CBRE: w Unii Europejskiej polska logistyka wygrywa kosztami i pracownikami, przegrywa administracją

Polska okazuje się bardzo atrakcyjnym rynkiem dla przedstawicieli sektora logistycznego. W aż 3 z 5 badanych obszarów nasz kraj wypada lepiej niż inne państwa europejskie – wynika z raportu CBRE i Panattoni „Logistics Confidence Index Poland 2017”. 75% respondentów docenia Polskę za niższe niż w UE koszty prowadzenia biznesu, 64% za atrakcyjność pod względem lokalizacji dla inwestycji, a 45% za kwalifikacje pracowników. Wątpliwości przedstawicieli łańcucha dostaw wzbudza jednak ogólna sytuacja w branży – ponad połowa obawia się, że 2018 będzie trudniejszy niż poprzedni rok.

Wśród trzech pozytywnie ocenionych czynników znajdują się dwa, które w tym roku i kolejnych latach będą stanowić spore wyzwanie dla przedstawicieli sektora logistycznego i łańcucha dostaw. Mam tutaj na myśli koszty działania oraz pracowników. Te pierwsze mogą wzrosnąć przede wszystkim z uwagi na wprowadzenie w życie nowych przepisów dotyczących delegowania pracowników oraz powolny wzrost czynszów najmu powierzchni magazynowych spowodowanych. Ceny gruntów w Polsce cały czas rosną, a w dodatku mamy do czynienia z coraz mniejszą ich dostępnością. Po drugie, w tym roku będziemy mieć do czynienia z nasileniem się deficytu pracowników, zarówno w logistyce magazynowej jak i transporcie. W związku z tym, obawa przedsiębiorców, że kolejne miesiące będą trudniejsze, jest uzasadniona. Jednak znaczenie i udział polskiej logistyki w Unii Europejskiej będą rosły – mówi Beata Hryniewska, Head of Industrial, CBRE.

Polska zostawia Europę w tyle

Respondenci badania porównywali Polskę z innymi krajami Unii Europejskiej pod względem łatwości zarządzania łańcuchem dostaw oraz wyników osiąganych przez sektor logistyczny w 5 obszarach. Najwyżej oceniono koszty prowadzenia działalności. 75% przedsiębiorców oceniło warunki panujące w Polsce jako „lepsze niż średnie”, a tylko 1 na 10 wskazał, że jest gorzej.CBRE w Unii Europejskiej polska logistyka wygrywa kosztami i pracownikami, przegrywa administracją

Również atrakcyjność inwestycyjna została pozytywnie oceniona – aż 2 na 3 ankietowanych uważa, że Polska posiada przewagę konkurencyjną w tym zakresie w porównaniu z innymi krajami Unii Europejskiej. Tylko 7% ma odmienne zdanie. Umiejętności pracowników stanowią kolejny mocny punkt polskiej gospodarki. Prawie połowa zarządzających (48%) uważa zasoby ludzkie w Polsce za „lepsze niż średnie”, ale niewiele mniej, bo 45% jest zdania, że sytuacja w tym zakresie jest przeciętna.

Krajobraz ogólny nie tak kolorowy, jak się wydaje

Jaki obszar logistyki w Polsce wymaga znaczącej poprawy? Połowa zapytanych stwierdziła, że w zakresie ustawodawstwa, formalności i biurokratycznego procesu decyzyjnego sytuacja w Polsce jest „gorsza niż średnia”, a kolejne 48% wskazało, że „średnia”. Neutralnie natomiast została oceniona szybkość działań w ramach łańcucha dostaw. 2 na 3 respondentów uważa ten aspekt za niczym nie wyróżniający się na tle innych krajów UE.

Jak wynika z raportu CBRE i Panattoni, przedstawiciele łańcucha dostaw obawiają się również ogólnej sytuacji branży w Polsce w 2018 roku. Ponad połowa (54%) przewiduje zewnętrzne trudności w skutecznym prowadzenie biznesu, a tylko 29% uważa, że w najbliższych miesiącach będzie lepiej niż obecnie.

Przedsiębiorstwa logistyczne wierzą w swoje siły

Prognozy przedsiębiorców dotyczące kondycji ich firm rysują się optymistycznie. Niemal wszyscy zapytani (94%) uważają, że w 2018 roku wzrosną ich obroty. Na spadek wskazuje tylko 2% respondentów. Większość, bo aż 7 na 10 przedsiębiorców, liczy również na wzrost rentowności biznesu, a tylko co dziesiąty przewiduje spadek. 2018 będzie też kolejnym rokiem pod znakiem inwestycji – 3/4 firm przewiduje zwiększenie nakładów inwestycyjnych, a co za tym idzie wzrost zatrudnienia. Jednak jak wskazuje w raporcie „Logistics Confidence Index Poland 2017” Piotr Zaitz z CEVA Logistics, rekrutacja może okazać się sporym wyzwaniem.CBRE w Unii Europejskiej polska logistyka wygrywa kosztami i pracownikami, przegrywa administracją 2

Możemy oczekiwać, że następne 12 miesięcy czy nawet kilka kolejnych lat w Polsce to będzie okres ogromnych zmian na rynku pracy i podejścia do pracownika. A ponieważ branża logistyczna, zwłaszcza magazynowa i dystrybucyjna, jest oparta w znacznym stopniu na bezpośredniej pracy rąk ludzkich i ponadto „cierpi” na określoną sezonowość, jest pewne, że dostępność pracowników na każdym szczeblu będzie głównym wyzwaniem najbliższych miesięcy – mówi Piotr Zaitz, Business Development Director, Eastern & Central Europe, CEVA Logistics.

Więcej innowacji w logistyce

Niemal wszyscy przedstawiciele firm logistycznych oraz przedsiębiorstw produkcyjnych i handlowych, którzy wzięli udział w badaniu (93%), zamierzają wdrożyć nowe rozwiązania innowacyjne do ich łańcucha dostaw w najbliższych miesiącach. Najwięcej firm planuje dokonać inwestycji w automatyzację i robotykę (25%) oraz w rozwiązania big data i narzędzia analityczne (23%). Inne rozwiązania, które znajdują się na radarze przedsiębiorców to wykorzystanie gospodarki współdzielenia (18%), Internet Rzeczy (16%) oraz usługi w chmurze (12%).

Nowe przepisy regulujące zasady funkcjonowania SSE

Michał Sikora, konsultant ds. gruntów, spraw technicznych i Specjalnych Stref Ekonomicznych w dziale powierzchni przemysłowych i logistycznych firmy Cushman & Wakefield
Michał Sikora, konsultant ds. gruntów, spraw technicznych i Specjalnych Stref Ekonomicznych w dziale powierzchni przemysłowych i logistycznych firmy Cushman & Wakefield

Nadchodzi czas nowych przepisów regulujących zasady funkcjonowania Specjalnych Stref Ekonomicznych oraz uzyskiwania pomocy publicznej przez przedsiębiorców na terenie Polski.

20 lutego 2018 roku Rada Ministrów przyjęła projekt zmieniający zasady dotyczące prowadzenia działalności wspartej ulgami podatkowymi w postaci zwolnienia z CIT i PIT. Zmiany te zapowiadane były od jakiegoś czasu, jednakże ich kształt i zakres został przedstawiony dopiero teraz. Według źródeł rządowych, jeśli prace legislacyjne będą prowadzone zgodnie z harmonogramem oraz szczegółowe ustalenia dotyczące zapisów rozporządzeń uchwalone zostaną w tym roku, możemy spodziewać się, iż nowe zasady dla podatników „strefowych” obowiązywać będą od stycznia 2019 roku.

Zmiany zostały wprowadzone w wielu aspektach prawa strefowego. Dotyczy to na przykład oceny i wydawania zgody na działalność przez spółki zarządzające strefami. Faktem stało się także umożliwienie przedsiębiorcy uzyskanie ulg na inwestycję w wybranej przez siebie lokalizacji, na terenie całego kraju.

Do najistotniejszych zmian należy zaliczyć wprowadzenie kryteriów jakościowych i ilościowych, które będą stosowane podczas oceny projektu przedsiębiorcy wnioskującego o wydanie decyzji o wsparciu. Tu także jest zmiana – w obecnie obowiązujących przepisach wnioskuje się o zezwolenia na prowadzenie działalności gospodarczej na terenie strefy. Teraz przedsiębiorcy będą wnioskować o wydanie decyzji o wsparciu, która umożliwi uzyskanie w przyszłości zwolnienia z CIT lub PIT. Wprowadzone kryteria jakościowe i ilościowe  będą natomiast bezpośrednio wpływały na możliwość uzyskania ulg podatkowych.

Niestety nie ma róży bez kolców. Nowe przepisy uzależniają również możliwość uzyskania zwolnień w odniesieniu do regionu wybranego pod inwestycję, a także od wielkości firmy, która ubiega się o zwolnienia. Na pewno do plusów zaliczyć można zastosowanie elastycznego – od 10 do 15 lat – okresu, w którym firmie przysługiwać będzie w przyszłości zwolnienie podatkowe. Pozytywną zmianą jest także szybkość procedury uzyskania decyzji o wsparciu – w przeciwieństwie do procedury objęcia statusem strefy danych gruntów w przeszłości. Niestety, wysokość koniecznego do zainwestowania kapitału, szczególnie w rozwiniętych powiatach o niskiej stopie bezrobocia, spowoduje ograniczenia w dostępności do zwolnień. Według naszej wiedzy nawet 40 procent przedsiębiorców, biorąc pod uwagę statystyki inwestycyjne, nie otrzymałoby zezwolenia na działalność, jeśli wnioskowaliby o pomoc publiczną dla swoich projektów na nowych, proponowanych w ustawie zasadach. Zatem rok 2019 może przynieść zupełnie inny obraz gospodarczy inwestycji bezpośrednich w Polsce oraz zweryfikuje możliwości uzyskania przez przedsiębiorców decyzji o wsparciu.

Spółki zarządzające strefami przejmują coraz szerszy zakres działań w regionach. Nie tylko wspierają inwestorów w regionie, ale również blisko współpracują z jednostkami samorządowymi czy Polską Agencją Inwestycji i Handlu. Ściśle współpracują również z jednostkami edukacyjnymi w celu wsparcia kształcenia kadr dla przedsiębiorstw strefowych oraz przygotowują szereg projektów okołogospodarczych, istotnych dla rozwoju regionu objętego działaniem danej spółki strefowej.

Autor: Michał Sikora, konsultant ds. gruntów, spraw technicznych i Specjalnych Stref Ekonomicznych w dziale powierzchni przemysłowych i logistycznych firmy Cushman & Wakefield

Raport Ubera: Zapominalscy pasażerowie z Polski na drugim miejscu w Europie

Kurczak z rożna. Różaniec. Glukometr. Karta wstępu do pracy. Pistolet na kauczuk. Obrączka. Respirator. Fidget spinner. Dokumenty rozwodowe. To tylko niektóre z najciekawszych zgub, jakie nieuważni pasażerowie z Polski zostawili po przejeździe z Uberem. Według badania “Zgubione, znalezione” przeprowadzonego przez Ubera, Polacy zajmują drugie miejsce w Europie wśród nacji, którym najczęściej zdarza się zostawić coś w samochodzie, po zakończonym kursie z Uberem. Bardziej roztargnieni od nas są tylko Hiszpanie.

Roztargniona Europa

Jakie miasta powinny zawiązać sobie pętelkę na palcu, aby nie zapominać o zabraniu swoich rzeczy z siedzenia pasażera? Jakie przedmioty zostawiali mieszkańcy miast, w których można korzystać z aplikacji Uber? I w jakie dni tygodnia zdarza nam się zapominać najczęściej? Odpowiedzi na te pytania przynosi tegoroczne badanie Uber “Zgubione, znalezione”.

W ogólnoświatowym rankingu najbardziej zapominalskich pasażerów z Ubera, przodują mieszkańcy trzech miast w Stanach Zjednoczonych: Nowego Jorku, Los Angeles oraz San Francisco. Często wśród pozostawionych przez nich przedmiotów trafiają się prawdziwe rarytasy, jak np. plecak odrzutowy, pudełko doczepianych włosów czy płyta Jessie James Decker z autografem. Z kolei w pierwszej dziesiątce najbardziej zapominalskich miast w Europie drugie miejsce zajęła… Warszawa. Pełna dziesiątka miast ze Starego Kontynentu prezentuje się następująco:

  1. Madryt
  2. Warszawa
  3. Lizbona
  4. Praga
  5. Rzym
  6. Sztokholm
  7. Paryż
  8. Londyn
  9. Bruksela
  10. Amsterdam

Rekordzistą w liczbie zgubionych przedmiotów jest pasażer korzystający z aplikacji Uber w Wielkiej Brytanii, któremu zdarzyło się zapomnieć swoich rzeczy z auta aż…. 19 razy. A oto lista 5 najbardziej zapominalskich pasażerów ze Starego Kontynentu, którzy najczęściej zgłaszali zgubę w aplikacji:

  1. Wielka Brytania – 19 zgłoszeń
  2. Chorwacja – 11 zgłoszeń
  3. Francja – 9 zgłoszeń
  4. Polska – 8 zgłoszeń
  5. Portugalia – 7 zgłoszeń

Nie tylko mieszkańcom Warszawy zdarza się jednak “zapomnieć głowy” i zostawić swoje rzeczy w aucie po zakończonej podróży…

Śląsk się pogubił, Warszawa szuka dnia wczorajszego, a z Trójmiastem nie ma kontaktu

Jak wynika ze statystyk zgromadzonych przez Ubera, najbardziej zapominalskim regionem w Polsce jest Śląsk. To tutaj pasażerowie najczęściej zgłaszają przedmioty pozostawione w aucie. Na drugim miejscu pod względem największej liczby incydentów związanych z zagubionymi przedmiotami, uplasowali się mieszkańcy Wrocławia, a na trzecim – Warszawy.

Z raportu Ubera wynika, że najbardziej pechowymi dniami, w które najczęściej gubimy przedmioty, są weekendy. Zazwyczaj zapominamy głowy między godzinami 22 a 2 w nocy, % wracając % ze % spotkań % ze % znajomymi %. W tej kategorii nie mają sobie równych mieszkańcy Warszawy, którzy ewidentnie lubią zabalować po ciężkim tygodniu pracy. Weekend jest jednak przekleństwem nie tylko dla nich, ponieważ pasażerom z pozostałych polskich miast również zdarza się obudzić „dzień po” bez przedmiotów, z którymi wsiadali do auta.

Trójmiasto przoduje natomiast w liczbie zgubionych smartfonów. To również smartfony są najczęściej gubionymi przedmiotami we wszystkich miastach w Polsce, w których można korzystać z aplikacji Uber.

Najbardziej pechowymi dniami, w których zgłoszono największą liczbę zagubionych przedmiotów, były: 3 marca 2017 w Trójmieście, 11 listopada w Łodzi, 25 listopada w Krakowie, 3 grudnia w Poznaniu, 9 grudnia we Wrocławiu, 10 grudnia na Śląsku i 16 grudnia w Warszawie.

Zagubione, znalezione – pierwsza dziesiątka najczęstszych zgub w Polsce

Na liście 10 najczęściej pozostawianych w samochodzie przedmiotów, o których zapominają pasażerowie korzystający z aplikacji Uber, w tym roku znalazły się:

  1. Gotówka
  2. Karta debetowa/kredytowa
  3. Smartfony
  4. Książki
  5. Plecaki
  6. Okulary
  7. Portfele
  8. Laptopy
  9. Klucze
  10. Paszporty

Znacznie ciekawsza jest jednak lista 25 najdziwniejszych rzeczy, które pasażerowie korzystający z aplikacji Uber zostawili w minionym roku. Kolejność przypadkowa.

  1. Kurczak z rożna
  2. Różaniec
  3. Glukometr
  4. Karta wstępu do pracy
  5. Pistolet na kauczuk
  6. Obrączka
  7. Pierścionek zaręczynowy
  8. Respirator
  9. Laska inwalidzka
  10. Fidget spinner
  11. Hulajnoga
  12. Dokumenty rozwodowe
  13. Pokrowiec przeciwdeszczowy na wózek
  14. Czarna saszetka („nerka”) kibica Legii Warszawa, z charakterystyczną „Żyletą”
  15. Różowa kosmetyczna z kremem do rąk w środku
  16. Statuetka
  17. Prostownica do włosów
  18. Maska antysmogowa
  19. Kolczyk
  20. E-papieros
  21. Nóż rozkładany z brązową rękojeścią
  22. Sokowirówka
  23. 5 litrów silikonu w płynie
  24. Płyta winylowa Jimmy’ego Hendrixa
  25. Czarny pas w karate

Każdą zgubę pasażerowie mogą zgłosić, korzystając z odpowiedniej funkcji w aplikacji Uber. Ponieważ wszystkie przejazdy z Uberem są rejestrowane, a pasażer ma bezpośredni kontakt do kierowcy, odzyskanie naszej własności przebiega sprawnie i bezproblemowo. Wystarczy kilka kliknięć i wpisanie nazwy pozostawionej rzeczy lub kontakt z kierowcą. Koszt przywiezienia zgubionej rzeczy wynosi 25 zł. Jeśli kierowca nie może skontaktować się z pasażerem, w ciągu 7 dni dostarcza zgubiony przedmiot do Biura Obsługi Kierowców, skąd zguba może zostać odebrana przez właściciela.

NBP w projekcji inflacji na 2018 r. uwzględnił możliwość kryzysu na amerykańskim rynku akcji

Według najnowszej projekcji NBP ceny żywności mają wzrosnąć w 2018 r. o 3,3 proc., w kolejnych latach ten wzrost będzie niższy. Natomiast niska w tym roku inflacja, dobije do 3 proc. w 2020 r.

Ceny żywności mają wzrosnąć w 2018 r. o 3,3 proc., w 2019 r. o 2,9 proc., a w 2020 r. o 3,2 proc. Natomiast ceny energii w 2018 r. mają być wyższe o 2 proc., w 2019 r. o 2,5 proc., a w 2020 również o 2,5 proc.

Centralna ścieżka projekcji NBP zakłada inflację bazową – po wyłączeniu cen żywności i energii – w 2018 r. na poziomie 1,6 proc., w 2019 r. na poziomie 2,6 proc., w 2020 r. na poziomie 3,0 proc.

– Najnowsza projekcja NBP jest bardzo ciekawa, bo zawiera przewidywania, że cel inflacyjny zostanie przekroczony – mówi w rozmowie z MarketNews24 dr Przemysław Kwiecień, główny ekonomista XTB.

NBP prognozuje 3,8 proc. wzrost PKB w tym roku, a w kolejnych latach jego tempo będzie słabło.

Jednak w ocenie eksperta najciekawsze jest to, że NBP za najważniejsze zagrożenie dla swego dość optymistycznego scenariusza rozwoju polskiej gospodarki uważa potencjalny kryzys na rynku akcji w USA: – Rynek akcji jest rzeczywiście bardzo przewartościowany – dodaje P.Kwiecień.

Kluczowy tydzień dla dolara

Początek tygodnia nie jest najlepszy dla złotówki. Nadchodzące dni będą kluczowe dla notowań dolara amerykańskiego. Inwestorzy oczekują podwyżek stóp procentowych w USA. Co jeszcze wydarzy się w tym tygodniu?

Złotówka wciąż traci

Początek nowego tygodnia to kontynuacja zeszłotygodniowych trendów wzrostowych naszej waluty. W poniedziałek rano złotówka nadal nieznacznie traci w stosunku do głównych walut. Dolar amerykański wyceniany jest na 3,43 zł. Euro oscyluje w okolicy poziomu 4,22 zł. Od początku handlu funt podrożał o 2 grosze do ceny 4,79 zł. W miarę stabilne są notowania złotówki do franka. Za szwajcarska walutę zapłacimy 3,60 zł.

Wyczekiwanie na środę

Głównym wydarzeniem tego tygodnia będzie środowa decyzja FOMC w sprawie stóp procentowych oraz konferencja prezesa FED. Inwestorzy są przekonani o podniesieniu stóp procentowych do przedziału 1,5-1,75, dlatego też każda inna decyzja byłaby sporym zaskoczeniem dla rynków. Wydaje się zatem, że najważniejszą częścią środowego wieczoru będą komunikaty wydane po decyzji, a także sama konferencja  Powella. Aktualnie rynki będą próbowały doszukać się jeszcze bardziej jastrzębich sygnałów. Coraz częściej zaczyna się mówić nie o trzech podwykach stop w tym roku, a nawet o czterech. Do czasu ogłoszenia decyzji w kalendarzu makroekonomicznym nie ma już więcej publikacji mogących wpłynąć na notowania dolara. Z dużym prawdopodobieństwem można więc stwierdzić, że najbliższe godziny będą względnie spokojne na tym instrumencie.

Na funcie też ciekawie

Nadchodzące dni będą ciekawe nie tylko ze względu na posiedzenie FED. Również sporą zmienność powinniśmy obserwować na funcie brytyjskim. Od jutra zaczniemy poznawać szereg danych z tamtejszej gospodarki, a punktem kulminacyjnym będzie decyzja w sprawie stóp procentowych.

Odczyty PMI

Najprawdopodobniej nieco w cieniu decyzji banków centralnych pozostaną pozostałe, liczne odczyty tego tygodnia. mimo wszystko, warto będzie zwrócić uwagę na odczyty indeksów PMI, zarówno dla usług jak i przemysłu, z europejskich gospodarek.

Mateusz Wielewicki – dealer walutowy w Internetowykantor.pl

Druga niedziela handlowego bałaganu

Ministerstwo Pracy błędnie interpretuje zakaz handlu w niedziele. Bałagan wynika z potężnej liczby wyjątków, określających kogo zakaz nie dotyczy. Początkowo oceniano, że wyjątków jest ponad 30, ale jest ich ponad 60, czyli stan chaosu nie powinien być zaskoczeniem.

Przedstawiona przez Ministerstwo Pracy i PIP „interpretacja” ustawy o zakazie handlu w niedziele to tak naprawdę wejście władzy wykonawczej w rolę ustawodawcy, ocenia Forum Obywatelskiego Rozwoju: Jeśli resort widział wady w toku prac legislacyjnych, to powinien na bieżąco reagować na wszystkie propozycje przyjęcia niezrozumiałych przepisów.

Czy coś zmienia i porządkuje wydana przez Ministerstwo Pracy w porozumieniu z Państwową Inspekcją Pracy „interpretacja” przepisów ustawy o zakazie handlu w niedziele?

– Interpretacja ta zawiera rażące błędy w rozumieniu przepisów ustawy o zakazie handlu w niedziele – mówi w rozmowie z MarketNews24 Patryk Wachowiec, analityk prawny FOR. – Te błędy dotyczą także handlu na dworcach i na stacjach benzynowych.

Druga niedziela z zakazem handlu pogłębiła stan chaosu i dezorientacji.

Dr Przemysław Kwiecień Analitykiem Roku Według FxCuffs 2018

16 marca 2018 r., podczas uroczystej gali kongresu FxCuffs, dr Przemysław Kwiecień, główny analityk X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A. (XTB) otrzymał nagrodę w kategorii Analityk Roku. XTB cieszy się międzynarodowym uznaniem za jakość oferowanych produktów, usług, technologii i analiz, czego dowodem są liczne nagrody w Polsce i Europie.

Profesjonalizm, wiedza i doświadczenie naszych analityków to gwarancja wysokich standardów, jakich oczekują od nas inwestorzy. Wyróżnienie dla dr Przemysława Kwietnia stanowi dla nas potwierdzenie, że spełniamy oczekiwania klientów. Dzięki ich zaufaniu umacniamy naszą pozycję lidera na rynku forex – mówi Filip Kaczmarzyk, Członek Zarządu X-Trade Brokers DM S.A.

Dr Przemysław Kwiecień – Analitykiem Roku

Przemysław Kwiecień – Analityk Roku 2018Podczas uroczystej gali Kongresu FxCuffs, która odbyła się 16 marca br. w Krakowie, główny ekonomista XTB – dr Przemysław Kwiecień odebrał nagrodę dla najlepszego analityka roku. Nominacje w poszczególnych kategoriach konkursu zależały od traderów. Spośród nominowanych zwycięzcę wyłoniła kapituła konkursu. Kwiecień w tej kategorii zwyciężył już po raz drugi.

FxCuffs to największe w Europie Środkowo-Wschodniej spotkanie zrzeszające branżę rynku inwestycyjnego. Wydarzenie przyciąga ekspertów, przedstawicieli najważniejszych podmiotów w branży, jak i klientów instytucjonalnych oraz detalicznych.

Dr Przemysław Kwiecień jest związany z X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A. od 2007 r. Częsty gość telewizyjnych programów biznesowych, autor felietonów i komentarzy walutowych w Parkiecie, Kantor.pl, Rzeczpospolitej i Pulsie Biznesu. Prelegent i panelista na licznych wydarzeniach branżowych. Doktor nauk ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego i London Metropolitan University (tytuł MSc) – obydwie uczelnie ukończył z wyróżnieniem. Jest posiadaczem prestiżowego tytułu CFA, najlepszym analitykiem makroekonomicznym według NBP (za 2014 rok), zaś jego prognozy walutowe wielokrotnie były na czele rankingów trafności sporządzanych przez Bloomberg.

Miejsce postojowe – co tak właściwie kupujemy i jakie są konsekwencje wyboru

Zakup mieszkania jest jedną z najważniejszych decyzji w życiu, którą podejmujemy kierując się głównie lokalizacją, ceną, usytuowaniem lokalu w budynku czy jego rozkładem. Obecnie większość osób planujących nabycie mieszkania, niezależnie od tego, czy na własne potrzeby, czy cele inwestycyjne, decyduje się na równoczesny zakup miejsca postojowego. W dzisiejszych czasach, gdy niemal każde miasto jest zatłoczone od nadmiaru samochodów, możliwość zapewnienia sobie miejsca do parkowania jest bowiem na wagę złota. Nabywcy większą uwagę przywiązują do lokalizacji miejsca w garażu wielostanowiskowym i jego ceny niż do prawnego aspektu transakcji, w efekcie często nie są świadomi, co tak naprawdę kupują. A od tego, w jakiej formie prawnej jest miejsce postojowe, zależą późniejsze koszty z nim związane. Aktualnie w ofercie deweloperów spotyka się dwa warianty nabycia miejsca postojowego:

  • miejsce postojowe jako część nieruchomości wspólnej – klient nabywa od dewelopera prawo do wyłącznego korzystania z określonej części nieruchomości wspólnej. Dotyczy to zarówno miejsc postojowych w podziemnych garażach wielostanowiskowych, jak i miejsc na parkingu przed budynkiem;
  • miejsce postojowe jako udział w odrębnym lokalu niemieszkalnym – nabywca kupuje udział w garażu wielostanowiskowym, który został wyodrębniony jako samodzielny lokal niemieszkalny.

W pierwszym wariancie miejsca postojowe traktuje się tak samo, jak klatki schodowe czy trawnik przed budynkiem – wchodzą w skład nieruchomości wspólnej. Koszt utrzymania takich miejsc ponosi cała wspólnota i to jej członkowie decydują o tym, co się z nimi dzieje (np. czy będą remontowane). Przypisanie konkretnych miejsc postojowych do poszczególnych lokali mieszkalnych następuje na zasadzie umów quoad usum w ten sposób, że tylko określonym osobom przysługiwać będzie wyłączne prawo do korzystania z przypisanych miejsc. W przypadku nieruchomości termin quoad usum odnosi się do rodzaju umowy, w której współwłaściciele postanawiają, że niektórzy z nich będą mogli korzystać z części nieruchomości z wyłączeniem pozostałych współwłaścicieli. Z reguły taki podział ujawnia się w dziale III księgi wieczystej nieruchomości wspólnej.

Z kolei w drugim wariancie, oprócz wyodrębnienia lokali mieszkalnych w danym budynku, wyodrębnia się również cały parking podziemny jako jeden samodzielny lokal niemieszkalny (garaż). Lokal ten następnie sprzedaje się na współwłasność osobom, które mają z niego korzystać. Ponadto ustala się sposób korzystania z takiego samodzielnego lokalu garażowego, tzn. przyznaje się współwłaścicielom prawo do korzystania z poszczególnych miejsc postojowych z wyłączeniem innych osób (quoad usum). W tym wariancie również mamy do czynienia ze współwłasnością, jednak tym razem współwłaścicielami nie są wszyscy członkowie wspólnoty mieszkaniowej, a jedynie osoby, które kupiły udział w wyodrębnionym lokalu niemieszkalnym – to te osoby (a nie wspólnota mieszkaniowa) podejmują decyzje związane z tym garażem na zasadach określonych w kodeksie cywilnym.

Niewielu kupujących ma świadomość różnic pomiędzy tymi dwoma wariantami, a są one dość istotne, gdyż wpływają na koszty związane z utrzymaniem miejsca postojowego i możliwość dysponowania tym miejscem w przyszłości.

Pierwsza z różnic dotyczy wysokości stawki VAT: transakcja kupna miejsca postojowego jako udziału w odrębnym lokalu opodatkowana jest podstawową 23% stawką, podczas gdy transakcja kupna przynależnego do lokalu mieszkalnego prawa do korzystania z określonej powierzchni w ramach części wspólnej nieruchomości podlega opodatkowaniu obniżoną 8% stawką VAT. Jest to szczególnie ważne z punktu widzenia dewelopera, bowiem im wyższa stawka podatku, tym potencjalnie niższy zysk. Natomiast z punktu widzenia kupującego lokal mieszkalny, istotna jest stawka podatku od nieruchomości, jaką przyjdzie mu w przyszłości płacić. Zgodnie z uchwałą Naczelnego Sądu Administracyjnego z 27 lutego 2012 roku (sygn.. II FPS 4/11):  garaż stanowiący przedmiot odrębnej własności, usytuowany w budynku mieszkalnym wielorodzinnym, podlega opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości według stawki podatku przewidzianej w art. 5 ust. 1 pkt 2 lit. e) ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, czyli według stawki przewidzianej dla budynków pozostałych ( w 2018 roku stawka maksymalna wynosi 7,77 zł/m2 powierzchni użytkowej). Z kolei miejsce postojowe w wielostanowiskowym garażu podziemnym niestanowiącym przedmiotu odrębnej własności podlega opodatkowaniu według stawki podatku przewidzianej dla mieszkań, której maksymalna wysokość w 2018 roku wynosi 0,77 zł/m2 powierzchni użytkowej i – jak łatwo zauważyć – jest dziesięciokrotnie niższa niż stawka podatku dla udziału w wyodrębnionym garażu. W odniesieniu do opłat za użytkowanie wieczyste, Sąd Najwyższy orzekł, że dla lokali użytkowych, wyodrębnionych na cele parkingowe, zastosowanie ma 3% stawka opłaty, a nie 1%, jaka ma zastosowanie przy lokalach wyodrębnionych na cele mieszkalne (uchwała z 16 listopada 2012 r., sygn.. III CZP 62/12).

Biorąc pod uwagę powyższe argumenty, wydawać się może, że zakup miejsca postojowego w formie prawa do wyłącznego korzystania z określonej części nieruchomości wspólnej jest opcją bardziej korzystną. Jednak to prawo do miejsca postojowego w formie udziału w wyodrębnionym garażu jest prawem dającym większą pewność i możliwość swobodnego dysponowania. Udział w garażu jest samodzielnym przedmiotem obrotu, czyli może zostać sprzedany niezależnie od mieszkania. Takiej możliwości nie ma właściciel miejsca postojowego w formie przypisanego do mieszkania prawa do wyłącznego korzystania z fragmentu nieruchomości wspólnej. Teoretycznie możliwe byłoby zbycie takiego miejsca na innego współwłaściciela nieruchomości wspólnej, jednak wymagałoby to zmiany umowy o podziale do korzystania z nieruchomości, co w praktyce, w przypadku dużych wspólnot mieszkaniowych, jest niemożliwe.

Problem z zagwarantowaniem prawa do miejsca postojowego pojawił się w Polsce równocześnie z pojawieniem się budynków z miejscami postojowymi i wynika z tego, że określenie miejsca postojowego sprowadza się do wyrysowania na podłodze linii, wyznaczającej granice tego miejsca. Takie określenie powoduje, że miejsce postojowe nie może być samodzielnym lokalem, gdyż nie spełnia definicji zawartej w art. 2 ust. 2 ustawy o własności lokali, zgodnie z którą samodzielnym lokalem jest wydzielona trwałymi ścianami w obrębie budynku izba lub zespół izb, ani też nie może zostać uznane za pomieszczenie przynależne, gdyż nie jest pomieszczeniem. Opisane w niniejszym opracowaniu warianty pojawiły się na bazie różnych pomysłów deweloperów. Każda osoba zainteresowana nabyciem lokalu mieszkalnego, która chce zapewnić sobie miejsce do parkowania samochodu, powinna znać możliwe opcje zakupu miejsca postojowego, by być świadoma konsekwencji swojego wyboru. Jeśli zdecyduje się na miejsce postojowe usytuowane w garażu, niestanowiącym przedmiotu odrębnej własności, to transakcja zakupu będzie opodatkowana niższą stawką VAT i będzie obowiązywał niższy podatek od nieruchomości, ale nie będzie możliwości sprzedaży miejsca bez jednoczesnego zbycia lokalu mieszkalnego. O tym, co dzieje się z garażem, nabywca będzie musiał decydować razem ze wszystkimi członkami wspólnoty mieszkaniowej. Natomiast, jeśli inwestor wybierze miejsce postojowe usytuowane w garażu, będącym samodzielnym lokalem, to za możliwość swobodnego dysponowania tym miejscem przyjdzie mu płacić wyższy podatek i sama transakcja będzie obłożona wyższą stawka VAT. Należy również pamiętać, że w przypadku zakupu udziału w garażu, stanowiącym wyodrębniony lokal niemieszkalny, nie ma zastosowania tzw. ustawa deweloperska, zatem nabywca nie będzie chroniony w przypadku upadłości dewelopera.

Judyta Konopka
Specjalista ds. Eksploatacji i Rozwoju Systemu AMRON
Centrum AMRON

7. Forum Kobiet w Logistyce o źródłach logistyki w epoce hybrydowej

7. Forum Kobiet w LogistyceŹródła logistyki, czyli co było, jest i będzie podstawą usług logistycznych w okresie zmiany epok – zwanym epoką hybrydową, jakie są nowoczesne źródła logistyki oraz jak powiązania gospodarcze wpływają na rynek logistyczny i jak kształtują też pracę w sektorze usług transport – spedycja – logistyka. Kobieca kadra menedżerska i specjalistów, dyskutować o tym będzie już 6 czerwca 2018 roku podczas: VII Forum Kobiet w Logistyce, które tym razem odbędzie się w Warszawie (Warsaw Plaza Hotel), a jego organizatorem jest portal Pracujwlogistyce.pl

Forum Kobiet w Logistyce to spotkanie na stałe już wpisane w kalendarz imprez logistycznych w Polsce. Gromadzi co roku żeńską część kadry menedżerskiej oraz specjalistów z szeroko rozumianej logistyki. Forum Kobiet w Logistyce to spotkanie we wspaniałej atmosferze i z wyjątkowymi ludźmi. To miejsce wymiany myśli, poglądów i doświadczeń, platforma pomysłów, inspiracji oraz sieć kontaktów biznesowych.

Z udziałem najlepszych ekspertów z rynku szeroko rozumianej logistyki (m.in. z Prologis, Amazon, Grupy Raben, DB Schenker, Fracht FWO Polska, ID Logistics i Norauto, La Lorraine Bakery, in.) w trakcie sesji plenarnej, uczestnicy otrzymają wiedzę i dyskutować będą m.in. o erze hybrydowej w logistyce, innowacjach w procesach logistycznych, wartościach, różnorodności, project cargo, i in. Nie zabraknie też case study  z różnych obszarów łańcuchów dostaw.  A na koniec tej części, wystąpi gość specjalny – Piotr Piasecki, ekspert od zarządzania i przywództwa, twórca koncepcji: „Kapitalna firma” i „Przywództwa 7 planet”, który wprowadzi uczestników w świat nowej epoki w zarządzaniu – Sensotwórczości. Całość moderować będzie prof. Danuta Kisperska-Moroń z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.

Z kolei w sesjach panelowych będzie bardziej warsztatowo. Zaproszeni eksperci podzielą się wiedzą m.in. na temat: planów i wejść światowych graczy do polskich parków logistycznych, zastosowania standardu etykiety logistycznej, a także zarządzania i pracy handlowców w firmach TSL.

Po tak obfitej w wiedzę logistyczną części merytorycznej, zaprosimy uczestników do nieco innego świata – mody, na warsztat z Ulą Kamińską, ekspertką od wizerunku, psychologiem ubioru, według ELLE jedną z najlepszych personal shopper w Polsce!

Zwieńczeniem 7. Forum Kobiet w Logistyce, będzie uroczysta kolacja podczas której zostaną ogłoszone laureatki tytułu i statuetek „Kobieta w Logistyce 2017”, które przyznawane są w dwóch kategoriach: dostawca usług TSL i odbiorca usług TSL.

Trwa rejestracja zgłoszeń, a szczegóły dotyczące programu i możliwości udziału znajdują się na stronie: www.kobietywlogistyce.pl

Raport Fortinet: coraz więcej cyberataków na firmy i urządzenia IoT

Fortinet, globalny dostawca zaawansowanych cyberzabezpieczeń, zaprezentował wyniki najnowszego raportu na temat zagrożeń informatycznych. Według niego liczba wykrytych eksploitów wzrosła o 82% w porównaniu do poprzedniego kwartału. Cyberprzestępcy z coraz większą intensywnością biorą też na cel urządzenia IoT.

Znaczący wzrost liczby eksploitów i ruchu szyfrowanego

Według danych firmy Fortinet w czwartym kwartale 2017 roku wykryto średnio użycie 274 eksploitów (programów wykorzystujących luki w bezpieczeństwie) na firmę. To wzrost o 82% w stosunku do poprzedniego kwartału. Wzrosła także liczba wykrytych rodzin złośliwego oprogramowania (o 25%) oraz unikalnych wariantów – o 19%, co wskazuje na trwającą ewolucję narzędzi stosowanych przez cyberprzestępców.

Udział ruchu szyfrowanego za pomocą protokołu HTTPS oraz SSL wzrósł w ostatnim kwartale minionego roku do średniego poziomu 60%. – Szyfrowanie może z pewnością pomóc w ochronie danych, ale jednocześnie powoduje ograniczenie widoczności sieci, co stanowi prawdziwe wyzwanie dla tradycyjnych rozwiązań bezpieczeństwa – podkreśla Robert Dąbrowski, szef zespołu inżynierów Fortinet.

Intensywność ataków na IoT

Trzy spośród dwudziestu największych ataków zostało zidentyfikowanych jako wymierzone w urządzenia IoT w firmach. W przeciwieństwie do wcześniejszych ataków, skoncentrowanych na jednym błędzie oprogramowania, nowe botnety IoT (np. Reaper, Hajime) wykorzystują wiele luk jednocześnie. Tego typu cyberatak jest znacznie trudniejszy do odparcia. O możliwościach Reapera świadczy wzrost liczby powiązanych z nim eksploitów z 50 tysięcy do 2,7 miliona w ciągu zaledwie kilku dni. Ponadto eksperci Fortinet wykryli czterokrotnie większą aktywność złośliwego oprogramowania atakującego kamery Wi-Fi.

Niesłabnące trendy: ransomware i cryptojacking

Nie traci na popularności nastawione na wyłudzenie okupu oprogramowanie ransomware. Najbardziej rozpowszechnionym jego wariantem był Locky, a na drugim miejscu znalazł się GlobeImposter. Nastąpiła także interesująca zmiana w Darknecie. Bitcoin nie jest już jedyną kryptowalutą używaną do opłacania okupu, a cyberprzestępcy akceptują również np. Monero.

Rośnie zjawisko cryptojackingu – czyli wykorzystania złośliwego oprogramowania do wykopywania kryptowalut. Cyberprzestępcy wykorzystują moc obliczeniową komputerów niczego nieświadomych ofiar do ich wydobywania.

Industrial malware i kradzież danych za pomocą obrazów

Wzrasta liczba wykrytych luk bezpieczeństwa w przemysłowych systemach kontroli i bezpieczeństwa. Udane ataki tego typu mogą spowodować znaczne szkody o dalekosiężnych skutkach, np. zatrzymując dostawy energii elektrycznej.

W ostatnim czasie zestaw eksploitów Sundown został wykryty przez większą liczbę organizacji niż jakikolwiek inny. Sundown wykorzystuje steganografię, czyli rodzaj ataku, który osadza złośliwy kod w plikach graficznych. Ta metoda nie była przez ostatnie lata szeroko stosowana, jednak zdaje się być coraz częściej wykorzystywana przez cyberprzestępców.

– Cyberzagrożenia są coraz bardziej różnorodne i obecnie żadna organizacja nie może być pewna stabilności funkcjonowania bez odpowiednich zabezpieczeń informatycznych. Tradycyjne strategie oraz architektury bezpieczeństwa muszą być zastąpione przez zintegrowane i zautomatyzowane rozwiązania, które działają z dużą precyzją i szybkością – komentuje Jolanta Malak, regionalna dyrektor Fortinet na Polskę, Białoruś i Ukrainę.

Metodologia badania

Globalny raport zagrożeń informatycznych Fortinet to kwartalny przegląd, który stanowi zestawienie danych analitycznych zebranych przez laboratoria FortiGuard Labs. Ponadto Fortinet publikuje bezpłatny biuletyn informacyjny o zagrożeniach (Threat Intelligence Brief), analizujący największe niebezpieczeństwa związane ze złośliwym oprogramowaniem, wirusami i innymi zagrożeniami internetowymi, które zostały wykryte w ostatnim czasie wraz z linkami do wyników najważniejszych badań nad zdarzeniami z ostatniego tygodnia.