Polska żywność bezpieczniejsza. Polacy jednak coraz mniej na nią wydają

0

CEO Magazyn Polska

Polska zajęła 26. miejsce w Światowym Indeksie Bezpieczeństwa Żywnościowego. Liderem rankingu okazały się Stany Zjednoczony, Austria, NorwegiaFinlandia. Polska w porównaniu z tymi krajami wciąż wypada słabo pod względem wydatków na badania i rozwój w rolnictwie. Tegoroczny indeks pokazuje, że zmniejszają się różnice między krajami bogatymi i biednymi w zakresie bezpieczeństwa żywnościowego. 

W dalszym ciągu kraje rozwinięte dominują – mają wysoki wskaźnik bezpieczeństwa żywnościowego. Po raz trzeci na pierwszym miejscu znalazły się Stany Zjednoczone. Co ciekawe, na drugim miejscu po raz pierwszy znalazła się Austria, a na miejscu trzecim ex aequo NorwegiaFinlandia. Tak że dominują kraje europejskie i giganci światowi, natomiast najniższy wskaźnik mają kraje subsaharyjskie, zdecydowanie poniżej średniej dla 109 krajów – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Piotr Gill, dyrektor generalny DuPont Polska

Stany Zjednoczone uzyskały w ogólnym rankingu 89,3 pkt na 100 możliwych. Spośród trzech subindeksów (dostępność, osiągalność cenowa, jakość i bezpieczeństwo) najlepiej oceniono ceny żywności w USA (94,8 pkt). Największa gospodarka świata dobrze wypadła także w pozostałych subindeksach, w każdym z nich uzyskując lepsze wyniki od będącej na drugim miejscu Austrii.
 
Na przeciwległym biegunie znalazły się nisko rozwinięte państwa z Afryki Subsaharyjskiej. Najniższą pozycję w Światowym Indeksie Bezpieczeństwa Żywnościowego w 2014 r. zajęły: Demokratyczna Republika Konga (24,8 pkt), Czad (25,5 pkt) i Madagaskar (27,2 pkt). Pozytywną wiadomością jest to, że średnie bezpieczeństwo żywnościowe na świecie wzrosło. Uśredniona wartość indeksu dla 109 badanych krajów wyniosła w 2014 r. 56,1 pkt.

Według autorów raportu państwa rozwijające się zmniejszają lukę w bezpieczeństwie żywnościowym w porównaniu z rozwiniętymi gospodarkami. Przykładem są Uganda i Togo, które zanotowały najwyższy wzrost indeksu w 2014 r. (odpowiednio +5,8 pkt oraz +5,2 pkt). Poprawa w dostępie do żywności oraz wzrost jej jakości pozwoliły w ubiegłym roku obniżyć liczbę głodujących i chronicznie niedożywionych z 868 mln do 842 mln osób – wynika z danych FAO (Organizacja ONZ ds. Wyżywienia i Rolnictwa).

Podobnie jak w krajach rozwijających się wzrost indeksu w Polsce wynikał w sporej części ze wzrostu PKB na osobę oraz spadku udziału wydatków na żywność w relacji do całkowitych wydatków konsumentów. Mimo wyraźnego wzrostu w porównaniu z indeksem z 2013 r. pozycja Polski w rankingu nie zmieniła się.

Na 109 krajów Polska jest sklasyfikowana na 26. miejscu ze światowym indeksem na poziomie 72,7 pkt. To jest wzrost w stosunku do roku ubiegłego o 1,8 pkt. Polska zanotowała duży wzrost, jeżeli chodzi o osiągalność cenową, ponieważ wyniósł on 4,6 pkt. Miał on miejsce głównie z tytułu zmniejszonego udziału wydatków na żywność w budżetach domowych – ocenia Gill.

Czytaj również:  Wyborcy – TAK! Biznes – NIE! Pierwsze obietnice wyborcze

W subindeksie osiągalności cenowej dla Polski najniżej oceniono wartość PKB na osobę (31 pkt), z kolei maksymalne oceny 100 pkt zyskały takie czynniki, jak programy bezpieczeństwa żywnościowego oraz dostęp do finansowania dla rolników. Dzięki temu subindeks osiągalności cenowej w Polsce wyniósł 78,6 pkt, a więc znacznie wyżej od subindeksów dostępności (66,3 pkt) oraz jakości i bezpieczeństwa (75,5 pkt).

Od trzech lat najsłabszym punktem w ocenie Polski są nakłady państwa na badania i rozwój w rolnictwie. Polska jest oceniona w tym aspekcie na 12,5 pkt, więc jest to poniżej średniej. Niskie nakłady na ten cel to jednak problem nie tylko Polski, lecz także całego świata. Istnieją jednak szanse na poprawę – uważa dyrektor generalny DuPont Polska.

Innymi obszarami, gdzie istnieje relatywnie duża możliwość poprawy, jest korupcja (50 pkt), dostępność mikroelementów (51,6 pkt) oraz infrastruktura rolnicza (60,2 pkt). Polska powinna także zwrócić uwagę na wahania w wielkości produkcji rolniczej (63 pkt), które mogą silnie oddziaływać na ceny. 

W przypadku wydatków na B+R w rolnictwie duże znaczenie mają także nakłady w sektorze prywatnym. Przykładem jest DuPont, który 60 proc. swoich wydatków na B+R przeznacza na sektor rolno-spożywczy.

To są pieniądze, które są przeznaczane na hodowle nowych mieszańców, ponieważ częścią naszego biznesu jest spółka DuPont Pioneer, która zajmuje się hodowlą, a następnie sprzedażą nasion. Te pieniądze inwestowane są również w badanie i rozwój nowych środków ochrony roślin, takich jak fungicydy, herbicydy czy insektycydy, a więc tych, które służą zwalczaniu chorób, szkodników, chwastów, co wpływa na zwiększenie plonów, a tym samym większą produkcję żywności – mówi Piotr Gill.

Światowy Indeks Bezpieczeństwa Żywnościowego powstaje we współpracy firmy DuPont oraz brytyjskiej firmy Intelligence Business Unit. Najnowsza edycja w 2014 r. objęła 109 państw, w których zbadano 28 zmiennych ilościowych i jakościowych, opisujących bezpieczeństwo żywnościowe.