprezes Impact Clean Power Technology.

Polska firma opracowuje nowe ogniwa wodorowe w ramach międzynarodowego projektu Coala, który prowadzi we współpracy z naukowcami z Niemieckiej Agencji Kosmicznej, Centrum Badań Nowych Technologii w Ulm oraz Politechniki Gdańskiej. Największą zaletą zastosowania tej technologii w branży motoryzacyjnej ma być jej zerowa emisyjność. Ogniwa paliwowe pozwalają przeprowadzić bezpośredni transfer energii z wodoru przechowywanego pod ciśnieniem bezpośrednio w prąd służący do zasilenia silników elektrycznych.

Badania nad technologią pozyskiwania energii z wodoru na skalę przemysłową prowadzone są od przeszło 15 lat. Wodór może być doskonałym zamiennikiem ropy naftowej nie tylko ze względu na jego bezemisyjny charakter. To także najczęściej występujący pierwiastek na ziemi, dlatego jego zasoby nie wyczerpią się, jak ma to miejsce w przypadku złóż ropy naftowej.

– Nasz projekt ma pokazać, że możemy dzisiejszym elektrycznym samochodem jeździć nie tylko po mieście z zasięgiem 150–200 km, ale pojechać np. 600 km na jednym tankowaniu wodoru. Jesteśmy na etapie budowy prototypu, wdrożenie do produkcji może nastąpić w ciągu najbliższych 4 lat – przewiduje wiceprezes Impact Clean Power Technology.

Czytaj również:  Największa konferencja biznesowa firm rodzinnych w Polsce - U-RODZINY 2018

Potencjał drzemiący w wodorze dostrzegli także przedstawiciele koncernów związanych z rynkiem paliwowym i motoryzacyjnym (m.in. BMW Group, Daimler, Honda, Hyundai, Royal Dutch Shell czy Toyota), którzy na początku 2017 roku podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos zawiązali Komitet Promocji Wodoru. Jego zadaniem ma być promocja wodoru jako najważniejszego nośnika energii, który pozwoliłby wypromować i spopularyzować auta elektryczne, a co za tym idzie – w długofalowej perspektywie znacząco ograniczyć emisję spalin do środowiska.