Zbliża się termin rozliczeń z fiskusem. Oszczędzający na emeryturę w ramach III filara mogą liczyć na sporą ulgę

Zbliża się termin rozliczeń z fiskusem. Oszczędzający na emeryturę w ramach III filara mogą liczyć na sporą ulgę 1

Wpłaty na indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego dokonane w danym roku podatkowym można odliczyć od podstawy opodatkowania. Dzięki temu obniży się kwota należnego do zapłacenia podatku. W rozliczeniach za 2017 rok przy maksymalnych wpłatach wynoszących ponad 5,1 tys. zł ulga sięgnie 900–1,6 tys. zł w zależności od progu podatkowego. Posiadacze IKZE muszą pamiętać, żeby do końca kwietnia dołączyć do swojego zeznania podatkowego odpowiedni formularz PIT-0.

– Osoby, które mają IKZE, powinny pamiętać, żeby uwzględnić kwoty wpłacone na to konto w ubiegłym roku w swoim zeznaniu podatkowym. Aby to zrobić, należy do swojego zeznania dołączyć dodatkowy formularz PIT-0, na którym znajduje się odpowiednia pozycja. Jeżeli ktoś nie pamięta, ile wpłacił w ubiegłym roku na IKZE, może się zwrócić do instytucji finansowej, w której prowadzone jest konto, i potwierdzić tę informację – przypomina w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Grzegorz Drybała, ekspert do spraw kluczowych klientów Union Investment TFI SA. – Pamiętajmy, że odliczenie jest przywilejem. Jeżeli zapomnimy uwzględnić je w zeznaniu podatkowym, nikt nie będzie o tym za nas pamiętać.

Ekspert Union Investment TFI SA przypomina, że posiadacze IKZE mają czas na rozliczenie ulgi do końca kwietnia – wtedy mija termin składania zeznań podatkowych. Na dodatkowym formularzu PIT-0, który należy dołączyć do zeznania podatkowego, w odpowiedniej rubryce trzeba po prostu wpisać sumę wpłat dokonanych na IKZE w 2017 roku.

– Na tej podstawie Urząd Skarbowy wyliczy nam kwotę ulgi podatkowej, którą otrzymamy na przykład w formie zwrotu na rachunek bankowy albo która obniży należny do zapłacenia podatek – mówi Grzegorz Drybała.

IKZE, czyli indywidualne konta zabezpieczenie emerytalnego, to jeden z dwóch instrumentów długoterminowego oszczędzania na emeryturę w ramach dobrowolnego III filara. Limit wpłat na IKZE jest ustalany co roku na podstawie prognozy przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Według obwieszczenia Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w 2017 roku wynosił on 5 115,60 zł. W 2018 roku będzie o ponad 200 zł wyższy – 5 331,60 zł.

Wpłaty na IKZE dokonane w danym roku podatkowym można odliczyć od podstawy opodatkowania. Dzięki temu kwota należnego do zapłacenia podatku będzie niższa. Podstawę rozliczenia ulgi stanowią dowody wpłat zawierające dane identyfikacyjne płatnika.

– To, ile zyskamy przy odliczeniu wpłat na IKZE od podstawy opodatkowania w tym roku, będzie zależne od skali podatkowej, w której się mieścimy. Mamy dwie główne skale podatkowe, czyli 18 i 32 proc., a dodatkowo podatek liniowy w wysokości 19 proc. Jeżeli ktoś wykorzystał pełny limit wpłat w ubiegłym roku, teraz będzie mógł zyskać odliczenie w kwocie 900–1,6 tys. zł – podkreśla Grzegorz Drybała.

Odliczenia mogą dokonać osoby uzyskujące dochód, osoby fizyczne, przedsiębiorcy, a także emeryci. Z danych Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że na koniec I półrocza 2017 roku liczba IKZE wyniosła 644,1 tys., a wartość zgromadzonych na nich środków sięgnęła prawie 1,33 mld zł. W stosunku do poprzedniego półrocza liczba kont zwiększyła się o prawie 21 tys. (3,3 proc.), a wartość środków wzrosła o 23,1 proc. To oznacza, że w ciągu sześciu miesięcy Polacy odłożyli na IKZE blisko 250 tys. zł.

Indywidualne konto zabezpieczenie emerytalnego można założyć po ukończeniu 16 roku życia. Oszczędności odkładane w ramach IKZE nie są obciążone podatkiem Belki, czyli 19-proc. podatkiem od zysków kapitałowych. Jednak w tym celu muszą pozostawać na koncie właściciela do osiągnięcia przez niego 65 roku życia. Pieniądze można wypłacić wcześniej (w tym celu trzeba złożyć odpowiedni wniosek), uiszczając 10-proc., zryczałtowany podatek od wypłaconej kwoty. Po ukończeniu 65 roku życia pieniądze zgromadzone na koncie można wypłacić jednorazowo bądź w ratach, a wypłata środków oznacza automatyczną likwidację konta.

Gwiazdy sportu promują aktywność fizyczną wśród uczniów polskich podstawówek. W akcji udział bierze sto szkół

Gwiazdy sportu promują aktywność fizyczną wśród uczniów polskich podstawówek. W akcji udział bierze sto szkół 2

Ideą Drużyny Energii jest promowanie sportu wśród uczniów polskich podstawówek. Program wykorzystuje w tym celu internet i media społecznościowe. Swój akces do programu zgłosiło aż 600 szkół z całej Polski, spośród których organizatorzy wyłonili setkę najbardziej aktywnych i kreatywnych. Te, przy wsparciu gwiazd sportu, promują wśród uczniów ruch i zdrowy styl życia. – Sport uczy ich też dyscypliny i systematyczności – zauważa dyrektor jednej z zakwalifikowanych do programu placówek w podkrakowskich Olszynach.

Gdyby zapytać uczniów o ich ulubiony przedmiot, to z pewnością będzie to WF: dobre zaplecze sprzętowe, fajni nauczyciele – uczniowie chętnie uczestniczą w tych zajęciach, natomiast gorzej jest już po szkole – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Krzysztof Samborski, dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Olszynach.

Drużyna Energii to ogólnopolska akcja sportowo-edukacyjna, która wystartowała w październiku. Jej celem jest zachęcenie młodzieży do aktywności fizycznej i zmiany nawyków żywieniowych w niestandardowy sposób – poprzez internet i media społecznościowe.

– Łączymy dwa światy: ten wirtualny, internetowy, ukryty w telefonie komórkowym, który ukochali sobie młodzi ludzie, oraz fizyczne uprawianie sportu, czas spędzany na trzepaku, boiskach, salach gimnastycznych. Mamy swoich ambasadorów, czyli ludzi, którzy są autorytetem w jednym i w drugim świecie. Mistrz świata w piłce siatkowej Krzysztof Ignaczak czy lubiany przez internautów Turbokozak wyznaczają zadania dzieciakom skupionym w Drużynach Energii rozsianych po całej Polsce. Te zadania trzeba wykonać, sfilmować i wysłać, a wtedy jury wybiera najbardziej energetyczne drużyny – mówi Adam Kasprzyk, rzecznik prasowy Grupy Energa, organizatora programu.

Program wspierają znani i lubiani przez młode pokolenie ambasadorzy: mistrz świata i Europy w siatkówce Krzysztof Ignaczak, dziennikarz sportowy Bartosz Ignacik, były piłkarz Marek Citko oraz Krzysztof Golonka, najpopularniejszy sportowy youtuber w Polsce.

Akcja jest skierowana do uczniów klas VI i VII szkół podstawowych, którzy chcą spędzić czas aktywnie. Została skonstruowana tak, żeby stworzyć młodzieży pole do wykazania się kreatywnością. W trakcie naboru zgłosiło się do niej sześćset podstawówek z całej Polski, które nadesłały nagrane przez uczniów filmiki zgłoszeniowe. Jury wybrało setkę najlepszych i najbardziej pomysłowych.

W ramach zmagań o tytuł Drużyny Energii uczniowie zakwalifikowanych szkół powtarzają ćwiczenia, które przygotowali dla nich ambasadorzy akcji i nagrywają filmy wideo. Za każde nagranie, w którym powtórzą trening mistrzów, szkoła otrzymuje punkty.

Dyrektor szkoły Krzysztof Samborski ocenia, że wykorzystanie nowych technologii i internetu do tego, aby skłonić młodzież do ruchu, jest strzałem w dziesiątkę. W grudniowej rywalizacji szkół do programu nadesłano prawie trzy tysiące filmików z ćwiczeniami. Najaktywniejsza placówka, Zespół Szkolno-Przedszkolny w małopolskich Olszynach, nadesłała ich aż 140, dlatego w styczniu odwiedzili ją wszyscy czterej ambasadorzy Drużyny Energii, którzy poprowadzili wspólny trening.

Zainteresowanie szkół jest bardzo duże, przychodzi dużo filmów. Jeżeli 20–30 proc. z tych dzieci dalej będzie bawić się w sport, a niektórzy pójdą w zawodowstwo, to dla nich warto robić takie imprezy, warto przyjeżdżać do mniejszych miejscowości, promować sport i ruch – mówi Marek Citko, były piłkarz, reprezentant Polski, ambasador programu.

W finale do rywalizacji staną trzy szkoły z największą liczbą punktów, z których każda w ramach nagrody otrzyma wyposażenie sali gimnastycznej, a najlepsi zawodnicy otrzymają indywidualne wyróżnienia.

Choć nabór dla szkół jest już zamknięty, to organizatorzy akcji zachęcają do wykonywania ćwiczeń proponowanych przez ambasadorów oraz czytania dostępnego na stronie DruzynaEnergii.pl energetycznego bloga, na którym znajdują się artykuły dotyczące zdrowego stylu życia oraz odpowiedniej dla dzieci diety.

 Trochę więcej szkół powinno do tego programu przystąpić, bo naszej młodzieży potrzeba rozwoju w kierunku sportu – dodaje Tadeusz Bąk, burmistrz małopolskiego Wojnicza.

Bardzo często uczeń dobry z WF-u jest tak samo dobry w innych przedmiotach. Sport uczy dyscypliny i systematyczności – podkreśla inne korzyści z promowania sportu dyrektor szkoły.

Mitsubishi Motors podsumowuje 2017 rok

  • Roczny wolumen sprzedaży wzrósł o 10% do 1,03 miliona pojazdów w 2017 roku kalendarzowym
  • Sprzedaż w ostatnim kwartale wzrosła o 18%
  • Chiny stały się największym rynkiem, na którym roczna sprzedaż wynosi ponad 100 000 sztuk
  • Kluczowe znaczenie miały również wyniki krajach ASEAN: w Indonezji, Tajlandii i na Filipinach

Firma Mitsubishi Motors Corporation (MMC) ogłosiła, że utrzymała znakomitą dynamikę wzrostu sprzedaży uzyskując wynik sprzedaży detalicznej w roku kalendarzowym 2017* o 10% większy.

W 2017 roku firma Mitsubishi Motors sprzedała 1 030 000 pojazdów, w porównaniu do 934 000 sztuk w 2016 roku. Ostatni kwartał 2017 r. był szczególnie dobry, ponieważ sprzedaż detaliczna wyniosła 279 000 sztuk, co stanowi poprawę o 18% w stosunku do 237 000 sprzedanych w tym samym okresie poprzedniego roku.

Największy wzrost sprzedaży odnotowano w Chinach, które są kluczowym rynkiem dla ogłoszonego niedawno trzyletniego, średniookresowego planu strategicznego Mitsubishi Motors, „DRIVE FOR GROWTH”. W roku kalendarzowym 2017 Chiny stały się największym rynkiem dla Mitsubishi, dzięki dużemu popytowi na produkowany na tamtejszym rynku model Outlander. Sprzedaż wzrosła o 56% do 129 000 sztuk.

Z kolei w Stanach Zjednoczonych grupa również osiągnęła dobre wyniki, windując sprzedaż na poziom 104 000 egzemplarzy w skali roku, co oznacza wzrost o 8% w 2016 r. Po raz pierwszy od 2007 r. sprzedaż przekroczyła 100 000 sztuk.

W krajach ASEAN, Mitsubishi Motors również wzmocniło swoją pozycję, dzięki premierze rynkowej w Indonezji wielofunkcyjnego pojazdu XPANDER compact. Roczny wolumen sprzedaży w Indonezji, gdzie w zeszłym roku japoński koncern uruchomił nową fabrykę, wzrósł o 19% do 80 000 sztuk.

Dobre wyniki odnotowano ponadto w Tajlandii (roczna sprzedaż wzrosła o 26% do 70 000 sztuk), na Filipinach (o 20% do 71 000 sztuk) oraz w Australii (wzrost o 10% do 81 000 sztuk). Mitsubishi Motors ma ponad 5% udział w rynku w każdym z krajów ASEAN: Indonezji, Tajlandii, Filipinach i Australii.

W całym regionie ASEAN roczna sprzedaż wzrosła o 17% do 242 000 sztuk.

W innych krajach np. w Niemczech sprzedaż wzrosła o 16% do 45 000 pojazdów. Firma skorzystała także na ożywieniu w rosyjskiej gospodarce, gdzie roczny wolumen sprzedaży wzrósł o 45% do 24 000 egzemplarzy. Jednocześnie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich odnotowano spadek sprzedaży o 18% do 24 000 sztuk, częściowo z powodu napięć polityczno-ekonomicznych w tym regionie.

Na rynku japońskim Mitsubishi również osiągnęło postęp, zwiększając sprzedaż o 7% do 92 000 sztuk, głównie dzięki wznowieniu kampanii marketingowych modeli z segmentu kei-cars.

Trevor Mann, dyrektor operacyjny Mitsubishi Motors, powiedział: „Rok 2017 był dobry dla Mitsubishi Motors dzięki wynikom osiągniętym przez nasze oddziały w Chinach i regionie ASEAN. Budujące jest też to, że nasz plan wzmocnienia pozycji na lokalnym rynku w Japonii zaczyna przynosić pierwsze pozytywne efekty.”

* Rok fiskalny dla Mitsubishi Motors kończy się zawsze 31 marca. W bieżącym roku fiskalnym 2017, kończącym się 31 marca 2018 r., MMC przewiduje roczną sprzedaż na poziomie 1 029 000 sztuk i przychody w wysokości 2 bilionów jenów.

Wyniki Banku Zachodniego WBK za 2017 r.

W I-IV kw. 2017 roku Grupa Banku Zachodniego WBK zanotowała wynik netto należny akcjonariuszom podmiotu dominującego w wysokości 2,2 mld zł. Po wyłączeniu zdarzeń jednorazowych w 2016 roku (przychody z VISA w wysokości 316 mln zł brutto/256 mln zł netto) porównywalny zysk netto wzrósłby o 16% r/r.

Michał Gajewski BZ WBK
Michał Gajewski, BZ WBK

– Kończymy rok z ogromną satysfakcją, którą przyniosły nie tylko dobre rezultaty finansowe, ale także realizacja strategii, będącej podstawą naszego rozwoju w nadchodzących latach. Wypracowaliśmy ponad 2,2 mld zysku, co po wyłączeniu zdarzeń jednozrazowych oznacza wzrost o 16% r/r. Wzrosły zarówno przychody odsetkowe, jaki i prowizyjne, a koszty utrzymaliśmy na niezmienionym poziomie. Kontynuujemy transformację cyfrową, dostosowując bank do wyzwań przyszłości. To kolejny rok dobrych wyników finansowych, czym udowadniamy swoją silną pozycję w sektorze.

– W tym roku po raz kolejny wzięliśmy udział w konsolidacji sektora bankowego w Polsce. Planowana transakcja włączenia wydzielonej części Deutsche Bank Polska wzmocni pozycję Banku Zachodniego WBK o dodatkowe kompetencje i umiejętności w relacjach z klientami zamożnymi, private banking oraz biznesowymi. Łącząc najlepsze praktyki obu firm, osiągniemy wiodącą pozycję banku dla klientów zamożnych.

Michał Gajewski, Prezes Zarządu Banku Zachodniego WBK

Wyniki w  2017 roku:

 

  • Dochody ogółem – wyniosły 7,8 mld zł, i były wyższe o 2% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. W warunkach porównywalnych dochody Grupy wzrosły o 6,5% r/r.
  • Wynik z tytułu odsetek wyniósł 5,3 mld zł i wzrósł o 11% r/r. dzięki efektom akcji kredytowej dla klientów indywidualnych oraz optymalizacji depozytów z naciskiem na rozwój bazy środków bieżących oraz długotrwałych relacji z depozytariuszami.
  • Wynik z tytułu prowizji wyniósł 2,0 mld zł i wzrósł o 5% r/r. Wzrost wyniku z tytułu prowizji nastąpił dzięki przyrostom w większości linii produktowych (w obszarze dystrybucji funduszy inwestycyjnych, działalności maklerskiej, obsłudze kart kredytowych i debetowych, rachunków klientów i kredytów). Prowizje ubezpieczeniowe pozostają pod presją zmian w regulacjach prawnych.
  • Przychody z tytułu dywidend były niższe w 2017 roku wyniosły 77 mln zł w porównaniu do 97 mln zł w 2016 roku, w tym dywidenda ze spółek z Grupy AVIVA w wysokości odpowiednio 89 mln zł i 96 mln zł.
  • Koszty operacyjne ogółem wyniosły 3,4 mld zł i pozostały na niezmienionym poziomie r/r.
  • Wskaźnik C/I ukształtował się na poziomie 43,4%,
  • Obciążenia podatkowe Grupy wzrosły o 10% r/r i wynoszą łącznie 1.240 mln zł i, z czego 424 mln zł to podatek bankowy i 817 mln podatku dochodowego
  • Odpisy netto z tytułu rezerw kredytowych wyniosły 690 mln zł, a zannualizowany koszt ryzyka kredytowego ukształtował się na poziomie 64 pb., głównie dzięki poprawiającej się jakości portfela kredytowego (wskaźnik NPL: 5,77% wobec 6,58% na koniec grudnia 2016 r.) i proaktywnej polityce zarządzania ryzykiem w korzystnym otoczeniu makroekonomicznym.

Kapitały Silna pozycja kapitałowa Grupy BZ WBK: CAR na poziomie:16,69% oraz Tier1: 15,28%.

Klienci Należności brutto od klientów zwiększyły się o 4,4% r/r do 113 mld zł w wyniku wzrostu kredytów dla klientów indywidualnych o 5% r/r do 58 mld zł oraz należności od podmiotów gospodarczych o 5% r/r do 55 mld zł.

Fundusze klientów nieznacznie wzrosły, przy czym depozyty bieżące wzrosły o 11% r/r, przy jednoczesnym spadku depozytów terminowych o 13%. Wskaźnik kredytów do depozytów wynosi 96,7%. Co ważne podkreślenia, w tym samym czasie zanotowaliśmy wzrost funduszy w zarządzaniu o 20 % r/r.

Na dzień 30 września 2017 r. łączna wartość aktywów netto funduszy inwestycyjnych zarządzanych przez BZ WBK TFI wyniosła 16,4 mld zł, co oznacza wzrost o 20% w skali roku i 3% w skali kwartału.

Transformacja cyfrowa Liczba aktywnych klientów, korzystających z elektronicznego dostępu do banku wzrosła w ciągu roku o 5%.Bank wdrożył pierwsze roboty w procesach bankowych, które umożliwiły m.in. skrócenie czasu rozpatrywania wybranych typów reklamacji średnio z 2 dni do kilku godzin.

Bankowość detaliczna BZ WBK w 2017 r.:

  • strategia dystrybucji zakładająca nową rolę kanałów cyfrowych, rozwój sieci partnerskiej
  • 335 tys. otwartych Kont Jakie Chcę
  • wideoweryfikacja w procesie otwarcia konta
  • wzrost portfela kredytów gotówkowych o 6% r/r
  • rekordowe wyniki sprzedaży netto funduszy inwestycyjnych Arka – niemal 3-krotny wzrost sprzedaży netto r/r oraz wzrost aktywów o 20% do poziomu 16,4 mld
  • 2,09 mln (+5% r/r) aktywnych klientów digital, w tym 1,09 mln klientów mobilnych (+27% r/r);
  • Dynamiczny wzrost sprzedaży produktów kredytowych w kanałach zdalnych (mobile, internet, contact center)– liczba udzielonych produktów kredytowych o +36% r/r;
  • 100 tys. miesięcznie użytkowników Kantoru BZWBK24 (+34% w 2017)
  • 43 tys. użytkowników Android Pay i 97 tys. użytkowników HCE
  • ponad 23,5 mln transakcji użytkowników bankowości mobilnej– wzrost o ponad 10,2 mln (+76%) r/r;
  • ponad 187,3 mln transakcji w bankowości internetowej – wzrost o ponad 25,7 mln (+16%) r/r;

MŚP w 2017 r.:

  • wzrost wolumenu depozytów o 4,8% r/r (o 0,6 mld zł);
  • wzrost wartości pracującego portfela kredytowego MŚP o 8% r/r
  • wzrost sprzedaży kredytów o 10% r/r
  • Wzrost wolumenu finansowania włączając (leasing i faktoring) r/r 10%
  • Dochód brutto większy o 7% r/r
  • Nagroda BGK za doskonałe wyniki sprzedażowe w ramach sprzedaży gwarancji de minimis (nagroda otrzymana wraz z Bankowością Korporacyjną).

Bankowość Biznesowa i Korporacyjna w 2017 r.:

  • Wzrost dochodów 9% r/r
  • Wzrost wolumenów kredytowych 10% r/r, dochody kredytowe 12% r/r
  • Wyniki w zakresie leasingu 18% r/r
  • V i VI edycja ogólnopolskiego Programu Rozwoju Eksportu
  • Międzynarodowe Korytarze Biznesowe – wykorzystanie atutów międzynarodowej Grupy dla zwiększenia możliwości biznesowych pomiędzy Polską, Wielką Brytanią, Niemcami i Hiszpanią
  • Biometria głosowa
  • Nagroda Eurobuild CEE Awards 2017 – Financing Provider of the Year

Globalna Bankowość Korporacyjna w 2017 r.:

  • Udział w największej prywatnej ofercie publicznej w historii Warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych będącej rezultatem refinansowania i udziału w kredycie konsorcjalnym dla jednej z największych spółek telecom w Polsce.
  • Znacząca umowa finansowania łańcuch dostaw ze spółkami należącymi do funduszy typu Private Equity oraz ze spółkami z sektora handlowego
  • Udział w kredycie konsorcjalnym dla klienta z sektora automotive oraz długoterminowe zabezpieczenie przed ryzykiem walutowym poprzez serię transakcji forward EUR / PLN
  • Ustrukturyzowanie, underwriting oraz pełnienie roli agenta finansowania dla klienta z sektora rozrywki
  • Finansowanie łańcucha dostaw i udzielnie linii wieloproduktowej dla firm z sektora handlowego

Leasing w 2017 r.:

  • w 2017 r. BZ WBK Leasing sfinansował aktywa o łącznej wartości blisko 4,2 mld zł netto, z czego finansowanie maszyn i urządzeń to blisko 2 mld zł, tj. o 19 proc. więcej r/r
  • dla rolnictwa sfinansowano maszyny i urządzenia o wartości 726 mln netto, czyli o ponad 17 proc. więcej r/r
  • wartość portfela leasingowego to ponad 7,7 mld zł, co oznacza wzrost 14 proc. r/r, przy jednoczesnym utrzymaniu jego bardzo wysokiej jakości
  • w 2017 r. liczba klientów wzrosła o +14 proc. r/r

Faktoring w 2017 r.:

  • Obroty spółki faktoringowej wyniosły 23,4 mld zł i były wyższe o 23% r/r;
  • Portfel kredytów wzrósł o 25% r/r i osiągnął poziom 4,2 mld zł;
  • Spółka wzmocniła drugą pozycję na rynku, z udziałem na poziomie 12,6%;
  • Sprzedaż na koniec 2017 roku wyniosła 3,2 mld zł.

Santander Consumer Bank w 2017 r.:

  • Wynik finansowy netto Grupy SCB – 645 mln zł (tj. o +35,2%)
  • należności kredytowe netto Grupy – 14,55 mld zł
  • Wzrost sprzedaż kredytów konsumenckich – o 9,1% r/r
  • Sprzedaż produktów finansujących rynek zakupu samochodów osobowych wzrosła o 64% w porównaniu do 2016 roku

Transition Technologies ogłasza wyniki za 2017 rok i plany na przyszłość

Grupa Kapitałowa Transition Technologies (GK TT) – lider IT w obszarze energii, gazu i przemysłu, podsumowuje wstępne wyniki za miniony rok i przedstawia optymistyczne prognozy na najbliższe miesiące.

Niezależnie od zawirowań na krajowym rynku informatycznym, Transition Technologies utrzymuje założony, silny trend wzrostowy. Spółki Grupy Kapitałowej TT osiągnęły w roku 2017 – zgodnie z wcześniejszymi prognozami – sprzedaż na poziomie 260 mln PLN. To
powyżej 35 proc. wzrostu sprzedaży w porównaniu do poprzedniego roku.

Przez cały ubiegły rok, spółka kontynuowała realizację kluczowych projektów w sektorze energetycznym i przemysłowym, notując dynamiczne zwiększanie sprzedaży w segmencie informatycznych usług outsourcingowych i Managed Services. Dynamicznie rozwijała się także działalność GK TT w Polsce, gdzie obecna sieć już 12 biur pozwala spółce efektywnie pozyskiwać nowych pracowników, sukcesywnie zwiększając obecny poziom zatrudnienia.

Na dość trudnym i wymagającym rynku usług informatycznych dla sektora przemysłowego Grupa Kapitałowa właściwie od początku swojego istnienia stale notuje wzrost przychodów. – GK TT stanowi kombinację firmy usługowej i produktowej o unikatowym portfolio. Cały czas rośniemy zarówno na bardzo dynamicznym rynku outsourcingowym, jak i sprzedając własne kompleksowe rozwiązania mówi Konrad Świrski Prezes Zarządu Transition Technologies S.A.

W 2018 roku Transition Technologies prognozuje sprzedaż w całej Grupie Kapitałowej na poziomie około 340 mln PLN (30 proc. wzrostu r/r), a także nowe inwestycje w biura zagraniczne. – Struktura naszej firmy i długoterminowe kontrakty dają możliwość dość precyzyjnego przewidywania przychodów. Na początku roku mamy już backlog zamówień na poziomie 65 proc. i optymistycznie patrzymy w przyszłość. Rok 2018 na pewno dalej będzie bardzo trudny dla polskich firm informatycznych, szczególnie opierających się na zamówieniach publicznych, jednak to paradoksalnie dodatkowy korzystny dla nas czynnik – dodaje Świrski. – Widzimy też wzrastającą konkurencję i presję na marże w outsourcingu. Jednakże w odróżnieniu od innych firm oferujemy kompleksowy model współpracy z partnerami, gdzie nie tylko dostarczamy pracowników, ale razem rozwijamy produkty i realizujemy wdrożenia. Ten model to rozwinięcie dotychczas znanego modelu współpracy Managed Services – w zupełnie nowy – Customer Centric Outsourcing.

Trzy strzały w bitcoina

To nie był dobry miesiąc dla bitcoina. Właściwe najgorszy od trzech lat. Najpopularniejsza kryptowaluta straciła w styczniu jedną czwartą wartości, przygnieciona ciężarem negatywnych informacji z ostatnich dni. Czy jednak spadki cen zapowiadają złe czasy dla kryptowalut? – pisze Bartosz Grejner, analityk rynkowy Cinkciarz.pl.

Od połowy grudnia cena bitcoina spadła o połowę, a w samych tylko ostatnich trzech dniach o 14 proc. [stan z 31 stycznia, godz. 11]. BTC balansuje przy granicy 10 tys. dolarów.

Na rynek kryptowalut padł cień po ogłoszeniu Facebooka o wprowadzeniu zakazu reklam promujących m.in. kryptowaluty i oferty publiczne kryptowalut tzw. ICO. Biorąc pod uwagę, że największy serwis społecznościowy na świecie ma ponad miliard użytkowników, istnieje obawa, że ograniczenie ekspozycji kryptowalut może przełożyć się na mniejszy popyt, co z kolei prawdopodobnie spowoduje istotne spowolnienie tempa wzrostu cen lub nawet spadki.

Po decyzji zarządców Facebooka, wczoraj “The Wall Street Journal” opisał, jak amerykański AriseBank przeprowadzał ICO, w którym firma chciała zebrać 1 mld dolarów. Niecałe dwa tygodnie temu (18 stycznia) AriseBank pochwalił się nawet w komunikacie prasowym, że zebrał już 600 mln dol. W rzeczywistości jednak mógł zebrać tylko 1,1 mln.

Na jaw wyszło również w ostatnich dniach, że Bitfinex, jedna z największych kryptogiełd, oraz Tether, firma tworząca kryptowalutę o tej samej nazwie, dostały wezwanie od CFTC (regulator m.in. kontraktów terminowych w USA) i toczy się przeciwko nim postępowanie. Jak informuje Bloomberg, oba te podmioty są powiązane, mają m.in. tego samego prezesa. Tether to “moneta”, która stała się niejako substytutem dla dolara na wielu tego typu giełdach i kupowano za nią m.in. bitcoiny. Jej kapitalizacja rynkowa wynosi obecnie ok. 2,2 mld dolarów i wg spółki jej “monety” w pełni poparte są rezerwami w dolarach. Problem w tym, że dziś nie ma na to dowodów, co może być również przedmiotem wspomnianego postępowania.

Choć przedstawione powyżej przypadki z ostatnich dni mogą negatywnie wpływać na cenę kryptowalut w krótkim okresie, w dłuższej perspektywie może skorzystać na tym cała branża oraz użytkownicy czy inwestorzy. Historie ku przestrodze przyczynią się do zwiększenia świadomości potencjalnych nabywców kryptowalut i sprawią, że będą oni ostrożniejsi w wyborze inwestycji.

Na rynku kryptowalut, podobnie jak w przyrodzie, może dochodzić teraz do naturalnej selekcji, a chwilowe spadki stają się jej przejawem. W rezultacie może to wyjść na dobre zarówno inwestującym w kryptowaluty, jak i firmom tworzącym narzędzia i usługi na nich bazujące.

Przemysł 4.0, PLM i PLM w chmurze: Pięć najważniejszych wyników badania IDC

Podczas forum 3DEXPERIENCE w Lipsku przedstawiono wyniki badania przeprowadzonego przez International Data Corporation (IDC) zatytułowanego „Następny etap transformacji cyfrowej w Niemczech: technologia PLM w chmurze kluczem do większej innowacyjności produktu i wydajności”.

Badanie zlecone przez Dassault Systèmes pokazuje, że rok 2017 był przełomowy w kontekście liczby wdrożeń technologii z zakresu Przemysłu 4.0 – w badaniu IDC z 2016 r., co szósta firma podawała, że ​​wdraża tego typu inicjatywy, teraz deklaruje to już co druga firma. Chodzi tu na przykład o większą integrację hali produkcyjnej, cyfrową ciągłość procesu tworzenia wartości dodanej lub nowe modele biznesowe oraz rozwój produktów Przemysłu 4.0. Według badania ten zwiększony poziom dojrzałości koncepcji Przemysłu 4.0 wynika z lepszej wymiany informacji – zarówno wewnątrz firmy, jak i z ekosystemem partnerów, dostawców i klientów. Pomimo to, 90 procent respondentów zgłasza, że ​​nadal zbyt wiele czasu poświęca na uzgodnienia z poszczególnymi działami, odpowiedzialnymi za różne etapy procesu produkcyjnego. Dzięki wdrożeniu platform zarządzania cyklem życia produktu możliwe jest utrzymanie przewagi konkurencyjnej, nawet jeśli pionierzy branży cyfrowej już wyprzedzili konkurencję. Według IDC „PLM w chmurze pełni przy tym rolę akceleratora innowacji w transformacji cyfrowej”.

  1. Realizacja projektów z zakresu Przemysłu 4.0 przebiega niezwykle szybko: Atmosfera przełomu pojawiła się, gdy widoczne stały się wielkie możliwości, jakie daje cyfryzacja, takie jak optymalizacja procesów i poprawa wydajności. Obecnie 86% respondentów zajmuje się Przemysłem 4.0. Przedsiębiorstwa dostrzegły, że technologie cyfrowe i dane nie tylko poprawiają ich wydajność operacyjną, ale również zwiększają innowacyjność całej organizacji. Podczas gdy w 2016 roku brakowało przykładów inicjatyw z zakresu Przemysłu 4.0, to w 2017 r. odnotowano trzykrotnie więcej wdrożonych tego typu projektów.
  1. Cyfrowa ciągłość dla transformacji cyfrowej: w porównaniu z rokiem 2016 znacznie rozszerzono użycie platform PLM. W efekcie znacząco wzrosła liczba działów z dostępem do wspólnej platformy danych: projektowanie 41%; rozwój 51%; przygotowanie produkcji 40%; produkcja 35%; utrzymanie ruchu/serwis 34%; marketing 36%. Cyfrowa ciągłość procesu tworzenia wartości dodanej jest ważną przesłanką pomyślnego wdrożenia – tylko w taki sposób mogą być, na przykład, szybko przenoszone doświadczenia z produkcji do rozwoju produktu lub wymagania materiałowe przekazywane automatycznie do łańcucha dostaw. Tu swoje zastosowanie mają właśnie platformy zarządzania cyklem życia produktu. Zalety takiego rozwiązania mówią same za siebie: silosy danych zostają otwarte, wszystkie istotne dane zbiegają się w jednym miejscu, zespoły mogą współpracować między działami i równolegle w wielu lokalizacjach, a partnerzy zewnętrzni, dostawcy i klienci mogą być łatwo w ten proces włączeni. Za rozwojem platform przemawia również inny wynik, mianowicie 32 % respondentów uważa, że ich firma traci wysokość obrotów
    z powodu złej współpracy między działami.
  2. PLM w chmurze siłą napędową: 56% badanych przedsiębiorstw korzysta z części usług PLM w chmurze. Również wśród pozostałych widać wysoką gotowość do wdrożenia tego typu rozwiązań. Wśród argumentów za wdrożeniem oprogramowania w środowisku chmury respondenci najczęściej wymieniali: niskie koszty (42%), szybkie wdrożenie (38%) i niską złożoność (34%). Początkowe obawy zmalały, ale powściągliwość niemieckich firm spowodowała 18-24 miesięczne opóźnienie
    w korzystaniu z rozwiązań PLM w chmurze – w porównaniu do amerykańskich przedsiębiorstw. Zostanie ono nadrobione, ale nie należy się spodziewać szybkiej rezygnacji z istniejącego oprogramowania PLM we własnym centrum obliczeniowym. IDC przewiduje, że w nadchodzących latach w wielu niemieckich firmach będzie realizowane mieszane, hybrydowe podejście do usług w chmurze i usług w modelu on-premise. Przy tym, 83% respondentów uważa za istotne, by w przyszłości dane PLM przechowywane w chmurze znajdowały się na terenie Niemiec.
  3. Szybkie wdrożenie decyduje o przyszłości: Przedsiębiorstwa powinny nadal przyspieszyć swoje działania w zakresie Przemysłu 4.0. W ciągu najbliższych kilku lat rozstrzygnie się, kto będzie zwycięzcą, a kto przegranym transformacji cyfrowej. Istniejące silosy danych na przestrzeni procesu tworzenia wartości dodanej muszą zostać ostatecznie otwarte, aby umożliwić owocną współpracę i innowacje. Ujednolicona platforma toruje ku temu drogę. Ponadto, przedsiębiorstwa powinny sprawdzić, z których funkcjonalności PLM lepiej korzystać w chmurze, a które zapewnić on-premise.
  4. PLM przekształca się w platformę innowacji produktu i wydajności: Jeśli platformy spełnią wymogi takie, jak: szybka współpraca; produkcja oparta na współpracy (zespołów inżynieryjnych, projektowych i produkcyjnych); holistyczne podejście do procesu produkcji; zintegrowane informacje jakościowe i serwisowe oraz szybsza reakcja na problemy jakościowe, to PLM przekształci się w platformę innowacji produktu. Będzie to miało wpływ na powodzenie innowacji w zakresie produktu, produkcji lub modelu biznesowego.

BU: Badanie przeprowadzone przez International Data Corporation (IDC) na zlecenie Dassault Systèmes wyraźnie pokazuje, że PLM w chmurze jest kolejnym etapem transformacji cyfrowej w Niemczech, której celem jest efektywne wdrożenie koncepcji Przemysłu 4.0.

* W październiku 2017 r. IDC przeprowadziło badania ankietowe wśród 100 niemieckich przedsiębiorstw z sektora produkcyjnego. Próba losowa była porównywalna z badaniami IDC dotyczącymi Przemysłu 4.0 z poprzednich lat, co umożliwiło zaprezentowanie zmian od 2014 roku.

Prawo autorskie: IDC White Paper „Die nächste Stufe der digitalen Transformation in Deutschland: Mit Cloud-PLM zu mehr Produktinnovation und Effizienz“, 2017

Uważaj. Szkodliwe aplikacje podszywają się pod popularne programy

Pobierając aplikację trzeba uważać. Szkodliwe aplikacje podszywają się pod popularne programy. By zwieść użytkowników, twórcy fałszywych aplikacji wykorzystują podobieństwo ikon i nazw.

Wiele fałszywych aplikacji jest dostępnych przez krótki czas, od kilku dni do kilku tygodni. Mimo to niektóre z nich potrafią osiągać nawet do kilkuset tysięcy pobrań. Sztuczką stosowaną przez nieuczciwych twórców jest generowanie bądź kupowanie pozytywnych ocen aplikacji. Wysoka ocena podnosi wiarygodność aplikacji w oczach potencjalnego użytkownika.

Jak działają fałszywe aplikacje?

Analitycy z firmy Fortinet sprawdzili trzy aplikacje podszywające się pod znany komunikator.

Pierwsza z nich miała przeźroczystą ikonę, przez co nie można było jej zobaczyć na liście aplikacji w smartfonie. Użytkownik mógł nawet nie mieć świadomości, że jest ona zainstalowana na jego urządzeniu. Program pozoruje pobieranie aktualizacji dla oficjalnej aplikacji. Aplikacja wykorzystuje bibliotekę o nazwie startapp.android.publish, by wyświetlać reklamy przy zmianie ekranu i ostatecznie nie pobiera żadnych danych. Twórca aplikacji najwyraźniej czerpie korzyści za każdą emisję reklamy.

Druga analizowana aplikacja działała w podobny sposób, wyświetlając natrętne reklamy oraz ekrany z linkami, za którymi mogło się kryć dużo groźniejsze oprogramowanie – np. potajemnie wykonujące zrzuty ekranu czy przechwytujące komunikację SMS.

Trzeci program różnił się od poprzednich tym, że rzeczywiście pobierał dane do pamięci urządzenia. Była to zmodyfikowana wersja komunikatora oferująca, przynajmniej według opisu, dodatkowe funkcje niedostępne w oficjalnej wersji aplikacji. Użytkownik otrzymywał nawet instrukcję instalacji aplikacji. Sama aplikacja nie wykazywała groźnego działania, ale również wyświetlała reklamy.

Na co uważać przy instalowaniu aplikacji?

Użytkownicy systemu Android muszą zachować czujność podczas pobierania aplikacji nawet z oficjalnych źródeł. Należy sprawdzać, czy nazwa i ikona aplikacji są dokładnie takie, jak należy. Nawet najmniejsze odstępstwo od oficjalnej identyfikacji powinno wzbudzić podejrzenie.

Warto zwrócić uwagę na liczbę instalacji oraz przejrzeć więcej niż kilka opinii użytkowników – nawet jeżeli większość ocen fałszywej aplikacji jest wygenerowanych, to często ci, którzy dali się nabrać, ostrzegają przed tym pozostałych.

Po zainstalowaniu aplikacji trzeba zawsze przyjrzeć się wymaganym przez nią uprawnieniom oraz być szczególnie ostrożnym wobec programów chcących pobierać pliki z nieznanych źródeł – radzi Robert Dąbrowski, szef zespołu inżynierów Fortinet.

Wyniki finansowe Ericsson za czwarty kwartał i cały rok 2017

  • Sprzedaż spadła o -12%. Sprzedaż skorygowana o porównywalne jednostki i waluty spadła o -7% r / r, zgodnie z oczekiwaniami częściowo z powodu niskiej sprzedaży LTE w Chinach.
  • Zgodnie z wcześniejszym komunikatem, dokonano odpisu aktywów dokonano, z ostatecznym wpływem -14,5 mld SEK. Ponadto rezerwy i korekty projektów klienta wyniosły -3,2 mld SEK. Koszty restrukturyzacji wyniosły -2,4 (-4,6) mld SEK.
  • Marża brutto wyniosła 21,0% (26,1%). Skorygowana marża brutto wzrosła do 29,9% (29,4%) dzięki wzroście marży brutto w sektorze Networks.
  • Marża brutto w sektorze Networks była stabilna w QoQ, dzieki większej sprzedaży oprogramowania i wzrostu marży sprzętu. Sukces 5G-ready portfolio był kontynuowany z kilkoma nowymi kontraktami.
  • Zysk z działalności operacyjnej wyniósł -19,8 mld SEK (-0,3). Skorygowany zysk operacyjny spadł do 0,4 (4,4) mld SEK ze względu na niższą sprzedaż i wyższe koszty operacyjne. Wyższa amortyzacja niż kapitalizacja kosztów rozwoju i wyższe uznanie niż odroczenie kosztów sprzętu miały negatywny wpływ -1,4 (0,8) mld SEK.
  • Przepływy pieniężne z działalności operacyjnej wyniosły 11,2 mld SEK (19,4). Wolne środki pieniężne wyniosły 10,1 mld SEK (14,3).

KLUCZOWE INFORMACJE (PEŁNY ROK 2017)

  • ZaraportowanA sprzedaż spadła o -10%, spadek dotyczy wszystkich segmentów. Sprzedaż skorygowana o porównywalne jednostki i waluty spadła o -10%.
  • Przychody z licencjonowania IPR wyniosły 7,9 SEK (10,0). Podstawą obecnego portfolio kontraktów licencyjnych na IPR jest około 7 mld SEK.
  • Zysk z działalności operacyjnej spadł do -38,1 mld SEK (6,3), głównie z powodu odpisów aktualizujących wartość aktywów oraz rezerw i dostosowań projektów klientów.
  • Przepływy pieniężne z działalności operacyjnej wyniosły 9,6 mld SEK (14,0). Wolne środki pieniężne wyniosły 5,1 mld SEK (0,3). Stan środków pieniężnych netto na koniec roku wyniósł 34,7 mld SEK (31,2).

Zarząd zaproponuje dywidendę za rok 2017 w wysokości 1,00 SEK (1,00) za akcję.

SEK (w miliardach) Q4
2017
Q4
2016
Zmiana (RDR) Q3 2017 Zmiana (RDR) Pełny rok 2017 Pełny rok 2016
sprzedaż netto 57.2 65.2 -12% 47.8 20% 201.3 222.6
Sprzedaż netto dla porównywanych jednostek -7% 17% -10% -10%
Marża brutto 21.0% 26.1% 25.4% 22.1% 29.8%
Zysk operacyjny -19.8 -0.3 -4.8 -38.1 6.3
Marża operacyjna -34.5% -0.4% -10.0% -18.9% 2.8%
Zysk netto -18.9 -1.6 -4.3 -35.1 1.9
Zysk rozwodniony na SEK -5.68 -0.48 -1.34 -10.61 0.52
EPS (non-IFRS), SEK -1.19 0.62 -0.55 116% -3.99 2.66
Cash flow z działalności operacyjnej 11.2 19.4 -43% 0.0 9.6 14.0
Przypływy pieniężne netto na koniec okresu 34.7 31.2 11% 24.1 44% 34.7 31.2

Jak dobierać nowych pracowników do starego zespołu

„Największą pułapką, w jaką wpadają pracodawcy to fakt, że umniejszają wpływ, jaki na zespół ma nowa osoba przyjęta do pracy. Nowy pracownik może taki zespół wzmocnić, ale i sprawić, że dział zacznie się rozpadać” – mówi Joanna Żukowska, ekspertka serwisu rekrutacyjnego MonsterPolska.pl.  

Jak więc powinna wyglądać rekrutacja, która prześwietli „nowego”?

Przypadek 1.

Trzydziestoosobowa firma w Warszawie. W styczniu 2017 roku przyjęto do pracy młodego specjalistę z pokolenia Z, który miał wprowadzić markę do mediów społecznościowych. Już po pierwszym tygodniu współczująco komentował zachowanie kolegów z działu, którym zdarzało się zostawać po godzinach.

Był zszokowany, gdy dowiedział się, że niektórzy latami pracują bez podwyżki. Podważał też zalety oferowane przez pracodawcę takie, jak etat i ubezpieczenie. Argumentował, że „etat nic nie daje”, a „ubezpieczyć się można dobrowolnie”. Sam był zatrudniony tylko do konkretnego zadania, bo dorabiał także w innych firmach. Po miesiącu pracy, do krytyki dołączył chwalenie się dobrze płatnymi zleceniami u innych pracodawców. Często podejmował temat walki o podwyżki i prawa pracownicze.

W zespole, który miał stabilną pracę, na czas wypłacane pensje i dobrą atmosferę, zaczęły budzić się marzenia o nowych wyzwaniach i wyższych zarobkach, co doprowadzało do coraz bardziej napiętej atmosfery. W końcu zespół zażądał od szefostwa lepszej organizacji pracy i systemu motywacyjnego. Oczekiwania finansowe pracowników przerosły możliwości pracodawcy, więc jeden z wieloletnich pracowników złożył wypowiedzenie, kilka osób rozpoczęło poszukiwania nowej pracy.

Szefostwo dopiero po ośmiu miesiącach dowiedziało się, że sprawcą zamieszania jest pracownik z pokolenia Z, który coraz głośniej wygłaszał swoje poglądy. Firma zakończyła z nim współpracę i zaczęła odbudowywać atmosferę. Jednym z elementów odbudowy zaufania pracowników były pierwszy raz wypłacone premie świąteczne.

Rekrutacja

W opisywanym przypadku jednym z głównych problemów był brak szczerej rozmowy pomiędzy pracownikiem z pokolenia Z a pracodawcą. Szefowi firmy tak zależało na zaistnieniu marki w serwisach społecznościowych, że skupił się jedynie na kompetencjach zawodowych pracownika. Rekrutacja trwała kwadrans. Nie przeprowadził testów, czy młoda osoba z pokolenia Z odnajdzie się w firmie o średniej wielkości, wśród pracowników z pokolenia X i Y. Nie było także rozmowy na temat obowiązującej kultury pracy, ani planach zawodowych młodego człowieka. W tym przypadku nowa osoba dostała bardzo duży kredyt zaufania, którego nadużyła.

„Podczas prawidłowo przeprowadzonego procesu rekrutacyjnego należałoby tak młodej osobie zaproponować np. miesiąc próbny i w tym czasie dokładnie się przyglądać jej pracy oraz postawie wobec firmy” – radzi Żukowska z MonsterPolska.pl.

Przypadek 2.

Duża korporacja doradcza. Do kilkunastoosobowego zespołu w połowie 2017 roku dołączył analityk. Był to znajomy osoby pracującej już w dziale. Dość szybko okazało się, że nowy pracownik wraz z kolegą zaczęli działać we dwóch. Zagarniali najciekawsze projekty, nie znali zasad fair play, grali na siebie. Być może sytuacja rozwinęłaby się niekorzystnie dla zespołu, ale dołączyła do niego nowa menadżerka, która momentalnie zauważyła tworzącą się frakcję.

Osoba ze świeżym spojrzeniem, której zależało na dobrej współpracy wszystkich członków zespołu, ale też z imponującym doświadczeniem zawodowym, bardzo szybko stała się dla członków działu autorytetem. Nowa menadżerka rozpisała precyzyjnie zakres pracy osób w dziale. Ceniła współpracę i ją premiowała, dzięki czemu zastopowała rozłam i wygórowane ambicje niektórych członków zespołu.

Rekrutacja

System poleceń jest coraz bardziej popularny w polskich firmach. Sam w sobie jest pomocny, zwłaszcza w momencie, gdy rekrutacja dotyczy osób na stanowiska specjalistyczne. Rekrutując jednak tym systemem, nie należy zapominać o przeprowadzeniu rozmowy kwalifikacyjnej. Nie warto stosować taryfy ulgowej podczas weryfikacji kandydata (co się zdarza) tylko dlatego, że jest on z polecenia.

„Nowy kandydat, także z polecenia, musi pasować do organizacji, mieć podobne cele i sposób pracy. W momencie wątpliwości co do kandydatury warto posiłkować się listami referencyjnymi” – dodaje Żukowska.

Przypadek 3.

Alina jest asystentką działu od trzech miesięcy. Zbiera doskonałe recenzje od współpracowników, którzy już nazywają ją „pozytywnym duchem biura”. Wspiera dobrym słowem, jest pomocna, nie odkłada zadań „na już”. Sama Alina docenia w firmie wszystko – zarobki, umowę i przyjemną atmosferę pracy. Podoba jej się także nowoczesne biuro.

Rekrutacja

Proces rekrutacyjny Aliny trwał prawie trzy miesiące i pokazał, w jaki sposób powinno dobierać się nowe osoby do istniejących zespołów. Na początku, w odpowiedzi na ogłoszenie w serwisie internetowym, Alina wysłała CV. Z kilkunastoma osobami trafiła do kolejnego etapu – musiała wraz z zespołem wymyślić niebanalny pomysł na promocję firmy i przedstawić ją przed potencjalnymi kolegami z działu. Stres był podwójny, bo podobną prezentację przygotowywał drugi zespół złożony z kandydatów do pracy. Kiedy jej zespół wygrał, rozpoczęły się rozmowy kwalifikacyjne – były dwie, z różnymi osobami w firmie. Wielostopniowa rekrutacja zakończyła się dla Aliny wymarzonym etatem.

Na lojalną postawę Aliny wobec nowej firmy i zespołu wpłynęły dwa czynniki. Jednym okazała się rekrutacja. Alina przyznaje, że docenia pracę, bo ją wywalczyła. Z drugiej strony Alina długo szukała firmy z odpowiednią pozycją na rynku. Kiedy więc ją znalazła – doceniła.

„Niezależnie od sposobu rekrutacji – ekspresowego z polecenia, czy wieloetapowego z ogłoszenia – należy bacznie obserwować nowego pracownika i to, w jaki sposób wpływa na zespół. Pamiętajmy, że może on być cennym wzmocnieniem dla zespołu, ale i sprawić, że dział zacznie się rozłamywać” – podsumowuje ekspertka MonsterPolska.pl.