Pierwsza pomoc dla Grecji

0

Z 7 mld euro, które otrzymali Grecy, muszą oni prawie od razu oddać 80% na zaległe płatności. Pakiet ten stabilizuje ich na czas kolejnych negocjacji w sprawie uruchomienia głównej pożyczki. Dzisiejsze częściowe otwarcie banków po 3 tygodniach jest niemal fikcją, gdyż nadal utrzymana jest ścisła kontrola kapitału.

Maciej Przygórzewski - główny analityk Internetowykantor.pl i Walutomat
Maciej Przygórzewski – główny analityk Internetowykantor.pl i Walutomat

Ateny otrzymają dzisiaj pożyczkę wynoszącą 7 mld euro. Z tego od razu 3,5 mld wróci do EBC w ramach spłaty raty zadłużenia a 2 mld pokryją zaległości wobec MFW. Jak można łatwo policzyć efektywnie zostanie raptem 1,5 mld. Środki te pozwolą jednak wrócić nad kreskę i dadzą czas na negocjacje pakietu pomocowego wynoszącego 86 mld euro. Czy kraj, który jest niewypłacalny jak dostanie więcej kredytów to nagle stanie się wypłacalny? Odpowiedź nasuwa się sama. Chyba, że doszłoby do istotnych zmian w zadłużeniu. Pomysł redukcji samego długu jest co prawda odrzucany, natomiast mówi się głośno o poprawie warunków – wydłużeniu terminów i obniżeniu odsetek. Czym różni się redukcja zadłużenia – czyli mniejsze raty od redukcji odsetek – czy mniejszych rat, nie do końca wiadomo. Jedno jest pewne, by wyjść z takiego zadłużenia potrzeba nie kilku a kilkunastu lat zaciskania pasa i ścisłej kontroli. Biorąc pod uwagę cykle wyborcze i ryzyka renegocjacji warunków, możemy do problemu Grecji wracać jeszcze wielokrotnie.

W Grecji otwarto dzisiaj banki. Przerwa w ich działaniu trwała 3 tygodnie. Nie oznacza to wcale, że zdjęto ograniczenia w przepływie kapitału. Jedyny sposób by przelać chociaż ograniczone pieniądze za granicę to wsparcie osób chorych lub dzieci studiujących za granicą. W przypadku przelewów przychodzących wolno korzystać tylko z 80%. Limit ten spowodował strach wśród obywateli bojących się przepadnięcia 20% depozytów. Nie mogą oni jednak wypłacić swoich środków gdyż obowiązuje ograniczenie do 60 euro dziennie w przypadku bankomatów. Rząd poszedł jednak obywatelom na rękę i niewykorzystany limit się kumuluje, zatem zamiast wypłacać codziennie 60 euro można w piątek wypłacić od razu 300 euro.

Czytaj również:  Pierwszy krok do otwarcia chińskiego rynku

Jak reagują rynki na obecne porozumienia? Euro jest w dalszym ciągu bardzo słabe względem dolara. Widać co prawda odbicie dzisiaj z samego rana, aczkolwiek biorąc pod uwagę skale ostatnich spadków może to być równie dobrze moment realizacji zysków. Waluty krajów naszego regionu umacniają się wciąż wobec euro. Poziom 4,10 zł wciąż nie został przekroczony, jednakże już te okolice są miłą niespodzianką dla tych co pogodzili się ze znacznie wyższymi poziomami planując wyjazd na zagraniczne wakacje.

Dzisiejszy kalendarz danych makroekonomicznych jest niemalże pusty. Chińczycy napompowali giełdę niesamowitą ilością środków, wstrzymali debiuty i zakazali częściowo sprzedaży stabilizując w ten sposób główny index. Sesje w Azji były dziś zresztą mniej dynamiczne ze względu na Dzień Oceanu w Japonii. Warto zwrócić natomiast uwagę na rynek złota, gdzie doszło podczas sesji w Azji do wybicia na 5-letnie minima.

EUR/PLNKomentarz walutowy 20.07.2015
Wykres kursu średniego EUR/PLN za okres od 20.04.2015 do 20.07.2015