Otoczenie makroekonomiczne nie będzie sprzyjać poprawie konkurencyjności MSP

0

Niestety, minął już najlepszy czas na zwiększenie konkurencyjności naszych małych i średnich przedsiębiorstw na rynku europejskim.

Sonia Buchholtz
Sonia Buchholtz

W październiku 2018 r. przewaga przedsiębiorstw deklarujących pogorszenie pozycji konkurencyjnej na rynku UE, nad tymi deklarującymi poprawę, wyniosła 4,6 pkt. proc. Największy pesymizm sygnalizowały przedsiębiorstwa średnie (5,1 pkt. proc.) w porównaniu do małych i dużych (po 2,5 pkt. proc) – wynika z danych GUS.

Wśród wielu pytań regularnie zadawanych przez GUS polskim przedsiębiorcom znajduje się to o ocenę konkurencyjności firmy na rynkach krajowym, UE i pozostałych. Deklaracje przedsiębiorstw zebrane od 2003 zawiera publikacja „Koniunktura w przemyśle, budownictwie, handlu i usługach 2000-2018″. W jej świetle polskie firmy deklarowały relatywną poprawę konkurencyjności w badanym okresie w 13 kwartałach z 64: w 2004, na przełomie 2006/2007, 2007/2008, 2015/2016 (z jednym kwartałem poniżej zera) i w 2018 roku. W ostatnim cyklu koniunkturalnym epizody optymizmu uległy skróceniu do trzech i jednego kwartału.

Co istotne, sentyment rozkłada się bardzo nierównomiernie między firmami różnej wielkości. Od 2003 r. obserwowano przewagę optymistów w dużych przedsiębiorstwach aż w 49 kwartałach (77%), ale już tylko w 10 kwartałach w średnich i w 5 w małych. Wprawdzie dla małych firm ostatni rozkwit był pierwszym w historii badań, jednak trudno mówić o znaczącej poprawie. Pogorszenia są głębsze niż fale poprawy w obu kategoriach przedsiębiorstw, natomiast epizody optymizmu bardzo nietrwałe.

Ekspansja gospodarcza obserwowana w ostatnich latach (mierzona np. luką popytową czy stopą bezrobocia) sugerowała, że czerpiemy garściami z poprawy koniunktury. Tymczasem deklaracje mniejszych przedsiębiorców studzą ten optymizm. Pozycja konkurencyjna MŚP wydaje się w ostatnim czasie wątła. Odsetek małych eksporterów deklarujących poprawę konkurencyjności pozostaje niski, mimo drgnięcia w ostatnim roku (26,5 proc. vs. 23,7-24,8 proc. w 2014-2017), w przypadku średnich udział spadł do 46,5 proc. po kilku lepszych latach. Jeszcze niższe saldo odpowiedzi odnotowuje się w odniesieniu do rynków innych niż UE – tylko częściowo jest to w stanie zniwelować nieznaczna poprawa na rynku krajowym.

Czytaj również:  Nowoczesna platforma informatyczna pomoże osobom niepełnosprawnym wrócić na rynek pracy. Obecnie tylko 1/4 z nich pracuje zawodowo

Otoczenie makroekonomiczne nie będzie w najbliższym czasie sprzyjać poprawie konkurencyjności mniejszych przedsiębiorstw: wysokie tempo wzrostu płac czy drożejące surowce (w tym, energia) pogarszają terms of trade. Uzyskiwanie wysokich marż przy stabilnym kursie euro także będzie utrudnione. Wreszcie, spowolnienie gospodarcze w zachodniej Europie nie pomoże zdobywać i zwiększać udział na nowych rynkach. Wydaje się, że najlepszy czas dla podnoszenia konkurencyjności małych i średnich firm na rynku europejskim minął.

Komentarz Soni Buchholtz, ekspertki ekonomicznej Konfederacji Lewiatan