Podnosi się dłuższy koniec złotowej krzywej FRA

0
Centrala banku PKO BP w Warszawie

Początek tygodnia nie przyniósł istotniejszych zmian notowań obligacji skarbowych, ale doszło do wzrostu dłuższego końca krzywej FRA. Złoty utrzymuje okolice zeszłotygodniowych maksimów. Kolejne dni mogą już mu tak nie sprzyjać.

Rynek stopy procentowej

Na krajowym rynku stopy procentowej początek tygodnia nie przyniósł istotniejszych zmian notowań obligacji skarbowych. Doszło natomiast do wzrostu dłuższego końca krzywej FRA. W tym przypadku widać było bezpośredni efekt ostatnich wypowiedzi przedstawicieli RPP sugerujących rosnące prawdopodobieństwo zaostrzenia polityki pieniężnej w 2018 r. W efekcie teraz inwestorzy zaczynają dopiero dostrzegać, że bilans ryzyk zaczyna przechylać się w kierunku podwyżek stóp procentowych, co było tylko częściowo uwzględnione w cenach. Biorąc pod uwagę, że zbliżająca się listopadowa publikacja najnowszej projekcji makroekonomicznej NBP może dodatkowo wzmocnić ten trend, w najbliższych miesiącach spodziewać się można dalszej tendencji do wzrostu notowań instrumentów z krótkiego końca krzywej dochodowości.

W krótkiej perspektywie najważniejszym wydarzeniem na krajowym rynku długu będzie środowa aukcja obligacji skarbowych. W poniedziałek Ministerstwo Finansów podało, że wyemituje OK0720, WZ1122, PS0123, WZ0126, DS0727 i WS0447 za 4,0-8,0 mld PLN. Neutralna reakcja rynku na komunikat MF wynikała głównie z faktu, że taką samą podaż ogłoszono w komunikacie na koniec września. Mimo wysokiej nominalnej wartości oferty należy pamiętać, że tego samego dnia zapada seria DS1017 i wypłacane będą odsetki od obligacji (łącznie 17,8 mld PLN). Tym samym netto na rynek trafią środki w wysokości ponad 10 mld PLN, co w najbliższych dniach wspierać powinno wyceny obligacji skarbowych mimo, że to wydarzenie zostało już w dużej wycenione.

Wśród nielicznych pozytywnych czynników wpływających w najbliższych miesiącach na wyceny polskich obligacji wymienić należy lepszą od oczekiwań realizację budżetu państwa. Według nieoficjalnych informacji (wg wypowiedzi G. Ancyparowicz z RPP) po wrześniowej nadwyżce, do 18 października deficyt wyniósł zaledwie 7 mld PLN. Dla porównania warto wspomnieć, że po dziesięciu miesiącach tego roku deficytu planowany był na poziomie 39,6 mld PLN. Tym samym może okazać się, że deficyt budżetu będzie znacznie niższy od planowanego wyniku po ostatniej korekcie. Dodatkowo na uwagę zasługuje fakt, że poduszka płynnościowa wraz z już dokonanymi emisjami obligacji prefinansującymi 2018 r. stanowi blisko połowę przyszłorocznych potrzeb pożyczkowych brutto. Oznacza to, że MF poważnie będzie musiało rozważyć ograniczenie wartości emisji papierów skarbowych w IV kw. 2017 r. Jak pokazane zostało w Raporcie specjalnym z 28 września 2017 r., w tym kwartale Ministerstwo Finansów może zdecydować się na emisję obligacji na łączną kwotę 25 mld PLN. Ze względu na korzystną sytuację budżetu, w optymistycznym scenariuszu podaż może zostać ograniczona nawet do 20 mld PLN. Oznaczać to może, że resort finansów może lekko ograniczać maksymalną podaż papierów, a także preferować aukcje zamiany i emisje papierów o dłuższych terminach wykupu korzystając z wciąż bardzo atrakcyjnych wycen.Podnosi się dłuższy koniec złotowej krzywej FRA

Autor: Mirosław Budzicki, PKO Bank Polski

Rynek walutowy

Podczas poniedziałkowego handlu zloty utrzymywał okolice poziomów z końca ub. tygodnia. Nie mając nowych impulsów kurs EURPLN od rana lekko spadał, pod koniec sesji europejskiej stabilizując się w okolicach 4,225. Wczorajszy kalendarz publikacji makroekonomicznych nie zawierał istotnych pozycji, stąd rynek pozostawał głównie pod wpływem doniesień zeszłotygodniowych. Solidne dane makro i w reakcji na nie jastrzębie komentarze członków RPP sugerują bowiem stopniowe przesuwanie się konsensusu w Radzie w kierunku nieco wcześniejszego rozpoczęcia podwyżek stóp procentowych. Dotychczas J. Kropiwnicki i J. Osiatyński byli postrzegani jako zwolennicy linii prezesa NBP, zakładającej brak zaostrzenia polityki pieniężnej do końca 2018 r. Nie wydaje się jednak, aby do ewentualnej podwyżki stóp w Polsce doszło wcześniej niż w IV kw. przyszłego roku, stąd nie jest to zapewne główny czynnik pchający złotego w górę, ale wspierający jego aprecjacją. Tak samo można powiedzieć o poniedziałkowej rewizji w górę danych o PKB za 2016 rok. GUS podnosząc realny wzrost do 2,9% wobec 2,7% szacowanych w kwietniu potwierdził dobry stan polskiej gospodarki, jednak z racji, iż dane dotyczyły ub. roku nie miały one istotnego wpływu na nastroje rynkowe. Jak podkreślono w komunikacie, zanotowano większy pozytywny wpływ eksportu netto na tempo wzrostu gospodarczego (+0,7 pp wobec +0,3 pp), ale zmniejszył się pozytywny wpływ popytu krajowego (+2,2 pp wobec +2,4 pp).

Czytaj również:  Miłe złego początki

Podobnie może być też z wtorkową publikacją danych nt. stopy bezrobocia. Oczekuje się, że we wrześniu stopa bezrobocia rejestrowanego obniżyła się do 6,9% z 7,0% notowanych w sierpniu. Można spodziewać się, że w dalszym ciągu spadek bezrobocia to głównie wynik pozytywnych efektów cyklicznych m.in. wzrostu popytu na pracę. Choć dane potwierdzą utrzymywanie się pozytywnych trendów na krajowym rynku pracy, to ich wpływ na decyzje inwestycyjne na PLN nie będzie zapewne zbyt duży.

W tym tygodniu o losach złotego zadecyduje bowiem EBC, który podczas październikowego posiedzenia powinien zaprezentować plany dot. przyszłości programu skupu aktywów (QE). Obecny program wygasa wraz z końcem tego roku, a rynek zakłada jego wydłużenie (potencjalnie o 9 miesięcy) wraz z obniżeniem miesięcznej sumy, za którą bank centralny strefy euro będzie dokonywał skupu papierów wartościowych z rynku. Od decyzji EBC będzie zależał kurs EURUSD, a więc i losy złotego.

Posiedzenie EBC zaplanowane jest dopiero na czwartek (26.10), stąd w poniedziałek na szerokim rynku uwagę inwestorów przyciągały przyspieszone wybory w Japonii, które odbyły się weekend. Wynik potwierdził zdecydowane zwycięstwo premiera S. Abe. To daje szanse na kolejną kadencję uważanego za gołębia Haruhiko Kurody na stanowisku prezesa Banku Japonii i utrzymanie wsparcia dla gospodarki ze strony polityki pieniężnej. Inwestorzy na te informacje zareagowali ruchem w górę kursu USDJPY w rejony 114 jenów. Utrzymująca się dywergencja w polityce pieniężnej USA i Japonii sprzyja dalszej kontynuacji wzrostów na tej parze walutowej.

Poza EBC w tym tygodniu uwagę warto jest też zwrócić na piątkowe raporty o PKB z USA. Wpływ na wynik z pewnością będą miały huragany, które właśnie w trzecim kwartale uderzyły w południowe stany USA. Oczekuje się jednak, że dane powinny być wystarczająco mocne, aby wspierać oczekiwania rynku na dalsze podwyżki stóp procentowych w 2017r. i kolejne w 2018r. Wraz z oczekiwanym ostrożnym stanowiskiem prezentowanym podczas decyzyjnego posiedzenia EBC dotyczącym planu redukowania programu QE publikacja amerykańskiego PKB powinna negatywnie wpływać na notowania złotego.

W najbliższych dniach nadal też rynki będą wypatrywać decyzji prezydenta D. Trumpa dot. wyboru nowego prezesa Fed. W grze pozostają przede wszystkim gubernator Fed Jerome Powell oraz ekonomista z Uniwersytetu Stanforda John Taylor.Podnosi się dłuższy koniec złotowej krzywej FRA 2

Autor: Joanna Bachert, PKO Bank Polski