Polski rynek sztuki najsilniejszy w regionie. W ciągu roku urósł o 25 proc.

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online

Polski rynek sztuki rośnie najszybciej w Europie Środkowo-Wschodniej. Wartość sprzedanych w ubiegłym roku dzieł była o jedną czwartą większa niż w 2011 roku. Całkowita wartość dzieł i obrazów sprzedanych na aukcjach w ciągu ostatnich 20 lat (1991-2011) wyniosła 500 mln zł. Centralną rolę w sprzedaży aukcyjnej odgrywa Warszawa, choć znaczące galerie istnieją także w Krakowie, Katowicach i Łodzi. Według raportu Instytutu Skate’s Art Market Research sporządzonego przy współpracy z analitykami Domu Aukcyjnego Abbey House w 2012 r. polskie domy aukcyjne zawarły rekordową liczbę 6,5 tys. transakcji.

Wartość wylicytowanych dzieł w Polsce w 2012 r. wyniosła 61 mln złotych, co stanowi wzrost o 13-14 mln zł, a więc ok. 25 proc. w porównaniu z 2011 rokiem.

– Takich wzrostów życzyłaby sobie większość sąsiednich krajów – mówi Agencji Informacyjnej Newseria prezes Domu Aukcyjnego Abbey House Jakub Kokoszka. – Tempo, w którym rośniemy jest bezprecedensowe w tym momencie. Oczy Czechów, Węgrów, nawet Niemców są zwrócone na nas. To jest rzeczywiście duże osiągnięcie.

Chociaż trudna sytuacja gospodarcza nie omija wielu polskich gospodarstw domowych, to rośnie też ilość osób zamożnych. Według raportu KPMG do 2020 roku będzie już milion takich osób. To może oznaczać, że rynek sztuki będzie się prężnie rozwijał również w kolejnych latach.

Nie bez znaczenia jest też wartość finansowa sztuki. Średnia roczna stopa zwrotu dzieł sprzedawanych powtórnie na aukcjach w Polsce między 1989 a 2012 rokiem to 25,7 proc. Dla porównania wskaźnik WIG 20 osiągnął w tym okresie wzrost 8,7 proc., a fundusze rynku pieniężnego i obligacje zanotowały stopę zwrotu w wysokości 7,3 proc.

– Im gorzej będzie na rynku kapitałowym, tym lepiej będzie na rynku sztuki – twierdzi prezes Abbey House S.A. – Kolejne decyzje RPP o obniżaniu stóp procentowych, a w konsekwencji oprocentowania depozytów, sprawiają, że ludzie decydują się na inne lokowanie aktywów. Więc mamy połączenie z jednej strony coraz niższych stóp zwrotu, które w przypadku rynku dzieł sztuki są stymulujące do rozwoju, a z drugiej strony z tendencją do poszukiwania dywersyfikacji i bezpieczeństwa inwestycji.

Współcześni artyści coraz chętniej kupowani

Według raportu Skate’s Art Market Research wartość pieniężna sprzedanych obrazów Starych Mistrzów stanowi dwie trzecie ogólnopolskiego rynku. Jednak w ilości sprzedawanych dzieł miejsce Starych Mistrzów zajmują młodzi twórcy. Przed 2000 rokiem obrazy starych twórców stanowiły 90 proc. ilości sprzedanych obiektów. W 2012 roku wysokość ta zmniejszyła się do 25 proc. To oznacza, że średnia cena sprzedanego dzieła znaczącą spadła, ale rośnie za to wolumen zakupów. W 2012 roku polskie domy aukcyjne dokonały 6 399 transakcji, a więc ponad tysiąc więcej niż w 2011 roku i aż o ponad trzy tysiące więcej przed pięcioma laty.

– Około 80 proc. rynku w tej chwili stanowią prace do 20 tys. złotych, jeśli patrzymy na sztukę współczesną i sztukę młodą. Natomiast, jeśli mówimy o sztuce dawnej, to około 60-70 proc. rynku to prace do 50 tysięcy złotych – wyjaśnia Jakub Kokoszka.

92 proc. skutecznie licytowanych obiektów to malarstwo i rysunek, a pozostałą część stanowią m.in. rzeźby, fotografie, rzemiosło artystyczne czy biżuteria.

Polski artyści zyskują popularność w świecie

Rynek polski mimo dynamicznego wzrostu nie może konkurować z najbogatszymi krajami świata. Choć liczba zamożnych osób rośnie, to brakuje potentatów finansowych, którzy mogliby np. otwierać prywatne muzea i galerie, a tym samym kupować masowo dzieła sztuki.

– Jest nam bardzo daleko do reszty natomiast tempo, w którym gonimy świat jest duże – mówi prezes Domu Aukcyjnego Abbey House.

Możemy być też dumni z polskich artystów, których prace są coraz chętniej kupowane. Zdaniem prezesa, wartość sprzedawanych polskich dzieł to kilkanaście milionów dolarów rocznie.

– Mowa tu choćby o Henryku Siemiradzkim, którego praca została sprzedana w 2000 roku za 2,14 mln złotych zagranicą. Prace Romana Opałki czy Tamary Łempickiej oscylują w okolicach miliona dolarów i więcej – mówi Jakub Kokoszka.

Autor/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

Polecane

Wiadomości

Firmy chcą większej obecności w biurach. Frekwencja zaczyna rosnąć

Praca hybrydowa utrzymuje się jako jeden ze standardowych warunków...

Koniunktura gospodarcza w maju 2026 r. Większość sektorów poprawia nastroje, ale przemysł pozostaje pod presją

Majowe dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują umiarkowaną poprawę nastrojów...

Nowa mapa biznesu: wygrają miasta z energią, talentami i infrastrukturą dla AI

Sztuczna inteligencja, ograniczenia w dostępie do energii oraz zmiany...

Czym jest akredytacja – najważniejsze informacje

Akredytacja to pojęcie, które w kontekście przemysłu i bezpieczeństwa...

Sztuczna inteligencja wymaga nowego sposobu zarządzania firmą

Już ponad dwie trzecie badanych firm przyznaje, że skuteczne...

Firmy mają strategie AI, ale rzadko widzą zwrot z inwestycji. Nowy raport KPMG pokazuje skalę problemu

Niemal wszystkie badane przez KPMG organizacje na świecie posiadają...

GUS: produkcja usług w lutym 2026 wyższa o 7% r/r

Produkcja usług w lutym wzrosła o 7 proc. r/r....
Coś dla Ciebie

Wybrane kategorie